Jump to content
Dogomania

Syla

Members
  • Posts

    4288
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Syla

  1. Dzięki Romka.Myślałam o podesłaniu tematu pani Justynie Toros, jako czegoś większego, tematu na artykuł, do gazety.Ewentualnie tylko na naszemiasto będzie.
  2. Będzie u mnie Beatkaa w czwartek,poproszę ją o bazarek nie tylko dla Satyrka.Jeden też dla Tadzi.Fanty mam, a Beatkaa, myślę, że się zgodzi.Tadzia będzie w DZ we wtorek.
  3. Na weta dla Tadziulki zawsze te 20 zł znajdę.Ona już chyba nie ma dużo czasu.
  4. Trochę niedomagam i przepraszam za zwłokę.Córka pani Barbary podała mi swojego maila.Wysłałam 8 zdjęć Peguni i wszystko, co o niej wiem.Przedrukowuję z mojego maila. Witam.Pegi to bardzo grzeczna sunia, zachowuje czystość w domu, wierna.Jest wysterylizowana tzn nie powinna chorować na nowotwór macicy czy listwy mlecznej.Jest czujna, szczeka, jest radosna, skoczna, a zarazem ze względu na swoje ok 8 lat, też potrzebuje już spokoju i dobrego domu.Toleruje inne psy, koty, jest przyjazna dla dzieci.Waży między 6 a 7 kg, jest nieduża i ma dłuższe łapki.Ze względu na swoją budowę nie powinna chorować też na stawy i inne choroby łap.W schronisku została pogryziona przez inne psy, zupełnie tam sobie nie radziła, dlatego została wyciągnięta ze schroniska w Zabrzu i pojechała do Domku Tymczasowego , do Gryfowa Śląskiego, do naszej koleżanki.Jedną łapkę troszkę czasem podkurcza, to wynik dawnego pogryzienia, co nijak nie przeszkadza w poruszaniu się, suni.Warunkiem adopcji jest wizyta przedadopcyjna i nic więcej.Odwiedziny takie, to jedna rozmowa, o danym piesku, o oczekiwaniach, wymaganiach przyszłego właściciela, ale też o obowiązkach wobec żywego stworzenia.Pomagamy w dowozie, można się dołożyć i mile widziany kontakt z domem tzn jakaś wiadomość, raz na jakiś czas, czy zdjęcia.Wtedy osoby składające się na DT czy polepszenie życia psa, po prostu się cieszą, że po raz kolejny się udało, pomóc psu, w potrzebie. Dodałam, od siebie, kilka innych zdań, dotyczących pani Barbary, dlatego ich, nie przytaczam.Mysia_ wyślę Ci adres pani Barbary, jej numer tel i jej córki, też maila córki.Sprawdzę ten adres, jak gdzieś blisko dworca, centrum, to sama też bym się pisała na odwiedzinki u tej pani, bo mówiła mi pani Sylwusiu.Nie robiłam nigdy wizyty, więc i tak ktoś bardziej wiarygodny, byłby potrzebny.Następnego dnia, miałam sygnał z tego numeru i zadzwoniłam.Usłyszałam od pani Barbary, że pomyliła przyciski, ale bierze Pegi na 200%.Jej córka na razie mi nie odpisała, ani się nie odezwała.Teraz zadzwoniłam, żeby zapytać, czy dostała 2 maile ode mnie, ale nikt nie odbierał.
  5. Dobrze policzyłaś joaaa...spoko.Jutro wpiszę nowe wpłaty i rozliczę.Okropnie się dzisiaj czuję i już tak od kilku dni.Wczoraj, po burzy też widziałam tęczę, zresztą pierwszy raz, w tym roku.Czy Boniek, to ten beżowy piesek? Czy ten ciemny boksio?Pogubilam się już w tych Twoich pieskach joaaa i tyle.
