-
Posts
5193 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dada M
-
Clo - napisz proszę na wątku, jak wygląda sytuacja z waszą deklaracją. Mamy teraz sporo wydatków, także muszę wiedzieć znacznie wcześniej, na czym stoję. Deklaracja czerwcowa ode mnie dla Tytusa zostanie wpłacona na początku lipca.
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Tak naprawdę, żeby z całą pewnością postawić diagnozę, Chojraka musiałby obejrzeć kardiolog, wykonać ekg, echo serca, ewentualnie usg. Nie wiem, czy tak na odległość, jakikolwiek specjalista odważy się zaplanować leczenie Chojraka. Na pewno potrzebne będzie ekg z opisem, echo serca chyba też. Potem trzeba będzie zanieść wszystkie wyniki np. do dr Niziołka.
-
Jeszcze tu kilka informacji: http://www.dobermann.pl/artykuly/kardiomopatia.htm Tu z kolei pojawia się opinia, że jeśli choroba została rozpoznana w momencie, gdy widoczne już były jej objawy, psiakowi zostało kilka miesięcy życia.
-
Dostałam wydruk ekg i zdjęcie rtg - dziękuję. Niestety, nie mam dobrych wieści. Akurat odebrałam przesyłkę z poczty, gdy byłam w drodze z moją Maszą do naszego weta pierwszego kontaktu. Powiedział, że ekg bez opisu nic mu nie powie, ale przyjrzał się zdjęciu. Określił serce Chojraka jako *naprawdę duże* i powiedział, że na podstawie samego rtg zasugerowałby kardiomopatię (ze względu na przerost mięśnia sercowego i opisane przeze mnie objawy), co podobno często zdarza się u dobermanów. Podawanie leków jest konieczne - przedłużą Chojrakowi życie. Znalazłam informację, że przy odpowiednim leczeniu, przeżywalność psów wynosi 24 miesiące od momentu wykrycia choroby. Sytuację komplikuje fakt, że Chojrak oprócz tego ma wady innego rodzaju - blok I i II stopnia. Oto, co znalazłam w necie: Dla ras dużych i olbrzymich charakterystyczna jest kardiomiopatia czyli choroba mięśnia sercowego. Ściany serca stają się zbyt cienkie lub zbyt grube i zbyt mało elastyczne, czego skutkiem jest nieodpowiedni sposób kurczenia się mięśnia i niemożność pompowania krwi z powodu wadliwego już wtedy mięśnia. Kiedy serce jest młode i silne choroba jest niezauważalna, kiedy staje się ono coraz bardziej zmęczone pojawiają się mało charakterystyczne objawy. Ze względu na nadmierna pracę, jaką wykonuje chore serce następuje jego szybkie zniszczenie, obserwuje się przerost mięśnia sercowego, pojawia się woda w płucach i w brzuchu. Zmiana w wielkości mięśnia sercowego skutkuje wadliwym domykaniem zastawek ,które nie pasują do nowego kształtu serca. Można także zaobserwować stałe zmęczenie jako skutek braku tlenu i składników pokarmowych w komórkach ciała, małą wydolność ruchową, czasami pojawiający się kaszel jako skutek płynów zalegających w płucach. Czasami dochodzi do zapaści i omdleń i dopiero wtedy mówi się o klinicznych oznakach choroby, często pojawiają się one nagle i bez żadnej wyraźnej przyczyny a przecież choroba trwa już długi czas. Choroba jest podstępna nie tylko ze względu na długi czas utajonego rozwoju, ale także ze względu na możliwość wczesnego wykrycia tylko w specjalistycznych badaniach serca, które nie są zbyt często wykonywane. Zwykłe badanie osłuchowe serca w gabinecie weterynaryjnym nie jest w stanie wykryć tej choroby we wczesnym stadium. Przyczyną kardiomiopatii jest najczęściej defekt genetyczny, ale obserwuje się ją także jako skutek zakażeń wirusowych lub kontaktów z toksycznymi związkami chemicznymi w tym także lekami. Leczenie choroby wymaga stosowania leków usuwających zbędne płyny z organizmu (diuretyków), wzmacniania siły mięśnia sercowego przez stosowanie glikozydów nasercowych, regulacji pracy serca przez stosowanie enzymów, poszerzania naczyń krwionośnych, aby obniżyć ciśnienie pompowanej krwi oraz stosowania leków leczących stany zapalne płuc spowodowane zaleganiem tam płynów. Rokowanie nie jest pomyślne, ale przy niezbyt zaawansowanej chorobie i żelaznej konsekwencji w podawaniu leków można starać się wydłużyć życie psa. Duże nadzieje wiąże się obecnie z suplementacją carnityną, która powoduje poprawę jakości życia psa z kardiomiopatią.U niektórych ras poprawę przynosi podawanie tauryny, bada się również wpływ koenzymu Q-10 na poprawę pracy chorego serca. Z danych amerykańskich wynika, że przeżywalność psów wynosi do 24 miesięcy od momentu zdiagnozowania tej choroby.
