Jump to content
Dogomania

yes

Members
  • Posts

    227
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by yes

  1. cześć babki! ech ostatnio mi się w życiu pogmatwało i trochę dawno tu nie zaglądałam, kurcze, za to ile radosci na raz! no fantastycznie działacie!! kciuki ściskam nadal! i bede częściej zaglądać:D
  2. moze ten 15 stycznia byłby już realny, przecież i tak przyjdzie jeszcze kilka dni poczekac na ewentualne spływy.
  3. ja moge co miesiąc dorzucac coś do bazarków z tego, co maluję, ale jak już chyba koza zauważyła... problem to zbyt
  4. pisałam do ciebie kizi wiadomość, ale nie mozna było jej dostarczyć, to trudno. nie ma co roztrząsać. z kozą trochę pogadałyśmy i sytuacja jasna. moge przygotowac kilka rzeczy na bazarek dla niej. będziesz już w necie, to się zgramy. pisałas, ze możesz zrobić bazarek. a ja moge n.p. ofiarowac ręcznie malowane wieszaki dla dzieci. klawiaturę i oryginalne gry na PC. widzę, ze ten hotelik u zuzi to byłoby dla niej dobre miejsce, wszystkie to potwierdzacie. gdyby się przyłożyć do bazarków, mogłoby sie udać?
  5. nic nie obmyśla. zapewniam. wyjaśniamy trochę. n.p. to czym dysponuję. a dla Hope to akurat niezbyt dobre wieści, bo nie moge jej zagwaratowac pobytu bezterminowego. ani też nigdy nie miałam psa z depresją. kora chce znać szczególy. bo z pewnoscia szuka dobrego rozwiazania. a ponieważ te szczególy to moje prywatne życie, dlatego na pw. bez urazy. to zadne knucie
  6. kora, napisałam do ciebie, ale nie wiem, czy w kosmos nie poszło, bo mnie wylogowało :(
  7. to bez sensu te kłotnie o mnie: od razu napisze to wszystko, co wymaga sprostowania: mam własnego psa, tymczasowo gdzie indziej, w domu z ogrodem, za co place. że go posiadam nie ukrywałam, jasne jest, ze adoptowac psa nie chcę, nie mogę. pierwsze słowa kizimizi były takie, że to pies bez szans a adopcję. no to co ja miałam myslec? dodatkowo przeczytałam tu na dogo watek o poradach dla domów tymczasowych. tak az się roi od wypowiedzi ludzi, którzy zostali bez wsparcia. o tych wątpliwościach od razu napisałam. i co z Hope za 2,3 miesiące? kizimizi, chcialam ci to wysłać na pw, ale skrzynke masz zawalona. dziwnie cię potraktowałam? bo mialam wątpliwosci? a ty na nie miałaś dobrą radę: żebym sobie pieska miziaka wzięła na tymczas? zabolało, bo od kiedy to oferta warunków jakie się posiada jest haniebna? nie mam zalu własciwie, robisz, co mozesz dla tego pieska. a ja z całego serca życzę ci, byś znalazła dlaniego nie tylko DT ale i stały. i oby to był gwiazdkowy prezent dla suni.
  8. dawno mnie tu nie było i dzięki dzisiejszej wizycie giselki dowiedziałam się, ze bazarek z przedmiotami ode mnie zarobił pare złotych :cool3:super. mam nadzieje, ze Gis znów wyczaruje piękne rzeczy, a i ja przed świętami zorganizuje się z nowymi giftami na zbożny cel :multi:
  9. ja tylko chciałam zameldować, że suńka ma się dobrze. mieszka teraz z TŻ i zrobiła się psem stróżującym ;). widac lubi takie zajęcie. ma też kumpla, z którym sie baw i śpi i choć on jest dużo mniejszy, dogaduje sie wyśmienicie. za tydzień do nich jadę i psina idzie na zdjęcie kamienia :p. jest już całkiem innym zwierzakiem, radosnym, żywym, oddanym i baaardzo lojalnym. i wskakuje wszędzie, żaden to dla niej problem: biurko, skok przez niski płot, a okno jest swietnym skrótem do ogrodu :crazyeye:
  10. w przedziale bagażowym :razz: rozłożyłysmy sobie poduche i kocyk :multi: i poszło dobrze. chyba nawet wtedy się zakumplowałyśmy najmocniej :p jak się do wawy jedzie to najlepiej wybrać taki pociąg. nikt sie nie czepia psa. i powietrza dość. raptem 3 rowery wisiały
  11. wszystkim, ktorzy pomagali Lady ogromne podziękowania i ukłony. suczka przebywa aktualnie na wakacjach w domku z ogrodem, w towarzystwie przyjaznych ludzi i innych zwierząt. jest po prostu kochana. bardzo karna i grzeczna. jeszcze tylko nie rozumie, dlaczego ma nie gonić kotów :diabloti:, ale powoli i tego się uczy. na swieżym powietrzu moze być, ile jej się podoba, do domu wchodzić podobnie, a wszyscy dokładaja starań, by trochę przytyła :eviltong:
  12. poczytuję to sobie jako komplement :cool3:. właśnie wtoczyłyśmy wojne komarom. ten pies jest tak inteligentny! od razu wiedzial, co robię i się włączył,a przecież całkiem inną metoda niż pranie zwiniętym ręcznikiem :mad:
  13. powoli uczymy sie, ze jak wychodze, to nie znikam całkiem. ale emocji po powrocie jest tyle, ze chyba cały blok ją słyszy :-o. a w parku zaczęły sie zabawy z kijem, w domu z marchewką :p
  14. ano i ja myślałam, że ten tydzień to na smyczy bedzie zawsze, ale ona jest naprawdę super ułożona. nie nabrudziła w domu, nie pcha się na moje "legowisko", trzyma przy mnie,przychodzi, gdy wołam. no i zaryzykowałam :p. park pusty po deszczu, auta daleko, psów żadnych (ona sie trochę psów boi, a te mniejsze ignoruje). no i biegała! zapewne pierwszy raz od pół roku :multi:. ależ miala radochę. w schronisku dowedziałam się, ze kilka osób się nią interesowało, tylko jej wiek był przeszkodą. i teraz powiem z całą stanowczością: żałujcie ludzie!!! to cudowne zwierzę. grzeczne, spokojne i zrównoważone. pokazałam jej szczury :lol: szybko zrozumiała, że choć to dziwne, ale i one sa naszym stadkiem. :evil_lol:.
  15. no! jesli to ta sunia z avatara, to byloby wesoło ;) my zaraz się do parku wybieramy. jak nie bedzie dużych psów to może trochę zaufania już mozna okazać? spuścić psa na troche, skoro tak chetnie prychodzi?
  16. sunieczka ma równie mięciutko u siebie :razz:. a jakoś sobie nie wyobrażam tego wspólnego spania, szczególnie w taki ukrop ;). no to poczekamy na te szczeknięcie
  17. dziewczyny, ja wiem, że ona u mnie nawet doby nie jest, ale czy ktoś słyszał jej głos w schronie? ani nie szczeknęła, co mnie cieszy ze względu na sąsiadów, ani nie pisnęła ani razu. a poza tym jest super ulożona. raz jej wytłumaczylam wieczorem, że moje łożko jest tylko moje, a ona ma swoje legowisko i mimo burzy przeraźliwej spała u siebie grzecznie :p
  18. dziękuję za foty :multi: fajnie wyszły. Lady chyba zostanie Maybe :eviltong: juz trochę zjadła, ale zachęcac ją trzeba było. widac stres to jednak porządny dla niej. pewnie i w nocy bedzie niespokojna. jest taka ułożona! normalnie ciacho z kremem,cud, miód i orzeszki!
  19. no to mam ogromną nadzieje, że dziś więcej psów macha ogonem jak Lady :p na mój widok. i że ci państwo nie pożałują swojego wyboru, bo na pewno to cudowny pies. tylko zbyt dużo entuzjazmu okazał może po wyjściu z kojca :)
  20. a ja przy okazji poznałam kilka dogomaniaczek. dziewczyny, dzięki za posprzatanie po nas :oops:. już bedziemy nosic torebki :cool3:
  21. Lady już w domu. leży pode mną na swoim kocyku. ma też legowisko. apetytu chwilowo brak, ale nie poganiam. może zbyt gorąco dziś. na smyczy początkowo parła do przodu. sama jednak zrezygnowała z ciągnięcia. wszystko ją interesowało po drodze. wszedzie chciala zaznaczyć swoj teren. upał bł okropny, więc urządziłyśmy sobie przerwę w parku pod wielkim drzewem, gdzie trawa była chłodna. Lady oczywiście sie ten trawy najadla, wiadomo z akim skutkiem :eviltong:. i wytarzała. przyjemnie było atrzeć, jak powoli przyzwyczaja się do mojej obecności. słucha, gdy wołam. w domu pokazałam jej dzie się może położyć. słucha, gdy mówię zostań, ale wodzi za mną wzrokiem. jest bardzo spokojna. wyszłam na chwilę do sklepu, to po moim powrocie odbył sie szaleńczy taniec powitalny :lol:
  22. w sobotę jestem we wrocku, ale nie jestem pewna, czy zdolam ją zabrać w niedzielę, ale tak bym chciala.:evil_lol:
  23. smycz, obroża już kupiona :razz:
  24. [quote name='kikou']żebyśmy coś mogły zrobić musisz podać coś dokładniej, nr boksu, numer psa na szyi, cokolwiek dookreślającego, jaki duży, jak umaszczony, musimy coś wiedzieć więcej....[/quote] łaciaty, średniej wielkosci, moja wymarzona sunia pod 6, to on trochę w glębi, po przeciwnej. tylko raz tam bylam, póżniej wyjechalam, to nawet nie wiem, jak sprawdzić. ale postaram się za tydzień :-(
  25. dziewczyny, wielkie dzięki, ze trzymacie rękę na pulsie! ja z kafejki raz na tydzien moge zajrzeć. ale jutro na zakupy juz jadę. smycz, obroża :) takie tam. jeszcze tylko trochę ponad tydzień i się poznamy z suńką!!!
×
×
  • Create New...