-
Posts
2347 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by SARA.dierra
-
pamięta ktoś Kruszynę ? była adoptowana w lipcu 2008 roku [IMG]http://cdmedia.pl/reksio/adoptowane/galleries/Adopcje%20z%20roku%202008/kruszyna3.jpg[/IMG] teraz wygląda tak : ( w nowym domu w super pięknym urokliwym ogrodzie :) [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/3637/54669111510268530361910.jpg[/IMG]
-
pani , która adoptowała Lizę pozwoliła na skopiowanie jej słów tutaj, więc za jej zgodą cytuję - bo pięknie napisała - czytałam jednym tchem na jednym wdechu :) opiekunka LIZY : [SIZE=3][COLOR=#008080]"[FONT=Verdana]Naprawdę jesteśmy wdzięczni, bo bardzo pokochaliśmy Lizę i w tak krótkim czasie stała się członkiem rodziny..(Opowiadałam w schronisku, że wcześniej mieliśmy pieska 10 lat..Niestety miała tak intensywnego raka sutka, że musieliśmy ją uśpić) Decyzję o nowym piesku podejmowałam sama (w imieniu mamy i dziadków, z którymi mieszkam).. Musiałam zadecydować, że zwierzaczek będzie z Nami mimo wszystko, bez względu na to co przeżył wcześniej.. Moi dziadkowie to osoby, które całą pasję wkładają w wychowanie psa.. Dziadek rano wstaje i karmi pieska, kupuje mu nowe miski, jezdzi po ulubioną karmę.. Babcia rzuca Lizusi butelki, kijki, robi jej obiadki. Ja jestem od spacerów, czesania, kąpieli i wygłupów..A mama oddała Lizusi swoje ulubione góralskie kapcie.. Piesek ciągle biega w ogródku..Siedzi z dziadkiem gdy ten naprawia stolik..Piesuś to taki człowiek bez polskiej mowy..Bardzo się bałam czy będzie gryzł, czy Nas zaakceptuje.. Wybór był wspaniały, Państwo spisaliście się na medal gwarantując, że Lizunia nie sprawi problemów i nie będzie z nią kłopotów.. I nie sprawiła [/FONT][IMG]http://www.forum.brodnica.net/images/smiles/icon_smile.gif[/IMG][FONT=Verdana] Dlatego wszystkich zachęcam, żeby adoptowali zwierzaki, bo można naprawdę pomóc tym zwierzakom i znaleźć świetnego czteronożnego towarzysza.. "[/FONT][/COLOR][/SIZE]
-
była taka bokserka Liza [IMG]http://cdmedia.pl/reksio/adoptowane/galleries/Adopcje z roku 2012/liza.jpg[/IMG] to foto ze schroniska domek o Lizie pisze , że Liza od razu pokochała swój domek a domek pokochał ją, że traktują ją jak członka rodziny, szybko się zadomowiła, uwielbia zabawy na podwórku z butelkami :) ( mój też lubi haha ) - szybko biega, wysoko skacze :) i jest wielkim pieszczochem :) teraz Liza wygląda tak :) [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/8617/1552a451d1a8ekopia.jpg[/IMG] [IMG]http://img585.imageshack.us/img585/2082/83a68fc21e3bdkopia.jpg[/IMG] [IMG]http://img207.imageshack.us/img207/4184/b0c68d0cd63b2kopia.jpg[/IMG]
-
[SIZE=3][COLOR=#000000][COLOR=#008080][B]SONIA [/B][/COLOR][/COLOR][/SIZE][COLOR=#008080][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/9373/sonia8.jpg[/IMG] [/COLOR] [COLOR=#008080][FONT=Verdana]SONIA - to półtoraroczna suczka, odebrana z domu.Kudłata i niewielka, waży około 6 kilogramów.Jest grzeczna, przyjacielska i łagodna.Nie sprawia problemów wychowawczych,zachowuje czystość,idealnie nadaje sie do mieszkania.Pilnie szukamy dla niej nowego, kochającego domu.Sonia jest wysterylizowana, n[/FONT][/COLOR][COLOR=#008080][FONT=Verdana]umer chip [/FONT][FONT=verdana]941000014228082[/FONT][/COLOR] [SIZE=4][COLOR=#000000][COLOR=#ff0000][B]SONIA czyli córeczka Hepi pojechała do swojego domku :smile: - zamieszkała z labradorem :smile:[/B][/COLOR][/COLOR][/SIZE]
-
