Jump to content
Dogomania

jostel5

Members
  • Posts

    7007
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jostel5

  1. Bezik-w schronie stosunkowo niedługo,ma ok 2-3 lat.Kiedyś kochał dzieci,był wesoły ,teraz-odbudowuje swoją wiarę w człowieka,je z ręki,bardzo cieszy się na każdy spacerek. Z suniami-dobrze się dogaduje. Latem miał beżową sierść,a kiedy nastała jesień-lekko zbrązowiał...:) Jest śliczny,choć sierściucha domaga się na gwałt reaktywacji (bo na razie-nie jest szczególnie piękna,chociaż-obiektywnie-JEST piękna...:))
  2. Bialskie kudłaczki i szorściaczki... Najpierw Bursztynka-śliczna,młoda (2 l.),niestety,boi się jeszcze wyjść z boksu...A poza tym powinna być chyba w domu bez innej suni.Z psem się dogada.Wobec ludzi-przyjazna,lubi mizianki.Dosyć duża,ma bardzo ciekawe umaszczenie i bursztynowe oczy...
  3. Ciągle,cholernik,kłapie...? Niedobrze...
  4. O,mój Boże! Przerażające zdjęcie!Dobrze,że sunia jest wreszcie bezpieczna!
  5. Otóż to!:) A lubisz Mailusia ?
  6. :evil_lol::evil_lol:Gupia!:evil_lol::evil_lol: [B]Chyba[/B] Was kocha??? To Ty wątpiłaś choć przez chwilę w jego miłość??? Wy jesteście dla niego całym światem,wszystkim,co ma i czego pragnie!:) Kapsel napisałaby Ci,że to typowo[B] boksiowe[/B] zachowanie,ja uważam,że typowo [B]psiowe...[/B];)
  7. No właśnie myślałam o tym przyśpieniu...[B]Marpaw[/B],odezwij się,co Ty na to...?
  8. [quote name='kinga_kinga7']Dzisiaj została podpisana [B]umowa adopcyjna z nową Panią Lusi-Kasią[/B]!! I Lusia już [B]dzisiaj mnie opuszcza i jedzie do Lublina[/B][/QUOTE] Już dzisiaj??? Cieszę się i ...trochę mi smutno.W sumie chyba Ciebie mi,Kingusiu,szkoda,bo pewnie przeżywasz rozstanie z Lusią...Z tego,co mi wiadomo,Twoja mama-też...Trzymajcie się dziewczyny-Lusiu,Kingusiu,Danusiu i ...Kasiu! :)
  9. Jestem,jestem,cały czas tu zaglądam i martwię się o ten domek najlepszy dla Mailo.Pokazuj go,Paju ,dobrym ludziom i nie daj byle gdzie... Bardzo Cię o to proszę!:)
  10. No właśnie-15 kg,to nie 60... Ale mam lęki okrutne! Pan Marek ze schronu-też.Boimy się o Kreskę..Żeby jej tylko bardziej nie skrzywdzić! Do Jamora napiszę.
  11. Dogo07,Andzike zna Sarunię,już ją reklamuje,bywa też często na jej wątku...Myślę,że Sarence przed zimą pisany jest dom-cały czas o tym myślę.A myśleć podobno trzeba pozytywnie i WIZUALIZOWAĆ to,czego się chce.Więc wizualizuję...:)
  12. Kreska teoretycznie ma jechać do dt w ten weekend,jednak p.Marek (kierownik schroniska) boi się,że w jej stanie psychicznym będzie to bardzo,bardzo,trudne...Na razie w schronie pracują nad tym ,by Kreskę trochę "oswoić" z człowiekiem.Tak jak napisałam wcześniej-suńka jest przerażona,chowa się,kuli,nie chce wyjść z budy.Pan Marek martwi się,że Kreskę trzeba będzie zabierać z boksu siłą,bo dobrowolnie to ona stamtąd nie wyjdzie.Psica waży 60 kilogramów,kładzie się,rozpłaszcza wręcz,kiedy przypina jej się smycz... Poproszę Qeram o kontakt telefoniczny z p.Markiem ze schroniska,może on ma jakiś sposób na zminimalizowanie lęków sunieczki... Nie wiem,co robić...Nie chciałabym ,by trauma Kreski się powiększyła... Jeśli zaś chodzi o karmę-na razie wciąż mamy trochę mało pieniędzy,ale na początek sunia dostanie "wyprawkę' ze schronu ,a ponadto [B]LucySxy[/B] też zaoferowała pomoc rzeczową...[B]Lucy[/B],zamów może tę karmę ,o której pisałaś .Myślę,że trzeba ją będzie wysłać na adres Qeram. Słyszałam,że psiakom to żarełko bardzo smakuje,myślę więc,że Kreska nie będzie wybredna. [B]Malwi[/B],myślisz o karmie od Jamora?
