Jump to content
Dogomania

Pani Toffina

Members
  • Posts

    118
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Pani Toffina

  1. Drodzy, z przykrością zawiadamiamy, że Czarek został uśpiony kilkanaście miesięcy temu. Miał nowotwór, ataki padaczki, a jego stan oraz wiek nie dawały żadnych szans na poprawę. Dokonał żywota w hoteliku, w miejscu które po nieudanej adopcji, stało się jego domem; w miejscu które polubił i do którego się przyzwyczaił. Dziękujemy za wsparcie i akcję na rzecz Czarka. Dzięki pomocy Czarek dostał od losu kilka godnych lat, miał swoje miejsce, swoją miskę i codzienne spacerki.
  2. [quote name='mama_Alfika']Szkoda :-([/QUOTE] Dzwonili do mnie wczoraj ludzie, ktorzy oddali Czarka. Znowu cali zapłakani. Mówią, że remontują właśnie dom rodziców (to miał być ten dom zapasowy) i że próbują jakiś podjazd zbudować, po którym Czarek mógłby te 7 stopni wchodzić. Ja pozostaję sceptyczny i na nic specjalnie nie liczę.
  3. No i Czarek wrócił po trzech dniach :( Smutny i zawiedziony. Państwo z Tarnobrzegu oddali go, bo ich suczka Zuzia robiła armagedon. Gryzła Czarka, szczekała, wyła i "była bliska zawału". Adopcyjna porażka. A plan B - czyli domek u rodziców pani Elżbiety - nie wypalił bo do nich do domu prowadzi 7 stopni, a Czarek spadał nawet z dwóch prawie płaskich. Jest za stary i słaby i nie radzi sobie ze stopniami.
  4. [quote name='eliza_sk']Oj nie mam pojęcia jakie tam zwyczaje panują. Toffik chyba w delegacji i siedzi cicho.[/QUOTE] Pan Tofika i Filusi wrócił z delegacji i... wyadoptował Czarusia. Dzisiaj przyjechali po niego panstwo z Tarnobrzegu. Ci sami, którzy wcześniej zrezygnowali. Tłumaczyli, ze nie zrezygnowali, tylko rozwazali rozne opcje, w tym oddanie Czarka do swojej mamy, która mieszka pare domów dalej. Tak czy siak po prześwietleniu, długich rozmowach telefonicznych Czarek został wyadoptowany. Zrobiłem parę zdjęć, coś spróbuje wrzucić jutro bo chwilowo jestem zbyt zmęczony żeby unieść tyłek z kanapy. Uczciwie powiem, że Czarek nie był zbyt szczęśliwy bo pokochał już hotel na Łużyckiej i swoją towarzyszkę z kojca. Ale myślę, że po paru dniach się przyzwyczai i będzie mu dobrze. Poza tym pani Paulina (córka pani, która Czarka adoptowała) kilka razy odwiedzała Czarka jeszcze w lipcu więc Czarek ją poznał i się cieszył. Odnośnie kolana: Czarek ostrożnie, ale już staje już na zoperowanej łapie. Dalej jest słabiutki i tak już pozostanie bo to staruszek, ale przynajmniej nie cierpi przy każdym kroku. Nowi właściciele zapraszali na wizytę poadopcyjną, ale w ciągu najbliższego roku na pewno się w tamte rejony nie wybiorę. Ale będę dzwonił i kontrolował sytuację.
  5. Zle wiesci! Ludzie od Czarka sie wycofali. Dzwonilem do nich pod koniec lipca i wszystko bylo niby OK. Ale jak zadzwonilem w ten poniedzialek to powiedzieli, ze ich weterynarz nazwal decyzje, ktora chcieli podjac najwiekszym bledem zycia: uszczesliwiajac jednego psa unieszczesliwiliby drugiego. To znaczy swoja yorkowne Zuzie. Bo weterynarz zna Zuzie i wie, ze ona nawet chomika nie toleruje. Ech, nie chce mi sie nawet komentowac. Wprawdzie mowia, ze nie zostawia Czarka bez pomocy i uruchomili znajomych zeby poszukac mu innego domu, ale cos mi mowi, ze nic z tego nie bedzie. Coś mówią o domie w Tarnowie, u rodziny, ale nie wierzę, żeby cokolwiek z tego wyszło poza gadaniem. Zatem znaleźliśmy się w punkcie wyjścia.
  6. [quote name='zachary']Dzięki i za te okruchy wiadomości o Czarusiu:loveu:[/QUOTE] Swieze wiesci z placu boju: Czarek dwa dni temu mial zdjety gips. Z noga wszysto ok, juz nie puchnie. Niestety, w czasie gdy mial gips nauczyl sie korzystac z trzech lap i na razie tak mu zostalo. Ale to dopiero dwa dni wiec miejmy nadzieje, ze wkrotce zacznie uzywac czwartej lapy. Dwa dni temu dzwonilem do panstwa chetnych do adopcji i maja w najblizszych dniach (ale raczej w przyszlym tygodniu) przyjechac po Czarusia. Bede powiadamial Was na biezaco!
