Jump to content
Dogomania

Archi34

Members
  • Posts

    246
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Archi34

  1. Mam chętną panią na ds ale gdzie my, a gdzie Wy :/ Ok. 18 dam znac jak dofinansowanie z mojej strony. Myśle, że miesiąc w hoteliku moge opłacic. Popatrze jak dalej.
  2. Ile potrzeba na wyciągnięcie go stamtąd?
  3. A to wybacz w takim razie.
  4. Ale ja nie twierdzę, że ZK ma jakikolwiek obowiązek pomagać bezdomnym zwierzętom w jakikolwiek sposób. Mnie po prostu oburzyło zcowanie kobiety z TOZ-u, która nawet nie starała się nic doradzić ino zdawkową odpowiedź rzuciła, że trzeba zwierzęta oddać do scroniska. Teraz wyobraź sobie, ze my latamy, wyłapujemy stado bezdomnyc zwierząt, które grono moic bliskic dokarmia z litości i podrzucamy je (zwierzęta, nie bliskic;) ) do schronika. Najlepiej w nocy i przez płot, bo scronisko nie wszędzie i nie w każdej sytuacji ma obowiązek zwierzę przyjąć. Mi się serce kraja, bo raz, że te mnożące się zwierzęta często gęsto chodzą głodne, często gęsto potrzebują opieki medycznej, to jeszcze częściej są po prostu uśmiercane. Tylko, a może az tyle. A związek kynologiczny ma z tym tyle wspólnego, ile ja z "panią" z wspomnianego TOZ.
  5. 1) Owczarek niemiecki 2) Rottweiler 3) Berneński pies pasterski 4) Owczarek kaukaski 5) Czarny terier rosyski
  6. Ja rónież nie zauważyłam uprzejmości w pierwszym zdaniu Twojego postu.
  7. A co do reszty, to wielkie dzięki. Zaraz przekażę tą wiadomość głównym zainteresowanym :)
  8. Tak, wyobraź sobie, że jest. Może pomoże Ci w tym wujek google?
  9. Wniosek: zwróć się do gminy , podaj podstawę , myślę , że pomogą . Nie odpuszczaj ! [/FONT] Nie odpuszczę z całą pewnością, chociaż do Zamościa to ja mam jakieś 700 km :) Ale bardzo Ci dziękuję za mądre i pokrzepiające słowa.
  10. Towarzystwo opieki nad zwierzętami w Zamościu odmówiło sterylizacji bezpańskic psów i kotów. Było powiedziane, że zwierzęta te rozmnażają się bez kontroli, w skutek czego, mądrzy inaczej topią zwierzęta w okolicznych stawach. Nierzadko te stworzenia umierają w męczarniach Pani w TOZ powiedziała, że oni się tym nie zajmują i żeby oddać je do schroniska(???), a tam "zadbają o nie tak, albo inaczej"(???) Do czego wobec tego służ TOZ? Bo ja myślałam, że do pomocy zwierzętom, a nie do tego, żeby pani Iksińska w godzinac pracy malowała sobie paznokcie w wolnyc chwilac opowiadając o swoim chwalebnym zawodzie!!!!!!!! Czy ktoś wie, gdzie w Zamościu można wysterylizować bezpańskie zwierzęta?
  11. A i nie wiem, kim jest Iwona, ale IMHO, do zmiany poglądów społeczeństwa trzeba dużo więcej. Ogrom ludzi po prostu jest na NIE (jak mój sąsiad) i nic tego nie zmieni. Żadne petycje, uchwały i nic innego. Niby trzeba to uszanować, ale jakoś mi to z trudem przychodzi...
  12. No to jak macie już, to super, niemniej polecam się na przyszłość :)
  13. Kiedy trzeba wpłacić ? 20 zł to bez problemu, cyba, że już nieaktualne.
  14. Sunshine, tak między Bogiem a prawdą: czy prawdą jest, że Syberian usky, tudzież Alaskan Malamut (wiem, że to inne rasy, niemniej ja ich nie odróżniam - coś jak barszcz biały, a żurek;) ), nie mają nic przeciwko zamykaniu ic zimą na balkonie? Wielokrotnie już widziałam na osiedlu takowe przywiązane na smyczy na balkonie w pełnym śniegu i mrozie. I nie wiem gnębić właścicieli, czy też nie. Pozdrowionka.
