Jump to content
Dogomania

sarenka_87

Members
  • Posts

    595
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sarenka_87

  1. A widzisz że jednak się nie obraziła na wieczność :) oby maluchy pomyślały i się na zimno chowały
  2. Nie ma za co to nie do końca mój ogródek :) przynajmniej kotka już po sterylce. Ja zaraz idę do malutkich kociaków, Odi już domaga się miziania, a zaraz TŻ wraca i muszę posprzątać codzienny bałagan :)
  3. Kociaki dostały krople do oczu i niedługo znów do kontroli. Póki co czyszczenie oczek i zakrapianie dwa razy dziennie. Oczywiście przeze mnie bo wygląda na to że nikomu innemu się nie chce. :/ Jak będę mieć więcej czasu powstawiam ich zdjęcia. Na sterylkę ich matki ugadałam się z wetem jak już małe zaczną jeść samodzielnie, w najgorszym wypadku będzie to sterylka aborcyjna choć mam nadzieję że się uda i zdążę zawczasu. Sunia na łańcuchu umówiona na sterylkę w przyszłym tygodniu, jej też porobię zdjęcia i myślę że po sterylce założę jej wątek może szybciej uda znaleźć się jej dom. Jak nie to przynajmniej nie będzie się rozmnażać. Zostanie do sterylki jej matka. Muszę też poprawić przed zimą stan ich bud bo młodszej zgnił spód albo sama go wygryzła. Nie wiem czy uda mi się je ocieplić, oby. Jeden ze starszych kocurów moich rodziców jest chory,niestety nie daje sobie pomóc. Wystaje mu język myślę że dlatego że nie ma przednich zębów ale kicha i oczy ma stale przymrużone. Jedno jest zdrowe ale drugiego nie daje sobie dotknąć żeby mu przemyć, wczoraj siłą mu je przeczyściłam i zakropiłam. Po niemiłym zabiegu oczywiście zwiał. W tym tyg nie mam auta więc dopiero w przyszłym będę mogła zabrać go do weta. Może przy okazji sterylki. Wyjaśniając dziś byłam u weta z moim ojcem który na chwilę zwolnił się z pracy ale docelowo jechał z yorkiem, bo ma zapalenie skóry i muszę mu podać sama antybiotyk w piątek bo do weta nie ma jak wtedy dojechać bo tata zawozi siostrę na studia. Więc kociaki wzięłam przy okazji ale starszego kocura nie było. :( Co do mojego rudego tymczasa Odiego strasznie bałam się go wypuszczać samego, dopiero jak kupiłam mu obróżkę i adresatkę odważyłam się na niekontrolowany spacer. Ku mojej radości wieczór czekał na oknie aż go wpuszczę. Zaś drugiego dnia wolał pójść spać do "przybudówki" (tak nazywamy dobudowaną za garażem spiżarkę i korytarz z drugimi drzwiami wyjściowymi z boku domu) jak wieczór go wołałam to on już spał tam w pudełku. Mój TŻ nie jest z niego zadowolony,ale może jakoś to przeżyje, głównie dlatego że Odi podrapał synka bo chciał się bawić i zrobił to nie chcąco. Zauważyłam też że głównie jak domaga się miziania (choć nie tylko wtedy) i go nie dostaje to podgryza rękę człowieka, w tym wypadku moją. Odi niestety nie dogaduje się z kotami rodziców przez 2 dni kocury zapędzały go na drzewa z których czasem musiałam mu pomóc zejść. Kotka tak go wystraszyła że nawet mnie ugryzł ze strachu. Oczywiście była to moja wina. To chyba na razie tyle.
  4. Dawno nic nie pisałam więc uaktualnię, dziś jadę do weta ugadać się na sterylkę suni na łańcuchu, bo w końcu odłożyłam wystarczającą sumę. Niestety muszę jeszcze w miarę szybko uzbierać na sterylkę kotki bo ledwo urodziła ledwo odkarmiła i już ma następne, jednego musiałam uśpić :( zostały 2 maluchy ale ciężko z ich oczkami zwłaszcza jednego, z nimi też pojadę dziś do weta. Wie ktoś może ile muszę poczekać od urodzenia maluchów?? bo chcę uniknąć kolejnej ciąży. Ostatnio pomimo wszystko wzięłam póki co na tymczas dorosłego kota. Właścicielka w ciąży dostała okropne uczulenie, szukała mu domu ale nie mogła znaleźć i chciała do schroniska oddać tzn poważnie się nad tym zastanawiała mi jak zwykle zrobiło się go żal i zgodziłam się go póki co przechować. Kastrację załatwi ona po znajomości i sama zapłaci więc tyle lepiej,muszę tylko spytać weta czy już można go ciachać bo to w sumie znajda i nie wiadomo ile ma. Więcej napiszę później bo już muszę jechać do weta.
  5. [quote name='mshume']co tu tak pusto?[/QUOTE] zero odpowiedzi co u psiaków więc pewnie dlatego :(
  6. Mój szwagier kilka lat po wycięciu wyrostka wyciągnął z brzucha szew który jakoś wrósł mu w brzuch, trochę go przy tym bolało podobno :/ ale może jednak Ci wybaczy i da się złapać. Mam taką nadzieję.
  7. [quote name='gosia1701']KILER pojechał dziś do domku !!![/QUOTE] To super :) jeszcze niech pozostałe znajdą domki i będzie bosko
  8. Super że CM ma już wszystko za sobą i zaczęła już jeść lepiej oby tak zostało, trzymam kciuki za nią i zdrowie Piracika :)
  9. Podnoszę z rana :) a ile kociaków zostało?? Są gdzieś aktualizacje na bieżąco??
  10. [quote name='missieek']znowu podnosze, przydalby sie Oridermyl, mam troche ucholi do leczenia, swiezbowiec sie zagniezdzil moze ktos jednak pomoze z karma?[/QUOTE] Ja mam tylko 9 zł na koncie jeśli Ci to choć trochę pomoże to wyślę, więcej nie mam niestety :(
  11. Bo Lulka to mądra kotka i wiedziała co robi :)
  12. Cieszę się że udało się ją złapać bez większych problemów,mam nadzieję że później też żadnych nie będzie. Bida przestraszona,nie wie o tym ale to dla jej dobra. Trzymam kciuki za jutro i dni po sterylce.
  13. Dopiero teraz zobaczyłam ten wątek, udostępniłam fb mam nadzieję że znajomi prześlą dalej i znajdzie się ktoś kto może pomóc. Gdybym tylko mogła wzięłabym kociaka albo i więcej ale niestety nie dam rady :( niestety
  14. Podnoszę kociaki :) niestety póki co pomóc nie mogę
  15. podnoszę i od razu zapisuję sobie wątek jak tylko będę mogła to na pewno pomogę,ale najpierw muszę "posprzątać" na własnym ogródku :)
  16. podnoszę bo tylko tyle mogę
  17. Nana wyrasta na piękną sunię :) super że zaczęła się oswajać
  18. Kociaki wyrosły, podnoszę z wieczora :) Trzymam kciuki za złapanie kotki
  19. Podnoszę kociaka :) domku gdzie jesteś??
  20. Podnoszę staruszka bo w obecnej chwili tylko tyle mogę :(
  21. [quote name='dOgLoV']Mój Tż chciał dać domek Chlewusiowi , dzwonil w tej sprawie do wlascicielki , powiedziala ze musi z mezem porozmawiac i da znac jaka decyzje podjeli. Niestety zignorowali go i nie raczyli dac znac jaka jest decyzja :-([/QUOTE] Może jednak warto się przypomnieć??
×
×
  • Create New...