Jump to content
Dogomania

FLY

Members
  • Posts

    2150
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by FLY

  1. wykupiłam im na bazarku po pakiecie 50ogłoszeń - ale o wykonanie poproszę chyba dopiero jak się ustali gdzie/u kogo będą przebywać na "tymczasach", i wtedy już ogłoszać z nowym adresem i kontaktem na osobę u której będą?
  2. [quote name='Avilia']Ktoś pisał na wątku,że u Północ nieaktualne...Tak zrozumiałam dlatego jej nie liczyłam.To w końcu aktualne czy nie? Fly-jeszcze nie potrzebujemy przelewu,bo czekamy na fakturę.Możesz ewentualnie je przelać do naszej skarbniczki Aldrumki,która aktualizuje wszystkie wpłaty i u której leżą pieniążki maluchów. Słuchaj kochana,a może ktoś by się w Twoje strony wybierał?:P Nie ma rzeczy niemożliwych;][/QUOTE] Niby tak...jakby ktoś się wybierał to dawać znac:) Szkoda że nikt ich nie chce na DT, nawet nie ponosząc żadnych kosztów, przeciez to ładne szczeniaki, raczej nie będą miesiącami tkwiły na tymczasie,myślę że po 2 tyg byłyby gotowe do wzięcia... Jak sobie myślę że one teraz w tym schronie same siedzą takie przestraszone...;(
  3. [quote name='Avilia'][B]Słuchajcie jest miejsce dla Sky'a w hoteliku.Hotelik załatwiła Marta-t ale trzeba by było pomóc w utrzymaniu,bo Inicjatywa Lokalna będzie płaciła jeszcze za leczenie Suzi.Przydałoby się wsparcie bazarkiem-jakimkolwiek.Może cegiełkowym?[/B] [B]No i potrzebny transport z Bielska B. do Krakowa.I najlepiej by było aby Sky pojechał już w tym tygodniu.[/B] [B]Faktura za leczenie w Bielsku będzie wystawiona po opuszczeniu przez Sky'a lecznicy.[/B] [B]Marta-t- podasz mi na PW dane do faktury za Suzi?[/B][/QUOTE] Ponawiam pytanie- przelewać teraz kasę czy czekać na wszystkie wpłaty? bo to może troche potrwać wiadomo jak jest zawsze się ktoś znajdzie kto zapomni że kupił.. I tak jak mówiłam wcześniej coś od siebie dorzucę. Jak się uporam chociaż częściowo z rozliczeniami to może wystawię coś jeszcze na nowym bazarku. Szkoda tylko że dziewczynki ze schroniska muszą tam zostać:( Żałuje że jesteście na drugim końcu Polski, ja bym wzięła jedną, ale chyba mija się z celem wiezienie jej przez cały kraj na DT,za tą kasę można opłacić pewnie z 5 tyg hoteliku..
  4. śliczne dziewczynki, w Donnie to się zakochałam.. powiedzcie, może kupić im na którymś bazarku zestaw ogłoszeń? wiem, że Rudzia robisz, nie chciałabym sie wcinać. z drugiej strony to im więcej tym lepiej, a nóż akurat tam ktoś wypatrzy.. jeszcze tak myśle..nie ma opcji żeby na już je dać do jakiegos płatnego Dt, żeby tam bezpiecznie czekały na domki? pewnie dłużej jak miesiąc i tak by tam nie siedziały. mogłabym wspomóc finansowo. i ostatnia kwestia - piszcie jak trzeba pilnie kasy na cokolwiek - wtedy zrobie przelew z tego co dotychczas się uzbierało z bazarku (ok 400zł), a później dośle resztę (ok 100zł).
