Jump to content
Dogomania

Wunia

Members
  • Posts

    5311
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wunia

  1. Mój TZ z naszą Niuńką pojechali do Warsa na nocny spacerek :) Jutro zdam relację, zlecone zdjęcia do zrobienia :)
  2. Tworzę post rozliczeniowy : wpływy: [I]grudzień:[/I][B] kabaja - 100,oo ana - 40,oo[/B] [B]ketunia - 50,00[/B] [B]Nicky71 - 50,oo mmd - 30,oo[/B] [I]styczeń:[/I] [B]fiorsteinbock - 40,oo[/B] [B]nicky71 - 25,oo[/B] wydatki: [B]25,oo[/B] - wet 31.12.2009 [B]18,oo[/B] - karma 04.01.2010 [B]18,oo[/B] - karma 06.01.2010 [B]18,oo [/B]- karma 11.01.2010 [B]18,oo [/B]- karma 13.01.2010 [B]15,oo[/B] - kołnierz 14.01.2010 [B]18,oo[/B] - kolczatka 16.01.2010 [B]30,oo[/B] - karma 20.01.2010 [B]20,oo[/B] - wet 26.01.2010 [B]30,oo[/B] - karma 27.01.2010 [B]40,oo[/B] - przewóz budy 01.02.2010 [B]30,oo[/B] - karma 11.02.2010 pozostało [B]55,oo[/B] - decyzją ogółu - przelew na konto Giselki (20.02.2010)
  3. hopa do góry psiaczku, muszę Cię pilnować dla Cioci mmd :)
  4. [quote name='ketunia']Jestem na zaproszenie Wuni:) Niestety mogę dorzucić na karmę jednorazowo 50 zł.[/QUOTE] Ciocia Giselka jak znajdzie chwilkę to dopisze Ciocię Ketunię na listę karmicielek głodomora? :)
  5. :modla::dog::drinka:Dziękujemy baaaaardzo :) zaraz wyślę PW :)
  6. wpłynęło 40 zł. chyba od [B]ana[/B] (w podpisie nie ma nicka) :modla: Dziękujemy :multi:
  7. Ciociu mmd ! :modla::dog: Ukłony, ukłony i podziękowania :) Wszyscy na PW dostali wszelkie niezbędne informacje :) Ciocia Giselka dopisze do postu #310 :multi: jak znajdzie chwilkę :oops:
  8. podtuczymy go, spokojnie :) ja każdego utuczę :) widziałaś jak mój małż wygląda solidnie :) wet rzekł, że jak będzie na karmie specjalistycznej to się kupasa do badania weźmie, jak przetrawia, tylko musi właśnie min.1 tydzień bez mieszania żarcia być, tylko na jednej wysokokalorycznej karmie być i będziemy wiedzieć, bo na razie nie biega tyle, żeby wszystko spalać, zobaczymy
  9. Napisałam PW do Ketunii z prośbą o pomoc finansową na żarłanko dla głodomora :)
  10. [B]Cioooooooociu mmd[/B], wrzuciłam sobie banerek Korka i podlinkowałam go nawet, tak jak mnie nauczyłaś :) Wspomóż grosikiem żarłanko dla Warsika, ja rzucę w podzięce siły na pomoc Korkowi :) Porcje Wars dostaje takie jak pies pracujący dzień i noc na dworze :) Zaraz będziemy mu kupować karmę dla psów pracujących woreczek 15kg. prosto od naszego weta :)
  11. a ja wiem, że Moon jest strzeżony tak bardzo przez schronisko jak sam Kraków, zadaję sobie pytanie czy schronisko aby na pewno chce go oddać? Wymagania są tak wysokie, że nie wiem czy czasem na dożycie tam nie zostanie :( Moon chyba ma zbyt wielu adwokatów, to takie moje osobiste spostrzeżenie :(
  12. [quote name='ana']Wuniu, wysłałam dzisiaj te pare groszy. Pogłaszcz ode mnie za uszkiem tego głodomorka. Jesteście dziewczyny wielkie :*[/QUOTE] chylę czoła, na kolanach :) Dziękujemy pięknie za wsparcie tego żarłoka :)
  13. Dzięki za wstawienie zdjęć, może kiedyś znajdę chwilkę, żeby się nauczyć zmniejszać zdjęcia :) dla mnie doba za krótka jest, a pospać też trzeba :) A Warsik wykąpany, wyczesany, ogon w górze, wystarczy jeden dzień i psie życie się odmienia :)
  14. "Wieczorny" spacerek udany :) Wars zapoznał się z moją Niuńką :) Zdjęcia będą, już wysłałam do mmd żeby je zmniejszyła i wrzuciła :) Wars szczęśliwy, z podniesionym ogonem :) gdzie ten wystraszony pies?
  15. [quote name='fiorsteinbock']Smaka robicie tym bigosem! :)[/QUOTE] zapraszamy na bigos do Łodzi :) Zawsze jest pokaźna ilość dla wszystkich fanek bigosu i mojego TZ :)
  16. [quote name='mmd']Ciocia mmd zjeść zarąbisty bigos od Twojego TZ i ma dzień dobroci dla wszystkich:) [/QUOTE] no tak, mój małż do tego wspaniale gotuje :) mmd jest wiernym smakoszem wytworów bigosowych mojego TZ :) Fanka normalnie :)
