Jump to content
Dogomania

Bundustar

Members
  • Posts

    490
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bundustar

  1. I jeszcze troszkę, w prezencie, dla niektórych [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/9499/dsc0153id.jpg[/IMG] [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/813/dsc0151ul.jpg[/IMG] [IMG]http://img585.imageshack.us/img585/8058/dsc0149g.jpg[/IMG] Pozdrawiam raz jeszcze
  2. Pozdrowienia dla Buszki od synka i jego dzieci: [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/1511/dsc0157jf.jpg[/IMG] [IMG]http://img17.imageshack.us/f/dsc0157jf.jpg/[/IMG][IMG]http://http://img17.imageshack.us/f/dsc0157jf.jpg/[/IMG] [IMG]http://img132.imageshack.us/img132/1853/dsc0158ez.jpg[/IMG] [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/6329/dsc0165gs.jpg[/IMG] [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/9233/dsc0146tk.jpg[/IMG] Dziękuję Krzyśkowi i jego Mamie za wspaniałą opiekę :) i tylko szkoda, że mam zbyt małe kolanka by wszystkie na raz zmieścić ;) Dziękuję też WSZYSTKIM którzy nas wspierali. [IMG]http://img17.imageshack.us/f/dsc0157jf.jpg/[/IMG]
  3. [B][COLOR=#4169e1]BUNDUSTAR African Elite FCI-"Benji" - [/COLOR][COLOR=red](CR)[/COLOR][/B][COLOR=#4169e1] [FONT=Verdana][SIZE=1][ABOTERE`S ADUNBI x I`M EVERYBODY`S DARLING Asiaczek][/SIZE][/FONT][/COLOR] [FONT=Verdana][SIZE=1][COLOR=royalblue]ur. 17.05.2009. maść - rudo-biała[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=1][COLOR=royalblue]Hodowca : Małgorzata Kopcza - Polska[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=1][COLOR=royalblue]Młodzieżowy Champion Polski.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=1][COLOR=royalblue][B]Kontakt : KRYSTYNA CHUDZIŃSKA [EMAIL="krysiac@vp.pl"]krysiac@vp.pl[/EMAIL][/B][/COLOR][/SIZE][/FONT]
  4. Witam wieczornie :) dziś znalazłam takie "cudo" w kalendarzach ;) [IMG]http://img442.imageshack.us/img442/6581/famousfaces.jpg[/IMG] niestety nie był to kalendarz z BASENJI, tylko z psami różnych ras ale BASENJI znalazł się na okładce i chyba wypadł naj ;) Pozdrawiam
  5. Pozwolę sobie na upominek od Benusia (maluchy - już 5 tygodni!!!) [IMG]http://lh4.ggpht.com/_FNoHA5Fojcs/TTtTo3lREfI/AAAAAAAADq4/RMDCjDvXm_E/s640/fotkiBaski%20134.jpg[/IMG] Pozdrowienia dla psowej Babci z okazji Święta Babciowego ;) ;) ;)
  6. [quote name='Korenia']Taki proceder jak tu Cienka opisała jest bardzo popularny w Polsce :( Nie opłaca mu się trzymanie psa, bo pies je i zajmuje miejsce, więc od razu morbital (a czasami nawet i nie morbital tylko łopatą w łeb, bo przecież morbital kosztuje...), a kasa i tak wpadnie do kieszeni... W Krzyczkach czy innych umieralniach kontrola nie mogła się doliczyć setek psów... Schroniska mają podpisaną umowę nie tylko za wyłapanie, ale potem także za utrzymanie. Pies na ewidencji wisi kasa płynie, a psa od X czasu już nie ma na tym świecie... Ja osobiście poruszyła bym niebo i ziemię, żeby ukarać gnoja, ale dla mnie pies jest pełnoprawnym członkiem rodziny.[/QUOTE] To coś okropnego, nie miałam pojęcia, że ludzie mogą tak postępować i że daje się ukryć taki proceder. Też bym zrobiła wszystko co możliwe ale prawda taka, że parę razy zobaczyłam na spacerkach jak "miłośnicy psów" potrafią je traktować, nawet swoje własne, paskudne to jest :(
