Jump to content
Dogomania

asik007

Members
  • Posts

    943
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asik007

  1. [quote name='li1']Czy p.Jerzy z zona moga zaadoptowac innego psa ?[/QUOTE] Wiesz myślę, że to nie jest dobry pomysł. To są ludzie z dobrym sercem ale z tego co się orientuje w chwili obecnej mają dwa małe pieski (widziała je Marlenka). Jamor widział jakąś sunię owczarkowatą. I ta bernardynka też ma do nich wrócić bo zjadła komuś kury. Takie zbieractwo trochę. Biorąc pod uwagę, że nie mają kasy na leczenie i ciężko z karmą. Pewnie gdyby ktoś tam mógł bywać raz w tygodniu i ewentualnie kupić karmę jak jej brakuję lub zawieść psa do wet jaśli trzeba to można by było dać im psa.
  2. Basiu pięknie, ja niedługo odnowię ogłoszenia Seana i może jeszcze trochę dorobię. Musi Nam się udać, będą dobre domki zobaczycie.
  3. [quote name='Szarotka']Ale zona pana Jurka przeciez widzi ? a macie pieniadze na utrzymanie Toffika u Jamora i jak dlugo go tam chcecie trzymac ??[/QUOTE] Pieniędzy na utrzymanie Toffino nigdy nie było, ale to chyba nie znaczy, że zostawimy go żeby cierpiał albo umarł. Toffino jak zabierała go Marlenka miał kłopoty z tylnymi nogami . Ciężko mu było wsiąść do samochodu. Niestety to stary pies i potrzebuje (a z czasem będzie potrzebował coraz więcej) opieki wet. Państwo nie są w stanie jej zapewnić. Więc chyba nie mogę tam zostawić psa???????
  4. Proszę o zmianę tytułu wątku. Za dużo psów DT ,potrzebne ogłoszenia. Albo coś w tym stylu.
  5. Pewnie można ale mogą być awantury bo i tacy ludzie się zdarzają. Ja mam propozycje, jeśli znacie ludzi co robią ogłoszenia wysyłajcie pw i błagajcie o pomoc. Ja też wyślę. Nie możemy Agnieszki tak zostawić.
  6. Dziewczyny musimy pomóc Agnieszce, bo naprawdę skończy się poważnym pogryzieniem i będziemy zbierać na leczenie. Ogłoszenia Seana ,które zrobiłam ok. tygodnia temu. Bardzo prosze o ściągnięcie cioteczek ogłoszeniowych do adopcji jest Sean i Ksenia. Ogłoszenia [url]http://wroclaw.pajeczyna.pl/Spolecznosc-zwierzaki/430516-miesieczny_sean_mo_e.html[/url] [url]http://www.pineska.pl/?do=view&id=75429&buyOrSell=2[/url] [url]http://portal.animalia.pl/ogloszenia.php?ogloszenie=29152[/url] [url]http://www.petworld.pl/ogloszenie/psy/4-miesieczny-sean-moze-czekam-wlasnie-na-ciebie/14854[/url] [url]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,14813,Lw==.html[/url] [url]http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=78125[/url] [url]http://petsy.pl/ogloszenia/3/1_Psy/34_Wielorasowe/6853_4_miesi_czny_Sean_Mo_e_czekam_w_a_nie_na_Ciebie_.html[/url] [url]http://zwierzeta.i-bazar.pl/psy/1598140-4-miesieczny-sean-moze-czekam-wlasnie-na-ciebie/[/url] [url]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=57769[/url] [url]http://www.nasipupile.pl/ogloszenia/zobacz/4-miesieczny-sean-moze-czekam-wlasnie-na-ciebie_5200.html[/url] [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=1016645232[/url] [url]http://www.psy.pl/adopcje/art5993,sean.html[/url] [url]http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/psy/ogloszenie/117404-4-miesieczny-sean-moze-czekam-wlasnie-na-ciebie--oferta-wroclaw/[/url] [url]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/?id=9283[/url] [url]http://wroclaw.olx.pl/4-miesieczny-sean-moze-czekam-wlasnie-na-ciebie-iid-90271991[/url] [url]http://wroclaw.cwirek.pl/oddam-przyjme-zamienie/4-miesieczny-sean-moze-czekam-wlasnie-na,id7b1d93dqc922.html[/url] [url]http://aukcjezwierzat.pl/aukcja8677_4-miesieczny-sean.-moze-czekam-wlasnie-na-ciebie-.html[/url] Szarotko liczę na Ciebie, obiecałaś mi kiedyś jakieś czary dla Toffina. Musimy bezwzględnie poczarować na tym wątku nim dojdzie do tragedii.
