elinka
Members-
Posts
3582 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by elinka
-
Sheyna w typie MALINOIS oraz jej dzieci już szczęśliwe w swoich domach!
elinka replied to Lilmo's topic in Już w nowym domu
esperanza, zapytaj [URL="http://www.dogomania.pl/members/14296-dzodzo"]dzodzo[/URL] i w razie czego podaję mapę [URL]http://mapapomocy.dogomania.pl/region2.php?cid=15®ion=5[/URL] -
Kudłacze w potrzebie - wątek dyskusyjny - PROSZĘ O NIE CYTOWANIE ZDJĘĆ
elinka replied to leni356's topic in Już w nowym domu
w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Lublinie jest prawdziwy kudłacz http://www.schronisko-zwierzaki.lublin.pl/dogs.php?action=view&catId=3&dogId=461 -
Obejrzałam wszystkie zdjęcia. Bardzo sympatyczna galeria. Vlk, fajne masz te psiaki:loveu: [URL]http://images38.fotosik.pl/135/ce6d5d0365ed56c3.jpg[/URL] [URL]http://images45.fotosik.pl/141/d01ee82dbe484369.jpg[/URL] [URL]http://images37.fotosik.pl/226/68e5164530ae09f6.jpg[/URL] [URL]http://images35.fotosik.pl/85/7f45657aa3b12b6d.jpg[/URL] [URL]http://lh4.ggpht.com/_3kkrUv7vRHE/SyarXVNk1vI/AAAAAAAAAB8/OnafZ2EDEQI/tn_DSC_1518.JPG[/URL] [URL]http://lh4.ggpht.com/_3kkrUv7vRHE/SzFEJiHw9DI/AAAAAAAAADo/KfdRBTOlYjc/tn_DSC_0064.JPG[/URL] [URL]http://lh6.ggpht.com/_3kkrUv7vRHE/SzFFY8tRB9I/AAAAAAAAAD4/GuHOuP4SbYA/tn_DSC_0128.JPG[/URL] [URL]http://lh5.ggpht.com/_3kkrUv7vRHE/SzFEKk71vaI/AAAAAAAAAD0/I7z-CSvtJPQ/tn_DSC_0100.JPG[/URL] [URL]http://lh3.ggpht.com/_3kkrUv7vRHE/SzIv1ztdphI/AAAAAAAAAEQ/v2EYXnI8Mtk/s720/tn_DSC_0139.JPG[/URL] [URL]http://lh3.ggpht.com/_3kkrUv7vRHE/SzIv0WpfoYI/AAAAAAAAAEI/hkBf348s25E/s720/tn_DSC_0148.JPG[/URL] A tego zdjęcia nie mogę zostawić bez komentarza. Widzę, że cała rodzinka się dopasowała: [URL="http://www.smileycentral.com/?partner=ZSzeb001_ZSfox000"][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/15/15_4_114.gif[/IMG][/URL][URL]http://lh6.ggpht.com/_3kkrUv7vRHE/SyasVQHSdpI/AAAAAAAAACU/uroTsl34Hq0/tn_DSC_0897.JPG[/URL]
-
[quote name='Kika9004']ogonki mają inne! :) Enter ma czarny!! :)[/QUOTE] no wreszcie! [URL="http://www.smileycentral.com/?partner=ZSzeb001_ZSfox000"][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_19_3.gif[/IMG][/URL][B]Kika9004[/B], brawo!![URL="http://www.smileycentral.com/?partner=ZSzeb001_ZSfox000"][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_1_75.gif[/IMG][/URL]
-
[B]halgare[/B] i [B]Agmarek[/B], trzymam za Was :thumbs:! Niestety, jeśli chodzi o mnie to nie ma czym się tu chwalić. Paliłam równo od 18-stki, z koleżankami chciałam zobaczyć jak smakują papierosy i tak już smakowałam przez kolejne piętnaście lat.:mad: Też paliłam po dwie paczki dziennie, doszło do tego, że na papierosa budziłam się w nocy, na śniadanie zjadałam papierosa. W czasie reglamentacji koleżanki z klasy przynosiły mi nie wykorzystane przez swoich rodziców kartki na papierosy. A gdy papierosów zabrakło, były pety, a nawet skręty z herbaty. To były zakręcone czasy:diabloti: I tak samo jak Was, dopadł mnie kaszel. Przez zadyszkę trudno mi było dogonić autobus uciekający z przystanku. Ale do tych objawów dochodził najgorszy...cuchnący kapeć z moich ust. Kiedyś podczas spaceru z psem znalazłam na trawniku przykurczoną do ziemi kawkę. A właściwie to mój pies ją znalazł. Kawka dyszała, rozłożyła szeroko skrzydła i nie umiała