Jump to content
Dogomania

boog

Members
  • Posts

    357
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by boog

  1. Słuchajcie wiem że jest to temat mało atrakcyjny bo nie ma tragedii i krew się nie leje ale przynajmniej pomóżcie rozpropagować. Proszę.
  2. Właśnie nie. Wszyscy wiedzą że ona się błąka i jest niczyja. A jak zaciąży będzie problem. Ja ją wysterylizuje za swoje tylko potrzebuję pomocy w zajęciu się nią po zabiegu, jeżeli nie znajdzie się dla niej dom to na terenie tego domu gdzie jest klub na budkę, dostanie wodę jedzenie i biega wolna. Póki nie jest zimno i póki klub istnieje. Innej możliwości nie widzę a oddać ją do schroniska zawsze zdąży się. Proszę jak macie pomysł pomóżcie. Może znacie kogoś kto mieszka tam w pobliżu.
  3. Ta kobita nic nie zrobi, w ogóle cała ta okolica jest jakaś drętwa. Sunia biega po okolicy od dłuższego czasu a każdy tylko ogląda się na drugiego i nic nie robi. A powrót na osiedle byłaby opcją tymczasową. Przecież wiem jak ciężko jest znaleźć dom psiakowi a kundelkowi to już w ogóle. Tam nikogo nic nie obchodzi. Ona lata samopas, jeżeli zaciąży to tym bardziej będzie problem, może się tak nie zdarzy ale co innego robić. Do tego klubu przychodzi codziennie i w sumie wszyscy klienci kojarzą tego psa ale udają że niby nic.
  4. PROSZĘ POMÓŹCIE W oklicach klubu fitness Active Lady na Spółdzielczości pracy od kilku tygodni krąży sunia, na wielkość jak jamnik. Jest wylękniona, nie ma domu bo najpewniej śpi na posesji domu w którym jest klub. Mój mąż który tam pracuje rozmawiał z sąsiadką klubu która opowiedziała historię, że swego czasu jak przygarnęła sunię do siebie to właściciekl domu przyszedł do niej z pretensją, że ma mu oddać psa bo jest jego- teraz ów człowiek wyprowadził się z tego domu, nie interesuje się sunią i po prostu ją zostawił. Na tej posesji dostaje jedzenie i wodę, stoi tam też stara buda. sunia nie daje się głaskać boi się człowieka, najpewniej była krzywdzona. Z uwagi na fakt, że biega swobodnie pomyślałam, że będzie dobrze ją jak najszybciej wysterylizować. Rozmawiałm z Animalsem lubelskim i oni się podejmą tego zabiegu o ile sunia po zabiegu będzie miała opiekę, żeby się szwy nie rozeszły. Nie może zostać po zabiegu przy klubie bo stamtąd ucieknie. WIEM JAK KRUCHO JEST Z DOMAMI STAŁYMI CZY TYMCZASOWYMI dlatego proszę Was o pomoc choćby tymczasowoą przed i po sterylizacji. Nie chcę robić jej większej krzywdy ograniczając ją więc jak by któś z Was mógłby pomóc to nie wykluczam powrotu suni na stare śmieci. Czyli puszczenie jej do jej naturalnego środowiska ja się podkuruje. Przy klubie na pewno będzie dostawać wodę i jedzenie. Nie umiem socjalizować psów, nawet moje własne są dyssocjalne, więc gdyby ktoś mógł pomóc w oswojeniu przed zabiegiem i opieki po zabiegu to byłoby super.:multi: Oczywiście gdyby udało się znaleźć jej dom to byłoby bosko- ale zakładam tem kiepski wariant POMÓŻCIE PROSZĘ.
  5. Im trzeba pomóc a nie napisać jeden post i olać sprawę!!!!!!!! zawieź do schroniska do Animals, zadzwoń na straż dla zwierzą ale rób coś!!!