  7. [quote name='zachary']Jak tam kolanko Czarusia, jak ogólne samopoczucie?[/QUOTE] Ogólne samopoczucie bardzo dobre. Czaruś ma założony opatrunek - nie jest to gips. Dwa dni temu spuchła mu stopa, ale podobno nic groźnego - trzeba było wymienić opatrunek i tyle. Dam znać jak będzie wiadomo coś ciekawszego :)
  8. [quote name='eliza_sk']O dzień dobry, wykopani z pieluch :) Jak tam krew czarującego Czarka, coś wiadomo ?[/QUOTE] Oczywiscie, ze wiadomo. W przyszly czwartek o 19.45 Czarek idzie pod nóż. Reperacja kolana umówiona :)
  9. Rozmawiałem z tymi ludźmi wiele razy, raz się z nimi spotkałem i - biorąc pod uwagę moje "oko" na ludzi - Czarek naprawdę dobrze trafił :).
  10. [quote name='Roszpunka']bezwzględnie na CK ten domek... :evil_lol:[/QUOTE] Na obronę dodam tylko, że przyszli właściciele już teraz kilka razy odwiedzili Czarka w Krakowie.
  11. Mam niesamowite wieści. Wszystko wskazuje na to, że Czarek znalazł dom. Na początku sierpnia pojedzie do Tarnobrzegu - do domku z ogródkiem i niezwykle zazdrosną suczką yorkówną. Rodzina Czarka wypatrzyła w "Kundel bury i kocury", dwa dni temu spotkałem się z nimi w Krakowie. Poznali Czarka. Bardzo ich to spotkanie poruszyło, podobno mama i córka spać w nocy nie mogły dyskutując o tym, jaki Czarek jest biedny i zarazem cudowny. Dlaczego od sierpnia? Bo w lipcu jadą na wakacje i nie chcą na pierwsze wakacje zabierać Czarka, żeby oszczędzić mu stresu podróży kiedy jeszcze dobrze się nie znają.
  12. [quote name='Asior']a jak karma??? je?? Bo mój Lucki usychał z głodu jak miał ją tylko do jedzenia :roll:[/QUOTE] Dowiedialem sie od opiekunow w hotelu, ze zjada ja chetniej niz zwykla karme. I bardzo dobrze.
  13. [quote name='kachul']podziękowania należą się naszej Asi :loveu: ale w sumie nie ma za co-zdjęcia należą się u nad psiakom "z urzędu" ;) byliśmy dzisiaj u weta, wszystko zagoiło się idealnie. Czaruś nie dostał już dzisiaj antybiotyku. Do końca tygodnia mamy oprócz leków na wątrobę podawać mu jeszcze furosemid i płukać rivanolem. Czaruś zachowuje się wzorowo u weterynarza, nie okazuje śladu agresji do innych psów, grzecznie czekaliśmy dzisiaj w kolejce ;) Sądzę że czas pomyśleć o ogłoszeniach dla Czarusia. ma ktoś pomysł na tekst? zdjęcia już są. Czarek jest tak grzecznym i bezproblemowym a do tego po wszystkim co przeszedł radosnym psem że MUSI znaleźć dom na jesień życia.[/QUOTE] O rany, jakie piekne te fotki. Dziękuję za nie. I dziękuję za opiekę nad Czarkiem. Fakt, trochę w tym tygodniu się zakopałem w pieluszkach. Ale wierzę, że będzie lepiej ;-)
  14. Dzisiaj Czaruś ponownie był u weta. Zdjęto mu szwy, na szczęście wszystko się ładnie zagoiło. Dostał antybiotyk, w piątek będzie kolejny i to - miejmy nadzieję - zakończy kolejny epizod, nazwijmy go "napletkowy". Ogólnie to chciałem od razu zrobić badanie krwi, ale lekarze mówią, że teraz wyniki będą przekłamane i że trzeba poczekać na zakończenie leczenia antybiotykami.
  15. [quote name='eliza_sk']Aj, tyle złego na tego biedaka. A czy ta akcja na pewno wynika z jakiegos pobudzenia ? Czy nie chodzi o to, że np. jakiś mechanizm został uszkodzony ?[/QUOTE] Lekarze mówią, że z pobudzenia. POdejrzewają, że jakaś suka w pobliżu ma cieczkę. Ale do końca, jak znam życie, pewności mieć nie można.