wzbić się w powietrze. Pomyślałam, że pewnie to mój pies ją poturbował. Postanowiłam więc ją zabrać do domu, aby w spokoju doszła do siebie. Po kilku godzinach zorientowałam się, że kawka była chora, miała na szyi torbiel. Postanowiłam więc iść z nią do weterynarza. A że były to czasy kryzysowe, weterynarz bardzo poruszony moją postawą zaproponował leczenie kawki gratis. Jedynie miałam mu pomagać przytrzymać ptaka podczas zabiegu. No to trzymałam. Kiedy wet schylił się nad ptakiem, zauważyłam jak nagle coś go cofnęło. O zgrozo! To był mój kapeć z ust! Jak ja się wtedy zawstydziłam! [URL="http://www.smileycentral.com/?partner=ZSzeb001_ZSfox000"][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/4/4_13_12v.gif[/IMG][/URL] To zdarzenie było dla mnie przełomowe! To był mój jeden z najpoważniejszych powodów rzucenia palenia. No, były jeszcze inne, np. zdrowotny, religijny, ale to już inna historia. Na szczęście weterynarz nie wystraszył się i leczył moje zwierzaki jeszcze przez kilka kolejnych lat. Teraz mieszka już w Anglii, poprzez NK utrzymuję do dzisiaj z nim kontakt. Ale o tamtym moim wstydzie do dzisiaj nic nie wie. A ja do dzisiaj się wstydzę, gdy tylko o tym kapciu pomyślę. :p a tak wyglądały kartki w tamtych czasach ( ta była na mięso) [IMG]http://img695.imageshack.us/img695/2878/aba550404f.jpg[/IMG]
-
[quote name='halgre'][B][COLOR=#8b0000]Ja nic nie deklaruje - bo nie mam za grosz silnej woli ! Tyle razy próbowałam, ale to takie trudne [/COLOR][/B][IMG]http://i45.tinypic.com/xekbb8.jpg[/IMG][/QUOTE] [B]halgre[/B], a czy nie znasz takiego powiedzenia, że trening czyni mistrza? A może tym razem by się udało? Może spróbuj? ;) Tu nie chodzi o silną wolę, bo szukając u człowieka uzależnionego silnej woli nikt by pewnie tego palenia nie rzucił. [B]Nikotynizm to jest poważny nałóg[/B] i jeśli nie ma się zbyt uargumentowanej motywacji, aby przestać palić to najzwyklej trzeba sobie w tej walce z nałogiem pomóc. Pytasz jak? A chociażby poprzez kupienie tego e-papierosa. Nie chodzi tu o zastępstwo papierosa tym gadżetem, ale o to, że kupując go coś już ze sobą zrobisz. Już w jakiś sposób wypowiadasz wojnę nałogowi. A postawy są tu najistotniejsze. Natomiast działanie świetnie potrafi nakręcać. No to teraz nie patrz na tę silną wolę tylko idź do sklepu, czy gdzieś tam na allegro i kup sobie tego e-papierosa! Trzymaj go w domu, a on za ciebie rzuci palenie! :ylsuper::diabloti: Czy tak? Oczywiście, że nie. Zaopatrując się w tego e- papierosa musisz wiedzieć, że tak naprawdę to dopiero stawiasz może nie pierwszy raz, ale pierwszy krok w tej walce. E-papieros za Ciebie tego palenia na pewno nie rzuci. Teraz trzeba pomyśleć co dalej? Może się udać na jakąś terapię, może poczytać jakie masz nawyki do zmienienia, może zmienić dietę i styl życia? Co zrobić, aby ułatwić sobie ten pierwszy okres niepalenia? Nikotyna to narkotyk. Paląc papierosy nikotyna obecna jest w Twoim ciele w każdej tkance, w każdej komórce, w każdym włosie, w paznokciach. Aby organizm nie wołał o więcej może by trzeba było go teraz jak najszybciej oczyścić z tej trucizny? Czy wiesz jak to zrobić?...itd., itd. [B]halgre[/B], może zdziwisz się, ale powiem Ci, że palacze z dłuższym stażem palenia łatwiej rzucają ten nałóg niż palacze młodzi. :crazyeye: Młodzi się jeszcze nie