Jump to content
Dogomania

Wunia

Members
  • Posts

    5311
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wunia

  1. Dzięki, przydadzą się kciuki Warsowi :)
  2. obiecuję zdjęcia :) Wars jutro będzie miał kastrację :( zabieg jest umówiony na jutro na godzinę 15.00, zabieg konieczny, bo Wars wariuje, moja sunia już pachnie i psu rozumu brakuje :) no i zaczął znowu "znaczyć", posikuje wszystko jak tylko nogę podniesie, nie wychowa się z takim małpim rozumem :) Aha - zabieg jest dotowany w 100% przez Łódzkie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, bo Wars to Łodzianin :) więc pieniążki na dobre żarcie uratowane :) Zdjęcia będą, jak dojdzie do siebie, może tak być cioteczki?
  3. wszystko u Warsa już jest ok :) Pani weterynarz twierdzi, że ma słabą przyswajalność białka, i musi unikać karm np. takich jak dla szczeniąt, no i żadnych puszek, jak pisałam wcześniej dostaje jakąś karmę od Pani doktor na bazie cielęciny i krzyczymy na wszystkich kto ulega jego spojrzeniu :) i dokarmia nam Warsa np. kiełbasą :) jeżeli jeszcze kilka dni będzie ok, to przejdziemy na karmę Royal Skin Support (czy cosik takiego - nazwy i nazwiska to dla mnie jakiś koszmar do zapamiętania), w każdym razie o skórę i futerko teraz dbać szczególnie będziemy :) Nauka kontynuowana :) pojętna bestia, spróbuję zrobić zdjęcia drabowi :)
  4. :modla: wpłynęły pieniążki od nicky71 - 25 zł. :) już wstawiam do postu #429. Dziękujemy :)
  5. jestem, jestem, żyję, żyję, przepraszam, że się nie odezwałam, ale ten weekend to jakiś obłęd :) A poza tym musiałam trochę odespać - organizmu się nie da oszukać, a wysokie tempo życia przy moich "niedoskonałościach" daje się we znaki :( U Warsika wszystko ok :) aparat jest jak nie wiem co :) Żre, biega, uczy się i śpi :) Ale życie ... starszego przedszkolaka :)
  6. [quote name='mmd']Fajnieje nam psina.[/QUOTE] oj tak, oj tak ... będę miała problem z rozstaniem ...
  7. a, zapomniałam wczoraj Wam napisać, że Wars w nocy chrapie ... to tak wracając do faceta całym pyskiem :)
  8. [quote name='piromanka']wpłynęła kaska od wuni na wyróznienie aukcjezwirzat dla warsa. Wuniu, moze podaj numer telefonu do siebie to wstawie w ogloszeniu.[/quote] 509555165 :)
  9. [quote name='mmd']Zrobię tu mały spamik, ale to nasze terytorium, proszę nie tyle o wsparcie, ile podesłanie gdzie się da i dobre słowo dla biedulinki. Boże, co ludzie potrafią z psa zrobić! Koszmar. Kolejny. [url]http://www.dogomania.pl/threads/177024-sunia-mix-ONka-wykupiona-za-20z-A-od-meneli-zagA-odzona-i-chora-POMA-A-CIE-JAE-RATOWAAE[/url][/QUOTE] bu, bu, bu - nie podrzucaj już takich rzeczy :( serce mi pęka i pieniędzy też mało ... przecież nie damy rady im wszystkim pomóc ... mogę tylko grosik rzucić, z którym i tak krucho i dalej Warsa rozpieszczać :) hi, hi, hi ten to jest aparat - wszystkim daje jedną łapę, a ja dostaję obie łapy razem z całym pyskiem i z jęzorem :)
  10. [quote name='mmd']Niejaki Felek jest wesoły, żywiołowy.[/QUOTE] przed Tobą to nic się nie ukryje :) Korka-Felka wywęszysz wszędzie :)
  11. Witam wszystkich, co za bieda się trafiła kolejna :( Wrzuciłam na konto 20 zł., więcej niestety nie mogę w tej chwili ... ukochajcie ode mnie Wandzię
  12. [quote name='mmd']cześć Duży Psie Wunia, teraz będziesz musiała codziennie takie długie posty pisać:)[/QUOTE] :) dziś króciutki pościk :) Wars ma się wspaniale, to już nie ten sam pies :) Właśnie od niego wróciłam i muszę coś zjeść, bo Pan Wars już jadł, a ja nie :( no, ale on musi przytyć a ja wręcz odwrotnie :)
  13. ja nie sypiam - próbuję dobę rozciagać :)
  14. [quote name='mmd']ja chyba nawet policyjnego karnego owczarka szybko bym nauczyła bycia paniczem[/QUOTE] święte słowa, święte ...
