-
Posts
2239 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by sator_k_
-
Poniewż nie chcę zakładać nowego tematu piszę tu. Mam psa - owczarka niemieckiego, który niestey mieszka na dworze (proszę mnie tu nie objerzdżać, bo nie odemnie to zależy). Głównym argumentem moich rodziców na "nie" jest to, że psu wysiądą stawy. W domu mam w sumie 30 stopni. Nie da rady, żeby pies był tylko na wejściowym poziomie, bo tam jest przedpokój, garaż, kotłownia itp pomieszczenia. Część mieszkalna zaczyna się dopiero po pierwszych 15 stopniach. Czy jemu naprawdę mogłoby coś stać się od chodzenia po tych schodach? Wiadomo, że chodziłby pewnie po nich dość często, ale z drugiej strony przecież są ludzie, którzy maja psa w domu ze schodami i te psy chyba nie są kalekami po 5 latach. Mam nadzieję, że ktoś odpowie, bo to dla mnie bardzo ważne.
-
Ja jak kiedyś byłam na spacerze z Satorem i Lolką, to ona stanęła na jakies szkło (zaczęł biegać, wokół takich dużych kamieni, gdzie czesto są imperzy urządzane no i pełno tam szkła było, a ja za późno je odwołałam) no i tak jej łapke rozcięło, że musiała mieć zszywaną, ale teraz jest już wszystko dobrze, taże i u Was się zagoi. :) I grauluję obiegania:eviltong:
-
Nie, nie, nie. Niestety.:( To jest wejście do domu no i ponieważ na dworze już ciemno było, to zdjęcia były tam robione. Z tego przedpokoju są dopiero schody na góre, gdzie się dopiero pokoje zaczynają. Pies w sumie może na dole przebywać, ale i tak byłby sam, więc dupcia zbita. Wogóle to macie jakiś pomysł na przkonanie rodziców na psa w domu? Bo u mnie jest bezustana batalia. Rodzice: -kłaki Ja: -jak go wyczesze dobrze to nie będzie Rodzice: -pies śmierdzi Ja: -można go kąpać regularnie i nie bedzie śmierdział. W sumie ich głównym argumentem jest to, że mamy dużo schodów (15 stopni na jeden poziom, i 15 na następny) i że psu stawy załatwię, a że to jest On-ek to już wogóle słabe stawy i zrobię z psa kalekę. Ale z drugiej strony przecież psów w bloku nikt na rękach nie nosi i jakoś żyją. Ja już nie mogę wytrzymać. Macie jakieś pomysły?
-
Dawno już zdjęć nie było, dlatego dziś postanowiłam coś wstawić. Brzydkie, nieostre i domowe, bo nie zdąrzyłam na śniegu zrobić. Ucięłam mu uszy :oops::eviltong: Z jęzorem I ostatnie I muszę jeszcze Satora pochwalić. Dzisiaj byliśmy na pierwszym zimowym frisbee i wogóle nie mogłam dobrze rzucić, bo po pierwsze w rękawiczkach, a po drugie pełno śniegu na dyskach. Ale za to Sator olał innego psa, który szedł na spaczerze. spojrzał tylko na niego, ale jak go zawolałam to przyniósł dysk i chciał się dalej bawić. Taka dumna z niego jestem:loveu:
-
Może znowu jakaś spektakularna niespodzianka się szykuje ;)
-
Jaki słodki pychol w tym śniegu.:loveu: Mam nadzieję, ze Fifce kryzys już przeszedł :)
-
Galeria Moich Psitulasów - Toro & Krosia Zapraszają.!
