-
Posts
6056 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kinia1984
-
mam nadzieję, że znajdzie się przede wszystkim cierpliwy dom , który będzie wiedział jak pracować z psem...u nas naprawdę ma dużo zabawy i naprawdę nic nie zniszczył takiego poza tym że czasem cos złapie i przyciąga na środek pokoju ( za co jest karcony i wie że zrobił źle i spuszcza głowę:)) i tak zostawia, gryzie tylko swoje zabawki, szuka swoich granic i naszych granic:)...pierwszy tydzień fakt nie było żadnej nauki tylko walka o jego życie i wędrówki do weta...
-
chyba jednak troche nie masz racji...informowalam pana o tym ze maly na samym poczatku piszczal w nocy ale po paru dniach mu przeszlo...teraz spi normalnie ale widze ze duzo obserwuje inne psy i jak one ida spac to on tez i do rana bez problemu...ja mysle ze to kwestia czasu, poznal dom i sie przestawil ...przeciez on od razu nie pojmie zasad jakie panuja w domu...dorosly pies tez nie pojmie od razu jakie nawyki maja nowi wlasciciele... jak Panu mowilam ze moze byc sytuacja ze maly bedzie piszczal w nocy bo bedzie w nowym miejscu albo cos zniszczy pod jego nieobecnosc to stwierdzil ze wie czego spodziewac sie po szczeniaku i ze da z siebie wszystko a ze cierpliwosci starczylo na tylko a moze az 3 noce to inna sprawa. Problem tez byl w tym ze maluch wedruje po paru domach tymczasowych (z zastrzezeniem ze we wszystkich byly niewielkie problemy ale to bylo zwiazane z jego choroba i zlym samopoczuciem) nie bylo innego wyjscia bo niestety nie znalazl sie inny dt ktory moglby sie nim zaopiekowac na wylacznosc...nic na to nie poradze bo innego wyjscia nie bylo...jedynie schron... dzis ta moja znajoma wziela corke na sanki i sunie swoja a malucha zostawila w domu i wlaczyla dyktafon zeby zoabczyc czy on rzeczywiscie piszczy...wrocila i odsluchala , przez dwie minuty bylo slychac piszczenie a pozniej cisza. Jak wrocila to jedyne "zniszczenie" jakie bylo to plama sikow i miotla wywrocona... aha..nikt nie jest na jego zawolanie, znajoma ma dziecko wiec na nim skupia 80%swojej uwagi a u nas tez sam swietnie zajmowal sie soba , fakt jak sie przechodzi do innego pomieszczenia w domu to idzie za czlowiekiem, ale jak szlam do lazienki to nie bylo histerii...
-
masz racje ladySwallow...on ma straszny lek przed samotnoscia, łazi za czlowiekiem jak cien...ale jak w poblizu jest inny pies to czlowieka olewa i zachowuje sie normalnie...w nocy jak placze to dopoki nie zwiesilam reki to nie przestal...musial poczuc ze ktos jest obok... i masz racje ...trzy razy przechodzilam z moimi psami przez wiek szczeniecy i teraz nigdy swiadomie nie wzielabym juz szczeniaka tak z wlasnej woli...pamietam nieprzespane noce, pogryzione rzeczy i taka bezsilnosc...i naprawde rozne mysli po glowie chodzily... teraz wiadomo pomoc to zawsze poswiecenie...
-
pol nocy nie spalam bo pisalam z nim smsmy wlasnie o tej cierpliwosci...zeby dal mu jeszcze pare dni...ze maly wszystkiego sie uczy i on musi mu wyznaczyc granice i byc cirpliwym jak przy dziecku...ale sie poddal jednak...zla jestem strasznie ale trudno...teraz trzeba ruszyc z ogloszeniami...pomoze ktos??
-
Klusek wrocil...narazie bedzie u tej mojej znajomej bo mnie nie bedzie teraz a moja siostra musi sie zajac tymczasowiczem...strasznie sie cieszyl jak nas zobaczyl...Pan powiedzial ze wszystko bylo ok dopoki w domu bylo duzo ludzi, inny pies a jak tylko zostawali sami to Ciapus dawal koncert...stal przy lozku patrzyl na drzwi i szczekal, piszczal...mial mase zabawek...pan je wszystkie oddal i nowe poslanie ale wogole po wyjsciu znajomych sie nimi nie interesowal...