  15. szkól żywienia jest wiele :) praktycznie co weterynarz to mówi inaczej :) My wynieśliśmy wiedzę ze szkoły psów policyjnych, chociaż i tu co kraj to obyczaj :) Nawet psy pracujące mają specyficzne cechy :) Jedne pracują węchowo inne fizycznie, tak jak Twoi sportowcy :) Nasza labradorzyca łakomiec, pracująca jako pies węchowy szukający, gdyby dostawał 2x dziennie to by wyglądała jak gruba berta :) A Wars ze swoim leniwym przewodem pokarmowym według nas jak się podtuczy, to spokojnie może przejść na raz dziennie, ale tak jak pisałam są różne założenia, zobaczymy co czas pokaże :) Nie pomyślałam absolutnie nic negatywnego po Twoim pytaniu, tylko tak już mam, że krótko to ja nie umiem :) albo wcale, albo tak jak widać na wątku :)
  16. jeżeli nie opanuje zasad zachowania się w domu (mieszkaniu), to będziemy mu szukać domu z kojcem i budą, bardzo wygodne jest karmienie raz dziennie na noc, a poza tym dla psa zdrowsze, ponieważ tak u Warsa jest ma bardzo długi proces trawienia, a biegunku powodowały, że z jedzonka nie trafiało prawie nic w pieska, wszystko przelatywało, a Wars po jedzeniu [B]musi poleżeć[/B], a nie biegać jak szalony i witać każdego po kolei, kto się w drzwiach pokaże :) Karmienie raz dziennie na noc, powoduje iż zmniejsza się aktywność psa - idzie spać, Wars w nocy też śpi, i lepszą przyswajalność posiłku. A tak w ogóle to pies po posiłku nie powinien biegać bo może mu się przekręcić żołądek - oczywiście mówię tu o dużych psach. Wiem jak to brzmi, ale nasza sunia też jest raz dziennie karmiona, z dokładnością budzika kwantowego o 19.00 włącza się lalce obraz miski :) To nie krzywda dla psa, porcja jest spora :) Nie przejdzie na raz dziennie, to znaczy będzie dostawał 2 razy dziennie, jeżeli będzie miał dom z kojcem na podwórku, bo wtedy jako pies mieszkający na dworze musi być karmiony 2 razy :) Ale cały czas mamy nadzieję, że jednak wyląduje w mieszkanku :) Łatwiej przejść na 2 posiłki z jednego niż odwrotnie, bo z 2 na 1 to wymaga czasu i ograniczaniu porannej porcji sukcesywnie :)
  17. już o Korusiu wyczytałam :) śledzę bacznie, jestem na bieżąco :) dobę porozciągać muszę - w trybie pilnym :)
  18. [quote name='mmd']Ktoś skleci tylko zje kolację[/QUOTE] masz jeszcze czas na jedzenie ?
  19. no, to Korusiowi się coś ruszyło :) suńkę z Radomia jakoś przytaszczymy, gdy ciocia mmd wizytę przedadopcyjna zrobi :) Cudownie na dogo przeczytać "SUNIA JEST ZAREZERWOWANA" aż się serce cieszy :) Musimy teraz Korka zabukować dla człowieka dobrego, którego trzeba znaleźć ... oj trzeba ...
  20. [quote name='mmd']Wunia, może byś napisała o Warsiku co nieco... (do mnie opowiada, jaki to super pies, a tu nic).[/QUOTE] ciociu mmd, czy usatysfakcjonowałam ciocię szanowną ? [quote name='mmd']Chyba muszę się na któreś karmienie wybrać:)[/QUOTE] a zapraszam :)
  21. Więc dużo pracy jeszcze i to najlepiej w warunkach domowych :( szkoda, że doby rozciągnąć się nie da :( i dlatego też nie możemy go tak po prostu oddać kto się nawinie, bo jak zacznie rozrabiać, to może do nas wrócić, a to by było straszne dla tego uczuciowego psa, i tak najbezpieczniej się czuje, gdy jest mój TZ, albo gdy jest w swoim klateczkowym domku :) Chociaż jak zobaczy wspomnianego Marcina to merda już nie sam ogon, ale przynajmniej pól psa :) Sa też inne propozycje, do pilnowania domku, z kojcem na podwórku, bo duży, bo groźnie wygląda i jest przy tym łagodny i inne takie, na razie liczymy na to, że się nie rozhartuje, bo potem w razie kojca zaczął by marznąć. No to tyle chyba ... myślimy o kastracji, w Łodzi jest dofinansowanie z Urzędu Miasta ... wtedy przestał by posikiwać i mniejsze prawdopodobieństwo, że mu się szwędająca włączy :( Na razie jednak brzuszek wyleczony, sierść lśni, sadełko narasta, pies wyogłaszany wszędzie po mieście, w urzędach, u wetów - reszta to tylko jakieś założenia ... W razie jakiejś katastrofy (czego nie zakładam) na Warsa czeka kojec u Jamora w Warce, więc sytuacja opanowana :) chociaż na chwilę obecną nie przewidujemy takiego rozwiązania :) Dobrze i dużo musi jeść, tylko zbilansowaną dietę, puszki, kasza na razie odpadają :) Ale jest cudowny i wart wszelkich starań, każdy gest w stronę Warsa wraca z nawiązką psiej miłości :) No to chyba na tyle na chwilę obecną :) Buziaki od nas dla Was :)
  22. [FONT=&quot]Osiągnięcia Warsa: - reaguje na imię - przychodzi na zawołanie - obrasta w tłuszczyk żebra obrosły, teraz dupinka się zaokrągla - siada, jeszcze nie na samą komendę, ale na dotyk i lekkie uciśnięcie siada, więc lada moment zostanie sama komenda - już umie chodzić na smyczy, nie ciągnie się, nie próbuje nawiać :) gdy jest bez smyczy na terenie zamkniętym - daje łapę na gest, nad komendą ćwiczymy, gdy się siedzi to czasami nawet i dwie łapy i buziaki daje :) - kocha wszystkich ludzi - szczeka tylko na koty, tak ogólnie to nie szczeka, ale za to "rozmawia", mruczy, ziewa, popiskuje - woła za potrzebą Wady: - nadal za swój azyl traktuje tylko swoją klateczkę, gdy biega, a teraz biega już prawie cały czas po budynku, ale zaznacza, obsikuje drzwi, tendencja jest malejąca, ale sie zdarza nadal, reaguje już na "fe" i tu jest problem ewentualnie w mieszkaniu, adaptacja jego musiała by wyglądać tak, że najpierw do domu idzie ze swoją klateczką, ale jest bardzo duża, więc miejsca ogrom zajmuje, dopiero po jakimś czasie klatka wynocha a na jej miejsce tylko kocyk, z klateczki, wtedy cały dom będzie jego domem, a nie sama klateczka, gdzie się czuje bezpieczny - wyżera wszystko co ma w zasięgu pyska, ze stołu zabiera sobie, i przy karmieniu z ręki skacze, a on duzy przecież, uczy się, że nie dostanie dopóki nie usiądzie, ale to na razie mój TZ tylko od niego wyegzekwować umie :) ja jestem od głaskania a nie od słuchania :) ten stereotyp Wars na ten moment przeniesie do swojego nowego domu, czyli posikuje i porywa jedzenie :) [/FONT]
  23. [FONT=&quot]ja nie umiem słowem pisanym emocji wyrazić :( chyba, że jestem mocno czymś zbulwersowana :) i jak trzeba komuś doładować pisemnie to też nie mam problemów :) No to zaczynam: Wars jest cudowny!! - i tu powinnam zakończyć :) to taka oczywista oczywistość :) Warsiuńkowi ustabilizowała się sytuacja jelitowa, chyba, że łakomczuch od kogoś coś usępi :) Karma, którą kupujemy jest jakaś na wagę u weta i jest z cielęciną, tyle wiem, ponad to ma podniesione enzymy trzustkowe, ale już się normują :) Musi uczciwe papu dostawać i regularnie, na razie 2 razy dziennie, ale przejdziemy na 1 raz dziennie :) Wars cudownie się socjalizuje :) Już kocha wszystkich ludzi i podbija serca :) Dom coraz bliżej - na bank :) Nadzieja na ten wspaniały domek jednak nie zgasła, Marcin (ten jak dla mnie wymarzony Pan) cały czas do niego przychodzi i przekonuje swoją żonę - oby mu się udało, jednak Wars nie do końca nadaje się do zamieszkania w mieszkaniu, musi jeszcze trochę się poduczyć manier :) a tam jest 1,5 roczne dziecko :( Wars ma duże zainteresowanie, bardzo duże, musimy teraz z moim TZ bardzo rozsądnie podejmować wszelkie decyzje :) [/FONT]
×
×
  • Create New...