Jump to content
Dogomania

DORA1020

Members
  • Posts

    25763
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by DORA1020

  1. Dziękuję,ale nie skorzystam,nie chcę być narażona na kolejne konflikty,po prostu moja psychika teraz tego nie udzwignie.
  2. DORA1020

    w budowie

    17 18 Wisiorek n/nie wiem jaki to kamień/ CW 12zł
  3. DORA1020

    w budowie

    13 Bransoletka howit CW 12zł 14 Bransoletka z lapisu CW 12zł 15 Smycz z dżecikami dla małego pieska Dł.28cm CW 9zł 16 Praska do czosnku CW 4zł
  4. Zyczę bakusiowej zdrowia,pomyślnej operacji Dużo pomagałaś,i masz Radzia ze Szczebrzeszyna Ale przecież wrócisz,napewno wszytsko będzie dobrze
  5. Jeśli mam problemy boli mnie serce,ale też tak reaguję jak czytam to wszystko Serce tak reaguje na radość,ze jest tyle osób,które chcą pomóc Ze nie zostanę z tym sama Jestem Wam wszystkim bardzo wdzięczna za pomoc "moim:" kotkom Dziękuję wszystkim i każdej osobno Niczego bym bez Waszej pomocy nie zrobiła. Dziękuję,że jesteście że zawsze mogę tutaj wejść i napisać o problemach.I,że nie będzie ciszy.
  6. Byłoby super,jak pojadą koteczki,zostaną jeszcze 4 ,a może teraz coś ruszy z adopcjami. Nie wiadomo przecież co z kotkami z działki
  7. Dużo napisałam,i przez te reklamy wszystko się wykasowało:( Muszę od nowa. Chyba za moło mam pracy. Za mało problemów,bo jeszcze jeden nie rozwiązany a już drugi:( Na zdjęciu Julek,kotek ,którego od dawna dokarmiam. Gdzieś ze trzy tygodnie temu zauważłam,ze kuleje na tylną łapkę. Chciałam mu pomóc,ale tyle innych spraw,że było to odłożone w czasie. Wczoraj się udało,niedziela,mało ludzi,samochodów/a kotka dokarmiałam na parkingu/ No i od kilku dni go nie widziałam jedzenie zostawiałam ,ale nie mogłamczaekać aż przydzie. A wczorqaj przyszedł,a ja w środku huragan,oby się udało,oby się udało..... I się udało.Julek wlazł do łapaka.Okazało się,ze nie jest takim dzikuskiem jakby się wydawało. Po prostu był ostrożny,bał się ludzi. Ale okazało się,ze ma problem też z przednią łapką. T Dla mnie to tak jakby miał wydarte pazurki,krwawiące,nie aż tak bardzo,ale krew została na łapaku,próbował się z niego wydostać to zauważyłam tą krwawiącą łapkę. I co by było bez pomocy? Jakby wdało się w tą ranę zakazenie,to kotek by konał w męczarniach gdzieś pod krzakiem:( Na razie trafił do sue,nie mamy przeciez dt,nie ma gdzie umieszczac tych kotó w poitrzebie: Burcia,Felicjan,Stefanek i Julek. A sue ma bardzo dużo kotów,bardzo. Dzisiaj ma iśćz Julkiem do weta,a pózniej pojedzie do Murki,nie mam wyjścia,już nią wczoraj rozmawiałam. Czy to koniec tych problemów,bo dalej nie dam rady:(
  8. Murka ma napisać ile kosztuje u niej pobyt kotka/wczoraj z nią rozmawiałam,jak znajdzie chwilę czasu napisze./
  9. Bardzo proszę jeśli możesz,może na miau znalazłoby się jakieś rozwiązanie Dziewczyny z tej fundacji muszą zabrać od niej zwierzaki,nie wiem ile miała kotków,ale miała też i psiaka
  10. Dobrze,poroszę Murkę Kupię panu kawę,paragon wkleję,/jak nie zapomnę/. Dziekuję Nie zrobiło mi się lżej na sercu,wprost przeciwnie,czuję się jeszcze gorzej,i mam teraz jeszcze większy problem. Pewnie nie uwierzycie w to co zaraz napiszę. Nie byłam w stanie wczoraj o tym napisac. Kotki juz były przyszykowane do drogi,a tu telefon od dziewczyny,która miała je zawiezć. Pani,która chciała pomóc kotkom Beata Spytek w piątek w nocy zmarła,tuż przed przyjadem kotków. Wielka szkoda:( i Pani Beaty i kotków,bo nie wiem co teraz z nimi będzie. Byłam w szoku i wprost nie mogłam uwierzyć w taki zbieg okoliczności. Co teraz będzie?:(:(:(
  11. Burcia i Felicjan,wczoraj pan je zamknął w kuchni,ponieważ dzisiaj o 9.30 jadą do Lublina. Okienko było zamkniete,biedaki mnie widziały,ale nie mogłam ich nakarmić,bo okienko do kuchni było zanmknęte. I tak na mnie patrzyły. Jak się czułam? Bardzo bolało,bardzo. I pytanie...dlaczego. Przez 6 lat je karmiłam,miały się dobrze,łaziły sobie po posesji,w tej kuchjni miały budki. Owszem jestem wdzięczna Fundacji za pomoc,bo miałabym naprawdę ogromny problem. Tylko dlaczego tak boli.....:( Od kilku dni ciągle o tym myślę. Eh...nie będę sie rozpisywać,bo czuję się prze to jeszcze gorzej. Wiem,że to nienormalne,ale inaczej nie potrafię. Kicie pojadą z książeczką Felicjana/Burcia nie ma książeczki/ i z karmą,taką ,którą lubią,którą zawsze je karmiłam.Może to karma nie z górnej półki,ale lubią ją.
  12. Bartuś je karmę mokrą,nie wiem w jakim stanie są jego ząbki,ale wolę nie ryzykować. Chociaż mogę dać troszkę,zobaczymy czy będzie jadł.Naprawdę malutko. Ale mam psiaka właścielskiego,któremu zanowsze karmę ,jak dostanę. Psiak jest dobrze traktowany,ale ludzie biedni,bez pracy.
  13. Ja juz mu o Was mówiłam,bo on pytał czy mam tyle pieniędzy,żeby kupowac Bartusiowi karmę,to mówiłam,że ma mamę Chrzestną i Was,które dbacie o psiaka. Myslę ,że do dzisiaj nie dowierza. Ja tam chodzę dwa razy w tygodniu,zanosz karmę,i zabieram puste opakowania,wyrzucam,zeby nie miał dodatkowej pracy. Może i z kawy byłby zadowolony,słodycze raczej nie. Ale juz widzę jego wielkie oczy jakby dostał kawę.
  14. No tak,masz rację,być może byłoby to dla niego lepsze zycie Gdyby nie to,ze hoteliki są strasznie drogie,a nas biedaków nie stać na to,gdybym miała pieniądze to pomyślałabym o mtym. Jest niedaleko,w Lublinie hotelik u p.Wioli,był tam Kofik,też niemłody psiak,znalazł blisko hoteliku dom,a z panią Koficzka jestem w kontakcie. Może i Bartuś by się tam odnalazł. Tylko on boi się ludzi,mnie dopiero teraz,po tylu latach dokarmiania go,udało mi się go pogłaskać.
  15. Na koncie mam wpłaty od: mdk8---170zł +20zł i od Plasteliny 100zł Bardzo dziekuję
  16. Ok,dfziekuję:) jak znajdę spodnie dam znać
×
×
  • Create New...