  7. [quote name='Cienka']Sprawa cieżka bo jak udowodni, że pies uciekł 3 a nie 14 dni temu.[/QUOTE] Proste: świadkowie i może akurat jakieś zdjęcia z imprezy, uroczystości czy odwiedzin na których widać psiaka i jest data ;) trzeba troszkę pomyśleć czy można udowodnić, oczywiście jeśli będzie to potrzebne bo chyba wet musial zrobić jakiś dokumenty z przyjęcia psiaka a na nich data itd itd
  8. [quote name='Cienka'][FONT=Tahoma]Niby w miastach jest obowiązek czopowania, ale sporo osób to ignoruje bo trzeba za to zapłacić 9tylko jakaś tam pula jest darmowa przynajmniej w Gdańsku).[/FONT] [FONT=Tahoma] Nie mówiąc o ościenny gminach tam takiego obowiązku z reguły nie ma. I opieka nad znalezionymi psami jest ograniczona. O przykład z własnego podwórka znajomej uciekła suka (nie czipowana bo za młoda) ktoś dał jej cynk, że jest u weterynarza który ma podpisaną umowę z gminą na przechowywanie znajd (przez 2 tygodnie potem może uśpić jak nie znajdzie właściciela albo nowego właściciela). Psa już nie odzyskała bo mino, że minęły tylko trzy dni pies był juz pod ziemią. [/FONT][/QUOTE] KATASTROFA, a co on się tak spieszył!!! Ja jednak z chipowaniem nie czekałam, tym bardziej, że mieszkam w mieście, prawie centrum i basenji lubią swoje tajne wycieczki więc z obawy przed utratą psiaków chipowanie było priorytetowe. Teraz jak jadę w głębokie lasy to i tak się martwię, bo mogą w jakieś sidła wpaść, sporo jest kłusujących a one sobie czasem za sarenkami pogalopują ;) bo to dobrzy partnerzy do biegania ;)
  9. [quote name='Cienka']A przed wakacjami pojadą do lasu na wycieczkę i piesek się zgubi :crazyeye: Dlatego uważam(choć pewnie zaraz zostanę przeklnięta przez miłośników kundelków), że wszystkie psy powinny być rasowe wtedy ludzie czuli by większą odpowiedzialność bo każdego właściciela można by było namierzyć.[/QUOTE] Też mam takie zdanie choć w Poznaniu poradzono sobie troszkę inaczej, u nas jest obowiązek chipowania wszystkich psów, i rasowych i kundelków i w ten sposób każdy piesek powinien być możliwy do zlokalizowania względem właścicieli. Są tylko jeszcze dwie kwestie do uregulowania bo to i tak nie jest zbyt pięknie: pierwsza: to ludzie z meldunkiem z innego miasta a jednak mieszkający ze swoim pupilem w Poznaniu już nie mają obowiązu chipowania :( i druga: trochę by się przydało nasilić kontrole bo Polakom zawsze chodzi po głowie kombinatorstwo i unikają obowiązków jak ognia :( Może za jakiś czas uzdrowi to sytuację z maltretowanymi i zostawianymi na łaskę losu psiakami.
