Jump to content
Dogomania

Cajus JB

Members
  • Posts

    6347
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Cajus JB

  1. Chodzi mi o te Labradory. To było kilka lat temu. One już odeszły. W zeszłym roku albo na poczatku tego. Szczeniaki po Nich podobno nadal pracują z dziećmi.
  2. Sprawdź toyota. To bardzo ważne. Czy zostały np: oddane czy sprzedane. Nie jestem pewny tego Grudziądza, ale na pewno ma to coś wspólnego z rehabilitacją dzieci.
  3. [quote name='malibo57']Cajusie, masz wiele zalet, ale największą jest skromność;-)[/QUOTE] Wiesz Małgosiu, że moje pytania są logiczne. Zadajesz takie same. Nie bawisz się w elaboraty. Krótko i na temat. Żałuję, że na tym wątku nie jesteśmy zgodni w pewnych sprawach. [quote name='gonia66']Przecież odpowiedzialam wyczerpująco...dziecko z przedszkola by zrozumialo...Na Twoje pytania wcale nie trudno odpowiadać..=powiem wiecej dziecinnie łatwo..a mnie szkoda po prostu czasu na zabawę w dziecinadę... Miłego wieczora...[/QUOTE] Tobie również.
  4. [quote name='gonia66']Drogi Cajusie...z Pania Prezes rozmawialam ostatnio dokladnie wtedy, kiedy zacytowales to w swoim wpisie...nawet nie jestem pewna, czy ten nr mam gdzies zapisany...a ponieważ faktycznie, z Moria mialam świetny kontakt i wiele razy z nia rozmawialam, i bylam pewna w 100%,ze mam wiarygodne informacje...a ona nigdy nawet słowem nie wspominała, ze jest włascicielką Spajkusia, do głowy by mi nie przyszło, ze moze w ogóle byc inaczej...poza tym jej roszczenia co do terminowych wplat swiadczą jednoznacznie o tym, ze Spajki jest w DS...dla mnie wiec to bylo jasne...TO bykl jasny i wiarygodny przekaz...To wlasnie Moria miala umowę przed sobą...(nie ma ich zapewne tak wiele, jak schronisko) i to ona winna byla odpowiedziec na zadawane pytanie na watku , ktore padło wielokrotnie nie tylko z Twoich ust...niestety nie zrobila tego mimo ponawianych prośb...a doskonale wiedziala, ze Spajki jest jej wlasnościa i mimo to zadała wpłat na wątku...a przyznala...ba...!! wykrzyczala..to dopiero w momencie, kiedy schronisko upomnialo sie o psa...prosze Cie więc...nie odwracaj kota ogonem, bo to tylko świadczy o Tobie...ja niestety nie przywyklam, tak jak Ty masz to w swoim zwyczaju, siedzic godzinami na telefonie i zawracac ludziom glowę...ja mam co robić...nie tylko na dogo... Mam nadzieje, ze w tej kwestii juz wszystko jest wytlumaczone w kazdym razie ja na twoje pytania nie odpowiadam więcej...[/QUOTE] Wiem jak trudno odpowiadać na moje pytania. Rozumiem Ciebie. Ja też uciekam do swoich obowiązków.