-
Kasiu - do kiedy mniej więcej Lennonowi wystarczy karmy ? Gdy tylko skończy się sesja przygotuję bazarek, bo na karmę dla Lennona z obecnych środków już nie wystarczy. Ola podarowała na bazarek nowe buty peep toe na obcasie, kupione w Londynie - wystawię je na licytację na allegro. Ellig - z bazarku dla Paxa została jedna płyta, "Encanto" - mogę ją wystawić na bazarku dla Lennona, Tytusa, Chojraka i Megi ?
-
Zamówiłam dla Tytusa pakiet ogłoszeń, oby coś się ruszyło.
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Nie przypominam sobie, napisz coś więcej o tym czarnuszku, postaram się w weekend sprawdzić.
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Doberman Ramzes - do 3 razy sztuka - zamieszkał w Łodzi!
Dada M replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Ryzyko jest duże, nie ma sensu narażać Chojraka na taki stres, tym bardziej, że nie jest całkowicie zdrowym psem. Sądzę, że gdyby nie niechęć Hero do innych psów, ta Pani poradziłaby sobie z 3 dobermanami. Chojrak jest seniorem, w dodatku ma wadę serca, więc nie jest bardzo absorbujący. Dobcia rezydentka też ma już swoje lata. Pani ma duży dom z ogrodem, nie pracuje, więc czasu dla psiaków miałaby sporo. Poza tym wydaje się być odpowiedzialną osobą, więc przed podjęciem ostatecznej decyzji za pewno przemyślałaby wszelkie za i przeciw. Natomiast charakter Hero i fakt, że sunia jest niewykastrowana (Chojrak też nie i ze względu na wadę serca nie powinien być poddany zabiegowi) to zbyt duże przeszkody na drodze tej adopcji. -
Właśnie zwróciłam uwagę na to, że wątek Tytusa na dogo za tydzień będzie świętował pierwszy rok życia :) Tytus jest w DT już 6,5 miesiąca.
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Zapomniałam :oops: Ale za to wstępnie załatwiłam Adorze badanie wet. i ewentualnie kastrację, bo nie ma wpisanego zabiegu w swoją kartę. Była na spacerze zapoznawczym z Dogim, ale po powrocie do klatek okazało się, że właśnie dorzucili Dogiemu nową koleżankę. Nowa sucz jest przesłodka i w niedzielę będę musiała kogoś wykorzystać, by zabrać na spacer ten boks i zrobić zdjęcia :cool3: Generalnie wszędzie tam, gdzie był choć skrawek miejsca w boksach w schronisku tymczasowym, dorzucono nowe psiaki. Byłoby super, gdyby akcja zorganizowanych spacerów przeniosła się właśnie na ten obszar.
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
W Zalesiu. Kto by pomyślał, takie spokojne i totalnie zapsione miejsce ... Na szczęście Masza czuje się już lepiej, rana ładnie się goi. A ja chyba zapomniałam, że mam nowe zdjęcia Tytusa, zaraz wkleję.
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Dotarła wpłata od Agi-33-76 - 10 zł za czerwiec. Dziękuję :)
-
Doberman Ramzes - do 3 razy sztuka - zamieszkał w Łodzi!