  15. JA moim (owczarki 10 msc i 12 lat), serca, wątróbki, żółądki, nerka, płucki drobiowe (kurczaki, albo indyk), ogony, ozory, podgardla. To z tyc tańszych. Równie częśto wcinają gulaszowe wołowe, łątę wołową, gicz cielęcą, lub też galaretę z kurzyc łap. Zawsze do żarełka mają startą marcewkę w dużyc ilościac, trocę pietruszki i selera. KAszy nie jedzą, tylko ryż i makaron, Młodsze uwielbia sezonowe warzywa typu kalafior. KArm z puszki nie jedzą (starszy dostaje rozstroju, młodsza nie tknie), zaś z suchych kupuję na Allegro 18 kg (200zł), ale tylko dla młodej (starcza jej na ok 4 miesiące, z tym, że ja używam jej jeszcze do szkoleń). Dodatkowo jedzą surowe jajka (starszy dla zachowania formy, młoda zjadłaby całą wytłaczankę). Czasem skapnie im kawałek szynki, ale unikam, bo to diabelstwo tak solą nafaszerowane, że tragedia. Reasumując: jestem za gotowanym jedzeniem.
  16. Życzę Ci Dalmatynka powodzenia. Wątek opuszczam, bo nie potrzebnie tylko sobie nerwy szarpię. Pozdrawiam.
  17. Oczywiście, Ty corrida potrafisz przewidzieć, że pies te sygnały wysyła w zabawie? Oczywiście, Ty corrida nie widzisz problemu w tym, że pies warczy tylko na dziecko? I oczywiście możesz matce zagwarantować, że nie trzeba psa SŁOWNIE karcić, bo to zbędne, a pies nigdy krzywdy dziecku nie zrobi? Oglądasz Chirurgów? To coś Ci zacytuję, w trocę zmienionej wersji: Tylko Bóg ma prawo składać takie obietnice, a nie widziałam Go ostatnio z psem na spacerze...
  18. MAm nieodparte wrażenie, że Ty nie czytasz, tylko klepiesz swoje z pamięci. To zaiste ujmujące, że tak się troszczysz o zwierzęta, niemniej kanarek mojej sąsiadki powinien Ci latać gdzieś w okolicac odwłoka. Dlaczego wycodzisz z założenia, że jedyna słuszna racja jest Twoja? NIE JEST :D Tak, mój pies gryzie w przedramiona. Jednocześnie utrzymuje w domu idealną czystość, nie demoluje chałupy, kocha koty, nie wyje jak sam zostaje, świetnie się czuje we wszystkich środkach komunikacji, nie wzrusza jej Sylwester, czy burza, komendy: siad, waruj, leżeć, stój, zostań, przeskocz zna zarówno słowne, jak i optyczne, kocha aport, uwielbia pływać i NIGDY NA NAS NIE WARKNĘŁA. Jest u mnie od 2.06.2009, kiedy to wzięłam ją jako 8tygodniowe ważące 4,5 kg szczenię. Nigdy psa nie uderzyłam, kolczatki, albo łąńcuszka zaciskowego na oczy nie widziała. Jestem z niej dumna i wyobraź sobie, że nie masz w tym swojej zasługi :D:D:D:D
  19. [quote name='DALMATYNKA0987']A wiec jesli chodzi o zabawki walajace sie- to sa zabawki syna nie psa;) co robie gdy warczy a malego? Mowie tekilla nie wolno -napweno jej nie karce cielesnie w przypadku 2 letniego syna sytuacja jest o tyle trudna ze ciezko mu cos wytlumaczyc -w dodatku mowi dopiero 4 slowa reszta chińszczyzna nie wyobrazam sobie odizolwoac szczrenika od dziecka to by sie rownalo ze pies nie ma z nami w ogole kontaktu a to bezsensu acha no i ktos tu napisal ze nie powinnam zostawic psa z dzieckiem -nigdy tak nie robie zawsze sa razem kolo mnie po za tym ty karjo to chyba wiekszkosc czasu spedzasz na edukacji o psach moze nie masz innych zajec -ja niesety lub stety nie -sa tez inne priorytety wazniejsze w zyciu - a pisanie non stop ze popelniam blad bo suka zaciazyla itd. To juz nudne jest-najwazniejsze ze szczeniaka nie oddalam do schronu albo nie utopilam wiec chyba nie powinnas mnie tak potepiac[/QUOTE] I myślę, że to narazie jedyne co możesz zrobić. Izolowanie psa od dziecka? Czysta głupota i dobrze, że zdajesz sobie z tego sprawę. Oni będą razem dorastać, więc trzeba zrobić wszystko by byli najlepszymi przyjaciółmi. Ja tam Ci życzę powodzenia i nie interesuje mnie kto zaciążył i z czyjej winy :)
  20. [quote name='corrida']zawsze można też psu podciąć struny głosowe - nie będzie ani warczał, ani szczekał... A jak mu zęby młotkiem wybijemy mu, to i podgryzać nie będzie.[/QUOTE] JEżeli w zamierzeniu wpis miał być dowcipny, to kiepsko wyszło. Nigdzie nie doradzałam stosowania siły, a tym bardziej zabiegów, które TY ZALECASZ. To tyle z mojej strony.
