Lusiu, gdzie jesteś?? Jestem mimo wszystko dobrej myśli. A tych Wieśniaków (nie w sensie miejscowym, a mentalnym) bym... oj w ciąży jestem, denerwować się nie mogę - ale nic miłego by ich nie spotkało.
Będzie dobrze - a tych co nie chcą sterylki to bym... sterylkę dla nich zarządziła! U mnie to norma, że Dingusia (z dogo notabene wziętego) wszyscy żałują - biedny piesek... kto mu taką krzywdę zrobił. Ciemnoty (nie)ludzkie!