-
Posts
2341 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by zoja.
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
od JB się raczej nie doczekamy -zaganiana jak zwykle; Wczoraj było wielkie czipowanie... Może coś takiego: tytuł: Terrierowaty Fido szuka człowieka Energiczny pies podobny do foksterriera pilnie potrzebuje domu. Trafił do nas wprost z ulicy -nie wiemy czy się zgubił, czy został wyrzucony (właściciel ni został odnaleziony). Wiemy natomiast, że Fido jest przyjazny wobec ludzi, wesoły, skoczny i bardzo spragniony własnego człowieka. Źle znosi warunki przytuliska dla zwierząt. O wiele lepiej czułby się będąc jedynym zwierzakiem w domu. Inne psy go atakują, natomiast kotów on sam nie toleruje. Ma około roku, jest zdrowy, zaczipowany i zaszczepiony. Nie bądź obojętny! Podaruj Fido odrobinę miłości -w zamian otrzymasz prawdziwą, bezwarunkową przyjaźń. tel.501980665 lub [EMAIL="znajdy@tlen.pl"]znajdy@tlen.pl[/EMAIL] JOAPG -i jak było? przeżyłaś? ;) -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
JOAPG, ucmokaj ode mnie Azyla i Bladą :) -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Żeby był tekst muszę wiedzieć w jakim jest wieku ? I coś więcej na temat suczek poproszę; spokojne, energiczne, łagodne, reakcja na koty, reakcja na psy?.. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Fido jest szybszy nawet niż ludzkie myśli i bez rozbiegu skacze na stół.. W przytulisku nie ma dla niego innego miejsca; kojce są zajęte (poza tym to nie jest pies do kojca..), a w domu jest więcej kotów -w każdym pokoju są kociaki, dorosłe koty (i psy). Przytuliska nie stać na wykupienie dla niego hoteliku. W ogóle na niewiele je stać.. (tym bardziej, że od 1ego października nie ma (dotychczas bezpłatnych) szczepień i sterylizacji). Tripiti, Fido byłby wspaniałym psem do Frisbi (nie wiem jak się to prawidłowo pisze) -może zasugerować to w ogłoszeniach? Prosiłam JB o większą ilość zdjęć i informacje. Mam nadzieję, że szybko je dorzuci. Ponawiam Mimisiowe zaproszenie na bazarek (mamy koleją sunię do sterylizacji...): [URL="http://www.dogomania.pl/threads/194918-Ksi%C4%85%C5%BCkowy-na-biedne-przytulisko-w-Rasztowie.-do-27.-10."]BAZAREK SUPER KSIĄŻEK[/URL] polecam TAO Kubusia Puchatka. Pocieszna lektura, w sam raz na jesienne smuty.. -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Terriery są psami myśliwskimi. Ludzie stworzyli te psy i patrząc na to obiektywnie Fido nie zrobił nic wbrew naturze, nie jest potworem.. Jest bardzo energiczny, jest skoczny i niebywale czujny, ale wyglądało na to, że koty mu nie zawadzają.. Do ludzi jest cudownie łagodny, przymilny.. Mimo wszystko szkoda go do schroniska.. -
Dziwne. Nie wiadomo na co konkretnie wskazują. Niby wszystko OK, a jednak czegoś tam więcej, czegoś tam mniej.. Na szczęście pies czuje się coraz lepiej.
