Jump to content
Dogomania

Awit

Members
  • Posts

    11562
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Awit

  1. To jest niesamowite, jak te psy zmieniają się w domowych warunkach. Normalnie jest nie do poznania i wygląd i zachowanie:-)
  2. Syla na wątku Żabci pisałaś o Edziu, coś się dzieje niepokojącego?
  3. Pablusiu śpij spokojnie:-( To jest takie straszne, pinczery to są takie wrażliwe, takie wyjątkowe psy, i to jest dla nich prawdziwa tragedia znaleźć się na poniewierce bez swojego człowieka:-(
  4. Kinia a moja deklaracja, bo wysłałam, doszła?
  5. A te swędzenie to może być reakcja na te pchły? Kasia ma szczęśliwe dzieciństwo:-)
  6. Dosia by nie poradziła sobie w schronie, tak myślę. Już by sobie nie poradziła.
  7. Niech Szarik znajduje ten swój domek i zapomina o tych traumach. Ostatnio przyszły wpłaty na hotelik: 30 lipca- 20zł od Martini77 - dziękuję!! 31 lipca- 10zł od Oleny84 - dziękuję!! 1 sierpnia-10zł od Ronji - dziękuję!! Dokonałam rozliczenia za lipiec i cioteczki kochane!! Szariczek jest na minusie tylko 69zł:-) Ale wpłaciłam za hotelik za sierpień 310zł i już ma długu trochę więcej. A jutro postaram się zamówić karmę. Chciałabym być być majętna..........<marzę sobie> I pomału zmieniam ogłoszenia, znaczy edytuję i daję nowy tekst i nowy tytuł z tą kozą. Gdyby gdzieś był bazarek ogłoszeniowy, to może jakiś pakiecik bym kupiła.
  8. To nie ma psów, poszły sobie?
  9. Odwiedzam Bugiego już z Warszawy:-) I przy okazji powiem Ci kakadu, że koteczka została wypuszczona, zwiała od razu a po kilku minutach przyszła do mnie do pokoju, łasiła się, tuliła. Chyba dziękowała za zbieranie tych kup i moczu jak siedziała w klatce i przepraszała za to, że chciała mnie bić i drapać:-)
  10. Oj dawno mnie nie było. Herbusek został u pHenia czy jeszcze szuka domu?
  11. Koniecznie, jak załatwicie sprawę z psami, zmierzchnica, koniecznie zgłoś tą rodzinę do odpowiedniej instytucji, jeśli jest tak jak mówisz, że nie tylko psy psy tam cierpią. Aczkolwiek podejrzewam, że są klientami ops.
  12. Eva ja myślę o Tobie, odkąd wtedy się poznałyśmy, i bardzo mocno wspieram duchowo.
  13. O Jezu...... Przecież gdyby nie uśpienie małych, ci ludzie by mieli zaraz kilkanaście psów..... I za chwilę więcej..... Ta z pola sunia jest w ciąży, dobrze zrozumiałam.
  14. Ta sunia z pola podobna jest z mordeczki do Dosi.... Jestem pod koszmarnym wrażeniem sytuacji psów i suni z pola......
  15. Cioteczki, takie wpłaty dla Szarika przyszły: 19.07: 50.Ania Shirley 19.07: 19,10. Sharka z bazarku Szarika Dziękuję!!!!!
  16. Nie wiem czy ktoś czyta czy nie, ale skoro zaczęłam to skończę. Tam gdzie mieszkałam były koty, niczyje.... Koteczka była w ciąży, złapałam, znalazłam weta z neta, zadzwoniłam, nie bardzo chciał, ale powołałam się na program zapobiegania bezdomności w każdej gminie.... Pojechaliśmy z kotką, nie chciał się wet decydować na zabieg, kilka dni przed porodem była, 5 kociąt, macica bardzo ukrwiona.... Nie nalegałam, zdałam się nie niego, nie chciałam żeby źle się skończyło. Ja nie mogłam czekać na poród i uśpić małych, bo i tak potem nie byłoby komu się nią zająć i zawieźć na zabieg. Zdecydował