Jump to content
Dogomania

sonia&me

Members
  • Posts

    818
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sonia&me

  1. No własnie.Może chociaż wet postawi diagnozę,da coś przeciwbólowego itp.Ząbki mnie martwią,bo bez nich to już tylko papki:shake:
  2. No właśnie ,własnie niech się przypominają bo Iłowskie psiaki są świetne:loveu: wiem co mówię:cool3:
  3. Pamiętam jak na wątku schroniska była mowa ze z Andzią nie najlepiej ale przestałyście o niej mówić i myślałam że już jest dobrze:-(
  4. Właśnie co się dzieje?? Pati dalej boi sie rodziców ale jest o wiele lepiej bo już podchodzi i sprawdza.Tylko moi rodzice nie potrafią siedzieć w jednym miejscu i czekać,cały czas sie wiercą i to wejdą do domu i znowy wyjdą ona ucieka i od nowa sie czai.Ale myślę że jeszcze troche czasu i mimo to sie przyzwyczai. Jest tak dobrze że dzisiaj już myślałam ze umre:placz: No bo była dzisaj na dworku calutli dzień ok 11 godzin.I przyszło co do zamknięcia,bo była strasznie głodna a boi sie jeść przy Soni bo ona trochę ją ustawia a poza tym byłam świadoma ze nie moge całej nocy tam spędzić pilnując jej.No i jak zamykałam drzwi to takie oczka zrobiła:-( Tak mi sie przykro zrobiło ze ją zamykam:placz: zostawiłam jej pełniutką miske pysznego jedzonka i słyszałam jak wcina ale i tak mi smutno. A do domu nie mogę jej wziąć bo nie chce wejść bo są rodzice. Dostała kilka zabawek i kość którą męczy drugi dzień:evil_lol: i mam nadzieję że jej nie jest tak przykro jak wyglądało na tej mordce.
  5. Chodzi o wątek zmiany nicku, a nie Pati;) Bo tam ludzie piszą ze chcą zmienić a nikt o czerwca się tym nie zajmuje.
  6. No i dobrze;) już dawno powinni zamknąc skoro i tak się nie zjmują tym
  7. No właśnie,od dawna nikomu nie zmienili już.Ale z drugiej strony rozumiem no bo tyle osób tu pisze że chce sobie zmienić,że już nie mogą tego czytać:lol:
  8. [quote name='Ziutka']Sonia teraz musisz sobie zmienić nick na dogo na "sonia&pati&me" :eviltong:[/quote] :evil_lol: Tylko jak napisze do modów że zmieniam bo mi doszedł psiak to czy zechcą?:lol::evil_lol:
  9. No nasz sam sobie wybrał balkon,ale to taki tłusty pająk wiec mu ciepło;) No i akurat jakby na złość wybrała sobie miejsce gdzie beton jest tylko,i nie da sie posprzątać tego bo w ten beton jakby wsiąka.Ale czego się nie robi:loveu:
  10. Ale dlaczego mnie?:lol: A pająka tez mam hodowlanego :cool3: Zdzichu to pajączek który zamieszkuje nasz balkon.Przyczepil się chłopak w narożniku i sobie plecie.I każdy jak chce sie odstresować to idzie i sobie patrzy jak on pracuje.A wtrwały jest jak nie wiem:diabloti: Aha,zapomniałam powiedzieć że Patulec sika w garażu:roll: Tata się cieszy jak nie wiem:evil_lol::evil_lol:
  11. [quote name='luka1']dobrze że macie te choinki :evil_lol:[/quote] Dobrze?Nienawidzę tych choinek:flop: Bo jak ona w nie wlezie to jej nie widać i ja się denerwuję żeby nie wyskoczyła.A poza tym jak ją już musze zanosić to jestem cała pokłuta i pająki mnie obłażą:angryy: :evil_lol::evil_lol:
  12. [quote name='luka1']mało kłopotliwa psina - a przemieszcza się sama czy ją nosisz?[/quote] Wiadomo ze mało kłopotliwa,a dlaczegóż by miałą być kłopotliwa?;) Normalnie sama sobie chodzi.Rzecz wygląda tak że jak jestem z nią sama wszystko jest w porządku.Chodzi za mną,wącha sobie,bawi się,normalny pies.Kiedy zobaczy jakąś inną osobę(mama,tata,brat kto kolwiek)Pati ucieka. Ostatnio zwiała w choinki z których musiałam ją wynieść (było ciemno juz i nie mogłam czekać aż sama wyjdzie bo nie zostawię jej wtych choinkach na noc) dzisiaj z tatą sprzątaliśmy w garażu i sobie siedziała w kącie.Po jakiejś godzinie wyszła na dwór i patrzyła sobie na nas,to podeszła to odeszła.I super fajnie i zobaczyła moją mamę na balkonie(mama tez nie wiedziała ze Pati wyszła więc obie były zaskoczone:lol:) no to Pati w krzaki.Potem ja musiałam wyjść na chwile to zostawiłam ją tam z rodzicami,byli na dworze cały czas.I podobno wtedy wyszła i sobie patrzyła z bezpiecznej odległości.Jak wróciłam mój brat ze swoim psem przyjechał i wtedy wlazła na dobre w te choinki piekielne.I znowy musiałam ją zanieść bo ciemno już.Ale znowu się poręciłam po garażu i po chwili przyszła do mnie więc nie kojarzy tego noszenia jakoś źle;) Ogólnie wygląda to tak ze jak wie że ktoś jest w jej pobliżu i sama zbierze się na odwage to jest wszystko ok,w momęcie kiedy ktoś ją zaskoczy-nie ma psa.Także tylko zostało jej się przyzwyczaić do tego ze tu mieszkamy więc czasem wychodzimy niepostrzerzenie;) No to wyczerpujące sprawozdanie z dzisiejszego dnia:lol:
  13. [quote name='Ziutka']Ahhh miód na serce te zdjęcia :loveu: :loveu: :loveu:[/quote] A cóż sie z sercem dzieję że miodu potrzeba?:cool3: Nie mam więcej niestety,jutro nadrobię jak modelka będzie współpracować;)
  14. No ale jak ona w choinkach?:lol: Koło budy sobie leżę [URL=http://img188.imageshack.us/i/zdjcie0162.jpg/][IMG]http://img188.imageshack.us/img188/5070/zdjcie0162.jpg[/IMG][/URL] Koło basenu który się suszył:lol: [URL=http://img215.imageshack.us/i/zdjcie0161.jpg/][IMG]http://img215.imageshack.us/img215/6352/zdjcie0161.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img197.imageshack.us/i/zdjcie0160d.jpg/][IMG]http://img197.imageshack.us/img197/9296/zdjcie0160d.jpg[/IMG][/URL]
  15. To ja dziękuję-za Pati:loveu: Kiedy ja nie mam zdjęć:oops: mam jeszcze troche leżących jedynie.Bo dzisiaj nie było kiedy robić:lol:
  16. Jak ze mną widać na fotach:evil_lol: A z reszta całkiem całkiem.Wspólnie robiliśmy psikom kolację(ja gotuję psom,suche tylko w drodze wyjątku) i rozdzielaliśmy,tak że nikt na nią uwagi nie zwracał ale ona nas widziała dobrze.Tata postawił im miski.Pati siedziała w swoim ulubionym kąciku co prawda ale się rozglądała itp.Właśnie zabrała się za kolację i sobie je.Jutro ja idę do stajni od rana i tak się składa że tata miał zamiar robić porządek w garażu(syf jest naprawde niezły,bo garaż ma kilka pomieszczeń i jeden z nich to warsztat mojego taty:diabloti:) i spędzi z nią tam cały ten czas ale obiecał że nie podejdzie,będzie robił swoje a ona niech sobie rozważa.Ja tylko rano ją wypuszczę na pochasanie,zostawię z tatą w garażu i jak wróce też ją wypuszczę.Więc zamknięta będzie tylko ten czas z tatą;)
  17. [URL="http://img262.imageshack.us/i/zdjcie0164.jpg/"][IMG]http://img262.imageshack.us/img262/4049/zdjcie0164.jpg[/IMG][/URL] Wcinam sobie piłkę. [URL=http://img27.imageshack.us/i/zdjcie0163.jpg/][IMG]http://img27.imageshack.us/img27/6522/zdjcie0163.jpg[/IMG][/URL] Przylazłam do nowej pani na mizianko.:loveu: [URL=http://img24.imageshack.us/i/zdjcie0165a.jpg/][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/4959/zdjcie0165a.jpg[/IMG][/URL] Sobie leżę.
