Jump to content
Dogomania

pawel_wrl

Members
  • Posts

    208
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pawel_wrl

  1. Asia, Lea dostaje preparaty firmy viyo. Nie ma uczulenia, w formie plynu, kótry psu smakuje. Codziennie nalewam do spodeczka, chlipie tylko uszka się trzęsą. Hektorkowi też smakowało. Właśnie ten preparat chcę wysłać Markowi. We Wrocławiu jest również dostępny hexoderm. Olejek herbaciany kosztuje w okolicach 10zł. Na pewno muszę go zaszczepić, więc oględziny skóry zrobię od razu. Link do viyo: [url=http://www.viyo.com/pl/dogs/what_does_viyo.php]Jak działa Viyo? ~ seria napojów zwiększających naturalną odporność psów i kotów.[/url]
  2. Po pobycie u Marka skóra na pewno poprawiła się w porównaniu do tego, co na zdjęciach ze schronu. Preparat witaminowy, który podeślę do hoteliku powinien wzmocnić jego organizm. Biorę pod uwagę, że na skórze Hekusia może być jakiś grzybek, ponieważ przez miesiąc był w stanie do tego podatnym. Najbardziej martwią mnie okolice uszu i "łokci" tylnych łap. Wiem, że chłopcy o to dbają i smarują specjalnym preparatem. Powoli szykuję strategię na jego pielęgnację, gdy będzie już u mnie. Na początek jego organizm trzeba wzmocnić. Porządna karma jest ważna, myślę poważnie o Acanie dla alergików. Do wody będę dodawał wapna, żeby zminimalizować stany alergiczne u piesków. Z pielęgnacji biorę pod uwagę hexaderm + smarowanie uszu i powoli zarastających miejsc olejkiem herbacianym. Są to naturalne środki, mogą tylko pomóc.
  3. Tak, Lea ma alergię dotykową. Jak za bardzo poszaleje w wysokich trawach czerwienieje, robią się jej bąbelki. Je to samo, co Hekuś - lamb&rice, kiedy ma zaczerwieniony brzuszek zanim dam jej miskę z wodą rozpuszczam w niej 1-2 tabletki wapna, pomaga. Hektorkowi zrobię komplet szczepień i odrobaczanie, przy okazji mój wet zerknie na jego skórę. Na dniach wyślę Markowi pocztą odżywki na poprawienie odporności i sierść, glukozaminę na stawy już ma :) Miłych snów - Paweł.
  4. Hej, dziewczyny mam bardzo ważne pytanie. Z tego, co wiem, Hekuś nie ma żadnej książeczki medycznej. Czy któraś w Was orientuje się, jak wygląda jego stan szczepień?
  5. Drogie koleżanki, Dopiero gdy opanowałem ich kłótnie, zdałem sobie sprawę, ile czasu potrzebuję na [B]spokojne[/B] zgranie ich ze sobą. Mam tutaj na myśli spędzanie czasu bez kagańców, klatek, tak jak będzie wyglądało to w przyszłości. Biorę tutaj pod uwagę psychologię dwóch psów. Hekuś w ciągu tego miesiąca dojdzie do siebie po kastracji, jego organizm musi wyregulować się, zawsze jest to spora ingerencja w organizm zwierzaka. Agato, wiem, że będzie dobrze i uwierz mi, że robiłem wszystko by dostać teraz urlop. Dłuższy czas jest mi potrzebny najbardziej do przyzwyczajenia tej dwójki do mojej nieobecności. Trzeba zrobić to stopniowo. One w te dwa dni już zatolerowały się wzajemnie. Spięcia były niewielkie, głównie z lekkiej rywalizacji, ale w mojej obecności. Pieski nie były izolowane od siebie w żaden sposób. Stafforda mam juz 6 lat i mogę sporo powiedzieć na jego temat. Przechodziłem cięzkie chwile zdewastowanego mieszkania, ale nigdy nie poddałem się i zawsze psa kochałem tak samo. Jeśli chodzi o Hektorka rzeczywiście mogłem popełnić błąd, ale potrafiłem zadzwonić i poprosić o pomoc jeszcze na miesiąc, nigdy go nie porzuciłem, ponieważ bardzo mi na nim zależy. Cały czas o nim myślę i stanę na głowie, żeby jak najszybciej zdobyć dla niego pieniążki na hotelik. Odliczam dni do urlopu. Pozdrawiam - Paweł.