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[[I]dla jasności; jamnik nie jest z przytuliska (to moja warszawska interwencja). ONkowata Maja też jest CUDO -zna komendy, jest łagodna i wesoła.[/I]] Stała się tragedia w przytulisku. Taka, że nawet nie bardzo wiem jak opisać... Nowy pies, Fido (kopia terrierowatego Chestera) zagryzł Przecinka -kota, który mieszkał w przytulisku od lat... Nic nie wskazywało na to, aby energiczny, ale jednocześnie łagodny i przyjazny Fido mógł zrobić coś takiego.. a tymczasem.. zrobił. JB zdążyła dowieźć kota do szpitala, ale niestety, nie dało się go uratować. (dla tych, którzy byli w przytulisku: Przecinek to ten pieszczoch (z przecinkiem na pyszczku), który potrafił się władować do talerza z rosołem byle tylko wyegzekwować od gości głaskanie) [SIZE=4][COLOR=Orange][[/COLOR][COLOR=DarkOrange][B]*[/B][/COLOR][COLOR=Orange]][/COLOR][/SIZE] -
Balba jest genialna. Jak taka stateczna ciotka, co to pogłaszcze, poradzi, zażartuje.. a jak trzeba to przez łeb gazetą też da ;)
-
Wypytałam: termin domku jeszcze nie minął. Pod koniec tygodnia JB zadzwoni, zapyta. Remont domu jest GENERALNY, więc myślę, że jeszcze nie czas panikować. Wyniki badań Oskara: [IMG]http://images40.fotosik.pl/339/cd2ced353de7cce4.jpg[/IMG]
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[COLOR=Black]To nie ja obiecałam film. Nie ma[URL="http://www.dogomania.../newreply.php?p=15565255&noquote=1"]m[/URL] pojęcia skąd go wziąć. SIMBA [IMG]http://images39.fotosik.pl/351/a66a4ba8835f4e04med.jpg[/IMG] [IMG]http://images46.fotosik.pl/336/6db8297d799f32d4med.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/355/a24f7a8b16f2ca48med.jpg[/IMG] Aleksandra, możesz wystawić tego jamnika i ONkę? Jeśli tak to skopiuj z tego ogłoszenia, które podałam powyżej, dobrze? Mam "urwanie głowy" w swoich osobistych sprawach, więc mało bywam na dogo i obawiam się, że przez dłuższy czas tak pozostanie, zatem przypominam telefon p.Joli: 501980665. Reszta na znajdki.pl. [/COLOR] -
Może to jednak robale... E! wy tam! wyłazić z oskarowego dupska! Swoją drogą.. może czas zadzwonić do rodziny z pytaniem o przybliżony termin?
-
a nie mówiłam, że mu od tego spec-żarcia raz-dwa ucha staną! :) wszystkie dwa może nie, ale jedno to też już coś ;) Rośnie jak na drożdżach!Wysoki się zrobił! super :)
-
hmm... na takiej diecie jaka mu serwujesz zaraz mu ucha staną dęba ;)
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
[B]Simba[/B], broń losie nie do Ciebie mam żal tylko konkretnie do tych osób. Zabrać Azyla JUŻ NIE POZWOLĘ; jest moim pupilem i jak tylko będę mogła to go adoptuję -chyba, że wcześniej znajdzie się dla niego inny DOBRY DOM (czego mu szczerze życzę, bo to wspaniały pies). Ludzie, którzy go przywieźli (i prawdopodobnie uważają się za "wspaniałomyślnych") Rzeczywiście obiecywali "złote góry": kojec, dostarczanie karmy, wyprowadzanie na spacery + jakieś pieniądze za pobyt. Z obietnic spełnili jedną: przywieźli budę (+michę ryżu z kurczakiem). Później obiecywali także, że przyjadą, aby zabrać go do kąpieli -w przytulisku nie było wówczas możliwości "technicznych" wykąpania psa spoza tzw.grupy głównej (jest osobno, w kojcu z sunią Bladą) Oczywiście nie przyjechali, pomimo tego, że kąpiel nie była fanaberią: ciało Azyla było całe w ranach i stosowanie leków wymagało wcześniejszej kąpieli. Zwalili się pani Joli na głowę i umyli ręce. Czysty egoizm. Nie ukrywam, że ja najbardziej mam do nich żal o kojec -ten, w którym Azyl przebywa razem z Bladą jest zwyczajnie zbyt mały dla dwóch sporych psów. I tyle gorzkich żali.. Masz rację, że moje gadanie nic nie zmieni, ale pogadać muszę, bo taki mam charakter. Nie umiem i nie zamierzam się uczyć "gryzienia się w język" -samookaleczanie jest wbrew naturze ;) A jak się miewa czworonożna Simba? Teraz to już dorosła kobieta... Pochwalisz się jakimiś zdjęciami? W innym temacie: Jest do adopcji jamnik (z TOZu). [URL]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/7724783_gustaw_i_maja.html[/URL] Poznałam osobiście. Fajniutki jak wszystkie jamniki. Polecam uwadze. -
wo matko! a co mu z uszami się dzieje? ...