się. W trakcie znieczulania kotka się zatrzymała:-( Jeszcze małe się ruszały. Wet masował jej serce, czekał jak złapie oddech, nie złapała, znowu masaż, nie załapała, po kolejnym masażu złapała jeden oddech, po następnych 2 czy 3 cyklach masażu złapała 3 maleńkie delikatne oddechy. Dla mnie było to jak nierzeczywisty koszmar, chciałam dobrze, a ona umarła, przepraszałam ją, prosiłam Boga by pozwolił jej żyć:-( Byłam przy zabiegu, w trakcie, już po wycięciu macicy dostała krwawienia, ciurkiem wypływała z niej krew:-( Udało mu się za którymś razem złapać naczynie i podwiązać. Od razu po zabiegu ją zabrałam, do końca dnia czuwałam, robiłam co trzeba, w nocy sprawdzałam czy oddycha. Z dnia na dzień było coraz lepiej, ładnie się goiło, ładnie się załatwiała, a ja byłam szczęśliwa. Dziś rano koteczkę wypuściłam, uciekła od razu, a potem przyszła do pokoju, bo wejście było z dworu, i dziękowała za wszystko:-) Ona kiedyś miała dom i pana. Ale jak ją złapałam to była dzikawa i zanim pojechaliśmy do weta, co chwila na mnie prychała. A wczoraj, dziś się przytulała. Kolejny urlop ze zwierzętami..... Ale ile się nadenerwowałam i jak się bałam o nią, nie sądziłam nigdy, że z kotem będę miała aż tyle wspólnego. Edit: Bardzo dziękuję temu wetowi, za zabieg, za taką walkę o koteczkę i za to, że wszystko zrobił za darmo.
  17. Tak chyba trzeba zrobić. Dzwoniłam dziś do pMałgosi. Do końca sierpnia trzeba zaszczepić Szarika na wściekliznę. W ogóle tyle wydatków nas czeka, karma, hotelik, szczepienia. Tak sobie pomyślałam, że jakby się udało, to w którąś niedzielę, chętnie bym pojechała i wzięła Szarika do wetki. Ale nic nie obiecuję. I pani Małgosia powiedziała, że Szarik daje się głaskać im wszystkim:-) I wiecie co, jakiś czas temu ktoś u pani Małgosi robił czy naprawiał budę, Szarik chodził sobie, oglądał, chodził i w pewnym momencie podszedł do faceta i dziabnął go znienacka w kostkę.....i uciekł. Na widok wnuczka pani Małgosi Szarikowi aż oczy się błyszczą, przeogromnie lubi dzieciaczka:-) Pani Małgosia upewnia się, że musiał bić bity, któregoś dnia jak zawsze przy karmieniu, jak psy jedzą p.Małgosia jest w kojcu przy psie, i któregoś dnia chciała poprawić włosy, podniosła rękę, a Szarik zrobił taki ruch jakby się bał. Zobaczcie, jaki to wrażliwy psinek, jak długo zaczynał ufać, otwierać się, teraz dopiero nie ucieka przed innymi ludźmi, a podniesiona ręka nadal kojarzy mu się z uderzeniem.
  18. O raju, tyle mnie nie było, wchodzę a Śledzik na łóżku rozwalony:-) I czytam że ma dom!! Ale się cieszę:-) Powodzenia!!
  19. Może warto pomyśleć.
  20. Ale Leonek nosi pieluszkę, tak? Boże te zdjęcia są takie piękne, wzruszająco piękne.
  21. Ni pies, ni koza. Chyba to. Bo wyjątkowych jest dużo a o wyglądzie kozy nie ma.
  22. To super, jestem spokojniejsza:-) To Elvisek miał dziś bogaty dzień:-) A w pn ja idę z moją do Garncarza.
  23. Przecież masz zdjęcia psów przy budach. To dowód, że psy były na tej posesji. Zgłoś koniecznie, że miałaś zgłosić zaniedbywanie, a przechodzą zobaczyłaś że psy zniknęły. I zgłaszaj zaniedbywanie i zniknięcie, czyli podejrzenie o porzuceniu psów. Albo nawet i zabiciu.
×
×
  • Create New...