[SIZE=3][COLOR=#008080][B]SONIA [/B][/COLOR][/SIZE][COLOR=#008080][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/9373/sonia8.jpg[/IMG] [/COLOR] [COLOR=#008080][FONT=Verdana]SONIA - to półtoraroczna suczka, odebrana z domu.Kudłata i niewielka, waży około 6 kilogramów.Jest grzeczna, przyjacielska i łagodna.Nie sprawia problemów wychowawczych,zachowuje czystość,idealnie nadaje sie do mieszkania.Pilnie szukamy dla niej nowego, kochającego domu.Sonia jest wysterylizowana, n[/FONT][/COLOR][COLOR=#008080][FONT=Verdana]umer chip [/FONT][FONT=verdana]941000014228082[/FONT][/COLOR] [SIZE=4][COLOR=#ff0000][B]SONIA czyli córeczka Hepi pojechała do swojego domku :) - zamieszkała z labradorem :)[/B][/COLOR][/SIZE]
-
a wykąpana śliczna Hepi czeka dziś na podróż do nowego domu do Poznania :) oglądałam dziś jakiś stary film brodnickich psiaków [URL]http://www.youtube.com/watch?v=lLhmiV0XZFs&feature=related&ytsession=PCL1ZKXEZb6ZdtvzHLBA9-hkQJjxDRDZyWa4c2RJZa-gTxo6W9aI0SSl6OZpm2fXsOf36Lf7VcyYHcrFUn77CCACsEO3ehQKbjwQa_qeV9yWvvt1h-HsdoeE2YvbmCmCNEYtpul9TTBf1-vQO5tZlkw3RNd9zJldCP5k1OpLfaQQ1KebPFITjEeDBqFgMKcDEb_lI5YtM1Grx7EUGTx1PKEBgp1J92ISKDcs1eBxhkY[/URL] i wyszło mi że : [COLOR=#333333][FONT=arial]Dino Adoptowany,[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=arial]Pestka Adoptowana,[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=arial]Sajmon Adoptowany,[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=arial]Flotka Adoptowana,[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=arial]Mały Adoptowany,[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=arial]Ilka Adoptowana,[/FONT][/COLOR] [COLOR=#333333][FONT=arial]z tego filmu dwa przecudne rudzielce są w dalszym ciągu do adopcji - Osjan i Góraszka :)[/FONT][/COLOR]
-
i jeszcze pięknie zakończona historia Boksia ( Romka ), który był transportowany przez Kierownika z brodnickiego schroniska, :) cyt.ze strony fundacji " [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Romek został nam zgłoszony w zeszłym tygodniu przez Pana Łukasza. Bokser leżał kilka dni w rowie, nie miał siły wstać, był bardzo wychudzony i słaby. Pan Łukasz zaczął psa dokarmiać, niestety nie udało mu się go złapać, ponieważ przerażony Romek za każdym razem uciekał...[/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Verdana]Romka udało się ująć dzięki pomocy pana Mariusza, kierownika schroniska brodnickiego, bokser spędził jedną noc w schronisku po czym przeszedł pod naszą opiekę i przyjechał do Warszawy.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Serdecznie dziękujemy Panu Mariuszowi, Panu Michałowi i Pani Kasi za pomoc w transporcie.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Relacja Germaine: "Romek spędził dwie noce w domu tymczasowym u Pani Danusi w Warszawie po czym dzisiaj pojechał do kliniki na wizytę kontrolną. Bokser na pewno został pobity zanim trafił do rowu, na początku nie chciał, żeby go dotykać, bał się, płakał, na pewno go bardzo bolało. Ma porażony nerw, stąd asymetryczna szczęka. Romek jest bardzo przyjaźnie nastawionym psem mimo tych wszystkich krzywd, które go spotkały, jest energiczny, skacze i rozdaje buziaki, bez problemu dogaduje się z psami i kotami. Dostaje amoku na widok jedzenia, połyka zawartość miski w ciągu kilku sekund."[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Romek przeszedł dzisiaj zabieg kastracji i jest już gotowy do adopcji. Romek mieszka od kilku dni w domu tyczasowym u Ani w Warszawie. Relacja Ani: "Romuś alias Bzik jest u nas od dwóch dni. Jest bardzo ufnym kochającym i rozdającym naokoło wszystkim, kto się pod pyszczek nawinie buziaki i uściski. Ładnie zachowuje się w domku, choć nie wie, co oznaczają proste komendy typu: siad, zostań, stara się je poznać i powiem, że bardzo dobrze mu idzie. W związku z tym, iż był głodzony większość czasu spędza na spaniu i czekaniu na kolejna porcję jedzenia:) Uwielbia się bawić i być po bokserzemu klepany po żeberkach i brzuszku :) W nocy próbuje pakować się oczywiście do łóżka, ale ma już u nas swoją ulubioną podusię i wystarczy mu o niej przypomnieć, by po chwili położył się na niej z wysuniętym ozorkiem i spał do rana." [/FONT][/COLOR] historia bardzo skrzywdzonego przez człowieka psa, i siła w dobrych ludziach, którzy pozwolą psu na nowo zaufać ... i oby ten pies już zła więcej nie poczuł na własnej skórze, tylko miłość, ciepło i troskę :) i foto Boksia ( Romka ) :) [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/9141/thumbgfr.jpg[/IMG]
-
hm, wczoraj tu był post Abry o adopcji Kleosi a dziś znikł ? czy mi się śniło że ten post tu był ? i znikł ? mniejsza z tym :) Kleosina adoptowana, trafiła do rewelacyjnego domku :) Kleo spędziła noc na mięciutkim fotelu :) jak na sunię w tym wieku i wartość domku to adopcja cudowna i niecodzienna :) KLEOSIA MALUSIEŃKA I DROBNIUTEŃKA [img]http://img407.imageshack.us/img407/1204/kleosia7.jpg[/img] a Nastek zarezerwowany :)
-
[COLOR=#333333][FONT=lucida grande][SIZE=3][COLOR=#008080][B]LOKAJ DO ADOPCJI [/B][/COLOR][/SIZE][IMG]http://img28.imageshack.us/img28/6905/55370833585791984179817.jpg[/IMG] [COLOR=#008080]LOKAJ - to około 4-letni piesek, mieszaniec amstaffa, błąkał się po lesie. Lokaj jest psem spokojnym i zrównoważonym. Nie przejawia agresji, jest bardzo łagodny i niekonfliktowy. Nie sprawia żadnych problemów, [/COLOR][COLOR=#008080]łasi się do człowieka, potrzebuje uwagi i miłości. Szukamy dla niego nowego domu. Nr czip: 985170002237330 LOKAJ JEST WYSTERYLIZOWANY [/COLOR] [/FONT][/COLOR][SIZE=3][COLOR=indigo][B]LUBEK [/B][/COLOR][/SIZE][IMG]http://img528.imageshack.us/img528/6938/lubek3.jpg[/IMG][COLOR=indigo]Lubek- ok 2 letni mieszaniec,zero agresji nawet wobec kotów,na smyczy chodzi dobrze,NUMER CHIP 941000014228058 [/COLOR] [IMG]http://img818.imageshack.us/img818/7697/alim2089.jpg[/IMG] [COLOR=#333333][FONT=lucida grande] [/FONT][/COLOR] [I][COLOR=#008080] [/COLOR]- DZIŚ Hepi miała sterylkę, jak dobrze pójdzie to w sobotę jedzie do nowego domku - do Poznania :) - DZIŚ Bursztyn był sterylizowany - no i plan jest taki że w piątek przyjeżdża po chłopaka nowa rodzina :) - SZPARKA ADOPTOWANA - będzie spała w domu :)[/I]
-
[B][SIZE=3][COLOR=#008080]LASTEK - DO ADOPCJI [/COLOR][/SIZE][/B][IMG]http://img24.imageshack.us/img24/9913/alim2164.jpg[/IMG] [COLOR=#008080]Lastek został znaleziony przy ulicy Wybickiego w Brodnicy, jest około 3-letnim psiakiem, łagodnym wobec ludzi, kotów i innych psów, - na smyczy chodzi bardzo dobrze [/COLOR]
-
[SIZE=3][COLOR=INDIGO][B]NASTEK - DO ADOPCJI[/B][/COLOR][/SIZE] [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/9729/alim2140.jpg[/IMG] [COLOR=indigo]Nastek- TO ok 1,5 roczny psiak, błakał sie po osiedlu Wyspianskiego, nie lubi smyczy ale JEST bardzo łagodny.[/COLOR] [SIZE=3][COLOR=INDIGO][B]RANDAL - DO ADOPCJI[/B][/COLOR][/SIZE] [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/6733/alim2151.jpg[/IMG] [COLOR=indigo]Randal to ośmiomiesięczny szczeniak :) - BARDZO łagodny, tolerancyjny, uwielbiający głaski :) - w przyszłości pewnie psiak NIE DO PILNOWANIA, a do zabawy :) [/COLOR]
-
Wątek poradnikowy dla kobiet w ciąży i świeżo upieczonych mam.
