Jump to content
Dogomania

Grosziwo

Members
  • Posts

    1573
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Grosziwo

  1. [quote name='Clean']potwierdzenie mialam ale Budrysek napisał że paczka doszła więc wyrzuciłam:-( Zresztą paczka i tak nie była ubezpieczona a nie była wysłana za potwierdzeniem odbioru bo by mi się nie opłacało inaczej wysłać.No niestety, koleżanka też wysyłała różne rzeczy z Irlandii tak jak ja i tez nie dochodziły.Kradną i tyle bo co innego się mogło stać.Szkoda, bo to były rzeczy bezwartościowe ale na pewno przydałyby się na bazarek:-([/QUOTE] Przejdź na pocztę gdzie nadawałaś paczkę, poproś o wydanie odpisu dowodu nadania (jeśli to była paczka a nie list polecony) i na tej podstawie możesz złożyć reklamację. Nawet za paczkę bez podanej wartości przysługuje odszkodowanie. Ponadto tak dla wiadomości podam, ze na stronie głównej poczty polskiej jest śledzenie przesyłek i wpisując tam 20 cyfrowy numer można zobaczyć co się dzieje z paczką, pocztexem, przesyłką pobraniową. I jeszcze jedno , najgorszą rzeczą jest pakowanie wszystkich do "jednego worka" i nazywanie ogólu jakiejś grupy zawodowej złodziejami.
  2. Dylaniu Kochane Czarne Słoneczko nie daj się, jeszcze tyle wspaniałych dni przed tobą z Kochaną Pańcią i Tarunią. Bardzo mocno trzymam kciuki !!!
  3. Właśnie dostałam sms-a od Jaszy. Powody oddania Jaszki są dwa: warknęła na dziecko i jest za stara :shake: Jasza jest w kropce, dziś jej Jaszkę odwiozą [COLOR="red"]TYMCZAS POTRZEBNY "NA WCZORAJ" !!!!!!!!!!!!!!!![/COLOR] Jaszeńka nie może przecież trafić spowrotem do schronu !!!!!!!!!!
  4. Ludzie są jednak beznadziejni :shake: Może im Jasza (Poko, tak chcieli nadać jej własne imię) do wystroju wnętrz nie pasowała ??? Wiem, może oceniam pochopnie, ale podejmując decyzję o adopcji powinni też ją przemyśleć. A co ma wiek do miłości ??? Nawet gdyby miała sto lat, a tak się w niej zakochali, to nie byłby to powód oddania :shake: . Szkoda dziewczynki :shake:
  5. [quote name='mmd']I czas. Alice midnight zgodziła się być kolejnym królikiem :) - znów doręczenie w ciągu doby. Chyba się starają na początku bardziej.[/QUOTE] E-przesyłka to nie jest taka całkiem nowa sprawa. Taniej bo nikt nie musi jej doręczać tylko jest do odbioru na poczcie, coś na kształt "poste restante" tyle, że człowiek dostaje powiadomienie o nadejściu. A dodatkowo powiem, że może być też jako pobraniowa , a zamiast sms-a może być mail :lol: Naprawdę fajna sprawa, szczególnie jak się ma pocztę niedaleko lub po drodze, np. z pracy.
  6. Czyli Jaszeńka Jaszo ma szanse ogromne zostać moją sąsiadką :lol: może nawet na tej samej ulicy (z kilometr ode mnie). Kciuki trzymam bardzo mocno !!! Właśnie czekam żeby mi farba na suficie w pokoju wyschła więc trzymam , potem będę za powodzenie adopcji ściskać pędzel i wałek :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  7. Jasza już mam neta :multi: Wczoraj wieczorem , właściwie to już w nocy, wkurzyłam się, że nie będę czekać na "fachowca" od wtyczek i śrubokrętem tak długo dłubałam (powiększałam) dziurę w ścianie, że się udało. Przecisnęłam to "ustrojstwo" przez otworek, przeciągnęłam biurko, połączyłam wszystkie urządzonka i ...mam neta :p Przykro mi, że mogłabym zrobić wizytę dopiero w sobotę ale na prawdę rozkopałam sobie mieszkanie, a że robię to sama , bez pomocy jakiegokolwiek chłopa (ba nawet kobiety) to ... a szkoda gadać.