  6. Nie pisałam, bo było dobrze.Gdzieś tak, od 2 tygodni widzę pogorszenie.W grę wchodzą zmiany neurologiczne, pogoda a właściwie, jej zmiany, dawają do wiwatu.Kółeczka Karenki są coraz mniejsze...w nocy czasem płakusia.Wet mówi, że to płacz " mózgowy", że nic niby nie boli, ale sygnał wysłany i ona tego nie kontroluje.Sprawdzam, śpi, a jednak zawodzi.Tak samo było z Nolcią i potem już, nie trwało długo.Dwa razy, przy mnie, miała, jakby atak padaczki.Wet mówi, że to znowu neurologia, niekoniecznie padaczka. Nie chcę jej męczyć kolejnymi badaniami, zabiegami...po co?Apetyt na razie ma.Za tydzień, czy dwa, skończy Renala.Zamówię u weta, kolejne 3 kg.Bardziej lubi te gotowane, z Ipakitine, łyka, bez gryzienia.Tydzień temu znalazłam śliczną Kicię, na ulicy.O dziwo, Karen jaszczy i drze się na Ediego i Żabę, za to Kicię toleruje, tak samo, jak świniaka.Na dwór zabieram ją raz, częściej dwa razy dziennie.Zazwyczaj rano i późnym popołudniem.Załatwia się w domu i ostatnio prawie zawsze, pod siebie.Zmienię jej i wypiorę, nie problem, ale już robiła mi, przez ok miesiąc w jedno miejsce i szkoda, że tak nie jest.
  7. W czwartek zawiozłam psu jedzenie, znowu późno, bo nie mogę zostawić mojego zwierzyńca całkiem samego, z Karenką gorzej, a jeszcze doszła mi malutka Kicia i poszukam jej domku, po wyleczeniu.Rozmawiałam z Kierowniczką schroniska.To ma być zjazd na Tarnowskie Góry.Wtedy nie znaleźliśmy tego miejsca, jest blisko ulicy Tarnogórskiej, może ktoś z Gliwic, zmotoryzowany, bardziej się orientuje?Dopiero, w piątek, w przyszłym tygodniu będę jechać, ale ja jadę autobusem. Wysiadam na Toszeckiej, przy bibliotece i starym kościółku.Idę ponad pół godziny, w jedną stronę.Z powrotem tak samo.Wolę zapłacić za 2 bilety, a nie 4 i dokupić psu coś suchego, do jedzenia.TZ mi przywiezie znowu kości, mięso i taką "gorszą" , bo tańszą kiełbasę.Grosze mnie to kosztuje.Poproszę jedną, zmotoryzowaną osobę z Gliwic.Nie wiem jednak, czy znajdzie czas.W każdym razie zapytam, ale w przyszłym tygodniu dopiero.Romka potrzebuję zdjęcia Cynka, takie najbardziej prawdopodobne, jak teraz może wyglądać.Na pewno jest zarośnięty, brudny i skołtuniony.
  8. Tamten pan, się nie odezwał i szkoda, bo Pegunia bardzo mu się podobała.Żonie miał ją po południu pokazać, po jej powrocie z pracy i jej chyba nie przypadła do gustu.No nic.Za to dzisiaj, po 10tej miałam telefon o Pegi.Ona była w DZ 10 sierpnia.Pani, z Dąbrowy Górniczej, teraz jest w szpitalu, na badaniach.Wzięła gazetę sprzed tygodnia, do poczytania i zobaczyła Pegunię.Pani ma 57 lat, żadnych, teraz zwierząt i mieszka sama, na 3 piętrze w bloku.Jest zdecydowana i zgodziła się na wizytę przedadopcyjną pod koniec sierpnia.Zaproponowałam tej pani, żeby podała mi komórkę do swojej córki, która ma komputer.Mam dzwonić wieczorem, bo córka pracuje w banku.Poproszę o maila i podeślę więcej zdjęć Pegi, dla pewności.Poza tym dowiem się może co nieco więcej.Pani podała mi swój adres, opowiedziała o sobie, mam 2 numery kontaktowe.Pani zapytała, ile trzeba pieniędzy, żeby kupić Pegi, wyjaśniłam i chyba jej ulżyło, bo nie dałaby zapłacić za psa 500 zł.Ma 13letnią wnuczkę, która będzie szczęśliwa, że babcia ma znowu pieska.Oczywiście podam tej pani numer do kikou.Mysia do Ciebie też?Zapomniałam już Twojego głosu. Komórkę noszę cały czas i odbieram.Wieczorem, zadzwonię do córki tej pani.Potem napiszę co i jak.
  9. Dziewczynki, siedzę, jak na szpilkach.Oczywiście trzymam kciuki.Beatko, wstępnie jesteśmy umówione na piątek, ale jak jesteś chora, to przesuniemy, nasze widzenie, o kilka dni, aż wydobrzejesz.
  10. Zibi, duża onka, która była w DZ razem z Reksiem, chyba będzie miała dom.Dzisiaj dziewczyny robią wizytę przedadopcyjną i to nomen omen, w dzielnicy, gdzie mieszkam.Facet nie od razu zadzwonił, dopiero po kilku dniach.To już trzeci pies, na 6 czy 7 danych.Jakoś Kubuś i Reksio, nie mają szczęścia.Kubuś będzie teraz, w piątek.Oby tym razem ktoś go zobaczył i się zakochał.
