Jump to content
Dogomania

malajka

Members
  • Posts

    103
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by malajka

  1. a ja myśle że dobrze że piszą konkretnie i treściwie(nie wiem czy przy każdej rasie, bo nie nie czytałam wszystkich nr) jeśli ktoś nie ma wystarczająco dużo czasu, ani nie ma ochoty na socjalizacje rasy, która szczególnie tego wymaga to przed podjęciem decyzji powinien zastanowić się poważnie.
  2. idzie jesień, robi sie zimno ...przekonałam się o tym dziś rano. Jako że moja psic w lato leżakowała na podłodze , to dziś wyjątkowo, budze się i czuję jakis ciężar na nodze, otwieram oczy a tu wyłożony pies, do tego chrapiący:)
  3. lubie tą gazete, staram sie kupować systematycznie, ogólnie fajnie się ją czyta np Dookoła świata , czyli jakie są przepisy i zwyczaje dot.psów za granicą; wielka ksiega psów czyli co jest typowe dla danej rasy, felietony, porady weta; historie ludzi przygarniajacych bezdomne psy; zanim kupisz -nie spostrzegam tych artykułów jako zniechecenie kogos do kupna jakieś konkretnej rasy , raczej jako uświadomienie -biorąc psa takiej a takiej rasy miej świadomość że ma on taki charakter i może on wymagać większej pielęgnacji lub więcej szkolenia; spoko gazeta:)
  4. myśle że najlepszym sposobem na wzmocnienie sierści jest po prostu dobre żywienie. gotowane + witaminy w proszku lub dobra sucha karma w której są już zawarte witaminy. można spróbować np Aptus Biorion przeznaczony typowo na wzmocnienie sierści zawiera metionine, biotynę-wspomaga prawidłowy stan skóry, wzrostu sierści i pazurów, są jeszcze dwa inne preparaty z lini pt NA SIERŚĆ. Ja miałam okazję wypróbować Aptus Multidog (wersja pełny zestaw witamin dla psów dorosłych)i jestem zadowolona. W witaminach bardzo ważne jest przestrzeganie dawki, która musi byc odpowiednio dobrana do wagi psa(info jest zazwyczaj na opakowaniu lub mozna zapytać weta przy okazji wizyty) Podaje psu witaminy 1 miesiąc , po czym robię 2 tygodnie przerwy i znów podaje przez miesiąc.
  5. malajka

