Jestem Dusia. Mała, kudłata sunia. Urodziłam się pięć miesięcy temu. Całe swoje życie spędziłam w ciasnym pokoju wraz z siostrą i bratem. Nie zaznałam miłości ani ciepła. Kiedy dobrzy ludzie znaleźli dom mojemu bratu wraz z siostrą zostałam wyrzucona jak śmieć na składowisko węgla. Tam miałyśmy umrzeć. Jednak ci ludzie nas odnaleźli. Nie mogli wziąć do siebie. Trafiłyśmy do schroniska. Odwiedzali nas, pokazywali, że życie to nie tylko ból i cierpienie. Znaleźli dla mojej siostry dom. Teraz jestem sama. Zabrali mnie do siebie, ale nie mogę z nimi zostać. Proszę daj mi domek. Oni mimo wielkich serc nie mogą mnie zatrzymać. Chciałabym mieć swojego opiekuna. Swoje zabawki, kocyk i miseczki. Jestem zaszczepiona i odrobaczona. Umiem chodzić na smyczy i wiem co to spacerek. Pomóż mi do końca zapomnieć o tym co przeżyłam.