Pani Toffina
Members-
Posts
118 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Pani Toffina
-
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='eliza_sk']Dzięki ! Dziś Czarek miał badania krwi, których wyniki zadecydują o operacji kolana. Pewnie Arek się dziś pojawi i powie co i jak.[/QUOTE] Tak, pojawiam się. Niestety nie wiem, jakie są wyniki krwi bo - zgodnie z przewidywaniami - nie mogę dodzwonić się do przychodni. Będzie wiadomo w poniedziałek. Ale mogę powiedzieć tyle, że Czarek to nie ten sam pies: dziś był radosny, merdający ogonem, chwilami nawet na mnie próbował skakać (co nie jest łatwe jak się ma połamane kolano :) ). Przytył, robaków już nie ma, jego sierść się lśni. Nie jest źle. Odezwę się co i jak gdy tylko będę miał info o wynikach. -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='eliza_sk']A naiwnie zapytam - czy ktoś zadzwonił ? Zaraz obejrzę program, pod warunkiem, że łącze mi na to pozwoli ...[/QUOTE] Nikt nie zadzwonił :( Może ludzie sie wystraszyli tasiemca? A może tego, że Czarek mocno kuleje? Może jak kolanko się naprawi to pójdzie lepiej. -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='Pani Toffina']Chyba jeszcze nie ma tego na stronie "Kundla" :( Ja sam też jeszcze nie miałem okazji oglądać bo wczoraj podczas emisji byłem... z Czarkiem u weta:)[/QUOTE] Oto link: [url]http://www.tvp.pl/krakow/inne/kundel-bury-i-kocury/wideo/26-v-2011/4569138[/url] -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lu_Gosiak']macie moze linka to progamu z Czarkiem??[/QUOTE] Chyba jeszcze nie ma tego na stronie "Kundla" :( Ja sam też jeszcze nie miałem okazji oglądać bo wczoraj podczas emisji byłem... z Czarkiem u weta:) -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='eliza_sk']Wiem co piszę :razz: Nie wiedząc jaki finał będzie miała sprawa Arek od początku brał faktury na nas i teraz my wystawimy rachunek gminie za całość kosztów wet., do rachunku podepniemy ksera faktur na potwierdzenie, ale to jak pisałam po czw. wizycie. Aktualizacja wydatków jest w I poście.[/QUOTE] Wieści z placu boju. Dzisiaj byłem z Czarkiem u weterynarza. Dostaliśmy pozwolenie na zdjęcie kołnierza. Rana na mosznie się zagoiła. Na napletku też już prawie. Przy okazji okazało się, że Czarek podczas swojego długiego żywota podczas walki z innym psem stracił część powieki, ma przypuszczalnie uszkodzony jej mięsień i czasami mu się ona zawija i oczko ropieje. Ale to nic strasznego tylko trzeba co jakiś czas powiekę kontrolować. Kolano Czarka obejrzał też ortopeda i powiedział, że "więzadło jest zerwane jak cholera". Ale ocenił stan Czarka na tyle dobry, że - o ile wyniki badań krwi wyjdą ok - można mu zoperować to kolano i Czarek spadnie "na cztery łapy" :) W sobotę z samego rana znów wybiorę się na Kurdwanów tym razem na badania krwi. Czarek czuje się lepiej - przytył 2kg, najwyraźniej kuracja antytasiemcowa działa. Ma więcej sił, zadomowił się w hotelu, broni wejścia do swojego kojca (takie starcze poszczekiwanie:)). Ma apetyt. Szafa gra. Po artykule w Gazecie Krakowskiej nie miałem żadnego telefonu, ale liczę, że może po dzisiejszym programie Kundel Bury w TVP Kraków coś się ruszy. Faktury wysłałem dzisiaj Elizie - Stowarzyszenie wystawi rachunek do gminy. Zobaczymy, jak sprawnie pójdzie im zwrot kosztów. Co do pobytu w hotelu - mamy zapewnienie z gminy, że Czarek może zostać w hotelu tak długo jak długo potrwa leczenie. Sami wiecie, że trochę to jeszcze potrwa. Jednocześnie redaktor Hejda otrzymała ustne zapewnienie od pani wójt, że nie pozwoli na pogorszenie warunków życia Czarka. Moim zdaniem schronisko to pogorszenie więc taka obietnica jest moim zdaniem wiążąca. Sami widzicie, że nie są to "twarde" konkrety, ale czasami trzeba stąpać po gruncie grząskawym. Myślę, że w tej sytuacji musimy po prostu robić swoje i zobaczyć, jak się współpraca z gminą ułoży. -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='azalia']NO to rzeczywiście gmna 'pomogła"[/QUOTE] Moja korespondencja dzisiejsza z gmina zakończyła się informacja z urzędu: "[...] Co do miejsca pobytu pieska będzie Pan poinformowany pisemnie. [...]" -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