    Pomoc

    moja psic lubi kasze gryczaną , bo ta ma piękny zapaszek, jednak musiałam ją odstawić właśnie ze względu na rzadkie kupy. lepszy jest makaron lub ryż.
  6. [quote name='asiunia']Zapraszam do siebie,adres na PW:eviltong:[/QUOTE] dokadnie, jak się chce to można:) pewnie jak idziesz ulicą to sie na ciebie patrza jakbyś prowadziła conajmniej dinozaura, przecież takie spokojne to chyba niemożliwe.stoją i przecierają oczy ze zdziwienia:)
  7. [quote name='Iza.']Owczarek spokojnie na smyczy ? Hahahaha powiedz mi gdzie, bo ja jeszcze nie widziałam :diabloti:[/QUOTE] jak sie chce psa wychowac to widac można. nie ma co wydziwiać że jak ON-ek to od razu oszołom:diabloti:[/QUOTE] czasem spotykam ich, właścicielka i on-pies cudo, człapie sobie na luzaku, łepek obraca na wszystkie strony i sobie zwiedza okolice:) za nim zazwyczaj słychac jazgot nadaktywnych yorków a on ma to gdzieś.super psina:)
  8. ja zawsze patrze z radością jak na smyczy idzie spokojnie, zazwyczaj owczarek niemiecki, te małe go obszczekują z każdej strony, mega jazgot byle tylko go sprowokować, a taki idzie na luzie i nawet się nie obejrzy:)
  9. witam, moja psica też na gotowanym papu. jak wrzucam jej jedzenie do miski to wcina do ostatniego ziarenka ryżu, nic nie umnkie jej uwadze. kiedy przynosze kuraki prosto ze sklepu to ogon śmiga na wszystkie strony jak lasso, juz wie że szykuje się wyżerka:)
  10. Darianna, welcome to the jungle:)
  11. współczuje ludziom którzy rano jedząc śniadanie wystawią głowę za okno a tu na trawniczku pies wygięty w pałąk dusi kupe, po czym kończąc swoja poranną toaletke właścicielka zabiera swojego 'pączusia' do domu a kupa sie 'uśmiecha ' na trawniku.
  12. [quote name='Martens']Ludzie nie muszą czytać i oglądać, żeby mieć takie pomysły; moj sąsiad z pekińczykiem, który dostaje szału na widok moich psów, wczoraj zaczął prać psa smyczą - inna sprawa że piesek nic sobie z tego nie robił i dalejk darł na nas gębę niemal się dusząc na obroży:roll: Gorzej, że tyle ludzi stara się w necie, tłumaczy, propaguje pozytywne metody pracy z psem - a tu taki burak średniowieczny Ci radzi, żeby psu wpieprz spuścić i w sumie tyle...[/QUOTE] a ja myślę że jest przyzwolenie na takie agresywne zachowania wobec psa kiedy sie propaguje takie metody wychowawcze człowiek który umie rozróżniać zło od dobra wie że pewnych rzeczy się nie robi, jak np szarpanie psa, bicie, potrząsanie...po to człowiek ma rozum żeby sam oceniał co można a co nie, a nie ślepo podążał za tym co aktualnie jest modne myśle że to jest tak samo upokarzające bez względu czy to pies dostanie z piąchy w głowę czy małe dziecko w twarz.
  13. ja ostatnio byłam zaskoczona jak jakiś grzdyl bił swojego psa na spacerze, to nic dziwnego jak się naoglądał takich metod. szkoda słów.
  14. moja jak była mała to lubiła zamieniać chusteczki w strzępy, jak dorwała jakąś sztukę to zawsze przerobiła na części pierwsze:)
  15. imie: Nuka a tak to spontan w zależności od sytuacji nuczysko, pluszak, futrzak, pierdzioszek(jak puści bąka:) nużysława, wełniacz, ciasteczkowy potwór, kurczakożerca, śpioszek , leniuszysko,łobuziara i takie tam :))
  16. moja psica 'gada' przez sen, śmisznie to wygląda bo nie otwiera paszczy a słychać szczekanie:) czasem zdarza jej się chrapać, ale nie jest to uciążliwe.
  17. [quote name='zmierzchnica']Dokladnie - tak samo z wydawaniem na psy pieniedzy. Ktos kupuje sobie motocykl, wedki, nawet ubrania za kilka stów - to normalne i akceptowane. Jesli wydajesz pieniadze na psa - to wariactwo, na kundla tyle kasy tracic. A co, lepiej na buty albo nowe gry komputerowe? :roll:[/QUOTE] mnie się przypomina historia jak poszłam do mięsnego, kupuje kuraki i mówie do babki: niech Pani wybierze coś takiego większego to dla psa a ona oczy jak 5 złociszy :dla psa kurczaki? dla psa to my mamy taką o kiełbase, pokazuje wielki serdel , w środku coś w stylu zmielone kości z pasztetem we flaku, mówie jej :nie, dziekuje kiełbasy nie. zapłaciłam za kuraki i wyszłam. nie wiem miłam wrażenie jakbym przyszła kupić conajmniej kawior z szampanem.