  7. No to ja napiszę to samo ale delikatniej. Rzeczywiście Toffino nie jest młodym psem. U Jamora było wszystko z nim dobrze, więc myśleliśmy, że dożyje chłopak godnie starości. Toffino jest bardzo dobrym psem, mógłby pomagać Panu Jurkowi, który jak wiemy prawie nie widzi i prawie nie słyszy. Problem jest, bo Pan Jurek pewnie z powodu własnych ułomności nie jest w stanie szybko reagować na kłopoty zdrowotne Toffika.(może ich poprostu w porę nie zauważyć) Państwo nie mają samochodu i pieniążków na leczenie. Żona Pana Jurka już kilka razy zgłaszała mi fakt , że Toffino nie chcę jeść- telefonicznie. Podjeliśmy wspólnie z Jamorem decyzję żeby zawieść Toffino tą karmę, którą jadł u Jamora. Sytuacja się nie poprawiła. Wiem że Pan Jurek jest bardzo za Tofinem ale nie mam pojęcia jak to wszystko rozwiązać. Ten pies potrzebuje badań, wizyt u wet i dużej uwagi osoby która widzi co się z psem codziennie dzieje. Gdybyśmy znaleźli kogoś kto mógłby 2 razy w tygodniu jeździć do Toffina i ewentualnie zawieść go do wet, to kasę jakoś byśmy zebrali. Ale gdzie kogoś takiego szukać????? Wszyscy na dogo mają masę psów w domu i jeszcze pomagają psom w schronach i już czasu mają za mało. Pomyślałam , że Toffino będzie lepiej u Jamora. Nawet jeśli coś będzie nie tak, to wiem , że Jamor zauważy to w porę i będziemy mieli możliwość leczenia psa. Co o tym wszystkim myślicie? Może są jakieś inne pomysły?
  8. Toffino nie chcę jeść, poczekamy co Jamor jutro powie. Jak się czegoś dowiem to napiszę.
  9. [quote name='Madziek']czy wiadomo coś więcej obadaniach? czy Jamor o nich napisze? Asiku tym długiem za hotelik od dzisiaj się nie przejmuj ;-) lepiej zebrać pieniążki na badania leczenie[/QUOTE] Madziu dług ureguluję, prędzej czy później ale obiecuję, że zapłacę. Informację o wynikach badań wet z Warki otrzymali telefonicznie. Niedługo badania będą na miejscu to mam nadzieję, że Marlenka nas nie zostawi (mimo tysiąca swoich kłopotów) i napisze dokładniej co mówią wet. Na chwilę obecną wiem od Marlenki , że w krwi jest mocznik.
  10. Dzwoniła Marlenka właśnie przewozi Toffino do Jamora. Na początku bardzo wielkie buziaki dla Marleniki, która ma obecnie chyba ze 100 psów i kotów, nie wszystkie zdrowe i ma jakieś sterylki dzisiaj i znalazła czas dla Toffinka. Toffino miał badania krwi, które niestety wyszły dramatycznie. Żona Pana Jurka nie ma pracy. Państwo nie posiadają samochodu i finansów na leczenie. Myślę, że najrosądniejszym wyjściem było zabranie Toffina do Jamora. I tu jeszcze raz ogromne dzięki dla Jamora za zlitowanie się nad Toffinkiem. Zobaczymy co nam napisze Jamor. A może coś się stało Toffinowi od uderzenia tego wariata? Biedna psinka, oby wszystko dobrze się skończyło.
  11. Li Toffinek nie jest wykastrowany. Myślałam nad tym i nadal myślę. Ale ponieważ za hotel Toffinkowy jeszcze muszę spłacić dług a wcześniej płaciłam za kilka miesięcy sama to nie bardzo miałam za co go ciachnąć. Teraz jak spłacę dług za hotel to będę zbierać na kastrację ale jak na złość nie mam samochodu bo rozwaliłam. No ale nic najpierw uzbieram kasę to później będziemy się martwić jak rozwiązać to logistycznie. Toffinek bardzo dziękuję za wpłaty- jesteście kochane. 150,- Anhata 10,- Agnieszka B.
  12. Jamor jeszcze raz wielkie dzięki. Kaska wysłana. Szarotka ja miałam jechać ale miałam bardzo poważny wypadek samochodowy. Dzięki Bogu żyję ale do samochodu długo nie wsiądę.
  13. Dzisiaj jedzie do Tofinka Jamor i zawozi mu karmę. Problem z niejedzeniem jest najprawdopodobniej taki, że u Jamora miał za dobre jedzenie a teraz Tofiś wybrzydza. Bardzo dziękuję Jamorowi. Nie dość, że znalazł domek to jeszcze mu ciągle głowę zawracam.
