Jump to content
Dogomania

Kinia1984

Members
  • Posts

    6056
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kinia1984

  1. my czujemy się jak najbardziej winne że ślepo ufałyśmy...natomiast NIC nie usprawiedliwia stanu w jakim są psy ani syfu w jakim były. Bez wody i prądu tez można zachować czystość. Rozi chyba wszyscy dobrze wiedzą kto tak pisał i kiedys i nawet teraz....
  2. bo osoby tam bywajace podobno często, zapewniały że on ma tam raj! wiem... nauczka dla nas że nie warto NIKOMU ufać nawet tym które ciesza się ogromnym zaufaniem na tym forum....Skinni miał szansę na dom, adopcje zblokowała i ostatecznie utwierdziło nas to w tym że po psa jedziemy...nie spodziewałyśmy się że jak tam pojedziemy zastaniemy takie coś....że nie tylko Skinni wymaga zabrania... dodam tylko obiektywnie że takiego syfu nie było od początku, a skinni wygladał dobrze...nie miałyśmy żadnej informacji od niej że nie mieszka juz tam...gdybyśmy wiedziały Skinniego dawno by tam nie było. W momencie odbierania twierdziła policji że to nie nasz pies, że był podrzucony w nocy , a wpłaty na niego to była darowizna... 3 dni będąc na miejscu nie chciała psa pokazać widziałyśmy go przez brudne okno na pietrze...to był koszmar...
  3. na wątku skinniego jest wszystko, wstawic potwierdzenia przelewów??? owszem były obsuwy w płatnościach ale dwie osobo wpłacały bezposrednio na konto yumanji na karme dla skinniego, robiły to regularnie...kontakt telefoniczny z yumanji polegał na rzucaniu przez nią mięsem ,zwłaszcza kiedy mowa była że możemy go zabrać do siebie...temat wałkowany wielokrotnie...
  4. cudowne zdjęcia...miód na nasze serca zwłaszcza teraz...
  5. Joanna która chciała dać dom Skinniemu nie jest winna, utwierdziła nas w naszych przypuszczeniach . Czujemy się winne , to jest nasza największa porażka, mamy nadzieję że ostatnia, ale nie myli się tylko ten co nie robi nic... Ostatnie 5 dni to był jakiś koszmar...my -ludzie jakoś wszyscy się otrząśniemy, psy- mamy nadzieję, że wybaczą... kiedy tylko będziemy mogły napisać więcej-napiszemy...
  6. [quote name='kasiek.'] Zwierzaki.. nie napisaly jakiej pomocy potrzebuja ,czy beda organizowac interwencje dla innych psów tych wszystkich czy tylko dla tego jednego wrecz pisza otwartym tekstem ze nie chca zadnej pomocy ,nie pisza by szukac dt ,by organizowac karmę ,w ogole sa prawie bez kontaktu I ze za kilka dni podadza info[/QUOTE] Kaśka skończ chrzanić....błagam... pomoc i dt będą potrzebne o ile się uda...po tym jak się to odbywa na miejscu z władzami spodziewamy się wszystkiego nawet zaporówy "najwyższych" . Kontakt masz na naszym funpagu chcesz pomóc konkretnie- dzwoń!
  7. Donvitow za ostro powiedziane....mimo wszystko...Bonsai nie mieszka w pobliżu chyba...nie ma obowiązku i możliwości codziennego monitorowania...
  8. nie jesteśmy białe...dałyśmy d...ale podkreśle jeszcze raz- kilka razy chciałyśmy zabrać psa do nas z wielu powodów zarzucano nam że nie jeździmy do psa (nie mamy na to czasu to 100 km w jedną stronę, na miejscu mamy 16 psow i każdą wolną chwilę poświęcamy im) to był pierwszy powód do zabrania skoro mamy warunki , na ostatnim zdjęciu nie podobał nam się wygląd psa (chudy i niewyczesany) kolejny powód, nieterminowość wpłat- kolejny powod, a zakrzyczano nas , że jak to zrobimy to skrzywdzimy psa....nosz k...