  13. [quote name='Andzike']Dziewczyny, banitka Madallena wybiera się w weekend do Białej Podlaskiej do schroniska i nie zamierza wychodzić z pustymi rękami ... Macie jakieś małe kudłaczki - najlepiej w typie Sziszy z tego wątku - nadal mam po niej chętne domki, więc mogłabym wziąć coś na DT :) Andzike, ZATKAŁO MNIE po lekturze Twojego postu:) i szczęściu swojemu nie wierzę!Jakie Dobre Anioły Cię tu do nas przysłały? Jak dobrze,że przysłały...!:) Za ok .godzinę zacznę wklejać zdjęcia,muszę zobaczyć,co mam w archiwum...;)
  14. Przyszłam sobie "po śladzie" od Andzike i jestem zachwycona!!!:) Sziszą i Julką oczywiście ;),ale też i tym,że tak EFEKTYWNIE ;) i z wielką miłością działacie,a psiaki tak szybko idą do domków stałych! Poza tym jestem przeszczęśliwa,że Andzike jakimś cudem dostrzegła bialski schron i chce nam pomóc! Zaraz zabieram się za wklejanie na naszym wątku fotek psiaków z B.P. TAKIEJ WSPANIAŁEJ WSPÓŁPRACY NIE MOŻNA ZAPRZEPAŚCIĆ!:)
  15. Sara po poniedziałkowym spacerku po raz pierwszy nie chciała wrócić do kojca!Zaparła się czterema łapkami i-nic! Trochę z nią walczyłam,bo bałam się,że z kojca wymkną się jej współlokatorki,na co miały wielką ochotę! w końcu jeden z pracowników schronu wziął Niunię na ręce i wniósł ją do środka! A ona,biedna,tak się roztrzęsła....:( Weszła do budy i znowu musiałam ją prosić,by mi się pokazała.Kurczę,tak mi jej szkoda!
  16. [IMG]http://img704.imageshack.us/img704/1114/img9221resize.jpg[/IMG] Żabula mała znalazła dom.I dobrze by było,by maluch nigdy już nie musiał przypominać sobie "smaku" schronu!
  17. Przyszłam,bo wstrząsnął mną bannerek sleepingbyday... Psinka bardzo biedna i strasznie żałuję,że na razie nie mogę pomóc finansowo...Ale będę pamiętać i przy jakimś lekkim luzie finansowym,trochę nieboraka wspomogę.
  18. Bez śledziony pies może żyć (człowiek zresztą też),więc nie martwcie się przedwcześnie.Wiadomo,niedobre wyniki budzą grozę,ale Tofik nie miał łatwo i w sumie można było założyć,że może nie być dobrze! Przenoszę swoją deklarację stałą (10 zł ,bo tyle tylko mogę )od Szczylka (który znalazł domek) do Tofika.Jednorazowo też coś dorzucę. Poproszę o numer konta.Trzymajcie się,będzie dobrze.
  19. Ooooo,jakie tu wieści!:multi::multi::multi: Bardzo się cieszę,bardzo:loveu: i życzę Niuni ślicznej samych pięknych dni!:) Mantis,a Ty się trzymaj! Tyle jest wokół biedaków,którym możesz pomóc...Zresztą,przecież o tym wiesz.:)Pozdrawiam cieplutko!