  10. Podsumować mogę tylko w jeden sposób. Ostatni post to głównie cytaty z Pańskich wypowiedzi, wcześniejszych, nie wiem więc co tu jest do nie rozumienia - to cytaty z Waszych wypowiedzi zebrane w jednym zdaniu - i co jest maślane, przecież to Wasze wypowiedzi. Napisałam też, że pytania są retoryczne. Znam odpowiedzi tylko zupełnie nie licują one z tym co zostało przez Was wcześniej napisane i dlatego padły aby się zastanowić czy aby mowa i czyny nie powinny być spójne. Oczywiście jak coś nowego zaistnieje w sprawie tu naświetlonej postaram się przekazać wiadomości, jednak nie będę polemizować a jedynie przedstawię finał tego wydarzenia. Pozdrawiam
  11. [quote name='zielona']Bundustar piszesz w takim tonie,że zastanawiam się czy mam mieć poczucie winy. OFA to instytucja tak bogata,że pierwszy prawnik na sprawie zje "nas" w butach.Nic tu nie jest do wygrania.Badanie jest dobrowolne i jak nie chcesz to nie badasz.Jak badasz to nie kwestionujesz.Badanie wykonywałaś Ty i Ty prowadzisz z nimi korespondencje.Tascha podała informację z Ich strony,że drobnym druczkiem piszą,że nie przechowują próbek.Poszukaj tego na stronie i odwołaj się. Badanie nie jest obowiązkowe.W Polsce to chyba gmk wywierała presję,że tylko badane mioty są bezpieczne.Zaś tych co nie badają wymieniała na swojej stronie. Ponieważ dużo osób nas czyta to jest dla mnie ważne,że mogą sami śledzić czym jest badanie na FS.I jest to tylko kolejna instytucja do robienia kasy. Ja też wyślę próbki.Jak nie będzie mi coś pasować to na pewno podejmę korespondencję. Polemika ma tu głęboki sens.Im więcej błędów odkryjemy tym szybciej ludzie się dowiedzą,że badanie to nie ma sensu.Basenji to pies "równikowy".Każdy hodowca sam zadba o badanie krwi i moczu i zbadać cukier i inne pierwiastki jaki jest ich poziom we krwi i moczu.Nie musi wysyłać próbek do Ameryki. I dobrze,że masz odwagę o tym pisać.Może inni też mają podobne doświadczenia i się z nami podzielą. Pamiętam jak pierwszy raz zasiałam wątpliwość w sens robienia tego badania i,że nie ma tu żadnego genu.[/QUOTE] Witam ponownie i odpowiem tak: kwestia poczucia winy mnie nie interesuje bo jest subiektywna i nie dotyczy przedmiotu tego wątku, nie jest też moim zamiarem wzbudzanie jakichkolwiek uczuć :) Uzupełniłam opisaną przez Buszkę sytuację bo w niej uczestniczę i staram się wyjaśnić, przynajmniej kwestie które dotyczą tego konkretnego przypadku. Nie wiem czy OFA jest bogata, nie oczekuję wygranej, nie wybieram się do prawnika, daleka jestem od ferowania wyroków co do uczciwości i motywacji działania OFA, która w ramach amerykańskiego uniwersytetu prowadzi szereg badań nad chorobami psów wielu ras, nie tylko basenji. Myślę sobie, że taka polemika, która najpierw sugeruje, że w wyniku podania vit i tranu można z chorego zrobić zdrowego psa pod kątem SF, a gdy wyjaśniłam, że akurat mój pies był pod tym względem właściwie prowadzony nastąpiła delikatna zmiana polegająca na przerzuceniu odpowiedzialności na sukę i sposób prowadzenia jej w ciąży, a gdy znów wyjaśniłam, że nie ma podstaw do przypuszczeń, że było coś nie tak i że jestem przekonana o poprawności howu to następuje powoływanie się na bezsensowność badań bo nie przechowują próbek, bo to nie badanie genetyczne, bo nie ma genu odpowiedzialnego, bo jest postać wrodzona i nabyta, bo są recesywne i