Jump to content
Dogomania

CARMEN1

Members
  • Posts

    112
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by CARMEN1

  1. naprawde jestem z niej zadowolony:eviltong: P.Kasiu dziekuje za Carmen.
  2. U nas wszystko ok a nawet bardzo. Carmen odpuscila sobie takie zachowania nie wiem jak to sie stalo ale jest w tej chwili zupelnie inna psinka nie niszczy nie zalatwia sie w domciu chetnie sie bawi jest prawdziwa przyjaciolka... tak jak pisalem wczesniej nie zamierzam jej oddawac nawet gdyby to wrocilo (jej zachowanie) choc szczerze w to watpie.. Carmen w tej chwili wazy 16.7kg troche nad jak do swej budowy ciala ale.. kochanego cialka nigdy dosc... oby nie za duzo bo wet mowil ze jej to nie pasuje pod wzgledem zdrowotym.. ma za slabe lapki by dzwigac taka mase i na starosc moze miec przez to problemy z kregoslupem takze trzeba unormowac jedzonko. postaram sie dodac pare nowych fotek bo zmienila sie i to nawet bardzo jej siersc jest dluzsza i bardziej puchata chyba szykuje sie do zimy:) spacery tez wygladaja super pozwalam sobie nawet puszczac ja od czasu do czasu gdy jestesmy w lesie nie odchodzi za daleko pilnuje sie mala :) nie musicie sie niczym martwic Cami ma dobrze a jestem szczesliwy ze jest moja przyjaciolka :):):):) pozdrawiamy
  3. Evelin ja bede walczyc dopoki mi starczy sil.moze i troche mial miala racji ze zodrazu pozwolilem wejsc Carmen mi na glowe ale szukalem z nia kontaktu.teraz mam wiekszy dystans. mimo to zabolalo mnie gdy przeczytalem to co napisal/a sprawiedliwosc kazdy w chwili slabosci pisze jakies rzeczy ja tez mialem prawo pozatym z ta tygodniowka to czekalem na wasza opinie i dostosowalbym sie do niej a zostalem wyzwany przez sprawiedliwosc od glupcow trudno rozmawia sie z takimi ludzmi.dzis badz jutro zamierzam zadzwonic do ElzyMilicz i porozmawiac z nia zycze wam spokojnej nocy
  4. :angryy:mozesz czytac moje posty i je sobie definiowac jak chcesz ale i tak nie wiesz jakie jest moje podejsice do Carmen i co do niej czuje ,skad wiesz ze nie czytam tych porad i znich nie korzystam nie jestes przyniej i nie widzisz mojej pracy nad nia:angryy:i jakie zaangazowanie w to wkladam.. jakim prawem nazywasz mnie glupcem i w ten sposob osadzasz
  5. Mocne slowa ale nie potrzebne..............
  6. rozpatrze te propozycje.dzisiejsza noc byla spokojna i czysta za co zostala nagrodzona kawalkiem boczku i dluga zabawa. dzis takze jade z nia do weta bo szkla jej sie oczka podejrzewam ze ma goraczke niech ja zbadaja. ja dalej zwiekszam cierpliowsc jesli bedzie tak jak dzis klopot z glowy. myslalem tez czy nie zawiesc jej do Wujka do Jarylowki tak na tydz i zabarac ja spowrotem zaczynajac prace z nia od poczatku moze jak pomysli ze ja zostawilem ...a potem zabralem spowrotem to cos sie zmieni zacznie bardziej doceniac to co ma i mnie szanowac bojac sie bym znow jej nie oddal ..mieszkanie tez mogloby przy okazji odpoczac bo stale jest myte w roznych plynach po Carmen:cool1: podlogi sa w detergentach takze mysle tez i nad taka obcja.By ja zabarac po tyg i zaczac od nowa Ustalic z gory pewne zasady np ze nie moze spac w lozku co Wy na to ??? :razz:
  7. nie po to bralem psa by trzymac go w klatce
  8. przy mnie nic nie niszczy jest super ale jak tylko nadchodzi pora by isc spac zaczyna sie.. wchodzi na parapet skacze na mnie wyczeka az zasne i sie zalatwia a na podworku nie chce.ciuchy wyciaga nosem z szafki gdzie pozaczepialem juz sznurki mimo to i tak daje rade wyciagac dosc wysoko potrafi podskoczyc wiec nawet powieszone rzeczy nie sa bezpieczne. ja sam jestem zalamany tym faktem nie tego sie spodziewalem najbardziej irytuje mnie to ze zalatwia sie w lozku meczace jest dwukrotne zmienianie poscieli w ciagu dnia a budzenie sie w tym jest jeszcze gorsze szkoleniowiec nie wierzy w to co mowie mowi ze jszecze czegos takiego nie slyszal :( dam jej tyle czasu ile bede w stanie dac (wytrzymac) a po drugie ona nie jest sama jest z nia moja siostra wychodzi na godz przed moim przyjsciem z pracy ale chodzi o to ze to wszystko dzieje sie w nocy w ciagu dnia niema z nia problemow ona jak nie jest na spacerze to spi albo oglada tv nie wiem nie wiem jeszcze powalcze o nia