  9. nie było podstaw do odebrania psów na podstawie art.73, wydarzenie skasowane dla dobra sprawy, spokojnie..nie malujemy jajek...
  10. [quote name='bric-a-brac']Nie rozumiem skąd tyle agresji w Twoim poście... Chyba nie czytasz dokładnie co napisałam... Zdarzało mi się również, że ogłaszałam psy Aśki, które znalazły domy z ogłoszeń... Więc nie niepokoją mnie sytuacje, gdy ogłaszam, a któryś pies nie ma zapytań. Bywa... O jednego pytają, o innego nie. Kilka razy byłam, czemu pytasz ile razy? To jakaś licytacja?... Za mocny ton wobec mnie, ja Tobie nic nie zrobiłam, ani Waszym psom. Pozwoliłam sobie tylko zauważyć, że z Waszej strony też były zaniedbania. Na tym wątku jest już pełno agresji i mało obiektywizmu. Od wczoraj nie myślę o niczym innym.... Jest mi źle i przykro, że doszło do takiej afery. I nie rozumiem agresji skierowanej wobec mnie od kilku osób na tym wątku. Staram się pisać obiektywnie, na temat i o faktach, nie rozumiem wycieczek emocjonalnych i mam ich dość.[/QUOTE] tak sie sklada ze tez mam dosyc wycieczek personalnych? mogę? nie porownuj obsuw w oplacie do tego syfu...to inny rodzaj zaniedbania...
  11. nic nie tłumaczy słomy przesiąkniętej moczem i kałem, ani brak wody ani prądu, łopata w dłoń i sprzątasz, dla mnie proste... przez rok prowadziłyśmy gminny punkt przetrzymań, przy -30 bez wody bieżącej boksy lśniły...i nie było tam pracowników 24 h, byłyśmy tam 2 razy dziennie we 3 osoby a psów było 2 razy więcej niż u niej więc się da...
  12. [quote name='bric-a-brac']Jeśli tak się stało, to się z Tobą zgodzę. Jeśli. Ja tylko pozwoliłam sobie zauważyć, że przez długi czas fundacja nie interesowała się psem wcale. Ogłaszała go byle jak i nierzetelnie, jakby licząc na to, że znajdzie się niedoinformowany ds i kłopot finansowy się skończy. Yuma nie chciała dać psa byle gdzie, poszła na rękę, zmniejszyłyście opłatę, a i tak w kluczowym momencie ignorowałyście ją jako opiekunkę. Dziewczyny, sorry, ale Wy praktycznie wiecie o tym psie tyle, co dogomanki czytające wątek :shake: Sytuacja mocno dziwna... Nie podoba mi się, że piszecie, że macie sobie do zarzucenia wyłącznie to, że "dałyście się omamić"... To nie jest rzetelne pokazanie sytuacji...[/QUOTE] a ja się zapytam tak: robiłaś ogłoszenia tym dwóm ładnym małym szorściakom, były telefony? przekazałaś kontakt do niej a ona twierdzi że nikt nie zadzwonił? no to kilka razy tak było u nas. z tym że u Skinniego spodziewałyśmy się że potencjany dom zrezygnuje po opisaniu dokładnych problemów z jego zachowaniem przez osobę która go najlepiej zna..., ale u tych bezproblemowych... hmmm śmiem wątpić... i nie pisz że fundacja chciała wydać psa byle jak bo guzik wiesz w tym momencie... ile razy tam byłaś? śmiało jedź...
  13. [quote name='DONnka'] Rozumiem, że Skinnim chcą zająć się dziewczyny z fundacji - cieszę się, że mimo wszystko czują się nadal za niego odpowiedzialne, bo chwilami już wątpiłam :roll: [/QUOTE] chciałyśmy zabrać już jakiś czas temu ale zostałyśmy zakrzyczane że nigdzie nie bedzie miał warunków lepszych niż u Yumanji... wpłaty są ostatnio bardzo regularne, starego długu jest 400 -500 zł czyli niecałe 2 miesiące po starych stawkach... już wiemy dlaczego tak zjechała z ceny, abyśmy przypadkiem nie zobaczyły jak to wszystko wyglada...i że nie jest tak sielsko... waldi481 żaden nie zabrany, wet nie widział wskazania do zabrania, owszem stwierdził że psy chude, amstaff ze świerzbem prawdopodobnie, jego łapy mokre od sików, byłyśmy tam od 12 do 19, nie pofatygowała się aby nalać psom wody. Na piętro domu nie wpuściała weta, żadała nakazu od policji...Aktorstwo ma w jednym palcu a ulubionymi jej słowami jest stalking, mobbing , nękanie itp...