  6. sterylizacja!! i by nie bolało "Nie potrafiliśmy się ich w żaden sposób (czy humanitarny czy niehumanitarny)"pozbyć"" gratuluje podejścia
  7. łłłłłłłłłiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii!!!!!!!!!!!! Sayko też pięknie. Właśnie dostaliśmy od Wojtka niusa o małej. Zakańczamy wątek, jesteśmy wniebowzięci.:multi::multi::multi::multi::multi::multi: Dziękuje.:loveu::loveu: Kolejny szczęśliwy psiak i oby wszystkie akcje tak się kończyły.
  8. [quote name='Ty$ka']boog, ja też mam nadzieję, choć psuje fakt, że nie dogadała się z dzikusami hasiorami...[/QUOTE] należy założyć że kota nie dogoni:eviltong:
  9. [quote name='Ty$ka']Sunia pojedzie do DS (który już adoptował z AM pieska) pod warunkiem, iż sucz jest łagodna do kotów ;).[/QUOTE] Dawaj znać- myślę i mam nadzieję, że lubi albo przynajmniej kociaki jej nie przeszkadzają.
  10. Sunia przeszła pod opiekę Fundacji Adopcje Malamutów i wylądowała [URL]http://forum.shusky.pl/viewtopic.php?t=2509&postdays=0&postorder=asc&start=30[/URL] Akcja jak w tym pogramie na Animals Planet- Przygarnij Psa.:razz: Raz jeszcze dziękuję za pomoc i przepraszam za te bydlackie wschodnie kleszczury;)
  11. Właśnie mój mąż rozmawiał z Wojtkiem z transportu, Szima ma się dobrze, oby tylko ją babeszjoza ominęła- ale mam nadzieję, że pociągnie falę szczęścia i się wymsknie. Baardzo dziękuje wszystkim za pomoc i wsparcie. Ty$ka jesteś superaśna:lol::multi::loveu: bez Ciebie nic by nie wyszło. Szimka na pewno znajdzie szybko domostwo, będziemy mocno ją w tym wspierać. Jeśli pozwolicie będziemy zamykać wątek na lubelskim.
  12. Sonia wyjechała z Lublina przed 14, mój mąż ją odprawił- bo ja bym jej chyba nie puściła. Ekipa z Klinik nie mogła uwierzyć, że mała tak szybko znalazła dom. "Transporterzy" też byli nią zauroczeni. Na razie nie mamy niusów z drogi.
  13. [quote name='Ty$ka']To ja Ci dziękuję. I się nie przejmuj, sunia będzie jak nowa w DT. Paulina obiecała do Ciebie dzwonić i rozmawiać :)[/QUOTE] Dzwoniła i z mężem rozmawiała właśnie jak kupowaliśmy posag dla Sońki. Dzisiaj jak byliśmy u niej na spacerek i poznała smak przekąsek- oszalała ze szczęścia, patrzyła jakby nigdy nic takiego nie dostawała. Ją ewidentnie trzeba porozpieszczać ;)
  14. [quote name='MaDi']Mam nadzieję,że wszystko pójdzie gładko;)[/QUOTE] Nawet nie wiesz jaką nadzieję mam ja.
  15. [quote name='MaDi']Widziałam dzisiaj sunię, wygląda bardzo dobrze:) gadatliwa z niej dziewczyna. Przez nią moja sunia siedzi w mniejszej klatce:mad: Za karmę chyba też muszę podliczyć;)[/QUOTE] Sonia jak to lekarze określili jest trońkę niedożywiona ale myślę że we Wrocławiu nadrobi. I w cale nie szczeka ;). Technicy mówili, że słyszeli jak dotychczas, że szczeknęła może ze dwa razy jak ją psiaki obszczekiwały jak przesadzili ją do klatki z wybiegiem- którą- TRZYMAJMY KCIUKI jutro opuszcza :)
  16. MaDi umawialiśmy się między 11 a 12.
  17. Sunia ma już wyprawkę do Wrocławia: obróżkę, smycz, 17kg karmy i michę. Dzięki Ty$ka za pomoc. Baaaaaaaaaaaardzo! Mocno się denerwuję tym jutrzejszym transportem, męża wyślę żeby odprawił Sonię (tak ją "roboczo" nazywam) i popłacił za leczenie. Nie wiem jak ja się na robocie skupię. Z koleżanką z Wrocławia już wszystko ustalone. Na robaki tabletki dostanie w łapę bo chyba jej nie dali jeszcze a na podróż to niemądrze dawać. I nie wiem co jeszcze.....