  11. [quote name='Martika@Aischa']Trzymajcie mocno kciuki oby domek okazał się tym najlepszym ;)[/QUOTE] Od której, do której jutro trzymać? Bardzo się cieszę, bardziej niż bardzo, choć może przedwcześnie jeszcze.Zapytajcie gdzie ten pan wypatrzył Zibi.
  12. To Rambuś ma taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaki długi ogon? Czy tylko mi się wydawało?Fajny niskopodłogowiec...dobrze mu u Ciebie joaaa.
  13. Będzie w DZ, w czwartek, ale nie liczyłabym na cud.Ludzie boją się starych psów, bo szybko odejdzie, bo będę cierpieć, bo to kosztuje.Tadziulku, trzymaj się, kochana psinko.Żabcia też miewa się coraz gorzej, ktoś, kto nie wie, raczej nie pozna, ale ja też już widzę.Oczka coś jej szwankują, coraz gorzej widzi, coraz więcej śpi. Może nazbierajmy deklaracji dla Tadziulki, może chociaż spróbujmy...Dla tylu piesków się udało...
  14. [quote name='Martika@Aischa']Przesłałam Syli link do fotoalbumu naszej Zibi ;) to zdjęcia które właśnie są u Fur :)[/QUOTE] Dzięki Martika, znam te zdjęcia, bo był tam też nasz Rambuś i Reksio.Zibi jest na tych zdjęciach zaniedbana, brudna i smutna.Wolałabym takie z teraz, z DT.Mówiła mi gorki, że Zibi przytyła i coraz fajniejsza jest.Mamy zachęcić ludzi do adopcji, ale nie z litości ;):evil_lol::lol: Jak będziecie tutaj kupować ogłoszenia, to zawsze, pięknie, szybko i solidnie robi plina.Na niektórych jeszcze potem aktualizuje.Jeszcze byłam bardzo zadowolona z Asia_Rawicz.Były też takie bazarki, że do dzisiaj, ani słychu...ani widu.Zibi jest jeszcze młoda i ładna, trzeba próbować, gdzie się da.
  15. Dzwoniłam do gorki330 i nikt do niej nie dzwonił, w sprawie Zibi.Ona jest też w gratce i tutaj [U][COLOR=#0000ff][URL]http://gliwice.naszemiasto.pl/artykul/1032655,poszukujemy-nowego-domu-dla-suczki-zibi,id,t.html#348250c3afb3b852,1,3,7[/URL][/COLOR][/U][URL="http://gliwice.naszemiasto.pl/artykul/1032655,poszukujemy-nowego-domu-dla-suczki-zibi,1351841,id,t,zid.html#gale"][/URL] Dostałam tylko 2 zdjęcia nadające się do dania. [URL="http://www.dogomania.pl/threads/204892-Gwiazda-ONka-wyrwana-z-piekła-u-Arktyki-...Szukamy-DS!/members/114247-Martika-Aischa"][B][COLOR=#4444ff]Martika@Aischa[/COLOR][/B][/URL] poślij mi od Zibi fajne zdjęcia, na [EMAIL="sylka@amorki.pl"]sylka@amorki.pl[/EMAIL] Odczekamy i znowu by ją można dać.Lepiej jakoś schodzą mniejsze pieski, nawet takie 10letnie.Następnym razem wagę się wpisze, bo ona jak kolos na obu zdjęciach wygląda.
  16. Rozmawiałam z BUDRYSEK.Osoba, która mogłaby, w przyszłym tygodniu, zrobic wizytę, może dopiero po godzinie 20stej, niestety.Tam jest do sprawdzenia ogród i jakaś bramka, a o tej godzinie będzie już ciemno.Nie pisałam do Dineh, nie znam jej, a nikt mi o niej nie powiedział.Od wczoraj mam malutką Kicię, ale u mnie byc nie może.Edi chce ją pożreć, poszukam jej domu, bo malutka jest śliczna i słodka.