sator_k_ replied to KT Arts's topic in Foto Blogi
[URL]http://img4.imageshack.us/i/img3477m.jpg/[/URL] Jaki entuzjazm:evil_lol: -
Spółka z o.o. czyli duży wariat Fergi i wyrozumiała Kocica
sator_k_ replied to zuza:D's topic in Owczarek australijski
Śliczne psiaki:loveu: -
U nas jest chyba jeszcze więcej śniegu ;) A Duffel na tych sniegowych zdjęciach to jak z jakimś medalem wyszedł :D
-
[URL]http://img251.imageshack.us/i/dscn4309.jpg/[/URL] Cudna :) Super są też te zdjęcia z piłką :D
-
Dziękuję, ale to jeszcze nie wszystko na co nas stać ;) I nie ma czego zazdrościć. W rzeczywistości nie jest wszytsko zawsze tak ładnie i pięknie. Tutaj zazwyczaj pokazywany jest efekt cieżkiej, ale przyjemnej pracy :)
-
No to jedyne co jeszcze mogę poradzić to cierpliwość ;) Powodzenia :)
-
WYRZUCONA Z AUTA- bezdomna---1,5 mies. łapania- MA DOMEK STAŁY
sator_k_ replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Dzień dobry maleńka -
[quote name='Onomato-Peja']http://i566.photobucket.com/albums/ss105/Coves/DSC_0929.jpg hahaha jaki zez. :D Faktycznie! :) [quote name='Paula03']Super filmik! Ja to już bym chciała bardziej profesjonalne dyski jak tak na was patrzę! ;) No to wyciągaj kasę z portfela :D [quote name='Ewa&Duffel']Kurczę świetnie się was ogląda ! Sator taki wpatrzony w Ciebie, zazdroszczę... Jak Ty Tobie zrobiłaś, że on tak fajnie się z Tobą bawi, chyba muszę Dufflastego na jakieś szkolenie do Ciebie wysłać :diabloti: Bo dziś znowu bunt pt. "wolę wąchać zapaszki i ogólnie to mam gdzieś te zabawki" :shake: On jest bardziej wpatrzony w dyski niż we mnie ;) Po za tym nie jest jeszcze idealnie. Ja kiedyś się zdenerwowałam, po jednym z treningów agi, na którym mnie Sator olewał. Wzięłam go na spacer i zaczął wykręcać ten sam numer. No to się wkurzyłam smycz przypięłam i zostawiłam luźno. Jak tylko odchodził, zaczynał niuchać to ja bez pardonu za smycz i szarpnięcie. Jak do mnie wrócił to ogólna radość, jak nie to dalej szarpnięcia były. No i się szybciutko nauczył, że przy mnie jest też fajnie. Że jak przyjdzie to są smaki, zabawka jakaś też się znajdzie, a jak nie to i tak sobie spokojnie nie poniucha:evil_lol: A ja Was serdecznie zapraszam:diabloti:
-
Obydwie sunie śliczne :). Szkoda, że jedna z nich bez domu...
-
Śliczne psiaki :) A może zmień formę zabawy. Może nie przeciąganie tylko gonienie zabawki? Np. jakiegoś pluszaka, czy kawałek szmatki na sznurek przywiązać. Może to mu się bardziej będzie podobało.
-
Uwielbiam te Wasze latające zdjęcia :)
-
http://www.youtube.com/watch?v=dZcWYN2lrTs Tutaj troche instruktarzowy filmik, dla tych co mnie prosili ;) Jak jeszcze troche poćwiczymy, to jakiegos kamerzyste skombinuję i będzie lepszy filmik
-
[quote name='Paula03']Znaczy się to nie jest szkodliwe, ale żeby potem lepiej łapała, to muszę ją uczyć tak jak powiedziałaś :) Kati ma około 9 miesięcy, nie wiem dokładnie, ale tak mniej więcej :) Po nowym roku jak będzie cieplej, to ją pouczę bardziej skakać ;) A no trzeba i to im szybciej tym lepiej :) A w zimę normalnie można używać dysku? Tylko ja nie bardzo wiem jak ją skłonić, żeby przyniosła mi go... Dzięki :)[/QUOTE] Rzeczywiście skakanie lepiej odłożyć do przyszłego roku. Są specjalne dyski na zimę, ale wiele dysków jest całorocznych (np. Hero - o nich wiem, bo ostatnio się dowiadywałam) Może na początku każ jej przynosić dysk z bardzo małej odległości, uciekaj przed nią, skacz i rób głupka to może przyniesie ;)
