Jump to content
Dogomania

pawel_wrl

Members
  • Posts

    208
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pawel_wrl

  1. Plan "medyczny" Hektorka: 1.odrobaczanie (u Marka) - do końca czerwca 2.wzmacnianie odporności (u Marka) - do mojego urlopu (viyo) 3.kuracja oczyszczająca (u mnie) - 3 tygodnie (paraprotex + viyo) 4.szczepienia - na początku drugiego tygodnia sierpnia do tego profilaktyczne kąpiele (hexaderm) raz w tygodniu, przemywanie gojących się / zarastających miejsc roztworem olejku herbacianego. Kolejność ma duże znaczenie, z robalami nie da się zrobić odpowiedniej odporności, bogata flora bakteryjna jest ważna dla kolejnych dwóch kroków. Paraprotex to zestaw wyciagów z roslin - naturalnych antybiotyków, eliminuje z organizmu pasożyty, grzyby i gronkowce (dr Popiel zbiera info, czy można dołączyć ten preparat do leczenia Fionki). Ostatni krok, czysty, wzmocniony organizm powinien ładnie przyjąć szczepionkę.
  2. Dobrze, że choroba została szybko rozpoznana, trzymam kciuki, bo chłopak już swoje przeszedł. Agata jak wyjdzie z tego, wzmocnijcie Luisa jakimś suplementem: viyo, ac-zymes. Zazwyczaj po długim leczeniu odporność spada prawie do zera. Do poczytania stronka weterynaryjna: [url=http://www.vetopedia.pl]weterynarz online - twoja lecznica w internecie - opinie o weterynarzach[/url], pozdrawiam - Pawel.
  3. Pewnie trzeba będzie antybiotyk podać:( Ciekawe, gdzie podłapały wirusa.. Możliwe, że przybył z Kaśką ze schroniska, najczęściej jest obecny w obecności większej ilości psów.
  4. Hej, dosyć bogata w informacje stronka: [URL="http://www.vetopedia.pl"]www.vetopedia.pl[/URL]
  5. [quote name='agaga21'] według mnie pomysł jest świetny! najbardziej spodobała mi się opcja lakieru ekologicznego na bazie wosków:diabloti::diabloti:[/QUOTE] Przez długie lata trzymałem w domu kanarki, ostatni z nich widział, jak rośnie Lea :) Co do lakieru - sam robiłem duże klatki dla ptaków z drewna i nierdzewnych drucików. Drewno trzeba było zabezpieczyć przed wilgocią, ale nie mogło to zaszkodzić kanarkom. Poszukałem i znalazłem lakier, który nie zawiera szkodliwych substancji, stąd ten pomysł ;)
  6. Witam wszystkich przeglądających ten wątek, przygotowania do urlopu i domu pod przyjazd Hektorka trwają. Mam już odpowiedź na pytanie - z tego co sobie przypominam Agaty.. [I]Co będzie, jeśli po 2 tygodniach jeszcze nie będą dogadywać się?[/I] Byłem wczoraj w piwnicy i znalazłem tam drzwi. Pamiętacie jak za czasu PRLu montowali w blokach takie z dużą szybą? Hektor w zamkniętym pomieszczeniu nie może zostać, bo jak słyszy jakąś aktywność w domu, to wali mocno łapami. Ale jak widzi, to jest spokojny :eviltong: Z tego, co mówił Marek, mają w Bogatynii pomieszczenie do "socjalizacji" psiaków, w którym są dwa osobniki oddzielone siatką. Wracając do drzwi - pochodzą z mojego pokoju, zanim wstawiłem sobie takie ładne, pełne. Stare powrócą na jakiś czas do łask. Zamiast szyby wstawię siatkę ogrodzeniową i grube ramki, to wszystko mocno skręcę, resztę obiję drewnem, pomaluję lakierem ekologicznym na bazie wosków. Dla utrudnienia zamiast klamki wstawię gałkę (astki szybko uczą się). Gdyby psiaki miały jeszcze spięcia po 2 tygodniach, będą zostawać w różnych pokojach, oddzielone drzwiami z siatką. Kontakt ze sobą zostanie utrzymany, ale nie zrobią sobie krzywdy. Oczywiście mówię o sytuacji, gdy przebywam w pracy. Po powrocie będą razem na całej przestrzeni. Rozwiązanie tanie, skuteczne i myślę że lepsze od klatki, bo mimo tych drzwi dla każdego zostaje sporo miejsca. Czekam na opinie pomysłu :cool3: p.s. I coś do śmiechu: Idę z Leą na spacer, zaczepia mnie facet i pyta, czy to, co trzymam na smyczy to ten, no [B]amfast[/B] jest ? :)
