-
Posts
4362 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Doti1986
-
[quote name='Viky i Ja']Dziwna kobieta, przecież jesteście jej wnuczkami, dziećmi jej syna:crazyeye: Dla mnie to nienormalne :shake:[/QUOTE] Dla mnie też ale ma jeszcze 3 córki i tylko z jedną kontakt utrzymuje resztę ma gdzieś...
-
Jola może my jesteśmy jakieś czarownice:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Bo z tymi ciążami to ja też zawsze widzę która z koleżanek czy kuzynek jest w ciąży. Nawet dwa razy udało mi się samą zainteresowaną zaskoczyć:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
Mój dziadek umarł w tym roku ale miał 92 lata i do końca był w pełni sprawny, nawet na rowerze jeszcze jeździł:razz: Po prostu położył się spać i w śnie odszedł... A zostały mi dwie babcie jedna od mamy super kobieta:) A druga nie wiem co to za człowiek po śmierci ojca stwierdziła że ja, moja siostra i mama to dla niej już nie rodzina i nie chce utrzymywać kontaktu...
-
Zaprzyjaźniła się z kocykami bo borsuk na czas choroby zapadł w "zimowy sen" w szafie:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
U nas dokładnie było tak samo nie ukrywała się że się jej nie podobam i że mnie nie lubi bo też jestem pyskata i mam swoje zdanie i nie bardzo da się mną kierować:evil_lol: A jej cenne porady miałam w poważaniu w d..... U nas to był taki konflikt że przez ponad pół roku się nie widziałyśmy:evil_lol: I jakoś nie tęsknię za tym aby się z nią co tydzień widzieć:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Hehehe po naszych kłótniach mój mąż wkroczył do akcji i zabronił matce do mnie dzwonić , pisać smsy a nawet na gadulcu gadać:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Powiedział że albo będzie dla mnie miła albo nie będzie się widywać ze mną a tym bardziej z nim i przez ponad pół roku była błoga cisza. Aż do wakacji kiedy to nagle "zapałała" miłością do mnie i stała się strasznie miła i pomocna:angryy:
-
Śliczniusia jest Czelsunia a jaka wyczesana:)
-
[quote name='Pegaza']Znaczy wyjezdzacie na swieta? ja sie wlasnie dowiedzialam ze w tym roku T nas nie zaprasza a kij jej w oko ja na obiad wszystko mam..[/QUOTE] To masz taka kochaną T jak ja:evil_lol: Znaczy się ona się stara być miła ale widać że to takie udawane:roll: I szczerze powiem że nie bardzo się lubimy:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Mam nadzieję że w przyszłym roku święta będą w domu tylko we 3:evil_lol: Bez tej okropnej Czarownicy:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
A tak z innej beczki panterka co zjadła zebrę:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Czyli Pixi na safari:evil_lol::evil_lol::evil_lol: [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/9273/pict8040.jpg[/IMG] [IMG]http://img704.imageshack.us/img704/3657/pict8041.jpg[/IMG]
-
A szczerze ja tam lubię takie mroczne opowieści może też dlatego lubię horrory i lubię się bać:diabloti::diabloti::diabloti:
-
[quote name='*kleo*']Ja Wam coś też w ten deseń opowiem, ale śmiesznego. Po śmierci dziadka mojej przyjaciółki na dachu domu jej babci zaczął siadać gołąbek. Wszyscy zaczęli mówić, że to dziadek Gienek ich odwiedza, aż któregoś dnia babcia kumpeli stwierdziła "Ten gołąb to nie był dziadek, Gienek by na winogrona nie nas*ał" :evil_lol:[/QUOTE] Hihihhi:evil_lol::evil_lol::evil_lol: No ładnie:evil_lol::evil_lol::evil_lol: A z tymi gołąbkami to powiem że u mojej siostry też siedziały na dachu ( 7sztuk ) siedziały non stop przez 12 dni kiedy dziecko było w śpiączce w szpitalu a odleciały 21 stycznia w dniu jej śmierci...
-
Ja nawet rozmawiałam o tym z księdzem bo nie wiedziałam dlaczego tak jest że cały czas tato do mnie przychodzi. Czy czegoś ode mnie chce czy czegoś potrzebuje, a ksiądz mi odpowiedział przeważnie tak jest że jak się z kimś było bardzo związanym i człowiek nie może pogodzić się z jego śmiercią to dusza przychodzi żeby się ostatecznie pożegnać. I odchodzi wtedy kiedy ta pozostawiona przez niego osoba się z tym pogodzi i pozwoli mu na spoczynek
-
Moja chrześnica miała 3 latka i niecałe 2 miesiące jak zmarła. W wakacje jak byłam u siostry to myślałam że oszalałam bo będąc w kuchni usłyszałam płacz dziecka dobiegający z góry i aż mnie ciary obeszły w tym momencie spojrzałam na moją siostrę widziałam jak zbladła bo wchodziła do domu z garażu i obydwie biegiem pobiegłyśmy na górę bo razem to słyszałyśmy. Moja siostra wtedy mi powiedziała że nie pierwszy raz coś takiego słyszała ale zawsze wmawiała sobie że to jej wyobraźnia i z tęsknoty za córka ale chyba obydwóm nam się nie mogło w tym samym momencie przesłyszeć. Ja tam wierzę w życie pozagrobowe bo po śmierci ojca słyszałam jego kroki w ciągu dnia i wieczorem tak jakby chodził po domu... Zresztą zawsze nawet jak jestem sama to czuć u mnie w domu jakby ktoś jeszcze u nas był... wcześniej się troszeczkę bałam ale już się przyzwyczaiłam...