  5. Parę spraw mnie zatrzymało. Już rozsyłam konto.
  6. [quote name='gonia66']Tak..tez tak mysle...a ponieważ Pani Prezes schroniska nigdy nie wchodzila na watek, ani na dogomanie, a Moria tak...i ponieważ Pani Prezes nie miala z tego żadnych korzyści, a Moria tak- odpowiedz sobie sam na pytanie...przez kogo zostales wprowadony w bład i dlaczego..???Wiele razy to Ty zadawales pytania, na jakiej jest umowie Spajki...wiele razy osobiscie rozmawiales z Morią- dlaczego Jej nie zapytales wprost???Wiele razy rozmawiales ze schroniskiem...dlaczego nie zapytales wprost Pani Prezes..??A moze zapytales..i może dobrze wiedziales od dawna...???[/QUOTE] Z Moria rozmawiam od 2,5 tygodnia. Z Panią Prezes nie rozmawiałem. Dzwoniłem dwa razy. Raz rozmawiałem z pracownikiem biurowym. Drugi raz z osobą, która przedstawiła mi się jako kierownik schroniska i natychmiast zapytała czy utrzymam swoja deklarację na Spajkusia. Zdaje się chodziło o to czy będę na Niego płacił 150 zł jak będzie w nowym miejscu. Droga gonia66 Ty masz numer do Moria i Pani Prezes od roku. Na pewno masz dużo lepszy kontakt ode mnie i bardziej wiarygodne informacje.
  7. Trudno mi stwierdzić czy kłamią. Na pewno psy przy domu nie są sterylizowane. Swoje obawy co do Beethovena wyraziłem. Kładę nacisk na sterylizację Giny. Edit Oczywiście jeśli pojedzie.
  8. [quote name='gonia66']Akurat gonia, martka i malibo57 nie byly darczyncami Spajkusia...wiec nie...ale oprocz Ciebie, było jeszcze wielu innych darczyńcow Spajkusia nabitych w butelke[/QUOTE] Dziękuję za odpowiedź. [quote name='martka1982']Pani Prezes już wstępnie wie, czeka na telefon od Ciebie Gonia. Tak jak ustalicie, tak będzie. Ja również czekam na wieści. Jeśli Spajki pojedzie to muszę również dostać dokładny adres oraz telefon osób, do których mam go zawieźć. Będę bardzo wdzięczna za telefon od Ciebie jeśli decyzja będzie pozytywna.[/QUOTE] [quote name='martka1982']No Gonia, ja juz wiem,ze Czarus pojechal dzis do domku :multi: hurraaaa a teraz napisze jak nam uplynela podroz Spajki byl bardzo,bardzo grzeczny. Spał prawie cały czas. W ogole sie nie wiercil i zachowywal sie jakby wiekszosc swojego zycia spedzil w aucie;) O 11 zostal przekazany na rece Morii, i zanim Moria odjechala to Spajki juz zdazyl przejsc z tylu samochodu na przod na siedzenie kierowcy:cool3: siedzial sobie tam spokojnie i czekal co dalej. Tyle z wiesci z podrozy.[/QUOTE] [quote name='martka1982']Natusia to teraz prośba do Ciebie o uaktualnienie pierwszego postu. Napisz przede wszystkim,że Spajki jest w DT u Morii i potrzebujemy 150 zł deklaracji stałych. Czy ktoś mógłby zrobić banerek z napisem,że potrzebujemy funduszy?[/QUOTE] Na podstawie tych trzech postów odnoszę wrażenie, że na wątku zostałem poinformowany, że Spajki pojechał do DT. Został zawieziony przez martka1982. I mam dwie wersje wydarzeń: martka1982 miała dokumenty przy sobie i je przekazała. Dokumenty zostały przesłane pocztą. Tylko Moria i Prezes schroniska zna ich treść. Tak czy inaczej na wątku zostałem przez kogoś wprowadzony w błąd.
  9. Dzięki [B]plina[/B]. Na pewno się przydadzą. One zawsze są potrzebne.
  10. [quote name='avii']No, na to z poniższego wygląda :roll:[/QUOTE] Czyli np gonia66, martka1982, malibo57 także wpłacały swoje ciężko zarobione pieniądze na psa w DS. Tak? Pozostali także wpłacali swoje ciężko zarobione pieniądze na psa w DS. Tak?
  11. Cajus ma inne sprawy na głowie, ale czyta. Czyli przez rok wpłacałem swoje prywatne ciężko zarobione pieniądze na psa w DS. Tak?