dominujące, a całość zostaje podsumowana, że zostaną wysłane próbki i jak coś nie będzie pasować to zostanie podjęta korespondencja, to taka polemika NIE MA SENSU!!! Odkryte błędy pozwalają moim zdaniem na bardziej uważne przyglądanie się rozwojowi tych badań i choć byłyby robione na zwykłej bibule i z lupką w ręku to zawsze mają szansę się udoskonalić i dać szerszą wiedzę popartą dowodami nie zaś gdybaniem. Nie mam też nic przeciw temu, że robione są w Stanach jeśli nikt nie zna i nie podał innej możliwości. I mam tylko pytanie, bo czegoś nie rozumiem. Skoro tyle zarzutów, zwłaszcza o sensowność i uczciwość OFA oraz o bezsensowności i ograniczeniu samych badań padło ze strony "zielona" i "Tascha" to dlaczego wysyłacie próbki do badań - dobrowolnych -, na swoich stronach zamieszczacie wyniki tych badań??? i czy te wyniki są brane pod uwagę przy planowaniu Waszych kolejnych miotów??? To były pytania retoryczne, nie oczekuję odpowiedzi Pozdrawiam
  12. [quote name='zielona']Tascha dzięki. Nareszcie ktoś mówi "ludzkim głosem". Powtórzony wynik u koleżanki to fałszerstwo jak nazwałaś dla świetego spokoju. Ale należy rozmawiać,zgłębiać wiadomości i uswiadamiać ludziom o co w tym wszystkim chodzi.Amerykanom tylko o kasę. [COLOR=red]FS dziedziczny,wrodzony-jest dziedziczony w sposób autosomalny recesywny i autosomalny dominujacy-o czym nikt nie wspomina.Swoja droga jesli by to sami podali,to kto by kupił testy?? Czyli po czystych rodzicach moze sie urodzic szczeię carrier a moze i affected.Jesli nie mamy całego rodowodu czystego ,do piatego pokolenia wstecz.Niestety- testyOFA są mało warte,ale reklama dziwignia handlu,czyz nie?[/COLOR] [url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Dziedziczenie_autosomalne_recesywne[/url] [url]http://pl.wikipedia.org/wiki/Dziedziczenie_autosomalne_dominuj%C4%85ce[/url] [COLOR=black]Przed chwilą o tym czytałam i miałam coś napisać.[/COLOR]Ale ważne,że się rozumiemy. Teraz trzeba mówić w kilku językach,żeby uświadomić ludziom co się dzieje. U naszych amerykańskich przyjaciół jest już nagonka na actimele i inne cudowne diety z wapniem.Jak się okazuje to tylko chemia i w dodatku szkodliwa.[/QUOTE] Witam ponownie Bardzo łatwo polemizować i gdybać bez udziału właściwej strony! A może ktoś z piszących wyżej zapyta OFA jak to jest? Może ktoś się upewni czy coś jest przechowywane i jak długo? I na jakiej podstawie są obecnie wydawane certyfikaty! Jakoś mimo wątpliwości kolejne osoby badają swoje zwierzęta! I jeszcze jedno! Nie widziałam żadnej reklamy OFA! To HODOWCY powodują presję na wykonywanie badań u kolejnych psiaków i sami chętnie publikują wyniki badań, zwłaszcza jeśli "są na rękę". I co więcej, to HODOWCY planują mioty na podstawie tych wyników!!! Może nie mówię "ludzkim głosem" ale to ja do tej pory sprawę wyjaśniałam z OFA, miałam odwagę pytać u źródła jak to jest i tą wiedzą się podzieliłam i jeśli ktoś ma ochotę to chętnie podam kontakty abyście mogli Państwo podyskutować z właściwą stroną i tam wylać swoją wiedzę i weryfikować zasięgnięte z innych stron wiadomości. Nie mam podstaw, jak pisałam wcześniej, by mówić o nieuczciwości OFA ale może ktoś z piszących wyżej ma ochotę podyskutować z odpowiedzialnymi w OFA osobami??? Polemika w tym miejscu chyba jest bezsensowna, tak myślę, i przedstawiam tylko fakty a nie domysły tak więc odsyłam wszystkich chętnych na oficjalny adres OFA lub mogę podać konkretne nazwiska i adresy osób, które do tej pory wyjaśniały moje wątpliwości. Pozdrawiam