  9. o to co powiedzial szkoleniowiec:Psa mozna nauczyc by szedl przy nodze dawal lape poprosic by usiadl czy przyniosl patyk natomiast jesli chodzi o czystosc i agresywne zachowania jakie przejawia Carmen to nie moze mi pomoc gdyz niema go przy zaistnialej sytuacji i niema mozliwosci zareagowac wiec musze uporac sie z tym sam zadnych wskazowek tez nie otrzymalem bo spotkal sie poraz pierwszy z takim przypadkiem zachowania. dzis niezmiennie od wielu dni Carmen znow zalatwila sie w lozku co nie wrozy nic dobrego po 1.5tyg szkolenia Carmen zalapala tylko siad i to na chwile by moc zaraz nawiac.nie wiem jak do niej dotrzec a wszystkie szkody to prawde mowiac mnie zniechecaja podloga kanapa meble sprzet a o odziezy to juz nie wspomne.to jest za duzy stres nie moge jej trzymac za tak wysoka cene tzn koszty wymiany tych rzeczy sa naprawde duze :cool1:uzbrajam sie w cierpliwosc i czekam jak dlugo ?? nie wiem to zalezy od niej daje jej jescze troche czasu by choc troche sie zmienila w innym przypadku bede wercz zmuszony poszukac jej nowego domu:-(:-(
  10. Carmen dzis w nocy dala popis.. narobila do lozka a w dodatku ja sie w tym upaprałem .ja nie wiem jak tak dalej bedzie:shake: zapisalem ja do tresera bo to juz mnie przerasta powoli zobaczymy jakie beda efekty
  11. Dzieńdobry u nas wszystko ok Cami jest zdrowa troszke utyła,częściej jest chętna do zabawy tylko z zachowaniem czystości jest gorzej nie wiem dlaczego nie chce załatwać się na podwórku:roll: do Jaryłówki jak narazie nie jezdzimy.Ale jesteśmy 2.5 godz dziennie w lesie także nie ma zle. postaram sie narobić pare nowych fotek z utęsknieniem czekamy na zime będzie Cami śmiesznie wyglądać jak wytacza się w śniegu
  12. :p no serduszko to Ona Duużżee dostala od pancia mam pare nowych fotek jak spi sobie na kanapie oczka zamkniete :loveu:widac ze jest spokojna i wie ze jestem obok tak ja to odbieram z czystoscia od czasu tego incydentu b.dobrze raz tylko zrobila siusiu ale to ;)
  13. na tym pierwszym zdjeciu Cami jest w pylkach kwiatow.natomiast to nie wszystkie zdjecia tekze jesli ktos chce to prosze wejsc na ten adres ktory podalem tak przy okazji to bedziecie mogly zobaczyc i pancia ukochanej Cami
  14. o dziekuje serdecznie nie wiem dlaczego Ja nie moge dodawac
  15. zdjecia sa na dole w profilu innych fotek tam jest tez zdjecie z duzym polem polowa terenu jest ogrodzona tylko slaby jest ten aparat i tak dobrze nie widac w kazdym badz razie Cami ma gdzie biegac. na zdjeciach widac ze Cami chodzi luzem i wierzcie mi pilnuje sie jak nie wiem chyba ze sobie usiade to wychodzi do lasku ale tak by mogla mnie widziec fajny z niej zwierzak.siersc??? znaczna poprawa jest miekka i lsniaca to zreszta widac.postaram sie narobic jeszce kilka innych acha i tam jest tez beagel to jest Chorus heheh tez fajny przyprowadzam go by Cami miala towarzystwo ale szczerze mowiac to jest nim malo zainteresowana pozdrowka:eviltong::eviltong:
  16. Tutaj zdjec nie moglem dodac wiec dodalem na [URL="http://www.vego212.fotka.pl"]www.vego212.fotka.pl[/URL] ogladnijcie sobie
  17. trzyma i wedlug mnie chce cos powiedziec czuje jak przenika mnie wzrokiem otwiera szeroko oczka i patrzy czekajac az cos powiem Cami to bystry psiak i z ta koopka to mysle ze wolala to zjesc niz robic mi przykrosc czy tez zloscic gdybym to zobaczyl tak ja to odbieram
