Jump to content
Dogomania

Awit

Members
  • Posts

    11562
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Awit

  1. Poczytałam, trzymam kciuki za jutro:-)
  2. Taki kreci pyszczek:-) Sama słodycz....
  3. Pies płacze za panią, a pańcia zachwyca się nowym psiakiem bo zdrowy....
  4. Ja nie wiem nic, czekam na psy które mam wziąźć. I oczywiście na transport, bo mój mąż nie może.
  5. Dajcie mu Oskar, tylko nie Laki. Laki kojarzy mi się z Nuką. W latach 80-tych była taka bajka dla dzieci gdzie był Laki i Nuka. Potem wszędzie pełno było suk z imionami Nuka, nawet mojej ciotki.
  6. Nikt nie zagląda, byłam wczoraj skrobnęłam coś, nie pamiętam co, a teraz czytam, że nikt nie zagląda, bo nie ma nawet śladu, że byłam..... Biszkopt czekaj czekaj na te Święto, może domek Cię wypatrzy:-)
  7. [quote name='mru'] była propozycja imienia Filcek wczoraj, ale odpada, bo Filcek to już przeszłość... ;)[/QUOTE] To Flicek albo Flisak.
  8. Rewelacyjny opis zdarzeń:-) To jest właśnie ta Asia, o której myślałam, że to ta:-) Borys masz chłopie farta, babka fajna, suki fajne, okolica superowa bo moja:-) Jaki koszt tymczasu? Masz Kosu tyle deklaracji?
  9. Kiedy Miętusek zaczyna nowe życie? Ile ma deklaracji?
  10. Niedźwiadeczku dziadeczku cioteczka Awit codzień o Tobie myśli....
  11. A chłopaki sobie żyją u Alinki i są szczęśliwi.....
  12. Lala jak się czujesz?
  13. I dalej z nim będzie?
  14. Molly żyje w raju, zresztą nie tylko Molly, całe te zwierzęce towarzystwo:-)
  15. Ta sobota jeszcze taka smutna....
  16. Kasa najważniejsza, a chory pies nie pasuje do eleganckich wnętrz. Lusieńko znajdź domek, ale ten właściwy juz domek...
  17. A miały być fotki nowe w środę.....
  18. Musiał chyba być bardzo związany z człowiekiem, myślę, że siedział z nim w domu cały czas. A teraz boi się zostać sam, aby w ciągu chwili nie stracić tego człowieka, który się nim zajmuje, czyli Ciebie
  19. Yorki juz pojawiają się w schronach, poczekamy lat kilka, będzie ich więcej, niestety:-( Okaże się, że psy są drogie w utrzymaniu, że trza włosy pielęgnować, latać do weta bo jakies schorzenia dla rasy typowe się dołączą. A dla niektórych psiak to fajne stworzenie póki za dużo nie kosztuje:-( Rozmnażają ich setki w psuedohodowlach w mieszkaniach, trzymają w klatkach, ale popyt jest więc i podaż musi być. Straszne. A piękne, mądre psiaki gotowe całe serce i ciałko oddać człowiekowi, siedzą w schroniskach:-(
  20. Najlepiej by było jakby ktoś ją wziął dziś na prawą stronę W-wy czyli na pragę, wtedy jutro spokojnie można by było zawieźć ją na wschodni na 18. Bo od wczesnego popołudnia jutro znowu mogą być jutro pozamykane ulice w okolicy jerozolimskich, i dalej gdy będą jechać karawany z okęcia na torwar.
  21. No pięknie:-) Nowy domek, nowy teren, dużo miejsca i przestrzeni, wszyscy razem jako nowi domownicy w nowym miejscu, widocznie psy tego potrzebowały:-) Koniecznie Foksowi mów, że go kochasz najbardziej na świecie, przytulaj i szepcz do ucha. Oczywiście Atosowi też mów, że go kochasz najbardziej. Ja tak robię z dwiema moimi księżniczkami. Do Fredeczki mówię jeszcze min. "przecież Ty wiesz, że jesteś moja jedyna" POWODZENIA!
  22. Mateńko!! Widok koszmarny, takiego widziałam kiedys na animal planet tylko psiak byl większy a jego opiekun wypowiadał się, że pies jest zadbany. Buzię ma przepiękną!! Te oczka takie ufne:-) Jeśli mogę wyrazić swoje zdanie na temat imienia, to wyrażę. Nie pasuje mi Lucky jako Laki. Oskar nawet nawet, bo to taki Oskarek fajny by był. Z polska brzmiące Lucek, Lucuś byłoby ciekawie. A i Mop, Mopek byłoby ok.
  23. Ja pierdzielę, Chryste co za ludzie!! Nóż mi się otwiera w kieszeni<choć go nie mam> jak coś takiego czytam albo słyszę. A jakby im dziecko zachorowało, to też by oddali? Bo leczenie kosztuje! A jak babcia zachoruje i umrze to powiedzą, że wyjechała za granicę, żeby dzieci się śmiercią nie zdenerwowały???? To czemu chcą ją oddać, kasa czy lęk, że dzieci zetkną się z prawdziwością życia? Pies chory potrzebuje miłości więcej, ale jej nie dostanie bo nie ma u nich empatii i uczuć wyższych. Tylko bach spowrotem do schronu, niech zdycha z daleka od nich:-( Dla mojego umysłu zachowanie zupełnie niezrozumiałe. Bea, ja kiedys oddałam psa do schronu, najpierw go wzięłam, był u mnie kilka dni, dziabnął brata i matka kazała go zawieźć. To było 18 lat temu. To co przeżyłam oddając go, pamiętam do dziś, to trauma:-( Wzięłam wtedy suńkę[*] którą miałam 14lat. Wtedy wyjścia nie miałam, nie mój dom, szkoła, całkowita zależność od matki. Widać musiało tak być, by Sonieczka została miłością mojego życia. A rok temu Sm ode mnie zawiozła psa, który się błąkał, córka go wzięła z ulicy. Mam go w głowie cały czas. Na pewno siedzi jeszcze na paluchu, starszy psiak, małe szanse na adopcje.
  24. A istnieje możliwość, że on ma właściciela, tylko nieodpowiedzialnego, który puszcza go luzem?
×
×
  • Create New...