  6. Dziewczyny, czy właśnie zostałem najgorszym człowiekiem na świecie? Czy nie widać, że na Hektorze bardzo mi zależy? Dzwoniłem do Marka, z jego jajeczkami wszystko jest ok, zawiozłem także glukozaminę na wzmocnienie jego stawów. Hektor to cudowny pies, ma stałe miejsce w moim domu i sercu. Jest mi bardzo ciężko z powodu tego, że nie ma go obok, że koliduje to wszystko z ratowaniem innych psiaków. - zobowiązałem się w tym tygodniu zorganizować chociaż połowę pieniędzy na utrzymanie Hektora w hoteliku, drugą część po wypłacie czyli 1 lipca - zależy mi na tym, żeby przyzwyczaiły się do siebie swobodnie, bez kagańców, klatek, dlatego chcę to zrobić podczas urlopu - nigdy nie zostawiłem Hektorka, zawiozłem go do Marka, gdzie wiem, że jest w dobrych rękach i wśród ludzi, których zna.. Już za nim tęsknię, mam cholernego doła i żyję nadzieją, że za miesiąc już będziemy we trójkę razem do końca, dlatego proszę Was - nie oddawajcie go do innego domku. Paweł.
  7. 7 dni to już coś, mogłaś je poobserwować, zobaczyć ich reakcję na nieobecność, którejś nocy mogłaś wyspać się. Poza tym w domu w ogrodzie jest więcej przestrzeni, a to też dużo daje. Chcę odzwyczajać je od spania ze mną, dlatego chodzą całą noc na zmianę i trącają mnie w rękę. Teraz chwila spokoju, po chyba 6 spacerze już dzisiaj, z dużą rezerwą, ale położyły się razem w kojcu. Oby Lea nie była upierdliwa, bo to ona ma najwięcej prób wbicia się do łóżka. Wrzucam fotę z kojca: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/140/3102fb53c5bf8b07med.jpg[/IMG][/URL]
  8. Podjadę motorkiem, nie będzie problemu z odwiedzinkami. Niuniek ma na pewno miejsce w moim domku, tylko potrzebujemy więcej czasu, żeby to wszystko ułożyć. Dobrze, że zna Marka i Łukasza, będzie czuł się pewniej. Być może w innych domkach sprawę załatwiał kaganiec, ale ja go nie mogę użyć, ponieważ Lea do 3 roku siała dookoła zniszczenie i musiała w nim siedzieć. Teraz po 3 latach, gdy jest ok - byłaby to kara za nic. Fotka teraz: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/144/9698968a713eeec3med.jpg[/IMG][/URL]
  9. Rozmawiałem długo z Agą, cieszę się, że mam w Was wsparcie. Teraz pieski leżą grzecznie, jeszcze przed chwilą spały ze mną. Ja to wszystko cholernie przeżywam, nic nie jem, martwię się o Hekusia, najgorsze że nie chcą mi dać urlopu do końca tygodnia w firmie. Już mnie wszystko boli na myśl, że jutro muszę go odwieźć:-( Będę musiał go koniecznie odwiedzić w międzyczasie:)
  10. Dobra idę coś zjeść, bo ostatnią pożywką był 3bit u Agi w aucie, od wczoraj jeszcze nic nie jadłem... za to psiaki pojadły jak świnki.
  11. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images48.fotosik.pl/144/f0051a04a8a9874fmed.jpg[/IMG][/URL] wyglądają ładnie, ale tyle wiem, kiedy jestem w domku, kocham je i chcę żeby wszystko było jak najlepiej, do tego potrzebuję około 2 tygodni.
  12. Rozmawiałem z Markiem, oboje po wymianie spostrzeżeń stwierdziliśmy, że to nie będzie złe rozwiązanie. Hektor dojdzie do siebie po kastracji i wiem, że na pewno będzie w dobrych rękach. Podczas urlopu będę miał dużo czasu, żeby opanować sytuację. To bardzo ważne, żeby psiaki przyzwyczaić do mojej nieobecności podczas pracy, chodzi mi o ich relacje. Jest znaczna różnica temperamentu. Hektor po spacerze śpi jak dziecko, a Lea łazi po domu i marudzi. Muszę mieć trochę czasu na obserwację takich zachowań. Sunia ma trudny charakter, a nie chcę ich wsadzać na długie godziny w kagańce. Wiem, że np. Agnieszka32 była jakiś czas w domu z psami, Aga mówiła mi, że jej białasy były oddzielone. Hektor tak, jak mówił Marek wali w drzwi, gdy słyszy, że coś się dzieje. Mama polubiła Hektorka. "Ta poczciwina zasługuje na dobry dom, więc przez ten czas, kiedy będzie u Marka trzeba się jeszcze lepiej do tego przygotować." To są jej słowa. Mam nadzieję, że mnie rozumiecie. Fotka z domku:
  13. Zaraz zadzwonię, musiałem chwilę odpocząć. Myślę, że o 15 wyjechałbym z Wrocławia.
  14. U mnie miłości nie ma, albo jest kłótnia albo obojętność. Śpią w dwóch różnych pokojach. Hekuś to starszy piesek, daję mu spokojnie 6 lat. Na spacerach nie ciągnie, drepcze sobie wolniutko. Obserwując je jestem w stanie powiedzieć, żę będę potrzebował ok. 2 tygodni, żeby opanować sytuację, tzn. dograć psiaki ze sobą i nadać Hektorkowi jakiś harmonogram sikania, bo na razie chodzi bardzo często. Dzwoniłem do Agi i doszliśmy do porozumienia, że Hektor pobędzie u Marka do czasu mojego urlopu, tj. w drugiej połowie lipca. Wtedy będę miał ponad dwa tygodnie na opanowanie sytuacji. Poznały się, Hektor poznał mnie, to też jest ważne. Bardzo długo myślałem, zanim podjąłem taką a nie inną decyzję, ale jest ona optymalna dla naszej trójki. Bo po 2 dniach nie jestem w stanie stwierdzić, co będzie jak wyjdę na 8 godzin do pracy??
  15. Hej, na allegro facet kupił prawie wszystkie prospekty :) I na razie nie ma warkotu. Jak pisałem poprzedniego posta, potyczki jeszcze były, ale później oba wbiły mi się na kanapę i Hektor spał z jednej strony nóg a Lea z drugiej. Teraz jest w miarę spokój. P.s. Myślę, że na przyszłość pieski trzeba bedzie kastrować z tydzień wczesniej przed oddaniem :)
  16. Pozwoliły mi pospać 4,5 godziny, chociaż też trącały mnie nosem. Teraz zaczyna się zabawa typu: "To mój pan! Nieprawda, bo mój!" Nie głaszczę, bo zaraz będzie demonstracja ząbków, więc ciągle zachowuję się neutralnie. Hektor straszna przylepa, potrzebuje kontaktu i chce być zawsze pierwszy stąd większość tarć. Lea to spryciara..."Hekuś śpi, to ja idę się poprzytulać:diabloti:" Plaster oczywiście zdarty, nalepię mu następny przed spacerem, a w poniedziałek wet to zobaczy. Na razie widzę, że czyści to sobie sam.
  17. 10 minut spokoju. Warczały u mnie w pokoju, więc oba poleciały za drzwi i chyba zrozumiały, że żartów nie ma. Leżą przy drzwiach. Aga, a jak u Ciebie było z Chico i Białą? Muszę chwilę odpocząć, bo nie jadłem nic od rana i ledwo trzymam się na nogach.
  18. Startują, startują zęby są ciągle na wierzchu a hałas taki jakbym miał dwa niedźwiedzie w domu. przez chwilę nawet leżały to musiała jakaś mucha się przebudzić i gonitwa od nowa...
  19. Teraz wygląda to tak, że Lea broni się cały czas i szuka u mnie poparcia, ja nie robię zupełnie nic. Wyganiam psy na przedpokój, bo Hektor za wszelką cenę zastawia wejście do pokoju. Mam nadzieję, że moja obojętność sama załatwi sprawę. I oby zaraz któreś opadło z sił to może będzie chwila spokoju. Agnieszka32 u Ciebie tez tak szczerzyły zęby i Sara była tak napastliwa?
  20. Po tej kastracji to mu coś siadło na głowę, bo przypominam sobie, że Asię też gwałcił w nogę w hoteliku. Musi dojść do siebie i wrzucić na luz, bo ona generalnie to juz mu się poddała, tylko on ją ciagle "dosiada" i dziewczyna denerwuje się.