  13. [quote name='zielona']Masz rację,może być każdy materiał genetyczny.Właśnie rozmawiałam z panią,która niedawno przeszła na emeryturę.Pracowała w laboratorium medycyny sądowej.Pani ta poinformowała mnie,że próbki najdłużej przechowuje się do 3 miesięcy.W morderstwach i niewyjaśnionych sprawach mogą być przechowywane dłużej.Z reguły po trzech kolejnych badaniach(jedno po drugim) są od razu niszczone.Odnośnie potwierdzenia bądź wykluczenia ojcostwa próbki były pobierane dwukrotnie,bo sprawa ciągnęła się dłużej.I tej pierwszej próbki już nie było. Przechowywanie w depozycie próbek jest niezwykle kosztowne.OFA za darmo by tego nie robiła.Może macie znajomych w laboratoriach,popytajcie jak długo magazynują próbki po badaniu. Można wysłać kilka próbek tego samego psa i poczekać na wynik.Oczywiście zmienić nazwy.Sama jestem ciekawa co by wyszło. Przypomina mi się "Rybka" z Ypsylona.Jest affected. Jak suka z takim wynikiem może mieć szczenięta.Nerki są w takim stanie,że nie donosi ciąży.Więc chyba nie jest chora jak urodziła zdrowe szczenięta.Moim zdaniem wynik Rybki nie jest affected. Pomyłek OFA pewnie ma dużo więcej ale najsmutniejsze jest to,że robią one bardzo dużo złego. Samo określenie "probably" - prawdopodobnie - to tak jak u nas "prawie" A "prawie" robi wielką różnicę. Podawanie wit d3 swojemu psu nie rozwiązuje problemu.Należy sukę przygotować do ciąży,zapewnić jej w ciąży odpowiednią ilość tranu i dopiero rozwijające się szczenięta dadzą nam odpowiedź.[/QUOTE] Witam ponownie, nie mam żadnych powodów by przypuszczać, że Buszka nie była bardzo dobrze i prawidłowo prowadzona w ciąży. Mój pies, jak napisałam dostawał nie tylko vit D3 ale również tran, gdzie w/g sugestii takie uzupełnienie powinno zabezpieczyć - "Należy dostarczyć im budulca czyli tranu.I z rodziców carrier urodzą się clear" - przed stanem takim jaki jednak na dzień dzisiejszy został potwierdzony badaniem. W/g informacji, uzyskanej z OFA, obecne wyniki są podawane na podstawie badań mapy genowej, nie wiem jak wcześniej ale przyjmuję, że wszystkie suki z wynikiem "clear" z przed więcej niż roku są do ponownego przebadania albo muszę je wykluczyć jako potencjalne partnerki mojego psa, jeśli potomstwo ma być zdrowe i z całym szacunkiem ale tran i vit D3 chyba nic w tej kwestii nie zmienią. Zgadzam się, że materiały genetyczne takie jak krew czy tkanki są kosztowne w przechowywaniu i pewnie stąd po wykonaniu kilku powtórzeń zostają utylizowane, jednak suchy preparat śliny na kartoniku, zapakowany odrębnie każdy, już takim wielkim kosztem nie jest, podobnie jak preparaty z włosów, i mogą być przechowywane bardzo długo nie nadszarpując budżetu w istotny sposób. Nie przypuszczam by OFA zdobyło się na manipulację i pisząc do mnie, że badają ponownie wszystkie trzy próbki (ojciec, matka i dziecko) wzięły wyniki "z sufitu". Oczywiście mam szereg wątpliwości bo to właśnie przy badaniu mojego psa wyszły "dziwne" sprawy i z "czystego po rodzicach" stał się "probable carrier" i to ja dziś się zastanawiam nad sensem wiary we wcześniejsze badania i jak wiele psów z wynikiem "probable clear" jest jednak "probable carrier" lub odwrotnie. Nie mam niestety wiedzy skąd ten błąd, jak mógł się pojawić, jeśli wszystkie testy są wykonywane sumiennie, i jak wielka jest skala błędu mam jednak nadzieję, że OFA mi to wyjaśni i "BUSZCE" też bo przesłanie "nowego" certyfikatu bez słowa wyjaśnienia jest jednak mało odpowiedzialne i stawia pod znakiem zapytania wiarygodność instytucji i badań. Pozdrawiam