SARA.dierra replied to Shaluka's topic in Off Topic
[quote name='gameta']Anka, ja zakończyłam testowanie, gdy Młody w środku nocy poprostu się zesrał z płaczu i musiałam jeszcze wszystko sprzątać - ja nikogo nie zabiłam, żeby przechodzić takie rzeczy, skończyło się na tym, że uległam i spałam razem z nim - jakoś świat się nie zawalił, od tego, że pominęłam kilka obowiązków domowych i odmówiłam sobie swojego czasu wolnego ;) Nie, no tak szczerze, to wogóle posiadanie dziecka i imprezy z tym związane są w kategoriach Kinga lub Mastertona. Naprawdę, gdyby uswiadamiać ludzi jak to jest naprawdę, przyrost naturalny drastycznie by spadł. To całe pieprzenie jaka to ciąża jest cudowna, poród najwyższym wcieleniem szczęścia a wychowywanie dzieciaka to pasmo miłości i sukcesów, mogą sobie wsadzić tam gdzie słońce nie dochodzi.[/QUOTE] ja to przechodziłam wiele lat temu, ale nie o to chodzi - zawsze czytałam i studiowałam przeróżne dzieciate i porodowe książki, wiedziałam teoretycznie wszystko, kupowałam tematyczne czasopisma, ale i tak zawsze robiłam wszystko po swojemu , intuicyjnie - bo jestem zdania że nikt tak nie wie co jest dla mojego dziecka najlepsze tak jak ja - i nigdy nie słuchałam jak ktoś mówił że coś robi się tak a nie tak bo tak jest lepiej a tak jest źle co do usypiania - hm, mieliśmy kiedyś tylko jeden pokój, więc od momentu usypiania już tylko siedzieliśmy przy świeczkach - co swoją drogą miało jakiś pozytywny akcent, bo stwarzało i dobry nastrój do usypiania i dobry początek na fajny wieczór potem, nigdy nie katowałam dzieci zmuszaniem ich do usypiania w łóżeczku czy samemu, usypiałąm w fotelu na ramionach , śpiewałam, czytałam bajki nawet gdy były takie małe że pewnie nic nie rozumiały, potem kładłam do łóżeczka, w nocy gdy się budziły to brałam do łóżka , w dzień usypiały przy mnie albo same padały, - nigdy do niczego nie zmuszałam bo myślę że na wszystko jest czas, do wszystkiego trzeba dojrzeć, - a zmuszanie może odnieść przeciwny skutek, - tak ja myślę i nikt nie musi się ze mną zgadzać - a dziś to mądre i samodzielne 16-17 latki z którymi nie mam i nigdy nie miałam żadnych problemów - dziś same sobie umieją gotować, prać, sprzątać, prasować, kupować,itp - bez zmuszania wszystkiego się powoli nauczyli .... za mną całe życie idą słowa, że dzieci to goście którzy przychodzą do naszego życia , pytają o drogę i odchodzą ... moje dzieci niedługo skończą 18 lat, będą dorosłe, a ja wciąż tęsknię do tych czasów gdy je usypiałam cichymi wieczorami .... - wtedy było nie raz ciężko i nie raz miałąm ochotę coś rozwalić :) ale tęsknię do tych wieczorów, bo one w jakiś sposób były magiczne i te czasy minęły na zawsze i już nigdy nie wrócą .... -