  7. Czekam Asia na środowe wieści, ciekawe jaka będzie odpowiedź na te naturalne preparaty...
  8. Mnie kiedyś taka moralizatorka zdrzaźniła, upał, środek lata, a ona goni mnie na chodniku i wzburzona krzyczy, [B]czemu ten pies nie ma kagańca...!!![/B] To jej odpowiedziałem: załóż sobie babo kominiarkę na głowę i przejdź się na spacer :diabloti:
  9. [quote name='fioneczka'] [U]ten pies [B]byle czego[/B] nie zezre wiec proszę się o swoje życie nie obawiać :eviltong: (koniecznie z akcentem na byle czego :diabloti:)[/U] [U]ooooo [/U][/QUOTE] Mistrzostwo świata :) Trzeba wypróbować !
  10. Ale to tak jest, takie babcie zawsze mają najwięcej do powiedzenia, szczególnie, gdy stoją na smyczy z jakimś małym kundelkiem, który non stop warczy i twierdzą, że przez naszych "zabójców" pimpuś się denerwuje :)
  11. Z tego, co mówiła Aga, Baron chyba w przyszłym tygodniu jedzie do hoteliku. Bardzo ładny psiak. Zobaczę go, jak pojadę po Hektorka :) Zawiozę mu odżywki na wzmocnienie i glukozaminę na stawy. Chłopak ma pewnie zastane łapki od siedzenia w tym bunkrze. P.s. Co do deklaracji zobaczę jak będę stał po wplaceniu drugiej raty za hotelik Hekusia, muszę zrobić mu jeszcze komplet szczepień, ale myślę, że na 1-szego uda się jakieś 50zł wykombinować.
  12. Z tego co wiem od Marka, dochodzi do siebie po kastracji i nabiera energii do zabawy. Dzisiaj idę kupić mu te suplementy i jutro wyślę do Bogatyni. Trzeba wzmocnić jego układ odpornościowy, przede wszystkim florę bakteryjną w układzie pokarmowym, bo niebawem będą czekać go szczepienia i odrobaczanie.
  13. [quote name='rufusowa'] Agacix czytałaś tę książkę ? [URL]http://www.wysylkowo.pl/product_info.php?products_id=81645[/URL] jesli nie, to polecam :)[/QUOTE] - Nie spotkałem się z nią, ale zobaczę w weekend w empiku. Polecam również "Psy obronne" Nowicka/Boczula. - Jak dzisiaj Luis i Kasia? Są jakies zmiany w relacjach? P.s. Przepraszam za zaśmiecanie wątku!
