jeśli pies nie chce wstać z siadu, trzeba pokombinować, na każdego psa trzeba znaleźć indywidualny sposób ;) na jednego podziała poprowadzenie ręki ze smakołykiem w stronę przednich łap, w kierunku pod brzuch, inny będzie się kładł. Na moją sukę podziałało dotknięcie jej lekko ręką w podbrzusze, między tylnymi łapami, od biedy mogę to nawet zrobić stopą - podkładam stopę pod brzuch i lekko dotykam ją czubkiem palców czy buta w podbrzusze, wtedy wstaje.
Można też (jako drogę do celu) nauczyć psa najpierw podążania za smakołykiem albo palcem, do tego przydaje się komenda "nos" (targetowanie) - na którą pies ma dotknąć nosem targetu (jakiegoś przedmiotu, pałeczki, patyczka czy wyprostowanego palca). Jeśli potrafi już podejść choć krok do targetu żeby go dotknąć - uczymy podążania za targetem, wtedy mamy już doskonałe narzędzie do łatwego ustawiania psa w pożądanej pozycji bez dotykania go, a także do zwracania się psa w wybraną przez nas stronę. Przydaje się to przy nauce wielu innych czynności i w życiu codziennym ;)
Potem możemy to też robić bez komendy, tylko pokazując psu palec czy target - pies będzie sam chciał dotknąć wystawionego przed nim targetu by dostać nagrodę.
Jak już to mamy - sadzamy psa, pokazujemy mu target przed nosem w takiej pozycji żeby pies chcąc go dotknąć musiał unieść zad z ziemi (trzeba to wyczuć - nie za nisko, lekko nad psem, nie za bardzo do przodu ale i nie za blisko nosa psa) i w momencie gdy zad uniesie się i pies wstanie - nagroda słowna a potem smakołyk.
Do tego wszystkiego przydatna jest metoda klikerowa, ale nie trzeba koniecznie klikać, wystarczy zamiast klikera użyć słowa (np. "dobry pies" z mocnym akcentem na "dobry"). Wymawiamy pochwałę (akcent na "dobry", lub klikamy) DOKŁADNIE w momencie wstania psa, zanim zdąży zrobić krok do przodu za palcem, przeważnie klik lub pochwała zatrzyma go w tej pozycji, następnie już na spokojnie dajemy nagrodę.
Więc jeszcze raz: sadzamy psa, nic nie mówiąc pokazujemy target, w sekundzie gdy pies wstaje klikamy lub mocno wołamy "dobrze", "dobry pies" - równocześnie szybko zabierając target sprzed nosa i uprzedzając zrobienie przez psa kroków w jego kierunku, zaraz potem dając nagrodę.
Powtarzamy, potem dodajemy komendę "stój" jak nam już pies ładnie wstaje, potem pomału próbujemy wycofać palec czy target i wyłapywać momenty gdy pies wstaje sam bez "naprowadzania", szturchania itp. Etap przejscia z wykonania na naprowadzaniu do wykonania bez naprowadzenia jest często dość trudny i musimy mieć cierpliwość i refleks żeby wyłapać jak pies zrobi odpowiedni ruch bez naprowadzenia - nie możemy tego zmarnować, musimy wyłapać i nagrodzić.
W ten sam sposób postepujemy gdy pies nie chce wstawać do targetu, ale wstaje przy szturchnięciu w podbrzusze - całe wykonanie tak samo, tylko inny "bodziec" do wstania.
Zawsze najlepiej każdej komendy uczyć stopniowo, rozłożyć ją na etapy, na początku z naprowadzaniem, nagradzaniem samego momentu wstania, potem stopniowo wycofywać naprowadzanie obserwując postępy psa i intensywnie chwaląc jak wykona bez naprowadzania tak żeby "zaświtało" mu o co nam w ogóle chodzi. Następnie można wydłużać czas stania, pracować nad wytrzymaniem w staniu jak my chodzimy wokół psa, oraz ćwiczyć wykonywanie na zmianę komend "stój", "siad", "waruj" w różnych kolejnościach oraz wykonywanie komendy "stój" z marszu. Każdy następny trudniejszy etap dodajemy dopiero jak pies doskonale opanuje poprzedni, gdy przy kolejnym etapie pojawią się problemy - wracamy do poprzedniego który pies już umie by go "podbudować", pochwalić i nagrodzić, na tym kończymy sesję i kolejny etap dopiero w następnej sesji po krótkiej powtórce poprzednich etapów.
Oczywiście cały ten proces który opisałam robimy w sesjach, krótkich ale częstych (raz dziennie, dwa, raz na kilka dni - zależnie od psa). Bardzo często jest tak że próbujemy psa czegoś nauczyć, pies nie potrafi, nie robi, nie rozumie, dajemy spokój. Za parę dni próbujemy i nagle okazuje się że pies już to potrafi i robi bez problemu - ja nieraz tak miałam z moimi psami, jakoś im się to z czasem układa w głowach ;)
uff, ale się rozpisałam, dostałam weny :eviltong: a teraz idę uczyć mojego drugiego młodego psa targetowania, (suka już wyszkolona), młody "stój" już cześciowo potrafi ale porządne targetowanie zawsze się przyda ;)