-
no i nie jest ok...nowy Pan mi wlasnie napisal ze chyba nie da rady...trzecia noc nie spi...maly nawet na chwile nie chce zostac sam...pdobno wszystko gryzie...ma straszny lek przed porzuceniem chyba..i teskni chyba...u zadnej z nas tak nie przezywal rozlaki ale moze z tego wzgledu ze zostawal w psim towarzystwie...powiedzial ze jeszcze pare dni poczeka...moze sytuacja sie ustabilizuje...ale jakos czarno to widze... powiedzial ze przez swoj brak doswiadczenia w opiece nad takim porzuconym maluchem nie chce mu zrobic krzywdy i obawia sie ze maly mialby lepiej z kims kto wie jak sie nim zajać...
-
Jamnik Fredzio doczekał się :) już w domku:)
Kinia1984 replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
ja telefon ciagle przy tylku nosze ale narazie milczy... -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
Kinia1984 replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
doszlo 10 zł od cioci obraczus87 z okazji pierwszego śniegu dla chłopaków:) dziekujemy....:) -
Jamnik Fredzio doczekał się :) już w domku:)
Kinia1984 replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
bardzo dziekuje:):):) ja tez mam na fb -
Skarbuś odszedł za tęczowy most...
Kinia1984 replied to Mysia_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
bez zmian...Skarbus ciagle na cos wpada, przewraca sie...nie chodzic na spacery bo sie boi...drugie oko chyba tez juz calkiem stracilo widzenie...myslimy nad konsultacja u dr Garncarza z tym drugim okiem, "zdrowszym" -
Maluszek dostał imię Mentos bo taki biały:) Pożegnanie:) [IMG]http://images41.fotosik.pl/412/cca45c3a2d7b53bagen.jpg[/IMG] Obczajka terenu:) chyba cos jest na stole... [IMG]http://images47.fotosik.pl/417/a685a738b7577b15gen.jpg[/IMG] ale bede mial roboty...jest pilot, sa slodycze, ładowarka i kasa:) [IMG]http://images39.fotosik.pl/412/69d0cd92a6499697gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/416/1dce89415d069cb2gen.jpg[/IMG] o taką Polskę walczyłem:) najpierw but a poźniej i tak zajmę się tym na stole:) [IMG]http://images37.fotosik.pl/392/3485dfafddeecab0gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/416/a6939f5396e06464gen.jpg[/IMG][IMG]http://images41.fotosik.pl/412/e05caf96d0b5c2fdgen.jpg[/IMG] dobra idzcie sobie bo zajęty jestem;) A tu dowod ze mlody nauczyl sie szczekać, słychac w tle[video=youtube;SZ8mzZc0j78]http://www.youtube.com/watch?v=SZ8mzZc0j78[/video] [video=youtube;r8Hs-6m8hEY]http://www.youtube.com/watch?v=r8Hs-6m8hEY[/video] edit: dostalam wlasnie wiadomosc od wlasciciela Kluska ze tylko wyszlysmy za drzwi i maluch zaczal plakac i tak do teraz...:( i ja tez teraz becze...mowi tez ze caly czas sie drapie...a ostatnio juz mniej sie drapal...moze byc drapanie z nerwow?
-
niestety nie moge pomoc...w nastepnym tygodniu wyjezdzam na kilka dni...poza tym ten tymczas byl dzielony na 3 osoby...i tylko pod tym warunkiem moi rodzice sie zgodzili...jesli potrzeba bedzie kasy to wysle cos z posagu po Klusku, jesli oczywiscie inne osoby wplacajace sie zgodza...narazie trzymam chwile ta kase bo juz rozne rzeczy sie zdarzaly i po 2 dniach ktos robil zwrot z adopcji...mam nadzieje ze w tym przypadku tak nie bedzie...
-
LILA już w swoim ukochanym domku w Warszawie !!! :)))
Kinia1984 replied to Laura1108's topic in Już w nowym domu
musi sie zakochac:)