-
ech dzieci, dzieci.. sama radość ;)
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Bella ma się doskonale. p.Jola dostaje czasem zdjęcia od jej właścicieli. Mimo gabarytów jest pięknym psem kanapowym. Szkoda, że Twoi znajomi, nie interesują się Azylem tak jak Ty Bellą.. Byłoby miło gdyby wywiązali się choćby z połowy obietnic jakie składali podrzucając go do przytuliska. Skończyło się na 2 czy 3 wizytach (w tym podwiezienie budy i wepchnięcie w psa 2kg ryżu z kurczakiem na raz -chyba żeby, broń Boże, inne psy tego "rarytasu" nie dostały..) i na tym zakończyli "pomoc". Mamo Simby, pozdrów ich ode mnie.. i przypomnij o karmie, którą mieli dostarczać, kojcu, który mieli Azylowi przygotować, ogłoszeniach adopcyjnych, które mieli robić.. o pieniądzach i kąpieli nie wspominając.. Azyl nadal jest w przytulisku -na wypadek gdyby przypadkiem znaleźli dla niego obiecany dom...... -
Jak na tchórzona to bardzo szybko się do niego przekonała, bo podejrzewam, że Astor wania do dziś.. nieunikniony efekt "chowu grupowego".. Do kąpieli musicie się przemęczyć ;)
-
[B]Porta[/B], mimo wszystko BARDZO CI DZIĘKUJĘ! Jak będziesz chciała sprawdzać jakiś dom w Wawie to wal do mnie jak w dym :) :loveu: Ulv -Tobie także DZIĘKUJĘ!!! Dzięki Wam formalności stało się zadość ;) Co do stanu zdrowia Astora to nie wiem czy się śmiać czy płakać.. ilu lekarzy tyle diagnoz. Mam nadzieję, że szybko się wszystko wyjaśni, a jeszcze szybciej mały wyzdrowieje ze wszystkiego co go tam nęka od środka. Marta, a tak z ciekawości, zmienisz mu imię? :)
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Eva, bo jeden bez łapy, a dwa pozostałe chore.. Gdy uczciwie mówi się ludziom, ze pies choruje i wymaga czegoś tam specjalnego to automatycznie zaczynają się oglądać za innymi.. :( Na szczęście ani Oskara, ani Astora to nie spotkało :) -
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Jest nadzieja w nas.. Jest szansa, że mój Cyguś nie straci domu.. tzn.straci go tymczasowo. Jego Pan musi wyjechać na ok.4-5 miesięcy i szuka mu wśród znajomych opiekuna. Jeśli nie znajdzie to wówczas poprosi o przetrzymanie Cygana w przytulisku... Lepsze to niż kopniak w d... Choć modlę się teraz, żeby trafił się jakiś dobry znajomy, bo przytulisko to dla tego psa najgorsze rozwiązanie -nawet na kilka miesięcy... -
To malutka biało-czarna kupka starganych nerwów to musi być Mikrus. Mój dość duży, beżowy Azylek mieszka w kojcu na przeciwko bramy (na końcu podwórka), więc nie bierze udziału w wymianach kuchenno-przedpokojowych ;) On zadaje się tylko z Bladą, z którą mieszka. Śliczne beżowe z czarnym podpalaniem to zapewne Mila. Ma problemy ze skórą, choć teraz to i tak już wygląda cacy.. kiedyś była prawie cała różowa i łysa. Widzę, że Balbinka oswoiła się już nowym nabytkiem :) Ten to umie podbijać serca :)
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
Trzymajcie kciuki w poniedziałek i wtorek, bo w przytulisku zapowiedziała się z wizytą bełchatowska rodzina dla Białej (lub innego psiaka, bo jak się okazuje sprawa nie jest przesądzona). Bardzo bym chciała, żeby szczęście uśmiechnęło się właśnie do niej, bo to wspaniała, oddana sunia. Poza tym idzie zima, a na DT Biała przebywa na dworzu, zatem będzie marznąć :( Gdyby wszystko układało się wg planu nasze trzy prawie-nieadopcyjne psy miały by domy. Astor już ma (i to jaki dom!). Oskar ma zaklepane miejsce w Radości, a Biała.. pozostaje w niepewności. -
Astor pilnuje się jak diabli i też nie miałabym obaw, że ucieknie -uciekanie go zupełnie nie interesuje. Jedyne co mogłoby się zdarzyć, to gdyby podeszła obca osoba Astor mógłby pójść za tą obcą zamiast za Martą, bo chodzić [B]za kimś[/B] po prostu [B]MUSI[/B]. To jest aż dziwne, że taki mały krasnoludek jest mniej zainteresowany zwiedzaniem świata niż opiekunem, ale tak jest. Może właśnie dlatego, że zgubił się na ulicy? To piekielnie mądry małolat (zresztą widać w relacji). Marta, masz wspaniałe psy. Widać, że Drops zachował się jak prawdziwy wujek i przyjął Astora w najlepszy możliwy sposób. BOSKO! A Balbina na zdjęciach też nie wygląda na "przygniecioną ciężarem życia".. Zaczynam Astorowi zazdrościć, więc jakbyś chciała adoptować podstarzałam babę to daj znać ;) Widziałaś w przytulisku mojego Azyla? Piękny jest, cooo? :)
-
Przytulisko p.Joli czyli jest taki mały domek wypełniony miłością po dach
zoja. replied to zoja.'s topic in Psy do adopcji
tak, tak, już jest chętna wizytatorka :)