  5. [quote name='Psia Szkoła']Dafi ma DS w Psiej Szkole :)[/QUOTE] Jak cudownie:) musi być wyjątkowa że tak szybko taka decyzja:)
  6. Przy takim odżywianiu miejmy nadzieję że jej się wątroba będzie regenerować, a z anemii z pewnością wyjdzie b szybciutko.Ja trzymam kciuki:)
  7. To i mi prosze podac numer konta, juz trochę kasy wpłynęło z bazarku to od razu przeleję Pixi jej udział:)
  8. Nie sądzę żeby wypowiedziało się tu tylu właścicieli peruwianczyków żeby można było formuować jakieś wnioski, to raz. Dwa,czemu akurat ta rasa? Czemu np. nie grzywacze? Pytania 1,2,5 co maja wspólnego z tematem? No i po 3,skąd ten pomysł na temat? Moim zdaniem jest dosyć głupi.Po pierwsze czy te psy miałyby się wstydzić, bo są "nagie" tzn na tej zasadzie co wstydzi się swojej nagości człowiek?? Jesli tak,to chyba się "wstydzą" tak samo jak wszystkie inne psy. Pewnie jednak chodzi o to,że im wstyd że tak dziwnie wyglądają? Rozumiem że temat może być jakikolwiek i hipotezę w nim zawartą można obalić, aczkolwiek jest dla mnie głupie pytanie o wstyd psa z powodu wyglądu zewnętrznego.
  9. [quote name='Murka']Doy póki co jest psiakiem całkowicie bezproblemowym, wystarczy unikać gwałtownych ruchów i wszystko można przy nim zrobić. Nie niszczy, nie brudzi. Czasem natomiast wyje, lubi też dawać głos z byle powodu :) Cieszy się póki co tylko do parówki (do tego stopnia, że wspina się na człowieka przednimi łapkami :) ). Na samych głaskach jakoś mniej mu zależy, ale mam nadzieję, że z czasem się to zmieni.[/QUOTE] A jak na spacerkach śmigał juz bez smyczy czy jeszcze się przygotowuje do tego?:)
  10. [quote name='sabusia'] dodam tylko że ten pies juz mnie raz poszarpał po spodniach, ale fige moge bo gosc jest adwokatem i jego pies wszystko moze-a to moja wina bo ja mam suki i dlatego jego pies mnie atakuje no bez jaj.......jakos w lecznicy inne psy nie rzucają mi sie do gardła bo ja mam suki[/QUOTE] [quote name='sabusia']Ech........po prostu masakra, przez tego glupiego kundla nadrabiam 45 minut drogi z domu do miasta bo boje sie ze znow mnie poszarpie rozmowy z wlascicielami nie przynosza efektu , bo twierdza ze to moja wina bo ja mam suki Zenada[/QUOTE] Aż ciężko mi uwierzyć..kto niby uznaje ten argument że wina jest po Twojej stronie, bo masz suki. Jeśli nic z tym nie robiłaś i nigdzie nie zgłaszałaś to może warto? Nie wydaje mi się żeby jakiś organ wydał orzeczenie/decyzję z uzasadnieniem winy takim jak napisałaś wyżej. I tez bym nie przesadzała z tym że "jest adwokatem to wszystko może",myślę że SM nawet nie będzie obchodziło kim on jest. I jak to się dzieje,że Ty jesteś zmuszona omijać okolicę ich domu (swoją droga ile maja ogrodzonych hektarów że ominięcie tego trwa 45 min??) a nikomu innemu to nie przeszkadza? Pies rzuca się tylko na Ciebie? Czy na wszystkich i wszyscy tak omijacie te okolice i nic się nie da zrobic bo to adwokat i wszystkie lokalne władze się go boją?