napalili, zachwycają się nałogiem. Tymczasem palacz, który pali już wiele lat coraz lepiej rozumie szkodliwość palenia. Coraz więcej szkód odczuwa w swoim organizmie. A to jest już solidna motywacja, aby walczyć z tym nałogiem. Liczą się rozsądne i uzasadnione argumenty, a nie silna wola. A gdy do tego dochodzą fundusze, albo los tych biedaczków, o których zaapelowała tutaj autorka tego wątku to może jednak warto podjąć jeszcze jedną próbę? Ilość nieudanych prób nie świadczy o Twojej słabości tylko dowodzi jak silnym nałogiem jest to palenie papierosów. Nikotyna to potężny środek uzależniający. Choć dostarczana jest w małych dawkach, potrafi bezgranicznie zniewolić dorosłego człowieka. A palacz niestety, najczęściej nie wie co robić dalej, gdy już rzuci to palenie. Nie wie jak dalej postępować, aby po rzuceniu palenia poradzić sobie z tym uzależnieniem. Stąd te porażki, zapewne i stąd tyle nieudanych prób u Ciebie. To nie brak silnej woli, tylko niewiedza. Większość palaczy nie docenia przeciwnika, jakim jest nikotynizm. Ja kiedyś mówiłam, że jak będę tak naprawdę chciała rzucić palenie to je rzucę. A że było mi dobrze z paleniem (chociaż mówiłam i wydawało mi się, że nie) to gdy byłam już nieco starsza wszystko spychałam na brak silnej woli. [B]halgre[/B], namawiam, spróbuj jeszcze raz, ale tym razem przygotuj strategię[URL="http://www.smileycentral.com/?partner=ZSzeb001_ZSfox000"][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_7_24.gif[/IMG][/URL]
-
Paolettko, nie rezygnuj! Przyjrzyj się dobrze pieskom - [url]http://images40.fotosik.pl/244/018b142c5b25ac45med.jpg[/url] [URL="http://www.smileycentral.com/?partner=ZSzeb001_ZSfox000"][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_6_1.gif[/IMG][/URL]
-
no pewnie, że Lusia to dziewczyna. A kto to pisał, że chłopak? :mad::diabloti:
-
Sheyna w typie MALINOIS oraz jej dzieci już szczęśliwe w swoich domach!
elinka replied to Lilmo's topic in Już w nowym domu
karolino, a czy przejrzałaś u siebie na lokalnych stronach ogłoszenia o chęci przyjęcia psa? Nieraz warto wyjść naprzeciw adoptującym, a tak właśnie było z Elipsą. Szczególnie polecam przejrzeć stronę [url]http://www.olx.pl/[/url] -
[quote name='Paoletta']no to nie wiem :)[/QUOTE] jak nie wiesz to strzelaj [URL="http://www.smileycentral.com/?partner=ZSzeb001_ZSfox000"][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/16/16_2_20.gif[/IMG][/URL] [quote name='*Monia*']Ja uważam, że uszy :razz:. [/QUOTE] rzeczywiście uszy chłopaki mają inne, ale to nie to jest tą zasadniczą różnicą [URL="http://www.smileycentral.com/?partner=ZSzeb001_ZSfox000"][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/4/4_1_7v.gif[/IMG][/URL]
-
Szakal - jak wilczak, już w hoteliku. Znalazł dom! :D
elinka replied to Goś's topic in Już w nowym domu
[quote name='Vlk']o jak super. Aż im zazdroszczę,[B] uwielbiam wilczkowate [/B]:) Pięknie się chłopakowi trafiło. A jaką piękną będzie miał koleżankę.:loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Vlk, komu jak komu, ale Tobie to tego uwielbienia w wilczkowatych się nie dziwię. [URL="http://www.smileycentral.com/?partner=ZSzeb001_ZSfox000"][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/8/8_1_258.gif[/IMG][/URL] -
Sheyna w typie MALINOIS oraz jej dzieci już szczęśliwe w swoich domach!