-
[quote name='Paula03'] Nie no śmiało, przecież po to są filmy, żebyście mogli je skomentować itd. :) To był nasz ostatni trening, na którym dysk rzucałam prosto na nią, bo potem przeczytałam, że lepiej tak nie robić i teraz już ćwiczymy normalnie. Ja też bym to poćwiczyła żeby wyglądało lepiej, ale ze wszystkimi skokami, to jednak chyba wolę poczekać, aż będzie starsza :) Oki No tylko jest taki mały kłopot, że gumowym to ciężko rzucać i chciałabym się nauczyć już bardziej profesjonalnym dyskiem :) No właśnie jak ostatnio miałyśmy treningu to skupiałam się na tym, żeby mi przynosiła, ale ona tylko przynosi mi piłeczkę dysku już nie chce. Najczęściej to go gubi po drodze do mnie :lol: Dzięki, dzięki, dzięki ;)[/QUOTE] Co do tego rzucania w pysk to ja nie wiem czy to jest szkodliwe, ale ja bym tak nie robiła ;) A, że się tak zapytam ile Kati ma lat? Oczywiście jeśli nie może jeszcze skakać to wiadomo, że nie można tego od niej wymagać :) Gumowym ciężko rzucać, dlatego trzeba w inny dysk zainwestować:diabloti: Trzeba zawsze wymagać, żeby pies przyniósł dysk. Jeśli go gubi to wracać po niego aż nie przyniesie i jeśli lubi sie przeciągać to tak ją nagrodzić. Nauczy się, że opłaca sę przynosić dysk pod nogi, bo będzie fajna zabawa ;) Powodzenia :)
-
Może mu smok zaszkodził ;) A tak na serio niech chłopina wraca do zdrowia :)
-
Ja wiem, że mój pies i ja nie jestesmy mistrzami w frisbee i nie chcę się wymądrzać, ale tak: - ja bym nie rzucała dysku tak bezpośrednio na psa, jak w pierwszym filmiku, bo na początku trzeba nauczyć psa biegnięcia do dysku i złapanie go. Myślę, że o wiele, więcej nauczyła byś ją, gdybyś rzucała nawet dysk w jej stronę, ale troche z boku, żeby musiała do niego podbiec; - poćwiczyłabym na Waszym miejscu jeszcze łapanie dysku z ręki, a szczególnie do wyskoku po dysk z ręki; - na razie jeszcze bym nie rzucała tak dalekich rzutów tylko, floatery wyższe i niższe - i dobrze by było poćwiczyć rzuty bez psa, choć ja mam tak, że przy psie stresuję się, bo bardzo chcę dobrze rzucić, ale bez takich suchych treningów to na pewno połowa z udanych rzutów nie miałaby miejsca; - od razu ćwiczyłabym komendę zostaw, jak pies ma dysk w ręku i z nim biegnie, choć tu dobrze jest mieć drugi dysk, żeby psa nagrodzić za zostawienie i przygotować do wykonywania sekwencji z kilkoma rzutami na raz (tylko nie można rzucić za nim pies nie puści dysku), na początku mogą to byc nawet rollery. A tak po za tym to wykonałaś świetną pracę! Widać, że Kati bardzo polubiła dysk i pięknie biega za rollerami i co najważniejsze: łapie je. ;) Gratuluje i mocno trzymam za Was kciuki. :)
-
Zdjęcia będą w weekend, może jutro, ale to nie jest nic pewnego, bo ja zazwyczaj przychodzę ze szkoły jak już jest prawie ciemno. Muszę pomyśleć nad jakimiś ciekawymi zdjęciam, choć ja talentów artystycznych za grosz nie mam (photoshopa też nie:evil_lol:) edit: Niestety to nie ja i Sator, ale pozwolę sobie pokazać Wam moje diwe idelane pary jeśli chodzi o frisbee http://www.youtube.com/watch?v=BRwsAXMseYI&feature=channel http://www.youtube.com/watch?v=JnsOORuRB-M Dla mnie na razie to tylko marzenia, mam nadzieję, że kiedyś ja też tak będę potrafiła rzucać.
-
Gratulacje i teraz czekamy na Karmela :)