  11. Jejku jak super że już wychodzą..bałam się zajrzeć że coś złego się jeszcze kolejnym przytrafiło a tu taka niespodzianka:) Wczoraj się skończył nasz bazarek, dla maluchów też z niego trochę będzie, jak będzie nadal słabo z finansami to po rozliczeniu tego pomyślę co by jeszcze z chaty sprzedać;) Także na pewno nie zostaniecie same z długami..Dziękuję bardzo że się zajmujecie tymi pieskami :) A co do tych "zmian" kto żyje kto nie...Z jednej strony strasznie przykro bo Rudzi już nie ma...a z drugiej jak popatrzyłam na zdjęcia tych,z którymi się wszyscy, wirtualnie bo wirtualnie, żegnaliśmy, a teraz okazuje się że one nadal są, że jeszcze długo pożyją...jak zmartwychwstanie trochę:)
  12. [quote name='evel']To chyba trafiłaś na jakichś niedorozwiniętych strażników. Jak, na litość, w takiej sytuacji może być winny człowiek trzymający psa na smyczy?[/QUOTE] [quote name='asiunia']Dokładnie trafiłaś na jakiś tłuków nie znających sie nawet na swojej robocie ehh...[/QUOTE] No ja bym nie była taka pewna. Czy to że masz psa na smyczy pod kontrolą oczyszcza Cię już z winy jak kogoś pogryzie? A gdyby nie podbiegł obcy pies, tylko małe dziecko niedopilnowane przez rodziców i pies by je pogryzł? Też 100% wina rodziców? Wg Waszego rozumowania zapewne tak. Ale wg sądu...-śmiem wątpić..
  13. [quote name='fioneczka'] to ja proponuję odwrotnie ... stówka dla Pixelki a resztę podzielisz pomiędzy Leo i szczylki, Pixel dostanie kaskę z bazarku Isiak :buzi:, bazarek zrobi Ala :buzi:, coś tam też z bazarku od arjuna :buzi: będzie ... więc damy radę ;) ... ratuj szczyle[/QUOTE] Ok ja rozliczę bazarek i będę wiedzieć ile jest REALNIE pieniędzy z niego, to wtedy ostatecznie to podzielimy. Wezmę pod uwagę to co napisałaś, i w ogóle bardzo się cieszę..bo trochę się obawiałam Waszej (no ok głównie Twojej;) ) reakcji na takie "kręcenie"..Ciężko tak decydować i źle się z tym czuje że muszę zabrać jednemu psiakowi żeby było dla innego.Dzięki naprawdę:)
  14. Witam Jutro kończy się mój bazarek, z którego dochód pójdzie m.in na Pixi. Szacowałam dochód ok. 400zł i nie miałam sprecyzowanego podziału między oba psy. Przed chwilą zdecydowałam "podpiąć" pod bazarek walczące o życie szczenięta z parwowirozą. Wyliczyłam też pobieżnie,że dochód przekroczy na pewno 400zł, dlatego postanowiłam o następującym podziale:100zł Leo,300zł Pixi i reszta co się zbierze na te maluchy... Wiem,że z wątku Pixi kilka osób odwiedzało bazarek regularnie,nie wiem ile osób zrobiło zakupy... Zwracam się do Was z pytaniem czy zgadzacie się na taki podział, niejako wbrew przepisom, o szczeniakach zakładając bazar nie wiedziałam i nie mogłam ich brać pod uwagę..
  15. Trzymamy kciuki... Chciałabym też was zaprosić na mój bazarek, który początkowo był na 2 inne psy, ale przed chwilą też "podczepiłam" pod niego szczeniaczki. Zgodnie z zasadą pierwszeństwa, na tamte 2 psy pójdzie odpowiednio 100zł i 300zł tak jak planowałam, a wszystko co zbierze się ponadto,chciałabym przekazać na maluchy. (Oczywiście musimy sie liczyć z tym,że ktoś z kupujących się nie zgodzi na takie rozwiązanie i będę musiała to respektować). Tak więc, bazarek trwa do jutra, im więcej teraz wylicytujecie, tym więcej dostaną maluchy... [url]http://www.dogomania.pl/threads/224199-MIXxX-dla-psa-dla-Ciebie-zapachy-ksi%C4%85%C5%BCki-bi%C5%BCuteria-buty-bielizna.-Do-19.03-Pixi-i-Leo?p=18853816#post18853816[/url]
  16. [quote name='azalia']Czy ktoś wie co z Bojeczką się dzieje? Pinesk@,obietnic się dotrzymuje. Może Plina,założycielka wątku zabierze głos. Cioteczki,tak nie można,napiszcie coś wreszcie. PROSIMY![/QUOTE] Ehh ja juz chyba przestałam czekać na info, pytałam kilka razy i wreszcie poczułam się jak natręt. Wiem,że jak ktoś naprawdę chce pomoc to mozna tam jechać i o nią spytać,niby tak, ale w takim razie jaki sens ma zakładanie wątku.