Dada M replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Pani, która adoptowała Ramzesa, jest zainteresowana adopcją dobermanowatego Chojraka: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/177091-Stary-dobek-Chojrak-zmienił-DT-stracił-200-zł-deklaracji-ma-wadę-serca-POMÓŻ[/URL]-! Bardzo mi się podoba ten dom, ale widzę, że Ramzes nie zaakceptuje nawet tak łagodnego psa jak Chojrak. Pani bardzo Ramzesa chwali, z suczką ponoć się uwielbiają, ale wyczuwam, że chęć uratowania Chojraka zmieszana jest z obawą o reakcję Ramzesa (a właściwie Hero, bo takie teraz nosi imię). -
Znalazłam wątek dobermana, którego rok temu adoptowała ta Pani: http://www.dogomania.pl/threads/120900-Doberman-Ramzes-do-3-razy-sztuka-zamieszkaA-w-A-odzi/page7 Chyba nie dogada się z innym samcem, zaraz napiszę do osób z Pabianic. EDIT: Przejrzałam wątek, chyba nic z tego.
-
Okazało się, że suczka tej Pani nie jest wykastrowana. Dziś rozmawiałyśmy w bardziej ludzkich warunkach (ostatnio słyszałam co drugie słowo). Coraz bardziej podoba mi się ta Pani, miłośniczka rasy, ma świadomość, że dobermanowate potrafią być pod pewnymi względami wymagającymi psami i że trzeba być wobec nich stanowczym. Ale niestety ... 2 "ale" - niewykastrowana sucz i kwestia dogadania się psiaków między sobą (doberman tej Pani, Hero, adoptowany z pabianickiego schroniska, podobno miał pseudonim "zabójca"). Po opuszczeniu schroniska nie miał kontaktu z żadnym innym samcem, z suczką się uwielbiają.
-
Niestety, nie rozpoznaję go na żadnym zdjęciu. Nie wiem, jak wygląda kwestia adopcji w nowodworskim schronisku - po 2 latach wolontariatu w warszawskim i odwiedzinach w kilku okolicznych, wnioskuję, że niewielu jest kierowników, którym zależy na adopcjach. Raczej wychodzi się z założenia: "jak nie ten potencjalny dom, to inny, jak nie inny, to życie w schronisku, wszystko jedno". Na ogół to wolontariusze w miarę możliwości pilnują, by psiak nie stracił swojej szansy. To nawet nie jest kwestia pt. "nie chce wydać psa" - kierownik ponoć wyraził zgodę, od 1,5 miesiąca podaje co kilka dni inny termin wyjazdu psa i nic z tego nie wynika. Podziwiam determinację Pani zainteresowanej adopcją, bo 90% chętnych już by zrezygnowało. Przypadkiem skontaktowała się ze mną, rozumiem jej rozżalenie, obiecałam, że postaram się czegoś dowiedzieć "od kuchni". Proszę pamiętajcie o tym psie, gdy będziecie kolejny raz w schronisku - a ja ze swej strony mogę tylko skontaktować się z kierownikiem.
-
Właśnie w tym rzecz - pan Szumiło cały czas przekłada termin wyjazdu psa. Moim zdaniem niektóre wyjaśnienia są trochę niedorzeczne np. "Pies po przyjeździe zachorował na babeszjozę, potem powtórnie zachorował na babeszjozę" (chyba że to jakieś nieporozumienie). Stąd pytanie do wolontariuszek. Widziałam, że osoba zainteresowana adopcją założyła temu psu wątek transportowy: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/187450-Prośba-o-pomoc-w-transporcie-z-Nowodworza-(lubelskie)-do-Włocławka-(-kuj.-pomorskie"][COLOR=#4444ff]http://www.dogomania.pl/threads/1874...kuj.-pomorskie[/COLOR][/URL])
-
Niedobrze, wydawało mi się, że początek działania następuje po 3 tygodniach od zaaplikowania - założyłam, że mniej więcej za 3 tygodnie Chojrak znalazłby się w nowym domu. No nic, tym dokładniej trzeba sprawdzić warunki, płot musi być porządny, bo Chojrak lubi wycieczki. No, i osoba odpowiedzialna, ale to rzecz oczywista.