  14. [quote name='agnieszka32'][B]Agaci-x, bardzo Cię przepraszam za zaśmiecanie wątku Twojej suni. To będzie już ostatni raz[/B]. I oczywiście, że forum służy do wymieniania się spostrzeżeń, poglądów, rad, ja sama bardzo często z nich korzystam, nie jestem alfą i omegą, a doświadczenia innych dogomaniaków są bezcenne. Wymieniaj się spostrzeżeniami i doświadczeniami na temat wprowadzania do stada nowego członka, nikt Ci tego nie zabrania, ale aby to robić trzeba mieć jakieś doświadczenia na tym polu, a Ty akurat w tej materii na razie nie masz żadnych ... Również życzę Ci miłego dnia.[/quote] Hej Aga, oboje się nie zrozumieliśmy zapewne, niestety forum to miejsce, gdzie czasami trudno zebrać wszystkie myśli i niekiedy są jakieś niejasności. Masz rację, na punkcie łączenia psiaków mam niewielkie doświadczenie. Hektor był u mnie krótko. Każde z nas opisywało sytuację dzień po dniu, obserwowało psiaki, bo to dużo emocji. Dzielimy się spostrzeżeniami, reakcjami podopiecznych. Wszyscy kochamy nasze psy i prowadzimy w indywidualny sposób, bo będąc przewodnikami "stada" mamy różne charaktery, cechy indywidualne. Czytam o doświadczeniach innych, bo jest tam dużo informacji, obrazów odmiennych sytuacji. Dzięki temu jest to bardzo ciekawe. Mieszkając z drugim człowiekiem, zwierzakiem uczymy się siebie każdego dnia, czasami jest pięknie, niekiedy ciężko. Psiaków nie kochamy za to, co potrafią, jakie są ładne itd.; ale za każdą chwilę radości, która pojawia się w nas dzięki nim. I to jest w życiu piękne :multi:. Pozdrawiam - Paweł.
  15. [quote name='agnieszka32']A ja myślę Paweł, że jeszcze bardzo niewiele wiesz o zachowaniu swoich psów, a przede wszystkim Hektora, oraz o ich wspólnych relacjach, żeby obie sytuacje porównywać (Twoją i Agaty). Miałeś Hektora u siebie raptem jeden dzień i dwie noce - to tyle co nic, niestety :shake:[/quote] O ich wzajemnych relacjach - tak Aga, wszystko przede mną, Hektora na pewno będę musiał odkrywać dzień po dniu. Co do Lei to chyba jednak po 6 latach coś o niej wiem ;) Śledziłem Twój wątek i między suniami są różnice: - Lea jest kochana, ale nie rozpuszczona - to pies szkolony już od małego - socjalizowana od szczeniaka, jest takie miejsce, gdzie właściciele spotykają się z psami, więc czasami znajduje się tam nawet 10 zwierzaków jednocześnie - charakter raczej uległy, co nie znaczy, że nie broni się przed innymi psami i brakuje jej odwagi Na forum wymieniam się głównie spostrzeżeniami. Moja historia z psiakami trwa ok. 10 lat, przed Leą zajmowałem się bokserką mojej koleżanki. Miłego dnia!
  16. Ja musiałem się wstrzymywać tylko przed głaskaniem, bo jedno odganiało drugie, chyba że kanapa i dwa jednocześnie. Ale jakaś prosta komenda, typu "na koc" była wykonywana, może z lekkimi opóźnieniami :eviltong:, ale była. Natomiast niektóre rzeczy zaczęły robić we dwójkę. Hasło "spacer" i dwa już grzecznie siedziały pod drzwiami. Przemogły się, żeby razem leżeć w jednym miejscu. No i burczały pod drzwiami, jak elektrycy robili szum na klatce. Najbardziej musiałem uważać na żarcie, żeby coś nie spadło, bo tu od razu były działania zbrojne. Hektor ma na tym punkcie fisia, na pewno dlatego, że kiedyś był zagłodzony, ma taki mały uraz. W worek z żarciem był wpatrzony, jak w obrazek i często robił wycieczki, by sprawdzić "czy jeszcze tam jest" ;)
  17. [quote name='agaci-x']w[B]ypierdkami i wolę żeby Kaśka była w klatce podczas snu.[/B] A co do kuny to ani jedno ani drugie nie są nią zainteresowani :)[/QUOTE] Ja na czas snu odsyłałem psiaki na koc, na początek na pewno bezpieczniej.