No, i pierwsze problemy już się pojawiły. Oto fragment maila z urzędu, który otrzymałem przed chwilą: "[...] Po okresie leczenia pieska i po ustaleniu ze Stowarzyszeniem oraz ze Schroniskim w Krakowie, zostanie Czaruś przeniesiony do Krakowa, Lucyna Gielas WGK ROŚ U.G. Zabierzów [...]" Będę wyjaśniać sprawę. -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Gdyby rzeczywiście wszystko pięknie wypaliło z gminą pozostaje pytanie, do was, co zrobić ze środkami, które od was wpłynęły: odesłać, przeznaczyć na ewentualne leczenie zerwanego więzadła kolanowego Czarka (o ile jego stan zdrowia na to pozwoli)? To jest pytanie do was :) -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51']Niech on nie wraca do schroniska. Nie wiem, co robić. Deklarowałam 20zł/mies. Majową, oczywiście, wyślę, ale z tego co zrozumiałam, jeśli Czarek wyląduje w schronisku, deklaracje są niepotrzebne. Przyznaję, że przeleciałam stronki na chybcika, więc jeśli się mylę, skorygujcie. Jeśli Czarek trafi do DT lub hoteliku, deklaruję 50zł/mies.[/QUOTE] Rozmawiałem z redaktor Hejdą. Wczoraj przeprowadziła wywiad z panią wójt. Podobno pani wójt zgodziła się na to, żeby Czarek przebywał w hotelu "tak długo, jak będzie trzeba". Nie wiem, co taka deklaracja oznacza, ale wydaje mi się, że nie jest źle :). Zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce. Póki co na weta wydaliśmy prawie 500zł, a gmina nie zwróciła ani złotówki. Dzisiaj koło południa zadzwonię do pani Gielas z urzędu i spróbuję się od niej czegoś więcej dowiedzieć. -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
W sobotę Czarek był w Gazecie Krakowskiej. Na razie, niestety, nikt nie zadzwonił w jego sprawie. Ale bądźmy dobrej myśli. Może dlatego, że na zdjęciu wygląda na dużego psa? Może w po czwartku, po programie w TV Kraków, gdzie będzie widać, że to psiak do kolan ktoś się odezwie. No i czekamy na wiadomość od red. Hejdy, -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[url]http://krakow.naszemiasto.pl/serwisy/kundel/916887,dramatyczna-historia-czarka,id,t.html[/url] - artykuł w wersji elektronicznej -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
I jeszcze jedno: dziękuję raz jeszcze za wpłaty, bazarki itp. Tematu nie zamykamy ponieważ jeżeli Zabierzów zwróci kasę za Czarka to mam cichą nadzieję, że pieniądze od was dałoby się przekazać na operację kolana. O ile stan zdrowia Czarka/procedury itp. będą na to zezwalać. -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Pora na krótkie sprawozdanie, co słychać u Czarka. Po pierwsze nie bylem u niego dzisiaj ponieważ dostał trzydniowy antybiotyk i do weta idziemy dopiero jutro z samego rana. Wtedy napisze, jak goją się rany. Po drugie, KTOZ zgodził się pokryć 50% kosztów za Czarka i to jest bardzo dobra wiadomość. Ale jest jeszcze jedna wiadomość: gmina Zabierzów nie pozostała głucha na moje pismo. Podejrzewam, że ogromną rolę spełniła tutaj pani redaktor Hejda, która przeprowadziła rozmowę z panią wójt. Otóż urzędnicy zadali sobie spory trud zdobycia mojego numeru telefonu: dzwonili do weta (adres mieli na fakturach, które przesłałem do gminy). Tam dostali numer do hotelu gdzie przebywa Czarek. A w hotelu dostali moją komórkę. Pani inspektor Gielas z urzędu w Zabierzowie zobowiązała się do pokrycia wszelkich kosztów leczenia Czarka oraz jego pobytu w hotelu do czasu zakończenia leczenia. Mam nadzieję, że gmina wywiąże się z danego słowa. Przy okazji dowiedziałem się, że gmina bardzo chętnie podpisałaby umowę ze schroniskiem lub instytucją, gdyby tylko była choć jedna chętna. I że chcieliby wprowadzić obowiązek znakowania psów (chcieliby nawet pokryć koszt znakowania mieszkańcom), ale marszałek województwa miałby zapewne coś przeciwko nadmiernej ingerencji w swobody obywatelskie. I tak dalej. Mam to otrzymać na piśmie więc postaram się wrzucić. Wracając do Czarka: gmina Zabierzów zwróciła się do miasta Krakowa z prośbą o przyjęcie Czarka do schroniska w Krakowie. Kraków zapewne wyrazi zgodę. I jest to i dobra i zarazem zła informacja. Dobra, bo Czarek trafi do schroniska, gdzie jest lepiej niż na ulicy. Zła, ponieważ jeżeli nie oddamy Czarka do schroniska to Zabierzów nie będzie finansował jego pobytu w hotelu. Moja druga rozmowa z panią Gielas była próbą przekonania jej, żeby gmina pozwoliła Czarkowi pozostać w hotelu. Udało mi się przekonać panią Gielas, ale jej nie udało się przekonać pani wójt. Pani wójt broni się procedurami: pies ma trafić do schroniska, a nie do organizacji/hotelu. Argument nie jest zbyt silny zwłaszcza w kontekście odesłania Czarka do Olkusza w poprzednim tygodniu. Próbowałem dzisiaj dodzwonić się do pani wójt, ale miała spotkanie. Zostawiłem namiary na siebie , które pani sekretarka przekazała, ale - jak się dowiedziałem po popołudniu - pani wójt nie miała już dzisiaj czasu, żeby oddzwonić. Chciałem pani wójt zaproponować jeszcze inne rozwiązanie: pokrycie różnicy między kosztem pobytu Czarka w hotelu i w schronisku. Może uda się coś osiągnąć w poniedziałek. -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Witam wszystkich, przez długi czas w na forum Czarka panowala cisza, ale to nie znaczy, że nic sie w jego sprawie nie dzieje. Dzieje się bardzo dużo. Szczegoły postaram sie podać jeszcze dzisiaj! -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='eliza_sk']Czarek będzie w sobotę w Gazecie Krakowskiej :) Więcej szczegółów poda pewnie Pani Toffina.[/QUOTE] Tak, w Gazecie Krakowskiej będzie notka na jego temat dzięki pomocy Elizy i pani redaktor Hejdy. Oprócz tego w przyszły czwartek ma być też puszczony w "Kundel bury i kocury" w TVP Kraków materiał o Czarku. Trzymajmy kciuki - może znajdzie się jakaś dobra dusza, która będzie chciała go przygarnąć? -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Dziękuję za kolejne wpłaty. Przydadzą się, zdecydowanie. Dzisiaj okazało się, że Czarek ma zerwane więzadła krzyżowego. Dlatego nie używa tej łapy, dlatego prawie w ogóle nie chodzi - każdy krok to ból. Jak dojdziemy do ładu z ranami, roabalami i szczepieniami to pomyślimy nad więzadłem Tymczasem wrzucam "obdukcje" czarka z dnia przyjęcia: [IMG]http://img835.imageshack.us/img835/271/obdukcja.jpg[/IMG] -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='lilk_a']staplerem szyje się np długie rany , jest to szew mechaniczny , są różne rodzaje staplerów , do określonego rodzaju szwów , stapler szyje zszywkami wykonanymi z metalu obojętnego dla organizmu jednak jak każde ciało obce organizm może próbować go usunąć szew mechaiczny stosuje się również szycia wewnętrznego w przypadku operacji jelit , płuc , oskrzeli[/QUOTE] Dziekuje za te szczegoly. Czyli nie byl to metal grozny dla organizmu. -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='Felka z Bagien']A czy on ma w ogóle dyplom ukończenia studiów?Zdarzały się przypadki lekarzy-oszustów,dentysta,ginekolog, którzy byli nawet zatrudnieni w przychodniach,to może ten pan tez ma takie "luki" w wykształceniu?