  18. Patulec chyba padł:evil_lol: Biegała i szalała ponad 6 godzin od rana,potem zamknełam ją bo musiałam wyjść i chciałam wypuścić znowu a ona sobie śpiocha:loveu: nawet nie chciała wyjść do drzwi.No nic niech sobie śpi,niedługo mój tata wróci to będzie przyswajanie;) Zaraz wstawie foty,uprzedzam ze nie sa najlepsze bo nie szło gadziny złapać w kadr:evil_lol: Więc jak sie kładła na chwile to robiłam.
  19. [quote name='adam']a co tu taka cisza na watlu Jany? Nikt sie nia nie interesuje. W niedziele jade do niej razem z kolezanka i jej chlopakiem, ktorzy sa nia zainteresowani, trzymajcie kciuki zeby wszystko dobrze poszlo. Jesli oni sie zdecuja do sunia bedzie miala fantastyczne zycie. Troche sie denerwuje bo mi zalezy[/quote] Będzie dobsz;) To super sunia,kto by jej nie chciał?:cool3:
  20. No jedyny problem miałam żeby ją do garażu z powrotem wygnać:evil_lol: Bo musiałam to sklepu iść (zresztą po miski dla niej i żarełko:cool1:) a poza tym zaraz moja mama wróci i nie chę żeby się znowu wystraszyła,będzie przyzwyczajana do innych ludziów powoli.No i małpa jedna co weszła to zaraz z radością wyskakiwała:roll: więc troszke pod przymusem ją wpakowałam i teraz sobie wcina gryzaka;) I Sonia w koncu nie wytrzymała-Pati chciała pochwycić ulubioną zabawkę Soniową i sie dziewcze wkurzyło.Ale tylko kłapnięcie zebami i Pati od razu się wycofała.
  21. O jery mówię Wam ile się od wczoraj zmieniło! Od rana udaję że coś robię w ogrodzie(mama się ucieszy bo wypieliłam kwiaty,podlałam,pozamiatałam:lol:) i Pati co chwila do mnie podchodziła do głaskania,chodziła za mną krok w krok! I miałam takie dwie łazęgi przy sobie.:loveu:Pati ani myślała o ucieczce przez płot,nawet na niego nie patrzyła,cały czas łaziła,poznawała.Ziutka teraz coś dla Ciebie-mówiłać mi że jak u p.Beaty zobaczyłaś jak radośnie biega to nie mogłaś uwierzyć?Ja już wiem co widziałaś!Latała jak głupek po prostu,tak po szczeniacku:lol: Goniła Sonię do zabawy aż miło:evil_lol: Później wstawię pare fotek ale nie mam jak biega bo normalnie nie mogłam jej w kadr złapać:diabloti: Normalnie dzisiaj robiłam porządek w garażu,ona łaziła po podwórku i nic! Moje słonka dwa:loveu::loveu: Przed chwilą przyszli moi dziadkowie(niezapowiedzianie,chcieli ją zobaczyć)i też w sumie nie było źle,w pierwszej chwili zwiała w krzaki a potem się pokazała z daleka(oczywiście oni nie podchodzili do niej)i wlazła z powrotem jak mój dziadek się odezwał. i teraz siedzimy obie w krzakach bo czekam aż sama zechce wyjsc,tylko ze..znalazła kość..to sobie poczekam:roll: :evil_lol::evil_lol:Mówię Wam naprawde inny pies,łazi już jak po swoim,załatwiła się idealnie w miejscu przeznaczonym(sonia ma trakie w narożniku działki jakby nie mogła wytrzymac do spaceru)bez żadego zastanowienia:-o Jednak mimo to będzie pare dni zamykana jak mnie nie będzie w domu,bo sama może się inaczej zachowywac. Teraz chcę ją tak samo do rodziców przyzwyczaić i będzie super;)I poznała zastosowanie zabawek:evil_lol: Obie koncertują gryzakami jak nie wiem:loveu:
  22. [quote name='luka1']daj jej trochę czasu. Cierpliwość to cecha królów, ale czasem warto zagrac króla. Pati jest u ciebie troche ponad 24 godziny i ma prawo nie wiedzieć jeszcze wszystkiego. Zamykaj ja ile bedzie trzeba, nie zrobisz jej tym krzywdy, w końcu zrozumie i będzie dobrze. Daj jej szansę - daj jej kilka dni.[/quote] Zamykana jest i będzie w najbliższym czasie jak nikogo nie będzie w domu.Damy rade;) Wszyscy tak się w niej zakochali że na bank to zauważy:razz:
  23. Było mnie tak nie straszyć z tym uciekaniem:eviltong: a teraz ja łażę cały dzien i się zastanawiam czy ona tu jeszcze jest.No ale prawda jest taka ze musze troche zaryzykować.Nie mogę jej zamkąć i tyle,jutro też wyjdzie bez smyczy mam nadzieję że będzie lepiej.Musi być. i tyle:eviltong: Jak zwieje najwyżej będziemy gonić a co:lol: Póki co jestem pełna optymizmu i wiem że się przyzwyczai,tylko żeby do tego czasu nam nie zwiała i będzie super;) [SIZE=1]Widzice? PARANJE ma z tym uciekaniem już,chyba w każdym zdaniu o tym powiedziałam:evil_lol: [SIZE=2]Ale ciekawe jest to ze u p.Beaty przecież też na podwórku była i jakoś nie zwiała,więc moze to nie jest aż tak? A tak w ogóle to gadałm z panią Beatą;)[/SIZE] [/SIZE]
  24. [quote name='Ziutka']Czytam sobie po cichu...czytam :cool3:[/quote] To mi coś poradź a nie se czytosz:mad: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Nie no serio to wspaniała sucz jest i już ja kocham:loveu: ale się martwię bo przecież nie moge jej całe życie zamykać,chciałabym zeby już sobie mogła cały czas po działce pomykac jak Sonia.Mam nadzieje że jak się z nami oswoi to i ucieczki jej przejdą.Bo moze być tak ze nas polubi ale zwiewac będzie:lol: a to nie było by miłe:roll:
  25. No to obrałam kurację wstrząsową(bynajmniej nie dla Pati wstrząsową:lol:) i puściłam Pati po podwórku bez smyczy ani nic i się kręciłam(Sprzątałam,zamiatałm przy budach i takie tam ściemy;))i nie zwracalam na nią uwagi,tylko na Sonie jak już.I skutkowało,podeszła pare razy.Potem poszła zwiedzać i ja za nią bo jednak bałam się żeby nie wyskoczyła ale tak fachowo ze niby na nią nie patrze.I było dobrze,tylko że przyszła moja mama (nie wiedziałam ze przyjechała) i Pati się wystraszyła i w krzaki:roll: no i siedziała w tych krzakach troche(mam choinki pod płotem których nienawidze:diabloti: i ona chodziła ale wzdłóż płotu za tymi choinkami cholernymi) no to co mam zrobić nic więc patrzyłam co chwile czy nadal tam jest i tyle.I tak sobie łaziła.Tylko zrobiło się ciemno i stwierdziłam ze na noc jej nie zostawię.I wlazłam w te choinki(:shake: jestem cała pokłuta) i wziełam ją na ręce-nawet nie próbowała zwiać,daje mi do siebie podchodzić,i zaniosłam na podwórko.Tam sobie połaziła chwile i poszła w kąt i teraz ją zaniosłam do garażu na spanie.Tak więc nie wyszło z tym nie zwracaniem uwagi..ale nie dało się inaczej niestety.Ale są postępy tak naprawde bo daje mi do siebie podchodzić bez problemu,je przy mnie(dostała kość:cool3:) w garażu ją postawiłam(besti ciężżżżżżkaaa:evil_lol:) i poszła na posłanie bez zawachania.Ale ja męczę:oops: ale jednoczesnie się strasznie cięszę i martwie i taki mi się słowotok robi:evil_lol: nie wiem jeszcze co zrobić,bo jutro jeszcze mi się udalo ale w sobotę już na bank musze do stajni..i jak mam rodziców znią zostawić jak ona sie tak boi taty?Niby mogę ją do swojego pokoju wpakowac ale to tak samo jakby w garażu ja zamknąć tylko w garażu o wiele więcej miejsca a nie chcę zeby pare godzin tak siedziała(chociaż i tak będzie musiała pierwsze dni jak do szkoły będę mykać bo będę się bała za bardzo)Tyle rozterek mam ale ile radosci też:loveu: wszyscy się zachwycają jaką mam parkę teraz:loveu::loveu:
×
×
  • Create New...