  12. Witajcie. Jestem po wizycie. Przede wszystkim dom i firma to dwa różne miejsca oddalone od siebie o około 3 km. Dom. Schludny, zadbany. Gina została znaleziona w ogłoszeniu przez córkę. Niestety nie poznałem więc nie wiem dlaczego akurat Ona.Państwo znają się na dużych psach. Mieli kiedyś parę labradorów. Była rozmnażana. Większość z tych psów trafiła do fundacji, która pracuje z dziećmi i zwierzętami. Chyba w Grudziądzu. toyota wiesz coś o takiej fundacji? Dom ma kontakt ze szkoleniowcem z okolic Torunia. Syn uczy się weterynarii. W rozmowie mili i znający problemy zwierząt. Nie było żadnych problemów z okazaniem mi książeczek. Wiedzą jak karmić. Puszki, sucha karma ( niestety marketowa ), gotowany ryż z mięsem i warzywami. Jak się zachowywać przy dużych psach też wiedzą. Czuli na krzywdy zwierząt. Mówili mi, że zgłaszali zaniedbania i przypadki znęcania się nad zwierzętami na policję. Przy domu. Para berneńczyków. Młode, trochę ponad rok. Pies niekastrowany, suczka na zastrzykach antykoncepcyjnych. Kojec. Psy zadbane, posłuszne. Nie widać aby miały źle. Dobry kontakt z człowiekiem. Transport. Kilka samochodów. Także takie, w których pies może bezpiecznie pojechać do weterynarza. Weterynarz. Lecznica toruńska prowadzi wszystkie psy Państwa. Dobrze wyposażona. Weterynarz prowadzący jest z Nimi w stałym kontakcie. Nawet na telefon. Psy mają aktualne szczepienia. Są odrobaczane, leczone. Firma. Teren zadbany. Wybetonowany, nie ma błota. Porządek. Hałdy w większości są przykryte. Bliskość innych zabudowań zamieszkanych. Podwójnie ogrodzony teren. Firma na większej posesji. Otwarta 8 -17, sobota 8 -14. Beethoven ten czas spędza w kojcu. Potem ma teren dla siebie. Zdarza Mu się go opuszczać. Wchodzi na hałdy i forsuje ogrodzenie. Nie oddala się jednak. Dlatego też Gina. Państwo wychodzą z założenia, że pies powinien mieć towarzysza nie tylko ludzkiego, ale i psiego co ma zapobiec wycieczkom. Beethoven jest psem zadbanym. Nie widać aby był umorusany. Niestety nie ma gdzie kopać i nie wychodzi na spacery. Gina też nie będzie. Kontakt z człowiekiem ma dobry. Buda jest według mnie za duża na jednego psa i za mała na dwa. Kojec na pewno będzie za mały na dwa psy. Książeczka 3 - letniego Beethovena była osobno w firmie. Niestety czysta. Brak adnotacji o kastracji przeprowadzonej około 1,5 roku temu.Tylko aktualne szczepienia. Ciężko było zobaczyć czy są jądra. Nie mogłem Go dobrze podejrzeć, ale wydawało mi się, że ma. Zapytałem wprost. Usłyszałem, że ma i został wykastrowany ( wysterylizowany ) przez podwiązanie nasieniowodów. Nie jestem biegły w weterynarii i dlatego sprawdziłem. Prawdziwa rzadkość taki zabieg. Na pewno lecznica prowadząca go nie wykonuje. Czy inna w Toruniu lub Bydgoszczy? Być może, ale trudno stwierdzić czy na pewno. Ogólnie. Dom dobry, znający zwierzęta. Berneńczyki mają dobre życie przy domu ( razi mnie brak tych sterylizacji ). Jeśli chodzi o warunki dla Bernardyna w firmie to nie są super. Tragiczne też nie. Nie wydam jednoznacznego osądu na temat kastracji. Ale to co napisałem chyba wystarczy. [B]Jeśli Gina ma jechać to tylko i wyłącznie wysterylizowana.[/B] Jaki będzie popęd seksualny Beethovena łatwo też sobie wyobrazić. Nie skreślam domku, ale są te niejasności w sprawie kastracji. Gina nie trafi też do domu z ogrodem tylko na betonowy plac. Myślę że poinformuje się Państwa o tym iż Gina przyjedzie tylko i wyłącznie wysterylizowana. Wtedy poznamy prawdziwe intencje. Decyzja należy do Was. Trudna decyzja. Jeśli chcecie o coś dopytać, pytajcie bo być może coś pominąłem.