[quote name='SARA.dierra'][COLOR=#008080] [/COLOR][B]ŻANA [/B][COLOR=#008080] [/COLOR][LEFT][COLOR=#008080][IMG]http://img688.imageshack.us/img688/3530/alim2019.jpg[/IMG] Żana-ok 6 letnia sunia, spokojna,na smyczy chodzi dobrze,jest u nas od 1 sierpnia, Jest w dobrej kondycji, Znaleziona przy ul.Ogrodowej.[/COLOR] [/LEFT] [/QUOTE] Żana, która okazała się Milką wróciła do swojego domku, a przy okazji okazało się że dziewczyna ma już 15 lat - nie wygląda na tyle co świadczyć może o tym że miała i w dalszym ciągu ma bardzo troskliwą opiekę :) a do schroniska przybyło dwóch nowych lokatorów :) amant KORAL :) i jeszcze szczeniaczkowaty BURSZTYN :) BURSZTYN ma około 1 roku - zachowuje się jak szczeniak :) jest miły i potrafi chodzić na smyczy :) [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/1843/alim2109.jpg[/IMG] KORAL to wesoły około dwuletni psiak, dobrze utrzymany, dobrze ułożony, typowy amant :) [IMG]http://img225.imageshack.us/img225/8357/alim2116.jpg[/IMG]
-
nowy :) [SIZE=3][COLOR=#008080][B]CYTEK DO ADOPCJI [/B][/COLOR][/SIZE][SIZE=3][COLOR=#008080][B]Cytek-spokojny,ułożony,dobrze utrzymany,powsinoga, ok 1,5 roczny[/B][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#008080][B]bez ogonka.Nawet kulturalny :)[/B][/COLOR][/SIZE] [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/2601/alim2097.jpg[/IMG]
-
[quote name='Ania+Milva i Ulver']Buźka rewelacyjna:) Pikuś trafił świetnie! Sami...ma dziewczyna głupie szczęście w tej swojej tułaczce , znowu ma dom , ciekawe co dalej ....[/QUOTE] Sami ? dzięki Sami znalazła dom Parka - oby Parce udało się skraść serce nowej rodzinie :) a Sami ? żyje po swojemu, ale jest młoda i być może trafi wreszcie na domek który ją pokocha mimo wszystko i nauczy ją być grzeczną - domek został poinformowany o niesforności Sami - a poza tym w nowym domku Sami jest młody owczarek - może razem tak sobie życie ułożą, że jedno będzie uczyło się od drugiego ? i brojenie nie będzie już sensem życia Sami :) ps. i TRUSIA adoptowana zdjęcia Szymki z nowego domu ( wyjechała dziewczyna za granicę i tam mieszka teraz ): [IMG]http://img10.imageshack.us/img10/2277/ohooh.jpg[/IMG]
-
[quote name='SARA.dierra'][COLOR=#008080][SIZE=7][B]PIKUŚ[/B][/SIZE] [IMG]http://img27.imageshack.us/img27/7517/pikus7.jpg[/IMG] PIKUŚ - to młodziutki, około roczny piesek, niewielkich rozmiarów. Błąkał się po mieście. Jest bardzo wesoły, ufny, otwarty, chętny do zabawy i kontaktu z człowiekiem. Bezproblemowy, żyje w zgodzie z innymi psami, potrafi chodzić na smyczy, nie przejawia agresji. Pikuś pilnie szuka nowego domu. Nr czip: 941000014228075 Jest wysterylizowany. [/COLOR][/QUOTE] Pikuś adoptowany , już w nowym domku w Grudziądzu, a nowa rodzinka i domek zakochane w Pikusiu :) Cieszymy się że psiak tak dobrze trafił :) [IMG]http://img155.imageshack.us/img155/8619/zdjcie076k.jpg[/IMG]