  17. skąd on jest? Gdzie przebywał przez te 8 lat? rozumiem że nie w domu?
  18. [quote name='Wulkan']Ja jednak mając do wyboru zbieranie i wrzucanie do zwykłego kosza, a niezbieranie wybrałabym 3 rozwiązanie, którego można się domyślić. P.S. Przepraszam za rozpoczęty przeze mnie off top. :oops:[/QUOTE] Przepraszam,ja chyba mało domyślna jestem, powiedz wprost jakie jest to 3 rozwiązanie?? Bo w sumie ja mam dokładnie taki wybór i przyznam że nie widziałam innych alternatyw.
  19. [quote name='Roszpunka'] I pozostając w temacie kup - ów osobnik regularnie przyprowadza swojego owczarka pod blok mojej mamy, żeby psinka sobie ulżyła.[/QUOTE] a jakby nagrac filmik z okna i podesłać wraz z danymi pana takimi jakie posiadasz;>
  20. [quote name='Wulkan'][B]Padło pytanie, dlaczego psich kup nie można wrzucać do zwykłych koszy. Nie można, ponieważ ich zawartość stanowią też- aluminiowe puszki, szklane butelki, słoiki, tektura...- słowem: rzeczy ODNAWIALNE. A jednak tego procesu nie będzie ułatwiać... kupa. :roll:[/B] Co do chamstwa, ostatnio spotkałam starszą panią idącą chodnikiem. Zatrzymała się pytając, czy wszystkie psy są moje (wyprowadzałam jeszcze jamnika sąsiadki). Nie chciałam tłumaczyć, więc przytaknęłam. Pożegnałam się, odeszłam i usłyszałam COŚ: 'po co trzymać tych darmozjadów'?:evil_lol: Udałam, że nie słyszę i poszłam mając nadzieję, że nie wybuchnę śmiechem. FLY- zgadzam się z Tobą, że czasem wystarczy wytłumaczyć, a nie od razu wyklinać, bo niektórym może brakować wyobraźni. Nie mówię tu o ludziach, którzy notorycznie spuszczają swoje psy, nie mają nad nimi kontroli, a pretensji- wiele. Zgadzam się z Tobą, że ważne jest nastawienie, bo jeśli wychodzę założenia, że zostanę stratowana przez sforę dzikich psów z równowagi wyprowadzi mnie mała błahostka. I zgadzam się z Tobą, że nie ma po co się od razu tak denerwować- pod wpływem chwili, emocji opisywać to na forum. Rozumiem, że ktoś może być zły, rozżalony czy wściekły, ale obrzucanie błotem innych czy wspominania czasu przeszłego nic nie pomoże. Pozdrawiam impulsywnych (suma sumarum- siebie też)[/QUOTE] U nas nie ma specjalnych koszy (przynajmniej ja nigdy nigdzie nie widziałam, więc zakładam że nie ma). Wszyscy wyrzucają do zwykłych. Wydaje mi się że gdzieś nawet czytałam takie zalecenie ( dla konkretnego miasta). Z jednej strony masz rację, a z drugiej - czy kupa w woreczku wiele się różni od innych wyrzucanych rzeczy typu ...EDIT: dobra wypisałam tu kilka obrzydliwych rzeczy które ludzie wyrzucają do kosza, ale skasowałam;) Licze na Waszą wyobraznię ;)