  13. Na razie nie róbmy zamieszania. Jutro wszystko sprawdzę łącznie z książeczką i psem. Jak będzie trzeba udam się do lecznicy. Umowę mam do pokazania. Relacja będzie tu na wątku. Na pewno szczegółowa jak zawsze.
  14. Witajcie Wieczorem porozsyłam konto. Zbiorę też wszystkie oferty deklaracji w jeden post i zobaczymy co mamy dla Sonii.
  15. Jest jakiś plakacik Pelasi do pobrania? Ogłoszeń jest sporo nie ma sensu abym dorabiał. Ależ mnie ominęło. Jako abstynent od samego czytania bym się upił.
  16. [quote name='avii']... Dla mnie to tylko zły dobór słów avii. Często się zdarza na dogo. Kiedyś ktoś mi napisał: Cajus w życiu tak już bywa że raz na wozie raz pod wozem nie ty pierwszy i nie ostatni ważne jest tylko żeby to "pod wozem " nie przygniotło na amen człowieka dlatego nie oglądaj się za siebie, ważne jest " teraz" i "jutro" , reszta naprawdę nieważna bo przeszłości nie zmienisz popatrz na swoje zwierzaki które masz całkowicie zależne od ciebie, jesteś im potrzebny a resztę ogranicz na razie do koniecznego minimum pamiętaj" co cię nie zabije to cię wzmocni" Życzę optymizmu i ruszaj do przodu .... Do wczoraj nie mogłem tego zrozumieć. Wczoraj zrozumiałem. Nie zmieni się przeszłości, ale to tylko przeszłość. Patrzę w przyszłość z optymizmem i nadzieją. Innym życzę tego samego.
  17. [quote name='malibo57']Zajrzałam na koniec i trafiłam na malibu;-)[/QUOTE] Cieszę się, że się podobało. [quote name='gonia66']To trzeźwie Malibo pliiiissssssj, bo jutro(dzis) musisz być "na chodzie" coby wstydu nie przynieśc SPajkusiowi;):):)Cajusa trzeba słuchać!!!;):D[/QUOTE] Nie trzeba mnie słuchać. Ja zawsze przedstawiam prawdę taką jaką znam. Lub jak mi przedstawiono. [B]Przede wszystkim dobro zwierząt[/B]. Konsekwentnie i uparcie dążą do tego. Czasami stykam się przez to z osobami obłudnymi, manipulującymi prawdą i innymi ludźmi. Ale nie przejmuję się tym. Robię swoje dalej.
  18. Cieszę się martka1982, że przepisałaś wątek na siebie. Sam już wczoraj chciałem o to prosić. Jak wątek Pelasi Małgosiu? Niezatarte wrażenia. Prawda?
