Jump to content
Dogomania

sambo_os1

Members
  • Posts

    1741
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sambo_os1

  1. Z Otwocka na Paluch mógł go ktoś zawieźć i powiedzieć że znalazł psa w Warszawie,brałam wszystkie opcje pod uwagę.Byłyśmy z siostrą na Paluchu ale niestety to nie jest Pikuś :shake::shake::shake:
  2. Mogę zadeklarować 20 zł/stałej- dla Klary
  3. Czy waszym zdaniem to może być Pikuś? Jutro pędzimy to sprawdzić,bo zdjęcie mało wyraźne. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images7.fotosik.pl/3474/29a3b521d10aaedf.jpg[/IMG][/URL]
  4. W sobotę moja siostra dzwoniła do jednej z pań,które adoptowały Pikusia. Chciała zaproponować jej wizytę z schronisku w Celestynowie i Józefowie ale kobieta nie odbiera telefonu.Mam wrażenie że odpuściła sobie.W ogłoszeniach jest podany jej nr,więc jeśli nie odbiera to w ten sposób Pikuśia nie znajdziemy ani nie wiemy czy pojawia się w okolicach parku czy też nie.
  5. w sobotę szukałam w geriatrii pieska ale niestety nic nie dowiedziałam się od ,,miłego'' opiekuna który raczył odburknąć że on nic nie wie bo jest tu sporadycznie....ale jakim tonem :crazyeye:
  6. nie ma za co ;-) mam nadzieję że dobrze jej tam,gdzie teraz jest ;-)
  7. Biedny pies :-( tyle lat bez spacerów....
  8. Jeśli przeczytasz dokładnie wątek to dowiesz się ,że sunia została zabrana przez nieznaną nam kobietę.
  9. piękny jest i dobrze że już bezpieczny.
  10. wpłaciłam trzy dyszki na Duszka,zdrowiej kochana psinko.
  11. Duszku kochany,będzie dobrze,zdrowiej psinko. udostępniłam i zaprosiłam znajomych na wydarzenie na fb kuzynka(z poza dogo) wpłaciła na Duszka,ja wpłacę pieniążki od siebie jutro.
  12. Dzięki cioteczki za zainteresowanie. co do pętli to nie wiem,jeśli byłabyś sprytniejsza od niego to z pewnością udać się może,choć na gwałtowne ruchy reagował ucieczką,ja raczej go oswajałam za pomocą jedzenia,tyle tylko że był pod ręką.Za kark nie próbowałam bo nie było takiej potrzeby ale nie jest to pies który gryzie,raczej ratuje się ucieczką.Gdyby udało się go złapać to raczej zostanie nieruchomy ze strachu.Mam jeszcze nadzieję że gdy zrobi się zimno szaro i pusto w parku to ktoś go namierzy.
  13. podziałały....:multi: to rozumiem że domek jest:multi:
  14. [quote name='mtf zalesie']czy rozwiesilyscie plakaty ze zdjeciem i slowe nagroda za informacje-lub ogloszenie w miejscowej prasie[/QUOTE] ogłoszenia w miejscowej prasie nie dawałyśmy.
  15. Myślę że najlepszym rozwiązaniem byłoby podać mu sedalin i zadzwonić po panią. Ewentualnie zadzwonić po panią bo ona posiada sedalin i zaobserwować gdzie on umyka.Wcześniej jeden pan chciał go złapać to skończyło się na tym że Pikuś zwiał poza park.Pani stawiała mu jedzenie w krzaczkach w parku.Trudno mi opisać który to był krzaczek.Jeśli wyjdziemy z komendy(taki mam punkt zaczepienia) to jest po przeciwnej stronie ta baza,więc idąc w prawo,pierwsze wejście do parku i zaraz krzaczki po prawej stronie.Tam miał zupełnie nie daleko z tych zarośli w bazie,bezpiecznie przy wyjściu i tam się pokazał.Pani ze względu na problem z ręką nie nosi mu jedzenia i też tak zdecydowałyśmy nie dokarmiać po to aby wyszedł w poszukiwaniu pożywienia. Kiedy mieszkał w tym rozwalonym kurniku to potrafił tak się schować że nie było go widać gołym okiem,w tym jest chyba mistrzem.
  16. trzymamy kciuki :thumbs: czy on mieszkał na działkach od dawna?
  17. Ważne że nie odeszła w samotności :-( [SIZE="5"][COLOR="purple"][*][/COLOR][/SIZE]
  18. Byłyśmy w tygodniu tak ok 17. Ja cały czas mam nadzieję że on koczuje w tych pustostanach na przeciwko komendy,bo tam zniknął pani z oczu a w siatce są dziury i łatwo było mu się wślizgnąć. Oczywiście nie odpuścimy mu tak łatwo i będziemy nadal go szukać.
  19. [quote name='ewu']Wierzę mocno,że Pikuś żyje. [B]ZAJRZYCIE PROSZĘ[/B] [url]http://allegro.pl/umierajacy-duszek-zywcem-zjadany-przez-larwy-much-i1810331483.html[/url] Pikuniu wybacz ,że na twoim wątku.Dziękuję za rozgłaszanie. Brak słów......:(((([/QUOTE] biedny Duszek,kupię cegiełkę....:-(
  20. Pikuś nie miał DT,jako takiego,koczował jedynie pod bramą naszej posesji,gdzie jeździmy na wypoczynek.To ja z siostrą dokarmiałyśmy go.Założyłam mu wątek i po tygodniu zgłosił się domek,wszystko tak szybko się potoczyło.Gdybym wiedziała kupiłabym mu te nieszczęsne szelki.Tego dnia było jakieś święto,sklepy zamknięte a ja akurat wracałam do wa-wy i podwiozłam Pikusia do góry kalwarii przekazałam Paniom, szczęśliwa że będzie miał dom.Byłyśmy z siostrą w parku,na terenie dawnego TONZ-u jest tam opustoszały teren,gwizdałyśmy....wołałyśmy....w zeszłą sobotę była w parku impreza pożegnania lata,więc nie było sensu jechać.
  21. Porozmawiam z Panią od Pikusia,powinna być zorientowana kto tym się zajmuje w Otwocku i okolicach.
  22. Najgorszym uczuciem jest ta ........niewiadoma :-(
×
×
  • Create New...