Z adoptowanymi psami bywa różnie,suczka była zazdrosna,w domu chciała mieć swój azyl,zaufała jednej osobie, po kilku latach zmieniłaby się.
Np. mój 1 sznaucer śr. chowany od dwóch mies. w wieku 4 lat odtrącił syna (3 krotnie atakował )potem warczał na niego. 2 sznaucer w wieku 5 lat przygarnięty tolerował tylko 5 osób, na spacerach rzucał się na ludzi, chodził w kagańcu, dla mnie był wspaniały.
Oczywiście nie były kastrowane, bo tego nie uznaję.