-
Posts
4362 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Doti1986
-
A u nas dziś nawet ciepło:evil_lol::evil_lol::evil_lol: jak na razie jest (-11):evil_lol::evil_lol::evil_lol: A oto kilka fotek mojej piękności:) Drzemka przy choince:) [IMG]http://img691.imageshack.us/img691/7443/dsc00034li.jpg[/IMG] [IMG]http://img191.imageshack.us/img191/7493/dsc00035q.jpg[/IMG] A to jeszcze świeże z porannego spacerku:) [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/2011/dsc00036m.jpg[/IMG] [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/5331/dsc00037q.jpg[/IMG]
-
Śliczna jest gracja a te papiloty ja upiększają:diabloti:
-
Raczej się rzepka nie zerwała bo może stanąć na łapkę ale odciąża ją i przeważnie chodzi na 3. Jak do poniedziałku się nic nie zmieni to pewnie jej prześwietlenie zrobią ...
-
Tylko ja chodzę z psem na smyczy a denerwują mnie tacy włąściciele którzy puszczają psa wolno i nie reagują nawet na to jak innych zaczepia ;/
-
No dokładnie a ten jamnik to taki nachalny skacze na nią i nie patrzy że biedulka piszczy:( Ostatnio zwróciłam uwagę żeby właścicielka go na smyczy prowadzała jak nie umie wychować psa bo atakuje wszystkich dookoła i nie tylko moja Pixi poturbował , to się strasznie zbulwersowała i nakrzyczała na psa i wyzwała od głupków. Wkurzyłam się i powiedziałam jej że każdy pies jest mądry ale jak ma głupich właścicieli to się nie potrafi zachować:diabloti: To wzięła szybko psa na smycz i uciekła do domu:evil_lol:
-
A załapałyśmy się na okrągłą 500:multi:
-
No spora jest Soma:) Livka przy niej takie maleństwo:)
-
Coś pechowa ta moja Pixi ale to jest tak ona z sercem podbiega do innych psów a one nie patrzą i skaczą na nią bo chcą się bawić z taką różnicą że ona niecałe 2 kilo a one ponad 10:( Kilka dni temu jamnik skoczył na Pixi i od tej pory takie problemy się zaczęły:(
-
Śliczniusia ta Twoja malusia:) Buziaczek w nosek:loveu::loveu::loveu:
-
Coś z kolanem wet podejrzewa ale co to nie wiem:(Oby nic poważnego Pixi ma zakaz chodzenia na długie spacery tylko szybkie siku i kupka i do domu:( a w domu zakaz zabaw więc wszystkie zabawki pochowane:( a ona biedna chodzi i szuka:(
-
U nas jest bardzo sypki śnieg i na całe szczęście się do sierści nie przykleja:) Ale jak nadejdzie odwilż albo spadnie mokry śnieg to "kule śniegowe" gwarantowane:(
-
A ja wysłałam dziś męża do weterynarza z Pixunia bo od kilku dni jakoś dziwnie chodzi:( Niby wszytko jest ok nie piszczy że ją noga boli nawet jak dotykamy to nie protestuje ale co jakiś czas ją unosi do góry i chodzi na 3 łapkach:( Biega szaleje ale wszystko robi na 3 a jak chodzi spokojnie to na 4:( Dostała jakiś zastrzyk i 3 tabletki i w poniedziałek do weterynarza na kontrole sam nie wie co jej jest ale wymacał że coś z kolanem nie tak:(
-
Kurcze ale wątpliwości:diabloti: Biedny Bondzik:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Oj z Pixi taka pomocnica że szok:diabloti: jak tylko usłyszy odkurzacz to zaraz w nogi i chowa się w największą dziurę:shake: A jak zobaczy mopa to koniec świata łapie zębami za jeden koniec i nie chce puścić i bawi ją takie "szarpanie" z pańcią a jak umyję podłogę to specjalnie oblata mi tam gdzie mokro żeby tylko ślady narobić:angryy::angryy::angryy: Dlatego sprzątam etapami jeden pokój na błysk i zamyka psa żeby spokojnie posprzątać resztę:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
