-
Posts
11562 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Awit
-
Sunia ze szczeniakiem w lesie-Radom. Szczeniak już w domu, sunia też!
Awit replied to wiking042's topic in Już w nowym domu
Poczytałam, trzymam kciuki za jutro:-) -
Taki kreci pyszczek:-) Sama słodycz....
-
Pies płacze za panią, a pańcia zachwyca się nowym psiakiem bo zdrowy....
-
Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę
Awit replied to kosu32's topic in Już w nowym domu
Rewelacyjny opis zdarzeń:-) To jest właśnie ta Asia, o której myślałam, że to ta:-) Borys masz chłopie farta, babka fajna, suki fajne, okolica superowa bo moja:-) Jaki koszt tymczasu? Masz Kosu tyle deklaracji? -
malutki staruszek Niedźwiadek Grizli - za TM ['] :(
Awit replied to _bubu_'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niedźwiadeczku dziadeczku cioteczka Awit codzień o Tobie myśli.... -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
Awit replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
A chłopaki sobie żyją u Alinki i są szczęśliwi..... -
Mike – piękny, nadzwyczaj mądry pies, juz w swoim domku!
Awit replied to hesia's topic in Już w nowym domu
Tak, zadzwoń -
Lala jak się czujesz?
-
I dalej z nim będzie?
-
Cudowna *MOLLY* specjalnej troski - Pojechała do wspaniałegp DOMKU!!
Awit replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Molly żyje w raju, zresztą nie tylko Molly, całe te zwierzęce towarzystwo:-) -
Ta sobota jeszcze taka smutna....
-
Lusia już jest w swoim domu ze swoimi ludźmi, dziękujemy :):):):)
Awit replied to bea_204's topic in Już w nowym domu
Kasa najważniejsza, a chory pies nie pasuje do eleganckich wnętrz. Lusieńko znajdź domek, ale ten właściwy juz domek... -
Opalik - nie umarł na metrze kwadratowym posadzki...
Awit replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A miały być fotki nowe w środę..... -
Yorki juz pojawiają się w schronach, poczekamy lat kilka, będzie ich więcej, niestety:-( Okaże się, że psy są drogie w utrzymaniu, że trza włosy pielęgnować, latać do weta bo jakies schorzenia dla rasy typowe się dołączą. A dla niektórych psiak to fajne stworzenie póki za dużo nie kosztuje:-( Rozmnażają ich setki w psuedohodowlach w mieszkaniach, trzymają w klatkach, ale popyt jest więc i podaż musi być. Straszne. A piękne, mądre psiaki gotowe całe serce i ciałko oddać człowiekowi, siedzą w schroniskach:-(
-
Najlepiej by było jakby ktoś ją wziął dziś na prawą stronę W-wy czyli na pragę, wtedy jutro spokojnie można by było zawieźć ją na wschodni na 18. Bo od wczesnego popołudnia jutro znowu mogą być jutro pozamykane ulice w okolicy jerozolimskich, i dalej gdy będą jechać karawany z okęcia na torwar.
-
No pięknie:-) Nowy domek, nowy teren, dużo miejsca i przestrzeni, wszyscy razem jako nowi domownicy w nowym miejscu, widocznie psy tego potrzebowały:-) Koniecznie Foksowi mów, że go kochasz najbardziej na świecie, przytulaj i szepcz do ucha. Oczywiście Atosowi też mów, że go kochasz najbardziej. Ja tak robię z dwiema moimi księżniczkami. Do Fredeczki mówię jeszcze min. "przecież Ty wiesz, że jesteś moja jedyna" POWODZENIA!
-
Mateńko!! Widok koszmarny, takiego widziałam kiedys na animal planet tylko psiak byl większy a jego opiekun wypowiadał się, że pies jest zadbany. Buzię ma przepiękną!! Te oczka takie ufne:-) Jeśli mogę wyrazić swoje zdanie na temat imienia, to wyrażę. Nie pasuje mi Lucky jako Laki. Oskar nawet nawet, bo to taki Oskarek fajny by był. Z polska brzmiące Lucek, Lucuś byłoby ciekawie. A i Mop, Mopek byłoby ok.
-
Lusia już jest w swoim domu ze swoimi ludźmi, dziękujemy :):):):)
Awit replied to bea_204's topic in Już w nowym domu
Ja pierdzielę, Chryste co za ludzie!! Nóż mi się otwiera w kieszeni<choć go nie mam> jak coś takiego czytam albo słyszę. A jakby im dziecko zachorowało, to też by oddali? Bo leczenie kosztuje! A jak babcia zachoruje i umrze to powiedzą, że wyjechała za granicę, żeby dzieci się śmiercią nie zdenerwowały???? To czemu chcą ją oddać, kasa czy lęk, że dzieci zetkną się z prawdziwością życia? Pies chory potrzebuje miłości więcej, ale jej nie dostanie bo nie ma u nich empatii i uczuć wyższych. Tylko bach spowrotem do schronu, niech zdycha z daleka od nich:-( Dla mojego umysłu zachowanie zupełnie niezrozumiałe. Bea, ja kiedys oddałam psa do schronu, najpierw go wzięłam, był u mnie kilka dni, dziabnął brata i matka kazała go zawieźć. To było 18 lat temu. To co przeżyłam oddając go, pamiętam do dziś, to trauma:-( Wzięłam wtedy suńkę[*] którą miałam 14lat. Wtedy wyjścia nie miałam, nie mój dom, szkoła, całkowita zależność od matki. Widać musiało tak być, by Sonieczka została miłością mojego życia. A rok temu Sm ode mnie zawiozła psa, który się błąkał, córka go wzięła z ulicy. Mam go w głowie cały czas. Na pewno siedzi jeszcze na paluchu, starszy psiak, małe szanse na adopcje. -
A istnieje możliwość, że on ma właściciela, tylko nieodpowiedzialnego, który puszcza go luzem?