  14. [quote name='zielona']Już wcześniej pisałam o tym,że badanie nie jest wiarygodne bo nie ma genu ani genów na dzień dzisiejszy odpowiedzialnych za dziedziczenie,które powodują chorobe FS. To jest ,nazwę po staremu ,"pic na wodę". Basenji ,podobnie jak murzyni z równika,decydując się na zamieszkanie w innej strefie klimatycznej,muszą uzupełnić dietę o tran.Psów się nikt o to nie pytał.Przeniesione z naturalnego środowiska,gdzie jest nadmiar słońca, przez 5000 lat wykształciły odpowiedni system blokujący pochłanianie nadmiaru promieni słonecznych.W innej strefie klimatycznej nie potrafią wytworzyć w organizmie odpowiedniej ilości wit d3.Zaś sama witamina nie rozwiązuje problemu.Ona ma powstać w organizmie w sposób fizjologiczny a nie być połykana.Nie można zmienić 5000lat w 50 lat.To musi trwać. Dlatego ważne jest żywienie a nie wynik rodziców.Same karmy nie rozwiązują problemu bo są monotonne i nie zawierają dla basenji substytutu "równika".To jedyny taki pies.Nikt nie robi dla niego specjalnej karmy. Wit d3 to tak jak ciężarówka.Rozwozi wapń i mnóstwo innych pierwiastków w organizmie.Jak nie ma ciężarówki to braki są wszędzie.Pierwsze idą nerki. To,że badanie wyszło carrier to nie wynik rodziców ale danego psa.Złe żywienie i ciągły niedobór wit d3. O ile nasze,europejskie psy łatwo przepuszczają słońce przez swoją skórę i w zupełności im to wystarcza ,to w naszej strefie klimatycznej dla basenji słońca jest za mało.Nie są w stanie wyprodukować tyle wit d 3 co potrzebują.Należy dostarczyć im budulca czyli tranu.I z rodziców carrier urodzą się clear. buszki naprawdę nie ma w tym żadnej tajemnicy.Najciemniej pod latarnią. To "smiech na sali".Gdzie ta instytucja przechowuje próbki hahaha?To są setki tysięcy.Co za kompromitacja.Szkoda,że ludzie za mało używają rozumu. Badanie jest typowo chemiczne.Jak papierek lakmusowy.I mało dokładne. Wszelkie badania genetyczne,te wiarygodne, to krew. Mnie to się "nóż w kieszeni otwiera" jak na głupocie ludzkiej można zbić miliardy.I ludzie to łykają. Co za kompromitacja,oczywiście dla OFA.[/QUOTE] Chyba troszkę jestem wywołana do tablicy! No cóż, przeczytałam co zostało wyżej napisane! Wcześniej też sporo na ten temat się dowiadywałam z różnych źródeł pisanych i mówionych! Biorąc pod uwagę tak szerokie doświadczenia i wiedzę o SF profilaktycznie swojemu psiakowi podawałam zarówno tran jak i Vit D3! Zapytam więc, jak to się ma do zawartych powyżej uwag??? I jak ta wiedza ma się do tego, że w obecnym czasie materiałem genetycznym jest nie tylko krew ale praktycznie jakikolwiek fragment lub wydzielina ciała??? I jak ta wiedza się ma to tego, że wynik Buszki za pierwszym podejściem był "czysty", a za drugim - robiony z tej samej próbki!!! - już określony jako "nosiciel"??? Może "pic na wodę", "śmiech na sali" i może też "nóż w kieszeni się otwiera" ale dotychczas chyba WSZYSCY te badania brali pod uwagę jako podstawa łączenia w pary w celu otrzymania (mniej lub bardziej) zdrowego potomstwa!