  18. [quote name='agaga21']agata, może jak kaska luisa odgania to odsyłaj ją na miejsce i karć ostrym głosem. powinna wiedzieć ze pani takie zachowanie się nie podoba.[/QUOTE] Agata ma rację, pies generalnie odbiera od Ciebie bodźce na zasadzie dobrze/źle i cały czas bada, gdzie w "systemie" jest jakaś luka. Jeżeli Kaśka załapie, że jej zazdrosne zachowanie jest negatywne, co wiąże się z izolacją np. odesłania do dalszego miejsca/klatki, natomiast w bliskiej obecności Luisa będzie mogła zostać, powinna odebrać to jako sygnał pozytywny - to powoli powinno zmienić sytuację.
  19. U mnie było różnie, ale Hektor starał się być zawsze blisko mnie. Lea wtedy albo dumnie szła na kanapę w drugim pokoju, albo starała się być tam, gdzie Hektor, np. leżał obok mnie na kanapie, to ona robiła to samo z drugiej strony. Niekiedy były zabawne momenty, ja przy kompie, Hektor rozwalony na kocu przy akwarium, Lea próbuje wejść na moją kanapę. Dostaje komendę "na koc". Podchodzi, ale Hektor zajmuje za dużo miejsca, to trącała go nosem i patrzyła jakby chciała powiedzieć: "misiek posuń się trochę, bo ja tez mam leżeć na kocu" :) Zobaczymy, co będzie działo się na urlopie.
  20. U mnie będzie zgrywanie piesków podczas urlopu, teraz ze względu na pewne cechy charakteru mojej Lei nie mógłbym dobrze opanować sytuacji. Hektor jest u Marka do drugiej połowy lipca. Podczas weekendu u mnie: były bez kagańców i jakiejkolwiek izolacji. Hektor był dominujący,"gwałcił" Leę, a że ona wtedy bywa lekko zajadła dostało mu się zębami. Zazwyczaj któreś odpuszczało, tylko raz ingerowałem, bo zbytnio się nakręciły. Podczas sypania jedzenia spadł mi jeden chrupek i o niego była bitwa, którą nakręcił Hekuś. On jest strasznie przepadzisty i miska znika w przeciagu chwil. Po przyjeździe żarły się do północy. Później pokazałem, że jestem niezadowolony i wywaliłem oba z pokoju. No i z kojca zaczęły się wycieczki na zmianę, raz Lea, raz Hektor tracały mnie w rękę. Odpowiedź - wyjść. Chyba to ostre podejście poskutkowało. Następnego dnia od rana był spokój, tylko to spięcie o chrupka. Pierwsze karmienie osobno, ale w tym samym czasie, Hektor w kuchni, Lea w pokoju. I na spacer, chyba 6 razy w ciągu niedzieli. Dalej był spokój, leżały razem na kanapie, na kocu, Lea nawet lizała go po nosie, jednak ciągle dużo rezerwy i ostrozności. I takie podbitki typu, poszedł jeść to ja idę się pogłaskac trochę. Wieczorkiem oba położyły się obok mnie na kanapie, po obu stronach nóg. Zacząłem głaskać oba jednocześnie i był spokój. Później wywaliłem oba na koc, a sam zrobiłem sobie drzemkę. Za dobrze wykonane polecenie dostawały ciastko, oczywiście każde w tym samym czasie z osobnej ręki i był spokój. Wieczorem jadły już z dwóch różnych misek, ale w jednym pomieszczeniu. Mimo, ładnych gestów typu lizanie pysiów i leżenia razem podchodziły do siebie z rezerwą. Brałem pod uwagę, że moja osoba je nakręca do kłótni a z drugiej strony może hamować z tytułu głównej dominacji w domu. Ponieważ nie dostałem więcej urlopu po długim weekendzie, bałem się, co bedzie pod moją nieobecność. Zdecydowałem się zawieźć Hekcia do Marka do drugiej połowy lipca, wtedy będę miał ok 18 dni na zgranie piesków. Była to dla mnie trudna decyzja, ale sądzę że rozsądna. Hektor był świeżo po kastracji, w tym czasie dojdzie do siebie, a Lea jest delikatnie "odpieszczana" tzn., głaszczę ją, kiedy ja tego chcę, dalszy trening opanowania i posłuszeństwa. Kiedy ona szturmuje mnie w celu pieszczotków, jest odsyłana na koc. Wołam ją po 15 minutach, głaszczę i dostaje coś dobrego lub pochwalę słowną... i odsyłam na koc. Myslę, że na urlopie jakoś sobie z nimi poradzę :) Rozgadałem się, pozdrawiam!