-
No dlatego ja mam dreszcze jak jesteśmy same w domu a ona zaczyna "świrować":roll: Tym bardziej że Pixi nie znała mojej chrześnicy bo w styczniu minie dwa lata jak zmarła ale jak idziemy na cmentarz to zawsze biorę Pixi ze sobą a ona wskakuje na jej grobik i momentalnie idzie spać. Moja siostra zawsze płacze jak widzi jak Pixi zachowuje się w domu i na cmentarzu:roll: Obok siostrzenicy pochowany jest mój tato i na jego grób też zawsze szczeka:roll:
-
[quote name='*kleo*']To się nadaje na wątek o historiach o duchach :evil_lol:[/QUOTE] Ja się z tego nie będę śmiała bo raz mnie Pixi przeraziła:roll: Pojechałam z nią do siostry i gdzieś mi zaginęła chodziłam po domu i nie mogłam jej znaleźć. Poszłam więc na piętro i ze schodów wypatrzyłam Pixi w pokoju mojej zmarłej chrześnicy. Siedziała spokojnie i wpatrywała się w taki dziecinny fotelik i merdała ogonkiem, dostałam gęsiej skórki kiedy zaczęła dość głośno szczekać tak jak robi to zawsze kiedy ktoś nie zwraca na nią uwagi kiedy ona chce się bawić, później co lepsze zaczęła wykonywać wszystkie komendy jakie ją nauczyłam a była sama w pokoju a mnie nie widziała:roll: Zbladłam kiedy zaniosła do fotelika ulubioną zabawkę mojej chrześnicy a później położyła się do tego fotelika i usnęła. Zeszłam na dół i nie wołałam jej a teraz kiedy pojedziemy do siostry pierwsze co robi to wbiega na piętro szczeka do fotelika a później idzie przywitać się z pozostałymi domownikami:roll:
-
Nawet nagrałam filmik wyglądała jakby kogoś zobaczyła i się wystraszyła szczekała w przedpokoju. Później nawet wyszłam na klatkę ale nikogo nie było może zobaczyła jakiegoś "ducha":evil_lol:
-
No to wrzucaj śmiało bo czekamy:)
-
Coco jest taki śliczny :)
-
A Pixuniowa łapka bez zmian ale coś dziś moja mała szaleje bez powodu cały dzień szczeka nie wiem co jej jest:(
-
No to niech robota pali się w rękach:) Żeby do wieczora wszytko porobić:)
-
Ale Czelsunia urosła i wypiękniała:) Większe zdjęcia i więcej poproszę:)
-
Śliczniusia i pięknie wygląda w kombinezonie:)
-
A ile Toffiś waży? Może nie będzie tak źle wypuścić go chociaż na chwilkę na śnieg może mu się spodoba:)
-
A to kilka domowych zdjęć:) I z bliska moje "cięcie" mam nadzieję że bardzo nie skrzywdziłam mojej Pixi taką fryzurą:evil_lol: [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/7379/pict8034.jpg[/IMG] [IMG]http://img109.imageshack.us/img109/2165/pict8035.jpg[/IMG] [IMG]http://img199.imageshack.us/img199/9130/pict8036.jpg[/IMG] [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/6933/pict8037.jpg[/IMG]
-
Nati uważaj bo ja się tak załatwiłam kilka lat temu że biegłam na autobus żeby się do szkoły nie spóźnić:diabloti: I oczywiście byłam w kozakach na wysokiej szpilce:evil_lol: a na przystanku był lód i przejechałam na butach jakieś 3 metry , straciłam równowagę i poszła taka gleba że nie mogłam się podnieść:diabloti: zastanawiałam się czy żyję czy nie:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Oczywiście pan z autobusu jak zobaczył moja wywrotkę to wysiadł i pomógł mi wstać ale było mi tak nie dobrze że zaczęłam wymiotować i wezwał pogotowie i z przystanku zabrała mnie karetka:evil_lol: trochę mi było wstyd ale co tam, okazało się że przy upadku oprócz wstrząśnienia mózgu uszkodziłam sobie kręgi szyjne (poprzesuwały mi się C1, C2, C3) i leżałam w szpitalu w tym ohydnym gorsecie. Dlatego teraz w zimę płaskie buty i trzeba na siebie uważać bo o nieszczęście nie trudno...
-
Nie wiem czy zauważyłyście ale poszalałam wczoraj z nożyczkami i wycięłam włoski na uszach:diabloti::diabloti::diabloti: Nie wiem czy nie bardzo krzywo bo strasznie mi się Pixi kręciła:evil_lol: