Jump to content
Dogomania

Karinsien

Members
  • Posts

    209
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Karinsien

  1. To może warto zmienić temat wątku? Wtedy ta osoba mogłaby się zgłosić.
  2. Mieszkam w Gdańsku na Niedźwiedniku. Nie jestem zmotoryzowana, ale właśnie jedzie do mnie ze Śląska mama. Powinna być za 2-3 godziny. Naradzimy się i mam nadzieję, że coś wymyślimy. Z tym, że ja też mam dwa amstaffy. Rozdzielone samce, tolerują suki. 3 miesiące temu odeszła od nas sunia i starszy bardzo tęskni za towarzystwem. Jeśli byłyby jakieś problemy, to zawsze mogę małą posadzić w kuchni. Ale na razie nic nie obiecuję. Dam znać później.
  3. A jak tam zdrówko Iskierki? :-) Pozdrowienia ode mnie ;-)
  4. Kana, i jak się sytuacja rozwija? Nie da się dziewczyn rozdzielić?
  5. Obserwuję wątek grzywki, tutaj też musiałam zajrzeć (sama mam dwa amstaffy, u mojej mamy trzeci)... i nie mogę się przestać uśmiechać ;-)
  6. Pieniążki już poszły. Co prawda niewiele, ale zawsze coś. Na dogomanii jestem nowa i nie za bardzo wiem, na czym polega cegiełkowe allegro, ale zawsze mogę wystawić ze swojego (pokryć kwotę aukcji i prowizję np za 100 cegiełek). Domyślam się tylko, że w treści aukcji musi być podany zarejestrowany numer bankowy jakiejś fundacji, a nie prywatny numer, który dostałam na pw od ewelinki_m. Mam rację czy jakoś da się to obejść, żeby nie skasowano aukcji?
  7. Przejrzałam wątek i napiszę tylko tyle, że Albinka jest po prostu cudna! Poproszę o numer konta na priv, wpłacę trochę pieniążków. A czy Albinka ma allegro cegiełkowe? Zauważyłam, że nawet 300 cegiełek potrafi się sprzedać. Ja bym na pewno rozesłała po znajomych i umieściła we wszystkich możliwych opisach.
  8. Kciuki jeszcze mocniej zaciśnięte!!!
  9. No jak to gdzie? Oczywiście, że w łóżku ;-). Ale to tylko jeden, drugi na kanapie w dużym pokoju, bo chłopaki się za bardzo nie lubią, mimo że ojciec i syn. Kiedy była z nami jeszcze nasza ukochana sunia, to też spała w łóżku, do tego obojętnie z którym chłopakiem. No i oczywiście pod kołderką, w nóżkach... Teraz czasami wymieniam chłopaków. I tak, ten starszy, jak ze mną śpi, to rozwala się prawie na całe łóżko, kołdrę muszę wydzierać, trochę też chrapie. Z kolei, jak śpię z młodszym, to udaje, że jest niewidoczny, prawie się zrasta z kołdrą i nie ma żadnego problemu, żeby się obrócić, czy też bardziej się przykryć. Dopasowuje się ;-). Gorzej jest, kiedy zasypia i zaczyna chrapać... ;-)
  10. Celinka tak ładnie się uśmiecha ;-)
  11. Nawet nie wiem, co napisać. Pozostaje tylko mocniej trzymać kciuki. Mam nadzieję, że jak się wzmocni, to może wtedy uda się coś z tym zrobić. Taki biedaczek... Całusy w piękny nochalek Championa!
  12. Jakie piękności! ;-)
  13. Nie ma co się przejmować nieżyczliwymi uwagami. Można chyba jedynie współczuć, bo takie osoby nie wiedzą, jak to jest tak bardzo kochać zwierzęta, które w taki sam sposób się odwdzięczają. Uważam, że jest to szczególna więź i nie trzeba się przejmować głupimi odzywkami. Agnieszko, trzymam kciuki! Jeden z moich psów trzy lata temu też uciekł. Późny wieczór. Z trzech stron las. Szukałam, wracałam do domu, żeby sprawdzić, czy go nie ma. Potem znowu wracałam. Zrobiłam szybko ogłoszenia ze zdjęciem i z informacją o nagrodzie, porozklejałam na przystankach. Pytałam się ludzi. Nikt nie widział. Odebrałam tylko jeden telefon. JEDEN JEDYNY. Pojechałam w to miejsce, o