  21. Wypasiony sklep i we Wrocławiu :) [url=http://www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=4229426&p=0&gr_id=47535]Przedmioty użytkownika - Aukcje internetowe Allegro[/url] I krótki artykulik jak to psa nie wsadzać w kaganiec.... Jak wspominałem moja Lea to był niszczyciel niesamowity. Jadła buty, wyciągała boazerię ze ściany, każda gazeta było rozpracowywana na wiór.. klatka została odrzucona, więc pozostał kaganiec i tutaj kilka historii: - pierwsza była opaska szmaciana, niestety odpadła po 4 dniach, ponieważ ma słabą cyrkulację powietrza i pysio podrażniony :( - kaganiec plecionka skórzana - niby może być, oddycha, ma uchwyt na obrożę, żeby pies nie zdjął, może napić się. Niestety - wygląda jak kask, po kontakcie z wodą twardnieje, trudno go wyczyścić w środku, a jak nasz piesław naje się trawy i zwymiotuje to już w zasadzie game over :) - szukałem metody, żeby rozwiązać problem. Później, gdy Lea uspokoiła się i przestała niszczyć chodziło nawet, żeby podczas podróży komunikacją miejską spełnić wymóg kagańca, nie męczyć psiaka i sprawić by nie siał popłochu wyglądem bandyty i wsadzaniem pysia między nogi napotkanym delikwentom, żeby "kask" zrzucić... - tak powstały, jak to mówią moi rodzice - stringi. Robimy je z kantarka, takie fajne można kupić w sklepie z linka na górze posta... [url]http://www.allegro.pl/item662221132_najnowsza_kolekcja_halter_kantar_do_szkolenia_nx4.html[/url] cała przeróbka to zdjąć kółko pod smycz, dopasować do pyszczka z takim luzem, żeby piesek nie miał mozliwości capnąć (trzeba przeszyć rozcięty pasek po kółku) i jednocześnie nie zsuwał się z mordki. Całość jest przewiewna, łatwa w praniu i ma łagodny wygląd. Jeśli piesek jest dobrym kombinatorem da radę to zdjąć w 15 minut - całość konstrukcji wzbogacamy wszywając cienki paseczek taśmy na środku. Przepraszam za offa, ale może komus przyda się w wielkim mieście...
  22. [quote name='andzia69']Mam nadzieję, że Paweł wytrwa w swym postanowieniu i Hektor jednak znajdzie swoje miejsce na ziemi:p[/quote] Tak jest Andzia, za 29 dni jadę po Hektorka :)
  23. Słyszałem, że jest dobra. Poszperałem w rankingach karm i stoi wysoko ;) Cena nie jest zabójcza, bo ok. 190zł za 18kg, więc jestem na nią zdecydowany.
  24. Rozmawiałem dzisiaj chwilę z Markiem, Hekuś ma się dobrze, apetyt mu dopisuje i ma ochotę na zabawę :multi: Do końca tygodnia postaram się wysłać do Bogatyni suplementy dla niego. Chcę zamówić Acanę Lamb&Apple, czy któraś z Was dawała ją swojemu psiakowi? Pierwsza rata za hotelik trafiła już do Agi :)
  25. Ceny wrocławskie: viyo - 19 PLN hexoderm - 36 PLN olejek herbaciany - do 20 PLN u mnie Lea i Hektor wcinały ze spodka to pierwsze bardzo chętnie. P.s. Asia jak coś to mogę spróbować zakombinować jakąś próbkę i wysłać listem priorytetowym. Zobaczysz, czy będzie chlipać.
×
×
  • Create New...