  20. Trzymałam kciuki,martwiłam się i podziwiałam urodę Szczylka,a teraz -zamierzam golnąć sobie jakieś małe coś!:lol: Oczywiście z radości!!!:multi::multi::multi: Czy mogę przekazać swoją deklarację na chudziutkiego boksia Tofika???
  21. Dobrze,że mały ma humor i je...Może go jednak bardzo nie boli,poza tym pewnie już nauczył się z tą swoją niesprawnością żyć.Biedny Fifolek...
  22. [quote name='Malwi']a rzeczywiście .. umknęło mi ... jostel - wyslałam już nr konta ? nie pamietam ... ledwo kontaktuje ...[/QUOTE] Wysłałaś:)! Dzisiaj po południu przeleję,a Ty zdrowiej ZAKICHAŃCU jeden! ;) (Bo to pewnie przeziębienie...?)
  23. Przyszłam,ale na razie mogę sunię tylko podnosić i wysyłać wątek.Przykro mi,ale deklaracji mam już strasznie dużo!
  24. Oooo,ciężko mi dzisiaj! W schronie ,oczywiście byłam... Staruszek ze zdjęcia wyżej jest już za TM :( Panie w schronisku powiedziały mi,że psiak strasznie cierpiał...Miał jakieś poważne problemy neurologiczne,nie stał na łapkach,a jeśli mu się udało złapać na chwilę równowagę,kręcił się w kółko i skowyczał.Nie chciał też jeść,nie pozwolił się dotknąć-przez cały czas był jeden wielki skowyt. Zdecydowały się w nocy wezwać weta,a kiedy przyjechał, zapadła decyzja o eutanazji. Psiak był podobno jednym wielkim cierpieniem-starutki i bardzo,bardzo wyniszczony. Przybiła mnie kondycja psychiczna Kreski.Suńka boi się wszystkiego,a człowiek kojarzy jej się chyba z samym złem.Strasznie wygląda taki ogromny,piękny pies skulony i drżący ze strachu na widok zbliżającego się człowieka. Poza tym wszystkie psiaki,które spacerowałam (Bezio,Jeżyk,Sara,Lady i dwa inne) strasznie się dzisiaj buntowały przed powrotem do kojców-było zapieranie się,skomlenie,no...MASAKRA! I to rozpaczliwe szczekanie,kiedy od nich wychodziłam!:( Poza tym byłam na wizycie poadopcyjnej u Błękitnookiej -STRASZNEJ DLA MNIE WIZYCIE! Nieduża,delikatna sunia jest na łańcuchu (!!!) Ma ,owszem,porządną,nową,ocieploną budę,jakąś suchą karmę w misce,ale o wodę dla niej musiałam się upomnieć.Wypindrzona aktualna PANI sunieczki raczyła wyrazić niesmak,że psina kopie doły wokół budy i dlatego ona "nie jest z niej zadowolona".Przyznam,że wściekłam się nie na żarty i musiałam się bardzo starać,żeby paniusi nie nawsadzać.Powiedziałam jej,że pies,skoro już mieszka na podwórku,powinien mieć bezpieczny kojec,zawsze wodę i regularne spacery,że jej mąż podpisał umowę adopcyjną,że psa schronisko może im odebrać...Wypindrzona obiecała,że mąż kojec zrobi,ale...jeśli nie zobaczę,to nie uwierzę-za tydzień lub dwa znowu się tam wybiorę i wtedy...:mad::mad::angryy: Błękitnooka mnie poznała,czuła poza tym ode mnie zapach schronu...Były mizianki,całuski,wywalanie się brzuszkiem do góry,a potem,gdy odjeżdżałam, płacz sunieczki. Ale mi ciężko!!! W ostatnim tygodniu poszła do domu Misia.Jutro wolontariuszka razem z p.Mirką ze schroniska jadą tam na wizytę poadopcyjną.Zobaczymy,ale zaczynam coraz bardziej wątpić w te "domy",ludzie są jednak...ech!:mad: Aha, w schronisku jest też nowy lokator-młodziutki,śliczny,wesoły...Zaraz wstawię zdjęcie. Najpierw-gwoli przypomnienia-Misia. A to Bary-NOWY w schronisku:
×
×
  • Create New...