  21. Będę tak uprzejma, i wyjaśnie Ci karjo jeszcze raz. Dla mnie niedopuszczalne jest wrarczenie przez psa na domowników. Nawet, jeśli jest to teściowa. P. Zofia pisze, żeby nie ignorować zachowań u szczeniaka, jeśli tychże zachowań nie cce się widzieć u psa dorosłego. Dla mnie to jasne: nie chcę, żeby mój pies warczał na moje dziecko. Ani teraz, ani za tydzień, ani za 10 lat. P. Zofia pisze również, że pies na podstawy nie jest za młody. 3 miesięczny szczeniak nie jest więc chyba za młody na wpajanie mu, ze na dziecko się nie warczy. Nigdzie nie doradzałam stosowania siły, a jedynie stanowcze NIE, no chyba, że wg Ciebie psa należy wycowywać bezstresowo. I dalej nie rozumiem, coś się tak uczepiła mojego psa? Jak napiszę, że mój pies zjadł kanarka sąsiadki, tzn, że nie mogę się wypoiwiedzieć w temacie sikania na łóżko? Z resztką szacunku, ale kpisz chyba.
  22. [quote name='karjo2']Jeszcze raz, dobrze wiem, co podsylam. Za to dosc komicznie wygladaja porady kogos, kto ma psa zauczonego podgryzania domownikow, szczegolnie w tym temacie :evil_lol:.[/QUOTE] UWażam, że jest lekka różnica, między dziabaniem z radości, a warczeniem. Ale to tylko moje zdanie. Moim zdaniem jest też to, że jak kiedykolwiek dorobię się dzieci, każda próba warczenia przez mojego psa na moje dziecko, lub jakiekolwiek inne podejścia będą eliminowane. Zabawa bez nadzoru dorosłych to jedno, a warczenie psa na dziecko to drugie. I dalej nie bardzo rozumiem, co ma mój pies do tej sytuacji? Nie kojarzę, bym gdziekolwiek stawiała tu moje psy na wzór, lub gdziekolwiek pisałam, że moje psy warczą na domowników.
  23. Chyba nie wiesz, bo w linku pani Zofii mowa jest o 8 tygodniowym Maliniaku, więc nie wiem, skąd Ci się wziął 10miesięczny pies. Piszesz podstawa, to wskazywanie właściwych zachowań...\ A o czym ja piszę? o tym samym. Pies ma wiedzieć, że na dziecko warczeć mu nie wolno. Warczy? Ma usłyszeć stanowcze NIE. A co Ty proponujesz, bo wybacz, cyba przeoczyłam... Pani Zofia, z Twojego linku pisze, że pies nie jest za młody na podstawy. A dla mnie podstawą jest szacunek wobec wszystkic członków rodziny. I nie wiem, jak dla Ciebie, ale dla mnie warczenie na dziecko, nie jest objawem szacunku...
  24. Skąd pomysł, żeby karcić trzymiesięczne szczenię? Ano m.in. z linków, które sam/a mi podesłałeś/łas :) Nie ognoruj zacowań u szczeniaka, któryc nie chcesz widzieć u psa dorosłego :) Czyżbyś linkował/a i nie wiedział/a co? ;)
  25. karjo, znajdź proszę inną teorię dlaczego pies oddaje rodzicom, a ani myśli oddać małemu dziecku i jeszcze przy tym warczy? Dla mnie toerie, że pan musi przejść przez drzwi pierwszy, albo pierwszy zjeść obiad nawet kupy się nie trzymają. Ale w takiej sytuacji?
×
×
  • Create New...