  17. Ciocia mmd!!!!!!! :) ja nie umieć wstawiać zdjęć, ale ciocia mmd jest bardzo sprytną dogo-hakerką :) Dzięki piękne za wstawienie dzisiejszego zdjęcia Warsika :) Wars jest ukąpany i szczęśliwy :) Ta karma to na 2 tygodnie, a puszek już nie ma :) będzie jadł 2 razy dziennie, a i tak na smakołyki się uczy, więc krzywdy nie będzie miał. I tak go wszyscy dokarmiają :) Wet powiedział, że powinien przejść na wysokokaloryczną karmę, przynajmniej do końca zimy :( jest droga, niestety :( Wars aktualnie przebywa u męża w pracy na dyżurce pod czujnym okiem oficera dyżurnego :) Już jest po spacerze, ale jeszcze dzisiaj ok.23 pojedziemy do niego :) Wzbudza ogromne zainteresowanie i sympatię wszystkich, zaczynam być spokojna o jego los, nie pozwolono nam go zabrać :) Mój mąż i tak stoczył walkę o to, żeby nie siedział pod samym kaloryferem bo się przecież "rozhartuje" więc pozwolono Warsowi zostać w chłodniejszym miejscu :) Na spacery wychodził po południu już bez smyczy, przychodzi na smakołyk :) błyskawicznie się uczy, i już się NIE BOI tak strasznie. Przygotujemy go godnie do adopcji :) Potrzebne dużo, dużo, dużo żarcia :modla::drinka:
  18. minęła pierwsza doba od chwili odebrania Warsa - konkluzja: wychowanie zerowe, higiena jakoś się układa, apetyt przerażający!!!! Witaminy dostał, a żre jak młody koń :)
  19. nowe wieści: Wars w pracy siedzi w klateczce mojej suńki (labka) i tam nic nie robi, ani siusiu, ani kupy, tylko śpi i łypie kto przechodzi, więc nie będzie w budzie, tylko mu jeszcze (chyba) dziś kupimy większą klateczkę i będzie w pomieszczeniu, ogrzewanym i regularnie na spacery z nauką :) Jak się nauczy troszeczkę obycia, to do nas do domu pójdzie :) tak rzekł mój małżonek szacowny :) O ewentualnych zmianach będę informowała :) Ewa i Wars
  20. wpłynęło 100 zł. od kabaja - dziękuję, chylimy czoła Wars i ja
  21. tak podsumowując: Chciałam i mam Warsika, widać tak miało być :) pewnie on dla mnie stworzony :)
  22. Kolejne kroki to: trzeba go nauczyć podstaw wychowania - czym mój mąż zobowiązał się zająć. Będzie codziennie z nim ćwiczył, co już wczoraj dawało efekty :) Wars zostaje z nami i będzie w kojcu pod czułą opieką naszą i mojego teścia i wszystkich jego pracowników :) Po wczorajszej kąpieli, pierwszym ciepłym kontakcie okazał się bardzo ufnym psem o bardzo dużym potencjale. Będą z niego psy :) Ale wymaga bardzo dużo, dużo pracy. Na dzień dzisiejszy Wars do mieszkania się nie nadaje, tylko dom, kojec na podwórku i dużo jedzenia i dużo miłości i dużo pracy. Mój mąż fachowo się nim zajmie, przy jego potencjale potrzebny miesiąc intensywnej pracy. Co jeszcze ważne, Wars nie zna w ogóle miasta, samochodów i wszystko go trochę przerasta, ale będzie dobrze. Po miesiącu podejmiemy kolejną próbę umieszczenia go w domu :) a na razie szczęśliwy i beztroski słucha tylko mojego męża, który jako jedyny na razie jest w stanie nad nim zapanować fizycznie i umysłowo. Wars ma już swojego Pana, którego zaczyna słuchać :) Szczęście ogromne, że mój mąż umie psy układać i da sobie radę. Zresztą bez tej pewności nie porywałabym się z motyką na słońce. Trzymajcie kciuki za socjalizację Warsiczka. Ja go już nie oddam do schronu :) Buziaki cioteńki
  23. no to zaczynamy: podróż odbyła się bez niespodzianek mimo fatalnej pogody. W Łodzi byliśmy ok.21, wykąpaliśmy Warsika i wysuszyliśmy, w ogóle się nie bał, zapatrzony w mojego męża jak w obrazek :) następnie ok.22.30 Wars gotowy i względnie pachnący został zawieziony do pani i został. Pobudkę mieliśmy o 4.30 i musieliśmy go zabrać ponieważ był tak szczęśliwy, że nic nie rządziło. Skakał po stole, przewracał krzesła, skakał na swoją Panią, obsikał wszystko co się dało, kupa była w łóżku, i na podłodze, a on radośnie biegał. Całą noc oka nie zmrużyła, nie dawała sobie z nim rady fizycznie i odnoszę wrażenie, że trochę się go bała. A wars z mieszkania zrobił sobie kojec. Więc aktualnie Wars będzie pod naszą wyłączną opieką. Teraz jest budowana dla niego buda, a mój mąż zajmie się ułożeniem go. Potrzebne mu teraz wychowanie. Do mieszkania w tym stanie euforii i szczęścia niestety się nie nadaje. Ale jest wspaniały i szybko się uczy. Teraz jest w pracy z moim mężem, wybiegał się, dostał jeść, jest pod czułą opieką fachowców od psów.
×
×
  • Create New...