  14. tak zrobimy...pytanie ile czasu to potrwa...jesteśmy banda frajerów... pomocy potrzebuje Szaman...on nie powinien tam być...to chyba stary pies...nie wychodzi praktycznie z budy, o ile młody zdrowy pies jakoś da radę on wyglada źle , tak samo biały ast...wet stwierdził że to być może świerzb...
  15. umowy są także ustne i sa wpisy na forum i print screeny. Największy problem jest taki że każdy wie jak działają sądy a to żywa istota której dzieje się źle...fakt dałyśmy d... ale to były nasze początki...każdy popełnia błędy...nie wiem czy dane nam będzie spojrzeć temu psu w oczy kiedyś...:( [IMG]http://fotoo.pl//out.php?i=777662_10005987-748218318555927-1349262902438777355-o.jpg[/IMG] takich wpisow jest mnostwo zwłaszcza kiedy upomina się o kasę...
  16. ja po dzisiejszym dniu straciłam wiarę we wszystko, pod okiem policji, weterynarzu pies został w tym syfie z zasłoniętymi kotarami oknami...nie wiem nawet jak to wszystko ubrać w słowa, jesteśmy bandą frajerów...przepraszam za słowa...
  17. które psy sa jeszcze fundacyjne/lub nie nalężace do Yumanji?
  18. zapisze jako że wczoraj byłam na miejscu z koleżankami po naszego psa Skinniego, który jak stwierdziła yumanji policji nie jest nasz. Odebranie psa nie zostało nam umożliwione, bo opiekunka jest w Warszawie u rodziny. Skinni siedzi zamknięty w domu na pietrze , w pokoju z potłuczoną szybą, w gównach. Yumanji przyjedzie podobno dziś, my też. Mamy film. ..Powiem tak ..wiele osób oburzało się na "hotelik" alinys (też tam byłam) i w moim odczuciu stopień czystości w obu miejscach jest podobny. Yumanji nie poinformowała nas (opiekuna psa) że nie mieszka tam gdzie są psy. O fakcie dowiedziałyśmy się wczoraj.,...
  19. jestem zła...na siebie...dalysmy sie omamic szantazom emocjonalnym i potwierdzeniom jak to jest u yumanji dobrze skinniemu...no w morde...
  20. nie.... choć w domu też są psy, a dom zamknięty
  21. aaa przepraszam:) nie zrozumiałam:) dzięki wielkie Vasco:* no i Astaroth :*
  22. pozdrowienia dla szefowej:) dobry z niej ludź:)
  23. rozliczenie bieżące: Aryste - 20 zł III,IV Kamila K. -IV Monika z Katowic- 30 zł IV Yana - 30 zł IV Vasco - 40 zł IV Iwona W. - 30 zł III _Lara - 10 zł III Jolanta 08 - 10 zł IV Ania-tygrysiczka - 10 zł IV Na marzec mamy [B]341, 95 zł,[/B] przelewam 342 zł za hotelik, do opłacenia po rabacie (45 zł tyle ktoś z komerycjnego pobytu ktoś przeznaczył na chłopaków:)) zostaje [COLOR=#ff0000][B]63 zł zaległości.[/B][/COLOR] A korzystając z okazji kolejny raz życzę wszystkim obecnym na wątku Spokojnych, ciepłych, rodzinnych Świąt Wielkanocnych:) Dziękuję że tyle czasu jesteście....:)
  24. trudno nie rozmawiać skoro odbierają twoją komórkę i w którym momencie Cie ostro wkurzyłyśmy skoro rzucałaś tymi "kurwami". I prosimy o odpowiedz na pytanie....
×
×
  • Create New...