elinka replied to Lilmo's topic in Już w nowym domu
Karolina, przyszedł, ale mam komunikat, że dokument jest uszkodzony i program nie może go otworzyć. Wyślij, proszę, jeszcze raz, może inaczej ? :razz: -
Sheyna w typie MALINOIS oraz jej dzieci już szczęśliwe w swoich domach!
elinka replied to Lilmo's topic in Już w nowym domu
podany jest w moim profilu, ale gdyby coś i to proszę: [EMAIL="elinka06@wp.pl"]elinka06@wp.pl[/EMAIL] [URL="http://www.dogomania.pl/../members/96015-elinka"][IMG]http://www.dogomania.pl/../customprofilepics/profilepic96015_1.gif[/IMG] [/URL] -
Sheyna w typie MALINOIS oraz jej dzieci już szczęśliwe w swoich domach!
elinka replied to Lilmo's topic in Już w nowym domu
Podam, tylko o jakie prw chodzi? :hmmmm: -
To nie to! [URL="http://www.smileycentral.com/?partner=ZSzeb001_ZSfox000"][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/3/3_13_8.gif[/IMG][/URL]
-
Sheyna w typie MALINOIS oraz jej dzieci już szczęśliwe w swoich domach!
elinka replied to Lilmo's topic in Już w nowym domu
Jeden przyślij do mnie. Może weterynarz mojej Louli zgodzi się powiesić plakat Malinki w swojej klinice. I jeszcze dwa do sklepów zoologicznych, w których mam już wykupione "znajomości." ;) -
[URL]http://img685.imageshack.us/img685/7162/mmmmmmmnghy.jpg[/URL] - w pierwszym momencie pomyślałam, że to zdjęcie Kici :p
-
Bliźniaiki jednojajeczne są niemal identyczne, ale zawsze jest jakiś szczegół, który je różni. Zgadnij, co różni Twoje słodkości? [URL="http://www.smileycentral.com/?partner=ZSzeb001_ZSfox000"][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_22_11.gif[/IMG][/URL][URL="http://www.smileycentral.com/?partner=ZSzeb001_ZSfox000"][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/36/36_22_11.gif[/IMG][/URL]
-
[URL]http://images40.fotosik.pl/244/018b142c5b25ac45med.jpg[/URL] - idealnie dopasowany kolor :loveu: [URL]http://images40.fotosik.pl/244/97693e59aadd1dc6med.jpg[/URL] - nawet obroże mają takie same :eviltong:
-
MAKS już w cudownym domku! Bądź szczęśliwy maluszku!
elinka replied to kamilawa's topic in Już w nowym domu
[quote name='kamilawa']Kurcze nie wiem co jest, niektóre fotki tylko do połowy się pokazują mi... hmmm.[/QUOTE] mi też :placz: -
Hero - bronił większego od siebie. Nigdy go nie zapomnimy.
elinka replied to Tola's topic in Już w nowym domu
jutro przeczytam historię Hero, teraz sobie zaznaczę -
MAKS już w cudownym domku! Bądź szczęśliwy maluszku!
elinka replied to kamilawa's topic in Już w nowym domu
Jota, jak zwykle masz trafny komentarz [URL="http://www.smileycentral.com/?partner=ZSzeb001_ZSfox000"][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/4/4_1_200.gif[/IMG][/URL] -
To podobna historia, choć trochę inna wiele lat temu przytrafiła się kotce mojej babci. Babcia mieszkała na wsi, po śmierci dziadka przeprowadziła się o 2 km dalej do domu swojej córki. A kotka, choć nigdy wcześniej tam nie była, już po paru dniach przybiegła za babcią do tego domu. I już stamtąd nigdy nie odchodziła, została razem z babcią. [URL="http://www.smileycentral.com/?partner=ZSzeb001_ZSfox000"][IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/16/16_1_20.gif[/IMG][/URL] [SIZE=1]Mam nadzieję, że Karo nie obrazi się za tego kociego offa [/SIZE]