Hm nie znam Kseni, ale z psami roznie bywa. Moja Maya lazi za mna jak cien, ale slucha bardziej tzta. Na wyjezdzie jak znikne jej z oczu to wyje, no ale tak idealnie to sluchac mnie nie chce. Niektore psy (dominujace itp), potrzebuja duzej dyscypliny, a kazdy czlowiek jest inny, no i poza tym Funia nie jest szkoleniowcem, a Kseni to by sie przydal ktos kto ma doswiadczenie z trudnymi psami.