którym mówił mi Pan przez telefon... Szukałam, szukałam i niestety nie znalazłam. Kiedy już zrezygnowała szłam w kierunku drogi, żeby zamówić taksówkę, zobaczyłam mojego biedaka w krzakach, tuż przy samym lesie. Później się dowiedziałam, że po prostu wsiadł w autobus i pojechał na wycieczkę. Sama nie mogłam uwierzyć, że się udało! Duże miasto, wokół las, noc, do tego niedługo po przeprowadzce w nowe miejsce... Zadzwoniła tylko jedna osoba, która na szczęście zerwała kartkę z moim numerem telefonu, za co jestem niezmiernie wdzięczna temu Panu i podbudowana myślą, że są takie osoby! Jakoś się udało. 5 godzin poszukiwań, dużo strachu i bólu, ale się udało. Mam nadzieję, że w przypadku Twoich piesków też wszystko się dobrze skończy! Trzymam mocno kciuki!
  14. Kciuki mocno zaciśnięte! Za Pumę i Sarunię wraz z Fedorkiem z innego wątku!
  15. Ja też poproszę o numer konta. Wpłacę parę groszy. Trzymam kciuki za maleńką!
  16. Bądźmy dobrej myśli!!!
  17. Co tam słychać u Championa? :-)
  18. Bardzo się cieszę, że znalazł się właściciel i że sunia dochodzi do zdrowia ;-) A jak tam z karmieniem? Czy nasz niejadek zaczął trochę więcej jeść? Prosimy o zdjęcie z dzisiejszej wizyty ;-) PS: niestety Allegro chyba usunęło aukcję :/
  19. Taka bidulinka! Mam nadzieję, że wyjdzie z tego. I jak już będzie trochę mocniejsza, to może warto Funi zrobić lewatywę, jeśli nadal nie będzie się wypróżniać? W lipcu moja sunia po mastektomii pzez jakiś czas nie chodziła i też miała problemy z wypróżnianiem się. Lekarze kazali czekać, dawać olejek parafinowy, ale z tego wszystkiego to sunia miała tylko straszne gazy i ogromny brzuch. Kupiliśmy w aptece jednorazową lewatywą i po kilku próbach "odkorkowania" udało się przywrócić normalny proces trawienia... Chociaż w październiku i tak nowotwór wyniszczył naszą kochaną Stasię, ale to inna historia... Trzymam kciuki za Funię! Właśnie wpłaciłam trochę pieniążków na sunię. Wstawiłam link na n-k, gg i skype. Myślę też, że dobrze by było wstawić wątek Funi na ogólne forum. Jestem nowa na dogomanii, może nie do końca jeszcze się tutaj orientuję, ale jak trafiłam na banerek, a potem dogo się zawiesiło, to nie wiedziałam, gdzie jest wątek, a do woj. łódzkiego prawie nie wchodzę. Dopiero, jak trochę poszukałam, to udało mi się trafić z powrotem.
  20. Oglądam już po raz któryś zdjęcia i nie mogę wyjść z szoku. Jak można doprowadzić PRZYJACIELA (jakim powinien być pies) do takiego stanu?! Smutne jest też to, że oprócz rezygnacji w oczach Championa, widać też pewne zdziwienie, że ktoś mu pomaga, że ktoś się nim zajął. Taki kochany nosek, oczka. Jak widzę ten kręgosłupik i chudziutkie nóżki, to nie mogę się powstrzymać od łez. Zwłaszcza, że jedna z trzech moich pociech wygląda bardzo podobnie. Tak podobnie, ale jakże inne ma życie... Trzymam kciuki i mam nadzieję, że się uda, że wszystko będzie dobrze. Życzę też tego wszystkim psiakom!
  21. Wpłaciłam wczoraj 30 zł. Deklaruję miesięcznie 20 i trzymam kciuki za Championa!
  22. Jak tak można?! :( Po prostu brak mi słów. Biedna sunia.
  23. Bardzo szkoda. Zwróciłam uwagę na Herkulesa na allegro, wykupiłam kilka cegiełek. Bardzo mu kibicowałam. Później szukałam na Dogomanii, ale nie umiałam znaleźć. Bardzo mu kibicowałam :(
  24. Nasza kochana Stasiula. Odeszła 7 października po 8-miesięcznej walce z rakiem. Miała 14,5 roku. Bardzo nam brakuje naszej Perełki.
×
×
  • Create New...