  18. witam wczoraj bylo juz ok Cami nie warczala na mnie nawet usiadla obok i patrzyla sie w oczy powiedzialem jej ze jak jeszcze raz tak zrobi to wroci do sroniska i chyba zrozumiala bo pozniej tak fajne lezala obok i z pyszczkiem na mnie takze odebralem to jako przeprosiny.Bede dalej nad nia pracowac i walczyc by wyszla na dobra sunie a doswiadczenia mi nie brak. jestem pewien ze Wy takze pierwszy raz cos takiego uslyszeliscie wiec nie jestem jedyny :P po pracy podejde do galerii sprawdzic czy tam maja ten kabel do tego aparatu by moc wstawic fotki z Cami pozdrawiam serdecznie
  19. Tez tak pomyslalem ale to nie usprawiedliwa jej agresji mam racje ??? siostra mowi ze jak weszla to spala otworzyla oczka ale dalej poszla spac zaraz bede u niej i sprawdze jak sie ona zachowuje.naturalnie oddawac jej nie zamierzam bede walczyc az sie uda, takze nie nabierajcie zlych mysli pozdrowka
  20. [quote name='Ulka18']Obie odpisuja bardzo szybko, jesli tylko są na forum. Doddy niejednego trudnego amstaffa wyprowadziła na prostą. Pani Mrzewińska pisze w Moim Psie. Naprawdę Carmen przydałoby sie pozytywne szkolenie i wpojenie niezbędnych zasad, bo się za dużo dziewczynce wydaje dozwolone :roll: Ja tez mialam lękliwego, strachliwego psa z Mielca. A teraz to formula 1 w bieganiu i łapaniu frisbee. Szkolilysmy ja same, raczej wiekszosc moja córka, oczywiscie za pomocą smakołyków. Zapraszam na wątek. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f85/casablanka-mini-collie-z-mielca-zostaje-u-ulki18-prosimy-o-kciuki-za-jej-zdrowie-67927/?highlight=casablanka[/URL][/quote] ja tkaze radze sobie z amstafami itd ale u niej to bylo nagle moze jednorazowe ale wystraszyla mnie
  21. staram sie jej nie karcic ale wczoraj nawet nie dawala podejsc do siebi tylko noge postawilem na lozko by wziasc telefon przy wyjsciu a ona chap. skad to sie wzielo taki nagly atak ostatnie dni jestem czesto u weta moze to dlatego??? sam nie wiem no ale chora nie jest nic.znam mowe ciala pieskow wiem jak karcic i chwliac i sprawiac jej przyjemnosc. wieczorem nim sie polozylismy zchowywala sie bardzo ladnie lezala pyszczkiem na brzuchu.... nie wiem co ja pozniej napadlo:( ale nr z ta koopa to pierwszy raz widze
  22. witam i przepraszam was moi drodzy ale kolega nie ma tego kabla w tej chwili bede musial dokupic na dniach.Natomiast jest wiekszy problem :mdleje:dzis w nocy Carmen zaskoczyla mnie i to nie milo.zalatwila sie na podlodze poczym wziela to w pyszczek i pownosila do lozka a gdy chcialem to (koopke) sprzatnac ugryzla mnie i z czego wszystkiego mam 4 szwy na stopie rzucala sie dobra godzine przez co musialem wyjsc z domu do drugiego mieszkania bo balem sie przy niej zasnac nawet materaca nie pozwala wziasc moze to moja wina ze ja tak rozpieszcam ale zachowanie ma bynamniej dziwne.dzisiejsza noc spedzila sama jeszcze mnie w domu nie bylo ale az boje sie pomyslec co tam sie dzieje:( nie wiem co mam myslec o jej zachowaniu.mialem juz kontakt z naprawde dotknietymi pieskami i zaden nie robil tak rzeczy by np znosic odchody do lozka wogle barc je do pyszczka ze ludzkie to wiem ze maja cos takiego ze taczaja sie badz jedza ale swoje ??? no nic zobacze jej reakcje jak wejde do domu mam nadzieje ze agresja juz jej przeszla pozdrawiam
  23. Witamy z Cami dzis wstawiamy zdjecia :) czekamy na kolege ma przyniesc kabel do aparatu takze cierpliwosci co prawda pogoda nam nie dopisala (deszcz) ale i tak zdjecia sa super
  24. Witamy zalujcie ze nie widzieliscie Cami jak sie bawi w Jarylowce ciagnie ja do lasu jak nie wiem widac bylo zadowolenie na jej pyszczku.Uciekla mi na dwie godz ale wrocila :P sunia kochana:loveu::loveu: tam biega bez smyczy bo to jest duzy ogrodzony teren tylko wyjscie do lasu jest wolne. bedac tam znalazlem duzo kleszczy ale na szczescie w pore.obroza ktora ma Cami (preventic) praktycznie sie nie sprawdza musze wiec zapuscic jej krople sa zdecydowanie lepsze. w przyszlym tyg znow jedziemy do Jarylowki zabieram aparat kolegi takze mozecie liczyc na fotki i filmiki z jej udzialem zobaczycie jaka jest szczesliwa.pozdrowka
×
×
  • Create New...