[/QUOTE] Na ścianie w gabinecie wisi dyplom na jego nazwisko. Jedyne, co mnie zdziwiło w połączeniu z niekompetencją to zdjęcie na stronie WWW - tam miał wąsy podczas gdy ten ktoś od Czarka nie miał. No, ale wąsy można łatwo zgolić :) -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='zachary']A teraz już nie da się wyjąć tych taplerów, czy nie ma potrzeby?....[/QUOTE] Już wyjęte. Przy okazji śrutu, który znaleźliśmy w łapie naszego Tofika pare tygodni po jego adopcji wiem od weta, że każde żelastwo trzeba usunąć z organizmu bo np. ołowiany śrut grozi zatruciem ołowiem (podobno sam Mozart się na to przekręcił bo ze złych naczyń pił wodę :)). -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Ja również dziękuję za wpłaty. Podaję aktualny bilans wydatków: weterynarz Olkusz kastracja + operacja zadziergnięcia napletka 250 Krak-Vet: antybiotyk, płukanie rany, kołnierz 62 Krak-Vet: antybiotyk, płukanie rany, lek na tasiemca 35 Krak-Vet: antybiotyk, płukanie rany 19 Krak-Vet: antybiotyk, płukanie rany 19 Krak-Vet: antybiotyk, płukanie rany 19 Krak-Vet: antybiotyk, płukanie rany 15 Krak-Vet: antybiotyk, płukanie rany 15 Krak-Vet: antybiotyk, płukanie rany 13 Hotel dla psow za okres 10.05.2011-13.05.2011 60 Hotel dla psow za okres 14.05.2011-15.05.2011 30 Suma: 537 -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Tak, taplery to zszywki. Używane,z tego, co wiem, zamiast szwów do zszywania ran. Oznacza to, że tylna łapa jest średnio sprawna właśnie z powodu jakiegoś urazu z przeszłości. Oznacza to też, że ktoś tego psa kiedyś operował: właściciel? schronisko? Ktokolwiek to był zapomniał o wizycie kontrolnej i wyjęciu zszywek. Które, po jakimś czasie, wrosły w skórę. -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='eliza_sk']Biedna psina, tyle nieszczęść na jedno ciało :([/QUOTE] No, to zeby bylo "śmieszniej" dzisiaj podczas przepłukiwania ran zauważyłem u Czarka jakiś metal na tylnej łapie. Okazało się, że ma tam kilkanaście wrośniętych w skórę taplerów. To naprawdę bardzo interesujące, jaka historia kryje się za tym psem. -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
Ja również dziękuję. Zapomniałem jeszcze wczoraj dodać, że Czarek ma problem z tylną łapą. Początkowo myślałem, że to ze starości, ale nie - mięśnie lewej łapy są słabsze bo Czarek stara się jej wcale nie używać. Na 90% ma skręconą rzepkę lub zerwane ścięgno. Zajmie się tym wet, być może już dzisiaj. -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maruda666']Czarek, miałeś prawdziwe szczęście w nieszczęściu, że trafiłeś na Panią Toffina :) Zdrowiej psiaku szybko. Nie doczytałam chyba dokładnie - po kastracji nie było szycia, czy Czarek wyciągnął szwy korzystając z braku zabezpieczenia?[/QUOTE] I jedno i drugie: na mosznie nie było szwów w ogóle, a na napletku były, ale Czarek je sobie wydłubał (nie miał kołnierza). I teraz już szósty dzień bawimy się z antybiotykami, płukaniem napletka i wstrzykiwaniem wody utlenionej do moszny. -
CZAREK pozostawiony sam sobie STARUSZEK- biega za TM.
Pani Toffina replied to eliza_sk's topic in Już w nowym domu
[quote name='sybillas']ten lekarz kastrował chyba tylko świenie, bo je zgodnie z "tradycją" kastruje się bez znieczulenia (choć to niezgodne z prawem) i bez szycia rany. A co do wylizywania rany- to ciekawa teoria, bo wylizywac mozna rany stare a nie chirurgiczne![/QUOTE] Niestety, z tego, co wiem, to w 2003 minister rolnictwa wydał rozporządzenie pozwalające na kastracje prosiąt bez znieczulenia. To tak out of topic.