  17. Proszę o pomoc.Byłam na nocnym spacerze z moim zwierzyńcem i znalazłałam malutką kicię.Najpierw siedziała na chodniku, potem weszła na ulicę i tam sobie usiadła.Samochody tylko ją mijały.Zabrałam ją na trawnik, a ona zamiast iść swoją drogą, poleciała za mną.Weszła mi na plecy ze strachu przed psami.Nie może u mnie zostać, bo mam 3 stare psy i świniaka.Problemem jest tutaj Edi, 13letni, ślepy pies.On atakuje świniaka, nawet w klatce.Kicię chce pożreć, szczeka, piszczy i wszystko co możliwe.Teraz jest przywiązany do ciężkiego fotela, wolę nie ryzykować życia Kici.Nie ręczę za niego, jeżeli chodzi o inne futrzaki.Dałam jej mleka i pochłeptała łapczywie, zjadła kilkanaście kuleczek puriny, dla staruszków.Nie wiem ile może mieć tygodni, czy miesięcy, nigdy nie miałam kota i nie znam się po prostu.Jest bardzo ufna, oswojona, nie jest chuda.Czysta, oczka i uszka też czyste.Śliczna i skora do zabawy.Teraz śpi na mojej kanapie, wie do czego ona służy.Zrobię jej spanko w duzym kartonie, ale u mnie naprawdę nie może zostać.Nie mogę Edka trzymać, cały czas, na uwięzi.Ma chyba brązowe oczka, na zdjęciach zielone jakieś wyszły.Jutro, w dzień, dokładnie ją pooglądam.Dzwoniłam po nocy, do kilku osób, ale nic z tego. [IMG]http://images45.fotosik.pl/1034/cc5ca383ee408e78med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/846/c6019a02eedf6d8dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/1033/fd88cba6b69b6274med.jpg[/IMG] Znaleziona w Łabędach, niedaleko kościoła pw św. Anny.
  18. [quote name='Agnieszka Co.']Dzięki Syla - każda chwila sie liczy - jesli nie uda mu sie znaleźć domu do piątku, to wstrzyma to jego adopcje o ponad 2 tygodnie z powodu mojego i Budrysek wyjazdu. Budrysek wybiera sie na śląsk (jutro-pojutrze?), ale jesli do tego czasu nikt nie przeprowadzi WPA to Smyku nie będzie mógł teraz z Nią pojechać. na razie nie ma innych potencjalnych domków chetnych na małego. ja tez nie będę teraz startowac z kolejnymi ogłoszeniami bo kontakt ze mna będzie niemożliwy od 13-27 sierpnia.[/QUOTE] Napisałam teraz do 3 kolejnych osób...zobaczymy.
  19. [quote name='Mysia_']z moich zdjęć wszystkie mam w dużej rozdzielczości, które dać? Na jakiego maila posłać? ;) sylka@amorki.pl Możesz mi wysłać kilka.Tylko telefon musi być do osoby co odbiera telefony.Tekst do DZ mogę sobie sama skrócić.Do naszemiasto może być ten długi, z dogo, ale może o niej coś więcej wiadomo, to wtedy proszę napisać.W przyszłym tygodniu, Tadzia, będzie dopiero, bo kolejka się zrobiła.Ode mnie ma to ogłoszenie, nie wysyłaj mi Bjuta pieniędzy.Pies, co był w sobotę, Smyku, to szukamy osoby do wizyty przedadopcyjnej w Mikołowie.Tamten to młody, bo ok 5letni, ale też malutki, bo max 5kg.
  20. Też się tak zastanawiam...
  21. Witam.Potrzebna wizyta przedadopcyjna w Mikołowie, dla malutkiego pieska, bo domek chętny jest. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/212075-Mój-Pan-umarł...ja-też-chcę[/URL]...-(
  22. Bochar, jakiś grubszy i masywniejszy mi się wydaje...to nie ten sam pies.To świetna robota ajlii i jej rodzinki.
  23. [quote name='luka1']Romka, czy sa jakies konkretne ustalenia? Ja mam ostatnio strasznie zawalony grafik zajęć. Ale jesli Oni wyrazili chęć pomocy to trzeba gnieść ciasto. Syla, czy potrzebujesz jakiejś pomocy? Może jakieś żarełko lub jakaś kaska? Jak coś trzeba mów śmiało. Robisz straszą robotę i czuję się strasznie że nie mogę pomóc bezpośrednio, więc ..........................[/QUOTE] Jutro mu coś zawiozę, bo TZ przywiezie gnaty i mięcho z pracy.Na razie nie wiem, gdzie on przebywa pod tym ekranem, a to trzeba wiedzieć dokładnie.Tych zjazdów i różnych dojazdów, jest po prostu sporo.Zadzwonię znowu do schroniska i zapiszę, tylko, że ja nie jestem kierowcą i szukaj sobie...
×
×
  • Create New...