  21. [quote name='Roszpunka']Ostatnio zdarzyła się sytuacja, której nie jestem w stanie przetrawić po dziś dzień. Moja mama była na spacerze z sunią średniej wielkości, która jest u niej na tymczasie. Psinka mądra, karna, łagodna... Byłam wtedy z nimi, ale stałam w sporej odległości, rozmawiałam przez telefon. Sunia biegała luzem, (miejsce dosyć odludne) kiedy zza rogu wyłonił się człowiek z onkiem na smyczy. Zanim mama zdążyła sunię odwołać, ta podbiegła się przywitać - i zarobiła kopniaka w brzuch. Dodam, brzuch jeszcze nie zarośnięty po operacji usunięcia rozległego nowotworu listwy mlecznej. Rozumiem, że nie każdy sobie życzy "podbiegaczy", ale taka reakcja mnie zaskoczyła i wkurzyła niemiłosiernie. Cóż, grzeczna nie byłam...[/QUOTE] I o tym właśnie mówię! Nie zdziwiłabym się,gdyby właścicielka ONka okazała się któraś z koleżanek z wątku, odgrażająca się, że następnym razem będzie kopać durnego kundla jak baba go puszcza, że sobie lata gdzie chce.
  22. Ja rozumiem te sytuacje co opisałyście i wiem o co chodzi. Swojego goldena mam puszczonego jak widzę inne psy luzem bo wiem, że na 100% nic nie będzie. Jeśli widzę psa na smyczy obojętnie jakiego to swojego też łapie, kiedy się mijamy zwykle nawiązuje się kontakt z właścicielem i ustalamy, że puszczamy albo nie. I to jest dla mnie normalne. Natomiast naprawde, czasem jest tak że jakąś sytuacje można skwitować uśmiechem i "nic się nie stało" a można ostentacyjnie westchnąć i skomentować pod nosem "durną babę która nad własnym psem nie panuje". I jeśli ktoś "z zasady" wybiera to drugie, to dla mnie jest to niezrozumiałe i przykre. Chodzi mi o pozytywne podejście do ludzi, można powiedzieć z uśmiechem,że proszę nie podchodzić, wiem ze piesek jest przyjazny i wiem że na pewno nie ma złych zamiarów, ale niestety nie jestem w stanie przewidzieć do końca czy mój również będzie łagodny, bo zdarza mu się nie być. Można w tej sytuacji też syknąć przez zęby, że jak trzymam psa na smyczy to chyba nie po to żeby podchodził ze swoim i że jak tak bardzo chce żeby jego pies został pogryziony to proszę bardzo mogę zaraz puścić niech się "pobawią". I odchodząc pokręcić głową i zrobić minę umęczonego otoczeniem tępaków. ( A po powrocie do domu opisać na forum jakiego to mamy pecha, że znów trafiliśmy na debila z głupim "chcącym się pobawić" pieskiem;) )
  23. [quote name='motyleqq']bo niektórzy mają aż tak problematyczne psy. dla mnie to całkowicie zrozumiałe, mimo że ja ze swoim nie mam problemów i właściwie każdy pies może do nas podbiec[/QUOTE] Jeśli ktoś ma tak problematycznego psa, że wszystko mu przeszkadza to niestety moim zdaniem nie usprawiedliwia go żeby innych wyzywać od kretynów i wylewać żale na forum jacy to idioci z durnymi psami chodzą, bo jego akurat się boi szczekania, denerwuje jak psy niedaleko się ganiają czy ktoś się zatrzyma ze swoimi jak oni przechodzą.
  24. Tak,ale niektórym przeszkadza praktycznie WSZYSTKO i mam wrażenie że czuli by się komfortowo na spacerach dopiero jeśli wszystkie inne psy wraz z właścicielami zniknęłyby z ich otoczenia.
×
×
  • Create New...