A moja nawet jak zimno to nie sika na podkłady i lata "golutka" jak Mejsi przynajmniej mniej kołtunów nam się robi:)
-
Szczerze to lepszy od kurteczki jes kombinezon bo zasłania nerki i się nie podwija jak kurtka. Jest znacznie praktyczniejszy
-
Mój chłop mówi że jestem "szybsza niż przeciąg":diabloti::diabloti::diabloti: I robota dziś paliła mi się w rękach:) A zrobiłam dziś wielkie sprzątanie łącznie z myciem płytek w łazience aż sama jestem w szoku że tak szybko się uwinęłam:) Najgorzej było z odsuwaniem mebli bo ciężkie urynoły ale wymagały żeby za nimi odkurzyć:) Okna pomyłam ostatnio firanki prałam wczoraj więc dziś już tylko kosmetyka została:) A mieszkanie mam średniej wielkości 50 metrów:) A co do sprzątania przez mężczyzn to mojemu pewnie też by zeszło pół dnia bo wiem jak chłopy to robią:) Ale jakoś sam wolę sobie posprzątać bo po moim pewnie musiałabym poprawić:) Bo jak sama nie zrobię to nikt tego lepiej nie zrobi:diabloti:
-
Już wysprzątałam całe mieszkanie:) A oto kilka jeszcze gorących fotek Pixi:) [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/7889/pict8029.jpg[/IMG] [IMG]http://img109.imageshack.us/img109/3412/pict8030.jpg[/IMG] [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/7470/pict8031.jpg[/IMG] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/5643/pict8032.jpg[/IMG] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/7069/pict8033v.jpg[/IMG]
-
Hey dziewczęta w ten mroźny dzionek zaraz się biorę za sprzątanie domu bo coś mnie energia roznosi i mam chęć na błysk:)
-
Chciałam jeszcze zapytać czy wychodzicie w taki mróz z waszymi pociechami ,bo ja jakos nie mam odwagi u nas jest -10 i śniegu tez dużo napadało ,a Toffiś jest taki mądry ze jak nie wychodzi na dwór to idzie na podkład i na hasło ,,siusiu" się załatwia a jak wychodzi na dwórek to przez cały dzień mi w domu nie narobi (specjalnie go nie uczyłam, sam załapał o co chodzi) Ja tam z Pixi śmiało wychodzę na dwór żeby ją troszkę zahartować przed większymi mrozami:) U nas też jest -10 na dworze i wychodzimy nawet bez ubranka i nie jest tak złe :) Pobiega sobie załatwi się a jak jej zimno to ucieka pod klatkę i czeka żeby ją do domku wpuścić:)
-
No można ja mleka nie nawiedzę i nie mogę się przemóc żeby chociaż łyżeczkę się napić:(
-
Śpijcie dobrze:)
-
Śliczna kruszyneczka:) oczywiście codziennie nowych fotek oczekujemy;)
-
No niestety Pixi ma taką gęsta sierść że po powrocie do domu z każdego spaceru muszę ją rozczesywać bo inaczej kołtuny gwarantowane:( I nie zależnie czy chodzi w kubraku czy bez i tak się kołtuni w szczególności że teraz podrosły jej włosy:( Używamy dobrego szamponu a nie wiem czemu takie kłopoty wcześniej póki sierść była krótka bez problemu się czesanie odbywało a teraz to straszne przeżycie i dla mnie i dla Pixi bo jak tylko widzi grzebień to od razu drży ze strachu :(
-
Kurcze dziewczyny jest jakaś rada? czeszę Pixi trzy razy dziennie a straszne kołtuny jej się cały czas robią:( Nie wiem w ogóle co się dzieje:( a ona piszczy bo nie chcą się rozczesać a nasz grzebień je wyrywa:(