-
Posts
7007 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by jostel5
-
Kiniu,ja przecież jestem po dwóch sterylkach!:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Kaftanik-absolutnie tak,aż do zdjęcia szwów ! Mała nie musi przez cały czas w nim chodzić ,ale na noc ,no i na czas,kiedy ewentualnie jest sama -powinna go nosić! Chodzi tu głównie o to, by przedwcześnie nie pozbyła się szwów ,bo wszystko musi się pięknie zagoić! Idę do Obserwatora...:lol:
-
Depresja i brak oka równa się dożywocie ? Mailo ma domek :).
jostel5 replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Normalnie-Prosiutek! :) Strasznie jest śmieszny ,a na pierwszym zdjęciu wyglada jak pluszowa maskotka :) -
Jest ekipa (no,część ekipy ;) ),jest... Melduję wszystkim,że Ludzia i Haszczak poszły do domków :)! Wydawało się,że również ruda jamnisia znalazła dobry domek,ale...uciekła stamtąd :shake: i wszyscy z Białej (związani ze schroniskiem) jej szukają...Oby tylko nic się suczynce nie stało! Mała jest malutka i delikatna...:placz:
-
Chudziuteńka bokserka Hajfa teraz zwana Megi ma swój nowy domek :)
jostel5 replied to Wega123's topic in Już w nowym domu
Jaka ona jest straszliwie,porażająco smutna! W oczach ma tylko rozpacz :( ! Niech ktoś ją z tego schronu zabierze ,niech Pani,która miała zadzwonić,się odezwie! -
Przelałam dzisiaj pieniążek dla Trini.:)
- 317 replies
-
- adopcja bokserów
- boksery
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Czarny Potwór,Torpeda,Terrorysta-te wszystkie czułe :) przydomki Fifulca kreują go na bohatera mrożącego krew w żyłach horroru albo jakiegoś innego dzieła z gatunku "Uwaga!Sensacja!". A jest to po prostu 8-kilogramowy,czarny,kudłaty dziadunio z krzywym kręgosłupem,mlecznymi ślepkami ,kicający po trawce jak zwichnięty zajączek ;) . A poza tym -kocha Elmirkę i Jej TZ-ta całym psim serduszkiem i chce im to tym swoim nieustannym jazgotem udowodnić! I niech sobie jazgocze!:)
-
Barney w Lubartowie,dt zamienił się w ds!!
jostel5 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Zdjęcia są cuuudne i bardzo profesjonalne! :) Psidło prezentuje się na nich jak rasowy model -jego fotki możesz wysłać wprost do "Mojego psa" i korekt by pewnie żadnych nie było:) Kiedy tak na Arnisia patrzę,to się rozczulam do łez ,bo psiak naprawdę trafił do najlepszego domu i widać,że on też tak myśli...Spójrzcie tylko na to zmarszczone czółko,kiedy Arni kombinuje...:) -
Trzymam kciuki za szybki powrót Lusi do zdrowia,no i za to ,byście obie z Mamą nie bardzo się całą sytuacją stresowały...:) Suczynka wygląda rozczulająco w tym body... A co właściwie malutkiej było? Napisałaś wcześniej,że wet podejrzewał jakieś zapalenie bądź początek ropomacicza...Byłyście z Lusią w Kąkolewnicy?
-
Depresja i brak oka równa się dożywocie ? Mailo ma domek :).
jostel5 replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
[INDENT]Paju,nie poddawaj się i uwierz,że wszystko dobrze się skończy-jesteś młodziutką osobą,masz silny organizm, BĘDZIE DOBRZE! :smile: Z Mailo radzisz sobie znakomicie! Nigdy nawet przez myśl mi nie przeszło,że ten psiak będzie spał w łóżku i sam przychodził po mizianki! :smile: Myślę też,że Dogo07 ma rację-ktoś musiał go kiedyś bardzo,bardzo skrzywdzić.Brak oczka,zębów,zdeformowana warga (wszystko z jednej strony mordki)-to chyba nie jest przypadek...:-( Aha,mam jeszcze prośbę...Paju,czy mogłabyś sprawdzić,jak spływają deklaracje na naszego Prosiutka i ile chłopak ma aktualnie w skarpecie...? Elmirze też trzeba by przelać 135 zł,które Jej wisimy za transport psiaka...Mogłabyś? [/INDENT] -
Barney w Lubartowie,dt zamienił się w ds!!
jostel5 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Hanuś,jaki masz śliczny awatarek! Jakiś boksio czy cóś...?;) -
No,trzeba! Tofik,myślę,zboczeńcem nie jest :) .Z tego ,co piszesz wynika,że zachowuje się jak rasowy FACET ,który widzi przepiękną dziewczynę i zamierza[U] bliżej[/U] ją poznać...:) Wiadomo,czym to się może skończyć ,dlatego musisz Tofika szybko pod nóż (dobrze mu to zrobi na przyszłość ) albo na 3 tygodnie do siostry ( o ile jej panny nie zamierzają się rozmnażać)....
-
Jestem pewna na 100% ,że Fifi NIGDZIE nie będzie tak zaopiekowany i tak szczęśliwy jak u Ciebie!Masz kawał serducha dla staruszków (i nie tylko :)) ,więc jestem o Fifka spokojna.Myślę też,że nie potrzebujesz zgody na swoje działania czy też potwierdzenia ze strony darczyńców ,jeśli zauważysz ,że psu potrzebna jest pomoc lekarza.No bo ,kto z nas wie,czego mu w danej chwili potrzeba? Ty go znasz,obserwujesz na co dzień ,wiesz ,co mu dolega.Najważniejsza w tym wszystkim jest wrażliwość na cierpienie psiaka i zdrowy rozsądek.Na szczęście jedno i drugie masz w posiadaniu :)