  18. Martens, chamstwo się szerzy wszędzie ja już nie rozgraniaczam czy to wybieg dla psa czy inne miejsce normalnie na spacerze mozna trafić na zwyrola i awantura gotowa więc czy wybieg czy placyk ...whatever u mnie z takich miejsc wyznaczonych specjalnie dla psiaków nie korzysta w tygodniu aż tak wiele osób, kilka razy tam zajrzałam i sa plusy i minusy na plus jest to że jest niedaleko, pies można tam pośmigać bez smyczy, nie ma darcia mordy typu :a poszli mi z tym psem!! czasem sie trafi w takim wybiegu jakaś ławka , więc sobie człek nawet odpocznie, psica ma zapewnione towarzycho innych psów więc jest radocha natomiast minusy : w weekendy dość sporo ludzi, prawda że jak ktoś wjedzie z duzym psem to ja już ze swoją psicą zmieniam kierunek, niektórzy na chama od razu puszczają samca i zaczyna się nachalne obwąchiwanie co innego gdy psy się przywitają, pobawią a co innego takie natarczywe łażenie za moją psicą, gdy widze że ona wolałaby sobie podreptać sama. czasem można wdepnąć w g***** wielkości bochna chleba a to juz mi się średnio widzi:) oczywista sprawa że jak ktos ma blisko lasy , łąki jak piszesz to spoko czemu nie...
  19. w mieście coraz częściej są wybiegi dla psów, więc nie ma większego problemu z dłuższym spacerem, myśle że w mieście pies ma więcej sytuacji które musi przyswoić uliczny hałas, jazda środkami transportu , tolerowanie ludzi w ściśniętych, zatłoczonych miejscach. ludzie w mieście coraz częściej mają po kilka psów , nie jest to już taki niecodzienny widok. wychowałam się w mieście, ale często myśle jakby to było gdyby mieć domek na wsi -pies śmigajacy po podwórku, chyba większy spokój i psu pewnie tez by to się udzieliło.
  20. gdy na wieczór zapomne podać jej dzienną porcje np zasiedze sie na dogomanii:) to moja psica siada przy lodówce i słysze charakterystyczne drapanie o dywan, wchodze do kuchni a tu siedzi pies, mine ma nieprzecietną robi duże oczy i tylko się przygląda. teraz mimo że dostaje swoją porcje to i tak zdarza jej sie usiąść przed lodówą i drapać.
  21. ja mam suczke, płeć nie ma dla mnie żadnego znaczenia. co do cieczek to trzeba co prawda bardziej uważać, częsciej się rozglądać ale jest to do zniesienia. chociaż w czasie cieczki nie wyobrażam sobie dłuższego spaceru z psicą, bo pewnie wróciłabym z niezłym nerwem:) mówi się że suczki są bardziej przytulaśne, ale moja taka nie jest co prawda przyjdzie się przytuli, ale nie powiem żeby to było jej ulubione zajęcie.
  22. myśle że karmienie psiaka czym popadnie to niezbyt fajny pomysł, moja na źle dobranej karmie dostała takiej alergii że ok miesiąca sie z tym męczyłam czerwone oczy , uszy i wygryziona sierść jak to pisze Martens 'na portkach' :) zresztą Ty bedąc z tym psem na codzień wiesz co mu służy.
  23. witam:) z tego co opisujesz to nie jest to gotowane typu mięso, wypełniacz i jakieś warzywo tylko taki ludzki misz-masz jedzeniowy. w sumie to dziwne , dlaczego nie możesz karmić psa tak jak ty uważasz a nie możesz na ten czas pożyczyć kasy od jakieś dalszej rodzinki?
  24. [quote name='MakeBelieve']Np. u mnie w mieście chyba nigdy nie spotkałam takiego wychowanego yorka, radosnego itp.. Co do miłośników. Tu jest za jaką rasą nie przepadamy, jeśli nie podobają mi się np. te takie dredowe, komondory czy jak im tam, to po prostu nie! Wiadomo, ze takiemu psu bym pomogła, ale nie podobają mi sie w wyglądu. Wiem, że sie mówi, że trzeba patrzec na charakter, ale jeśli jest po prostu dla mnie brzydki to go nie wezmę! A yorki to terriery, mi charakter nawet odpowiada, ale są ZA MAŁE. Wystarczy, że moja podeptana ;][/QUOTE] to jak Twój pies do Ciebie trafił:)?
  25. oczywiście że wina za złe zachowanie psa jest ludzi i wiekszość o tym właśnie pisze.
×
×
  • Create New...