  19. [quote name='EsteraH.']No pewnie. To nic takiego, że wyłudziła od darczyńców 300 zł na kastrację Farta. Kastrację, której koszt wynosił maks. 180 zł. To nic. Ja rozmawiałam z weterynarzem, który kastrował Farta. To nic, że kastracja psa u owego weterynarza wynosi ogólnie od 120-250 zł. To nic. Grunt to nie mieć sobie nic do zarzucenia:)[/QUOTE] [B]Poproszę o poprawę jakości serwerów. Dzisiaj przeładowywałem tą stronę między 1.10, a 2.06 i wpis EsteraH mi się nie wyświetlał. Teraz już jest. Nie można tak odpowiadać na pytania.[/B]
  20. [quote name='gonia66']JA tez nie wierzylam:(:( Siedzę i gapie się w tą fotke juz kilka minut i oczom nie dowierzam...:(:(Myslalam, ze śnię... Miałan na początku nadzieję, ze ten łańcuch jest przypiety i leży sobie..ale nie..popatrzcie na cień...cień łańcucha prowadzi do Spajkusia...po prostu...Spajkuś na łańcuchu..:(:(... Jesssssssssssoooo...dobrze, ze ma cień od betoniarki, gdzie moze sie skryc przed słońcem...:(:(..to był marzec tego roku...a pierwsza fotka jest z wrzesnia tamtego roku, zaraz po przyjeździe...czy jest jeszcze ktos, kto nie widzi roznicy..??:(:([/QUOTE] Nim cokolwiek napiszecie pomyślcie. Łańcuch idzie w inną stronę. Jest na tyle ciężki, że powinien być pod Spajkusiem. Nie widać go. Ani pod Nim ani z boku. Nie widzę też obroży, która przy tak gęstej sierści powinna zostawić ślad w postaci jej uskoku. Każda betoniarka ma chyba blokadę na takim łańcuchu. Na końcu jest bolec. I cień to cień od koła obrotowego. Wystarczy popatrzeć na Słońce jak pada. Możecie oddać zdjęcie dla pewności do profesjonalnego laboratorium fotograficznego. Ale nie trzeba być geniuszem fotograficznym aby to dostrzec.
  21. Z Człuchowa do Torunia od 95 km do 135 km. Zależy od trasy. Do Brodnicy 55 km. 10 km przez Toruń. 160 - 200 km. 80 - 100 zł
  22. [quote name='julka2003']Dzieki za zaproszenie , narazie moge tylko podniesc:((( Ale w polowie pazdziernika postaram sie cos wyskrobać. Dziewczyny odnosnie zapisywanie , wytlumaczcie o co chodzi. Nowa jestem i zielona ( ze wstydu) .[/QUOTE] "Zapisuję wątek" To znaczy dodaję do niego post i od tej pory ten wątek będzie się pojawiał w Twoich subskrypcjach. Wybaczcie, że nie jestem na bieżąco, ale wysyłam nadal pw. Zebranie deklaracji jest dla mnie najważniejsze. Dziękuję za każdy odzew i samo zaglądanie.
  23. [quote name='malibo57']Dotyczył Twojej propozycji - pamiętasz?[/QUOTE] Tak była odpowiedzią na Twoją propozycję.
  24. [quote name='malibo57']U Ciebie, na poczcie?! Adoptujesz jakiegoś psa?;-) Żartuję, gdyby nie było to jasne. Pewnie będzie - używam standardowo.[/QUOTE] Do adopcji używam telefonu. Sprawdziłem jest mail od Ciebie w sprawie Spajkusia sprzed dwóch dni.
  25. [quote name='malibo57']Cajus, pierwszy raz widzę Cię takiego sfrustrowanego - co się dzieje? Jakieś dziwne konteksty tu wnosisz. Kto ma informować Morię i o czym? Podejrzewam, że dostanie informację o tym, że pies idzie do adopcji, jak się okaże, że idzie. Przecież nie jest jego właścicielką, bo prywatnymi psami w tym dziale się nie zajmujemy. Strasznie daleko wybiegasz w przyszłość - myślisz już o wizytach po adopcyjnych, a jeszcze się przed adopcyjna nie odbyła. A, co do cudów:) To nie pierwszy wątek, na którym takie cuda się zdarzają, prawda? I dobrze. Należy się nam wszystkim od czasu do czasu, żeby się układało, bo inaczej osiągniemy taki poziom frustracji, jak Ty dzisiaj. Martka odzyskała dostęp do netu, i Ty też, widzę. Odbierasz już pocztę? A telefon działa?[/QUOTE] Nie zaglądałem na pocztę. Rzadko to robię. Zaraz sprawdzę co przyszło. Mam nadzieję, że ankieta przedadopcyjana też będzie.
×
×
  • Create New...