  18. Dzisiaj kontaktowałam się z Panią doktor która się opiekuje sunią i mam dobre wiadomości - morfologia jest idealna, sunia nie ma babeszjozy :-) dodatkowo stan zapalny ustąpił. Uffff kamień spadł mi z serca.
  19. [quote name='Ty$ka']Już wszystko uzgodnione! Dziękuję! Wszystkim dziękuję za tak piękną i sprawną akcję![/QUOTE] Pani dr Górna powiedziała, że o ile w obecnych wynikach badań nic nie wskazuje, że sunia ma babeszjozę to ona może się rozwinąć- a leku nie można podać profilaktycznie tylko w razie wystąpienia objawów- jest to jedna dawka. Mam nadzieję, że jeśli nie daj boże tak się stanie to sunia będzie miała opiekę weta jakby trzeba było podawać profilaktycznie antybiotyk to kupię i pojedzie z tabletkami.
  20. Jesteście super!!!!!!! Ty$ka znalazła transport i tymczas we Wrocławiu. Do transportu coś wymyślę zależnie od jej stanu będzie do tego czasu u mnie albo w Klinice na Głębokiej w Lublinie- w każdym razie będzie miała opiekę. Badania miała zrobione: wg wczorajszej morfologii ma podwyższone leukocyty ale nieswoiście bo po prostu na górnej granicy normy najpewniej dlatego,że miała mnóstwo tych kleszczy. Wczoraj poza usunięciem kleszczy w Klinice dostałą spot-on Fipronilu, ja sama dziś znalazłam u niej 2 kleszcze ale już uschnięte. Dostała antybiotyk profilaktycznie ale można go kontynuować "doustnie", prof Balicki-chirurg który ją oglądał wczoraj stwierdził, że raczej nie jest połamana tylko poobijana. Dzisiaj na spacerze chodziła już całkiem dobrze, zdecydowanie poprawiło się w stosunku do wczoraj. wyników dzisiejszej morfologii nie mam. Sunia jest bardzo spolegliwa wydaje się, że również wobec innych psów, w Klinikach w szpitalu chowała się pod ścianę jak inne psiaki ujadały, szuka wsparcia w człowieku- chowała się za moim mężem. Jak ją znaleźliśmy mogła się tak zachowywać bo była osłabiona, odwodniona i głodna a dziś miała wszystko i nadal była spokojna. Jazdę samochodem znosi dobrze, jechaliśmy 50 km około godzinę- bo bałam się, że może ją boleć, sama wchodzi do samochodu.
  21. o tym pierwszym myślałam ale pracuję po nocach na dyżurach więc nikt się nią nie zajmie a taki pies nie może być sam w maluśkim mieszkaniu w bloku, szukam po kim da radę bo teraz jest ciepło więc mogłaby sobie pomykać na dworze- nie ma zapędów niszczycielskich.
  22. [quote name='MaDi']Ładna jest, jak lekarze ocenili jej wiek? Ile waży?[/QUOTE] Ma około 2-3lat a wagę mi nie podali bo ja też nie chciałam jej męczyć i wkładać na siłę na wagę.
  23. [IMG]http://images49.fotosik.pl/840/706f1d718019da11mc.jpg[/IMG]zdjęcia nie są najlepsze ale się starałam [IMG]http://images47.fotosik.pl/841/605939cbe0156828mc.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/795/77a93af2c04487dbmc.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/834/76653cad0588ebeemc.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/823/8cfa61c04e9ea3dbmc.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/841/02f46e84e21e4ef2mc.jpg[/IMG] Sunia jest teraz w Klinice Zakaźnych Chorób na Głębokiej.
×
×
  • Create New...