  8. [quote name='Roszpunka']Myślisz to samo, co ja? :cool3:[/QUOTE] Ja też tak myślę :diabloti:
  9. [/QUOTE][COLOR=navy][B]wiem Iwonko , bo sama też mamie zawsze powtarzam , że jeszcze dużo latek przed nią , tylko Mamcia by swoimi chorobami naprawde mogła obdzielić pół rodziny , za dużo jak na tak mikrego człeka ...ale damy radę :) w końcu jeszcze sporo planów do zrealizowania ;)[/B][/COLOR][/QUOTE] Kochane są te nasze Mamcie, będą żyć mam jeszcze długo i tego się trzymajmy !!!
  10. Aluś zdrowia mamie życzę z całego serca !!! Kochana ale nie rób z mamy staruszki, jest w kwiecie wieku... wiem co mówię, moja ma skończone 80 i ciągle młoda :loveu:, no przynajmniej duchem bo "opakowanie " to już niekoniecznie. W zeszłym roku wymieniła sobie "wahacz" w bioderku (tytan , gwarancja na 20 lat, więc w okolicach setki zrobi się jej nowy :diabloti:)
  11. Mnie też tu nie może zbraknąć. Może mało piszę, mało mnie widać na dogo ale jestem i uwielbiam Taygę :loveu: A tymczasowiczkę ma debest ... widziałam :loveu:
  12. Cudne zdjęcia jeszcze cudniejszych dziewczyn :loveu::loveu::loveu: A kocimbry wymiatają :diabloti: Zdrówka Dylani życzę :loveu:
  13. Biedny Hiltonek . Oczywiście jak będziesz czegoś potrzebowała dla maleńtasa daj znać. Nie obiecuję, że zawsze pomogę ale będę się starać. Teraz to pewnie tylko specjalistyczną karmę będzie musiał jeść, no i te nieszczęsne łapinki...:-( Co do zdjęć Szarlotki (została jednak ze starym imieniem:p) to Jurek mówił, że trudno tego małą terrorystkę złapać w ruchu, rządzi gościówa nieźle. Dziś mają być całą rodzinką na działce więc może coś uda się im pstryknąć (ale pogoda barowa, więc czy pojechali to nie wiem?).
  14. [B]A ten plaskaty to taki jakiś nieruchliwy. Leży i kumpluje się z Indi. Kiedyś ją z tego plaskatego wygggryzęęęę[/B] [img]http://pctr.pl/obrazek/100515dtd.jpg[/img] [B]Piłeczkę też jej podbiorę [/B] [img]http://pctr.pl/obrazek/100515lxl.jpg[/img] [B]Moja kochana Mała Pańcia ogląda dobranoc, może tu da mi spokój z tym fotoreportażem[/B] [img]http://pctr.pl/obrazek/1005221.jpg[/img] [B]Mówię przestań, obudzisz we mnie WILKA ![/B] [img]http://pctr.pl/obrazek/1005222.jpg[/img] [B]Mówię przecież, że pogryzę, wyłącz to paskudztwo .....A co tam jesz ????[/B] [img]http://pctr.pl/obrazek/1005220.jpg[/img]
  15. [img]http://pctr.pl/obrazek/100515tyt.jpg[/img] [img]http://pctr.pl/obrazek/1005158.jpg[/img] [img]http://pctr.pl/obrazek/1005161.jpg[/img] [B] Znów mnie znalazł ! No dobra, rób te fotki, będę pozować...chwilę[/B] [img]http://pctr.pl/obrazek/1005165.jpg[/img] [img]http://pctr.pl/obrazek/1005166.jpg[/img]
  16. Obiecane fotki z nowego domu księżniczki Szarlotty (Krakowskiej Słodkiej Szarlotki) [B]Spię sobie słodko w moim własnym posłanku[/B] [img]http://pctr.pl/obrazek/1005135.jpg[/img] [B]Moja nowa, starsza siostrzyczka Indi czuwa ![/B] [img]http://pctr.pl/obrazek/100513qkq.jpg[/img] [B]Ale przyszedł Pańcio i fotki zaczął robić, normalnie, bez pytania mnie o zgodę[/B] [img]http://pctr.pl/obrazek/100514zzz.jpg[/img] [B]Wyspać się nie da, chyba muszę się gdzieś ukryć[/B] [img]http://pctr.pl/obrazek/100514csc.jpg[/img] [B]teraz mnie nie znajdzie [/B] [img]http://pctr.pl/obrazek/1005150.jpg[/img]
  17. Znów chyba odwiedzę Kraków....tak sobie marzę ....:roll:
  18. Ja ze względu na mój słuszny wiek nie nadążam i jak zwykle spóźniona jestem :oops: Spóźnione ale bardzo szczere, z serca płynące życzonka Magduś: Wszystko co było Twoim marzeniem, Co jest i co będzie w przyszłości, Niech nie uleci z cichym westchnieniem, Lecz niech się spełni w całości :Rose:
  19. Nie ma za co ! Oby tylko mikrusom smakowało :lol:
  20. Dzisiejsze wiadomości z domu Szarlottki : "...Charlottka czuje się naprawdę wspaniale, ona wcale nie jest taka płochliwa:):) Właśnie wróciliśmy ze spaceru, gdzie pokazała swoje możliwości obronne, nieźle obszczekała nieznajomego, który przechodził obok nas i nawet miała ogonek do góry podniesiony ;) co świadczy o tym, że chyba czuje się pewnie i dobrze hahaha. A tak w ogóle to jest naszą małą perełką, którą strasznie kochamy, taka małą przylepa. Co do Indi, naszej drugiej suni, no to troszkę czuje się zazdrosna i okazuje to małym fachem, ale myślę, że do tygodnia jej przejdzie bo razem się bawią i Charlotke akceptuje, tylko nie rozumie jeszcze tej nagłej naszej miłości do Charlotty . No i dochodzi jeszcze do "walk" o dominacje, Indi chce pokazać co należy do niej i nie można tego dotykać, ale są to bardzo słabe spory i myślę, że większych konfliktów z tego nie będzie....AGA" To co wykropkowałam to już takie nasze prywatne pogaduchy ;) Agnieszka obiecała jutro lub pojutrze podesłać mi zdjęcia małej gwiazdy :lol:
  21. Śliczne laleczki !
  22. Miałam napisać jak przebiegła podróż Szarlotki z Krakowa do nowego domku w Rydułtowach (miasto sąsiadujące z moim). Wchodząc do Kenny przywitał mnie głośny szczek dużego,pięknego, czarnego jak węgiel piesa tzn. piesy. Chwila i już dostałam buziaki od tego węgielka o bardzo smakowitym i wysokoprocentowym imieniu Tequila. Za dużą psiesą wybiegło tupiąc małymi łapkami coś niewiele większe od półrocznego kociaka...to była ONA - Szarlotka. Po kilku chwilach Szarlotka zagospodarowała moje kolana , natomiast Tequila z dużą radością obcałowywała mojego TŻ-ta. Kenny opowiedziała mi wszystko co chciałam wiedzieć o niuni , spakowała jedzonko, dała ukochaną piłeczkę ... Pewnie uroniła nie jedną łzę za małą jak odjechaliśmy. Szarlotka dostała od Kenny śliczne szeleczki i smyczkę w prezencie. Potem ostatnie siku na krakowskiej trawce, ostatnie przytulanki z Kenny i Szarlotka została wygodnie ulokowana na kolanach mojego TZ-ta w aucie. Pojechaliśmy. Lalunia w samochodzie zachowywała się genialnie, jakby całe życie podróżowała. Na początku bacznie patrzyła przed siebie, uszka nastawione na odbiór jak radary, potem lekko znudzona ułożyła się wygodnie i lulu, biorąc za podgłówek rękę TZ-ta. Było ciepło, mała dodatkowo grzała się od kolan więc przystanków było sporo, chyba z pięć (na 150 km). Wszystkiego była ciekawa ale i bardzo niepewna. Jak dotarliśmy do Rydułtów Jurek z Natalką już czekali (Agnieszka była jeszcze w pracy). Mała zrobiła śliczne siku na trawce przed blokiem (zaznaczyła, kto tu teraz będzie Księżniczką). Oddałam małą w ręce nowej rodziny...potem trochę popłakałam w poduszkę, bo zakochałam się w tym bezbronnym stworzonku ... ech nie mogłabym być DT.
  23. Parysku [*] Nie znałam cię piesku, ale musiałeś być wyjątkowy, tyle Cioteczek cię tutaj kochał, wspierało... ZuziaM tak mi przykro :-(
  24. Pierwsze wiadomości z nowego domu Szarlotki od Agnieszki, nowej dużej Pańci "... Charlotka już się zaaklimatyzowała i myślę że jest bardzo szczęśliwa. Ku mojemu zadziwieniu od razu mnie przywitała siadając na kolana i nawet zamerdała ogonkiem, byłam bardzo zaskoczona bo spodziewałam się trochę bojaźliwej reakcji a tu proszę od razu upatrzyła sobie mnie Noc upłynęła bardzo spokojnie, spala razem z nami a rano załatwiła się jak należny na dworze . Mamy mały problem jeżeli chodzi o Natalka, bo Charlottka trochę na nią warczy, ale myślę że jest to kwestia do przełamania. Natalka musi czymś przekupić Charlottke, a poza tym to dopiero pierwszy dzień ..."
×
×
  • Create New...