Takie wyzwania lubię,jak pokazał Mudik ,ale ja zrobił bym w tym przypadku tak ,że po dwie godziny odfilcowywania, jak najmniej zniszczyć włos. Wycinam z części brzusznej, resztę odfilcowuję.Tymi odfilcakami które są w sprzedaży nie da się szybko i dokładnie wykonać i żeby pies miał jak najmniej stresu.
Ja zrobiłem ze starych nożyczek,odpowiednia obróbka,szlifowanie,polerowanie, muszą być bardzo ostre.
Odnośnie fotek myślę nad tym.
Chętnie takiego biednego filcusia zrobiłbym.
Musicie wiedzieć ,że dużo właścicieli ma kłopoty z pielęgnacją psów.