Witam.U Lejka wszystko ok.Praktycznie śpi prawie 20 godzin na dobę.Wczoraj już kupki w domu nie było, tylko 2 razy siku, a dzisiaj na razie wcale.Chodziłam z nim, przez kilka dni, o stałych porach, 6 razy dziennie: 6, 9, 12, 15, 18, 21.Od dzisiaj wydłużyłam o godzinę przerwy między spacerami... koniec wolnego...praca, ale taka, że można ją zabierać do domu.Na dworku ślepaczek coraz lepiej i pewniej się porusza.Pięknie zjada moje papki, ale nie tylko.Mucha lubi mizerię i ziemniaki.W sobotę akurat zostało mi troszkę z obiadu.Mucha była na balkonie a dziadulek jak się dosadził to talerza, to ekspresem połknął i jeszcze talerz wylizał do czysta.Lubi mleko i kaszki dla dzieci.Jest wszystkożerny.Raz popełniłam błąd i dałam mu za dużo...zwrócił, teraz dostaje 3 razy dziennie i mniejsze porcje.Merda już ogonem, na pieski powarkuje na dworku.Żeby mięśnie wzmocnić, musi chodzić i trochę wysiłku mieć...wydłużam spacerki i troszkę masuję, ale jest jednak słaby.Ma problemy ze zrobieniem kupki, napręża sie i napina i tak wiele razy zanim zrobi.Dwa razy już sobie szczeknął, ale jest głuchy.Dalej chodzi w kółko, ale już krócej jakby.Jak biorę go na kolana to leży spokojnie, lubi głaskanie i przywiera do ręki.Jak jest zdenerwowany to dotyk go uspokaja.Mucha go omija, ja pilnuję, żeby ale dla mnie zrobiła się dużo milsza, aż nie wierzę w to hihihihi.Zrobię zdjęcia na dworku, pani Iwona wstawi, ja nie umiem.Pozdrawiam serdecznie od mojej menażerii (jest jeszcze świniak -Łatek, 3 rybki i dwa ślimaki) i ode mnie.