  21. U mnie jazda, Hektor pewnie jeszcze czuje hormony i napastuje Lee. Teraz trudno powiedzieć, czy jeszcze po kastracji ma taką adrenalinę, czy chce zdominować Lee, biedaczka nie wie, gdzie uciekać. Zęby ciągle na wierzchu, a on po niej skacze i skacze. Najgorsze, że jest późno a one warczą głośno i mimo, że ziajają ze zmęczenia to końca nie ma. Obstawiam hormony. na dworze w miarę ok. Gdyby położyły się to może byłby spokój :-( Póki co nie ingeruję, ale jak tak dalej to jutro muszą być kagańce. Zaraz idę jeszcze na dwór z nimi.
  22. [quote name='ab-agnieszka']Mysle ze dla porzadku powinnam zalozyc watek z rozliczeniami osobny. Bedzie jasniej i nie trzeba bedzie skakac z watku na watek. Jak tylko go utworze wkleje jego link.[/quote] To jest dobry pomysł, bo generalnie sprawa dotyczy większej ilości psiaków :)
  23. [quote name='ab-agnieszka']Przelalam Markowi 150zl na kastracje Hektorka[/quote] Ok, myślę że w przyszłym tygodniu dostanę jakąś $ z firmy to będzie zwrot:) Byłoby super, gdyby dzisiaj udało się przeprowadzić zabieg, i wtedy - jak Aga zdecyduje się jechac w sobotę - to Hektor powinien czuć się już w miarę. Będziemy w kontakcie:) Miłego dnia!
  24. [quote name='NaamahsChild']Paweł, nie zapominaj, że wkrótce zawitam na spacerach na "Twoich" terenach:diabloti:[/quote] Telefon masz :) A na łąkach "grasujemy" z Leą dwa razy dziennie, ale najbardziej lubię chodzić o 19:30 na spacer wieczorny. Wtedy na boisku jest pusto i można coś potrenować. Niekeiedy obecność innych psów jest mile widziana, ponieważ Lea musi się mocniej koncentrować, żeby wykonać zadanie, a zabawa kusi...
  25. [quote name='agnieszka32']O Matko!!!! Nie było mnie kilka dni na dogo, a tu takie wspaniałe wiadomości :loveu: Cudownie, że Hektorek będzie miał taki wspaniały domek i piękną towarzyszkę zabaw :multi::multi::multi: [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2]Paweł, gdybyś potrzebował jakiejś rady, czy po prostu pogadać, daj znać, wysle Ci mój numer na PW (agaga21 tez go ma) – niedawno (jejku, to już pół roku minęło, kiedy???? :evil_lol:) adoptowałam pitbulla Fiodorka (to jego wątek [/SIZE][/FONT][URL="http://www.dogomania.pl/forum/f85/jak-pies-z-psem-czyli-co-nowego-u-fiodora-sary-d-125620/"][FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=#800080]http://www.dogomania.pl/forum/f85/jak-pies-z-psem-czyli-co-nowego-u-fiodora-sary-d-125620/[/COLOR][/SIZE][/FONT][/URL][FONT=Verdana][SIZE=2], od postu 508 jest u mnie w domu), miałam sunię amstaffkę, więc mam jako takie pojęcie co będzie się działo w Twoim domu, jak pojawi się nowy mieszkaniec. [/SIZE][/FONT][/FONT] [FONT=Times New Roman][FONT=Verdana][SIZE=2][B]A będzie się działo, oj będzie :diabloti:[/B][/SIZE][/FONT][/FONT][/QUOTE] Hej, myślę że sytuacja u mnie będzie do opanowania. Proporcje psiaków są nieco inne, bo Lea to mała suczka, chociaż na zdjęciach robi inne wrażenie, waży 29-30kg i jest średnio rozpieszczona. Lubi wbić się do łóżka, ale gdy czuje, że jeszcze nie zasnąłem kładzie głowę obok poduszki i łapką drapie mnie w ramię, czekając na pozwolenie. Nauczyłem ją spać ze mną wyłącznie w nogach, głową w dół. Psiak podczas spacerów ma na boisku (fajne trawiaste obok łąk) 20-30 minut ćwiczeń z zakresu szkolenia sportowego. Z tego, co widzę i słyszę Łukasz pracuje w jakiś sposób również z Hektorem. Na pewno Lea będzie zazdrosna, ale myślę, że mając dłuższy wspólny weekend ustalimy reguły w domu. Pozdrawiam :)
×
×
  • Create New...