Jump to content
Dogomania

danal1983

Members
  • Posts

    2022
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by danal1983

  1. rita 60 ogromne dzięki Macius sie spodobał dzisiaj pewnemu panu, ma sie zastanowic i wrócic...
  2. nasze kochane miśki.... a na labka uparły sie jakieś menelki. musze mu zrobic allegro na szybko ale mam tylko dwa zdjecia niewyraźne z Marta, gdzie raczej Marta jest na pierwszym planie:)
  3. jak staszek znajdzie domek(a jest szansa), to moja deklaracja stala przejdzie na sunke. to tylko 10zł ale tylko tyle daje rade w tym morzu potrzeb:(
  4. oto kaziu: [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/8536/kaziukomzmniejsz.jpg[/IMG]
  5. zdaje sie, że jutro przywioze kolejna maliznę do schronu:(
  6. może na wiosne rusza adopcje? przystępujemy do konkursu ofert i może przejmiemy schronisko od 1. kwietnia
  7. przepraszam za moją nieboecnosc na wątkach. Figiel jedzie do wspaniałego domu. ludzie, którzy wypatrzyli sobie Kazia-kaukaza, zdecydowali sie tez na dzikie kotki(wiadoimo, takie najtrudniej wydac do adopcji) a nastepnie postanowili wziać też Figla, bo on taki dziadzius chudziutki w schronie bez szans na domek...Ci ludzie sa wspaniali,. codzienie wyprowadzaja Kazia na specer na konskiej uprzęży:) czesza go i pieszczą:)przygotowuja sie do otwarcia gosp agroturystycznego w beskidach. kaziu bedzie mieszkal w kojcu, figiel w domu. zapewne troche jeszcze potrwazanim sie ze wszystkim wyrobia i je wezma ale wiadomo juz przynajmniej ze maja zaklepany domek:)
  8. czy ktos pomoże w ogłoszeniach? prosimy!
  9. Kapsele to w kantorku, to zostaje z niego wyrzucany. w zaleznosci o d tego, który z pracowników ma akurat dyżur...
  10. musze szybciutenko dodać, że Figielek ma juz zaklepany domek. jedzie razem z Kaziem-naszym kaukazem i trzema dzikimi kotkami:)
  11. będę zaciskać baaaardz, bardzo mocno za beczusie. musi jej sie udac. musi....
  12. [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/3032/zdjcie016xh.jpg[/IMG] Marta i Maciuś
  13. dlaczego nikt nie odwiedza maciusia????
  14. [quote name='Monika z Katowic']:multi: A ja widziałam ogłoszenie Kapselka w programie "Kundel bury i kocury". :multi: Domku odzywaj się szybciutko!:loveu:[/QUOTE] taak, był juz drugi raz i nawet zadzwonila jedna pani szukająca pieska , który zginął. myslalysmy ze to kaps, ale niestety po porównaniu zdjec okazalo sie ze niestety nie:(
  15. [quote name='matahari81']o ktorej? zreszta mam nadzieje ze sobota aktualna. ale prosilabym nie szalec z miecia[/QUOTE] dobrze, bedziemy sie delikatnie smyrać:) bede w michalem w schronie ok 11
  16. kur.... juz sie ucieszylam, wchodze , biegne na ost strone a tu.... szkoda słów. nam tez zwrócili niedawno sunię, bo...doskoczyla do kogoś... żałosne
  17. [quote name='matahari81']Danusia w niedziele bedziesz w schronie?[/QUOTE] yesss;) będę
  18. kasy bedzie potrzeba wiecej niz jestesmy w stanie uzbierac poprzez deklaracje, zwlaszcza jesli mala trafi do kliniki. oplaty za pobyt i leki... jesli trafi do kliniki, moznaby porozklejac w poznaniu we wszystkich lecznicach (jesli pozwolą) a przynajmniej w tej jednej ogloszenie z prosba o wsparcie finansowe, do lecznicy ze swoimi zwierzetami chodza ludzie swiadomi, wrazliwi, na pewno znajda sie tacy, którzy pomogą. jakas fundacja moglaby tam wstawic puszke do ktorej bylyby zbierane pieniazki ( fundacja na pewno ma pozwolenie na zbiorke publiczna) czy znacie jakas solidną fundacje, organizacje w poznaniu lub ok?
  19. masakra. sunia i to znikanie zdjęć.... wydaje mi sie , że w pierwszej kolejności Poznanianki muszą zabrac sunie do jakiego dobrego weta, bo ten schrniskowy to jakis zasrany konował. czy ktos wie jak ta sunia tam trafiła? bo chyba nie z interwencji? i kiedy tam trafiła? zeby szukac dt musimy wiedziec czy sunia bedzie zarazała, prawdopodobnie tak, co bardzo nam utrudnia szukanie:/ może jakas klinika na szybko?
  20. [quote name='wojtuś']Przepraszam dubel posta[/QUOTE] ha ha wszyscy wczoraj dublowalismy po kilka razy:) ja szybko stracilam cierpliwosc, myslalam ze nie dodalam zdjec i poszlam spac...;/ sytuacje szybko opanowalismy ale jakis cud sprawil ze pojechalysmy z kolezanka do schronu przed 8 bo bylysmy w trasie i nie mialysmy co z soba zrobic. najpierw udalysmy sie po klucze do jednej z pracownic a potem do schronu , ktory jest otwierany o 8. wchodzimy a tam istna powódź. zamokły nam koce, kołdry itp, które składowalismy w korytarzu z powodu braku miejsca w szafie. na szczescie karma, która tam leżała była w workach i nie zamokła. a koce sie suszą... pecha mialam juz wczesniej. jeszcze w domu przypalilam rosół Kapsla, ktory pozniej polozylam na kocach do zabrania. garnek sie przechylil i troche rosołu sie wylalo i troche sie zapaprało ;/
×
×
  • Create New...