  15. Dziś robiliśmy wszystko na "[B]P[/B]": [B]p[/B]ojedliśmy [B]p[/B]opiliśmy [B]p[/B]ospacerowaliśmy [B]p[/B]obawiliśmy się i [B]p[/B]ospaliśmy [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/11/dsc0050x.jpg[/IMG] [IMG]http://img502.imageshack.us/img502/9535/dsc0069fh.jpg[/IMG] [B]P[/B]ozdrawiamy
  16. Kochane maluszki :)
  17. [quote name='Buszki']Taki lekko znudzony model :evil_lol:.[/QUOTE] ZNUDZONY??? NIEEEEE!!! jest zadowolony i uśmiechnięty i powiem w tajemnicy, że nie bardzo lubi być fotografowany ;)
  18. [quote name='Nirse']Dla babci Buszki i dumnego taty Benjego :loveu: maluchy pięknie rosną :)) dziękuję pozdrawia gromada Nirse :)) Zapraszam na stronę tam są nowe zdjęcia :)) pozdrawiam[/QUOTE] Tata jest baaardzo dumny: [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/2295/dsc0155ze.jpg[/IMG] [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/9421/dsc0136l.jpg[/IMG] Pozdrawiamy dzieci Benjiego, Krzyśka, Kamę i wszystkich którym maluchy się spodobały :) i są nam przychylni :)
  19. Cieszę się, że podobają się Wam dzieci Kamy i Benjiego, każdy z nich ma coś w sobie innego co przyciąga wzrok i budzi miłe uczucia :) Witam się z naszymi kochanymi maluszkami :) i pozdrawiam gorąco
  20. [quote name='Buszki']No tak,to by się zgadzało z tymi kropkami :).[/QUOTE] silny gen ;) idzie dalej do wnuczątek ;)
  21. [quote name='Buszki']Pewnie tak,bo Buszi nic nie ma na grzbiecie.[/QUOTE] Gusiu chyba też "dwukropka" na szyjce nie ma ale w jego potomstwie się jakoś niesie taki zagadkowy układ plamek ;)
  22. [quote name='Buszki']Sunia nr 1 ma takie kropki jak mój Alem-Dwukropek z pierwszego miotu Buszi :loveu:[/QUOTE] I jak jedno z dzieci Benjiego ;) ruda dziewczyna :)
  23. [quote name='Buszki']W przypadku pojawiania się pomyłek przy badaniach genetycznych OFFA traci wiarygodność :mad:i w zasadzie nie ma dobrego rozwiązania :shake:.Ale o tym napiszę kiedy indziej w dziale o syndromie Fanconiego.[/QUOTE] Ooo, też tak myślę ale czekam na oficjalne stanowisko OFFA w tej sprawie i pewnie przyłączę się do tego tematu na wątku SF Pozdrawiam
  24. [quote name='Asiaczek']Na czymś trzeba się oprzeć w przypadku kryć... Pzdr.[/QUOTE] Też tak myślałam, do momentu jak się dowiedziałam że to oparcie to...fikcja i loteria :-o:-o:-o
  25. [quote name='Asiaczek']Generalnie, bez wnikania w szczegóły, choroba nerek. Poniżej - pożądane i niepożądane krycia psów o różnym stopniu zaawansowania FS: [IMG]file:///C:/Documents%20and%20Settings/ASIACZEK/Ustawienia%20lokalne/Temporary%20Internet%20Files/Content.IE5/4XMB0DEV/Aufzeichnen.JPG[/IMG][URL="http://img35.imageshack.us/i/fswykres.jpg/"][IMG]http://img35.imageshack.us/img35/2562/fswykres.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] Pzdr[/QUOTE] Niestety muszę powiedzieć, że wyniki testów z OFA nie są w pełni miarodajne i mogą się okazać błędne nawet po kilku latach :( Choć właściwie to nie wiem w które należy wierzyć te wcześniejsze czy te nowsze bo może ile badań tyle wyników ;( Doszłam do wniosku, że chyba te wskazania co do łączenia, w świetle pomyłek w wynikach można między bajki włożyć.
×
×
  • Create New...