  16. Mam nie do końca dobre wieści dotyczące Czarka. Otóż wczoraj jego prącie znowu było nabrzmiałe i grube jak pięść. Na szczęście pan Maciek z hotelu szybko to zauważył i zabrał Czarka do Krak-Vetu. Tam Czarek dostał leki antyobrzękowe i zaaplikowano mu zimne okłady. Niestety, nie pomogły i prącie nie mogło schować się pod napletek. Czarek musiał mieć więc ponownie rozcinany napletek. Ma założone dwa szwy, noc spędził w przychodni. Teraz jest już ponownie w hotelu i we wtorek jedziemy na antybiotyk. Weterynarz mówi, że przypuszczalnie jakaś suka w pobliżu ma cieczkę i to stąd. Myślę sobie, że skoro Czarek był wykastrowany to za jakiś czas poziom testosteronu na tyle się zmniejszy, że nie podobne historie nie będą się powtarzać.
  17. [quote name='Rudzia-Bianca']Czyli w miarę dobre wieści z gminy :)[/QUOTE] W kontekście Czarka zdecydowanie dobre :)
  18. Tutaj Pan Toffina! Rzeczywiście, przybyło mi troszkę obowiązków, ale o Czarku nie zapomniałem i pojadę na badania, mam nadzieję, jeszcze w tym tygodniu. Dzisiaj dostałem odpowiedź na piśmie z gminy Zabierzów. Postaram się część przynajmniej zeskanować i wrzucić. Najważniejsze rzeczy: Czarek może zostać w hotelu, leczenie będzie zrefinansowane. Oprócz tego poprosiłem (i otrzymałem) o umowę między gminą a panem Pałką z Olkusza. Gmina trzyma w Olkuszu jeszcze 6 psów. W piśmie jest też obietnica podjęcia tematu budowy przez gminę własnego schroniska, jeżeli w najbliższym czasie nie uda się podpisać umowy z żadną placówką.
  19. [quote name='Roszpunka']Jak miewa się Czarek, co z jego zdrowiem?[/QUOTE] Przytyl nam, grubasek :) A jutro po pracy jade na badania krwi. Jezeli beda pomyslne - tniemy kolano :)
  20. [quote name='Asior']mogę pomóc z karmą.. mam zakupioną dla mojego Luckiego ale on nie chce się jej tknąć, to jest royal, musiałam mu zmienić na Hilsa, więc zostało jakieś 5 kg.. Miałam dać Moonowi, ale Czarek w większej potrzebie chyba...[/QUOTE] Karmę odebrałem, raz jeszcze dziękuję.
  21. [quote name='eliza_sk']To rzeczywiście super wieści, a myślisz, że decyzja zapadła po otrzymaniu faktury z Hoteliku ? Nasz rachunek ma coś nie halo ?[/QUOTE] Nie mam pojęcia. Chodziło chyba o to,żeby data wystawienia rachunku/faktiury nie była wcześniejsza niż data otwarcia subkonta dla Czarka w gminie. Jakieś urzędnicze czary-mary. Anyway, nie dostałem już później żadnych więcej informacji od pani z urzędu. Co do faktury z hoteliku-nie udało mi się dodzwonić do właściciela hoteliku. Wszedłem sobnie dzisiaj do Czarka z jakimś pracownikiem. CZarek sie prawie że grubasek zrobił :)
  22. Wieści z urzedu gminy: dzisiaj miałem telefon + maila z gminy Zabierzów z potwierdzeniem tego, ze pani wojt wyrazila zgode na pozostanie Czarka w hotelu takze po zakonczeniu leczenia. To bardzo dobre wiesci. Jest jeszcze zamieszanie male z platnosciami: wystawiony rachunek musi jakies tam warunki spelniac. Mam dostac szczegoly mailem.
  23. [quote name='eliza_sk']Pani Toffina co u Czarka ?[/QUOTE] Nic nie pisalem, bom wczoraj cały dzień na wyjeździe był. U Czarka w zasadzie nic nowego. Zajada pigułki, mam nadzieje, że mu wątróbka się leczy. Za 10 dni powtórka badań i, jeżeli będą dobre, ponownie rozważymy temat operacji więzadła. Spróbuje podjechać do Czarka w weekend i zrobić jakieś nowe zdjęcia.
  24. Wczoraj byłem po wyniki badań krwi. Niestety, jest coś nie tak z wątrobą. Wyniki są na tyle złe, że Czarek musi poczekać z operacją kolana. Przez dwa tygodnie będzie jeść leki na wątrobę, a potem badamy ponownie krew. Czarek powinien też jeść karmę specjalnie dla psów z problemami wątroby. Pytanie, czy ktoś z Was ma może taką karmę po swoim psie i już nie potrzebuje? [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/4040/screenshot100d.jpg[/IMG] [IMG]http://img31.imageshack.us/img31/1316/screenshot101bu.jpg[/IMG] Powyzej wyniki badań krwi Czarka. Parametr, który zaniepokoił weta to pierwszy z listy "Alat". Norma to około 50.
  25. I jeszcze zdjęcie sprzed tygodnia (świeżego jeszcze nie mam - pewnie zrobię przy najbliższej okazji): [IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/28/p5146832.jpg/[/IMG][IMG]http://imageshack.us/photo/my-images/28/p5146832.jpg/[/IMG][IMG]http://img28.imageshack.us/img28/8315/p5146832.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...