  14. [quote name='anhata']a jak on czuje się w nowym domu ?[/QUOTE] Z tego co wiem to całkiem dobrze. Pani i Pan to starsi ludzie, Toffino też nie za młody. On potrzebuje spokoju, dużo śpi w ciągu dnia. Myślę, że będzie dobrze. Po świętach pojadę w odwiedziny, zobaczę to Wam napiszę.
  15. One chyba nie mają 4 tygodni. Według mnie są starsze. Dzięki Bogu, że są w DT.
  16. Madziu własnie wysłałam przelew na 230,65 zł (to to co brakowało za luty). Wysłałam przelew do Jamora za wyposażenie Toffinka. Faktura za marzec już powinna u Ciebie być. Prosze napisz jaka jest zaległa suma? I prosze o rozliczenie bo kilka osób pisało na wątku, że coś wyślę to może jeszcze coś doszło? Ja w przyszłym tygodniu pojadę do Toffinka, umówię się na kastrację bo to trzeba zrobić i może trochę dobrej karmy zawiozę.
  17. Jak tam rozliczenia Toffino z hotelikim? Madziu niedługo Jamor nam Tofika na ulicę wyrzuci.
  18. Bardzo dziękuję komuś za zawiezienie dzisiaj karmy naszemu kulawemu pieskowi. Pewnie to ktos kto czyta ten wątek. Wiem, że ludziska z fundacji bardzo się ucieszyli.
  19. Pewnie jestem dziwna i inna ale i tak jest mi przykro. Dziewczyny Nika to tylko dziecko. Mam w domu syna w tym samym wieku i jemu nie specjalnie chce się pomagać zwierzętom. Woli towarzystwo rówieśników i komputer. A Nika wolne chwile spędza inaczej. Robi masę ogłoszeń i stara się pomóc. Widzę że pewne rzeczy rzeczywiście są w tych wątkach bardzo zakręcone. Ale może trzeba by było z Niką porozmawić i poznać wtedy by się to wyjaśniło. Już nie będę Wam więcej zawracać głowy, trzymam kciuki za dobry dom dla psiaka.
  20. [quote name='jola od jadzi']A przez ile mamy dzielić wypowiedzi Niki? Niko, cały czas czekamy na wiadomość, gdzie jest Skubi ?[/QUOTE] Sama ją podziel przez ile chcesz. Jest mi naprawdę przykro z powodu tego co piszecie tutaj o Nice. Nie znam Niki tak długo jak wy. Ale byłam z nią w sytuacji w której niejeden dorosły człowiek by się poddał a ona nie, walczyła o to aby pies był bezpieczny. Nie wiem ile Nika błędów popełnila ale pewnie zdarzają sie każdemu. Rzeczywiście jest sama w swoich zmaganiach więc pewnie nie ze wszystkim daje radę. Ale przecież wiedzieliście wcześniej co robi, że ma 13 lat i nikt się nigdy nie zapytał o to czy ma jej kto pomóc. Gwarantuję, że Nika jest dziewczynką bardzo dobrze wychowaną i bardzo wrażliwą. I jeszcze jedno co zauwazyłam nie tylko na tym wątku. Jak to możliwe, że ludzie którzy kochają psy i im pomagają niejednokrotnie poświęcając dużą część swojego życia są tak mało wyrozumiali i okrutni do innych ludzi? A do dzieci? Pewnie zaraz i mnie zakrzyczycie ale może ktoś z Was się nad tym zastanowi.
  21. [quote name='jola od jadzi']A przez ile mamy dzielić wypowiedzi Niki? Niko, cały czas czekamy na wiadomość, gdzie jest Skubi ?[/QUOTE] Sama ją podziel przez ile chcesz. Jest mi naprawdę przykro z powodu tego co piszecie tutaj o Nice. Nie znam Niki tak długo jak wy. Ale byłam z nią w sytuacji w której niejeden dorosły człowiek by się poddał a ona nie, walczyła o to aby pies był bezpieczny. Nie wiem ile Nika błędów popełnila ale pewnie zdarzają sie każdemu. Rzeczywiście jest sama w swoich zmaganiach więc pewnie nie ze wszystkim daje radę. Ale przecież wiedzieliście wcześniej co robi, że ma 13 lat i nikt się nigdy nie zapytał o to czy ma jej kto pomóc. Gwarantuję, że Nika jest dziewczynką bardzo dobrze wychowaną i bardzo wrażliwą. I jeszcze jedno co zauwazyłam nie tylko na tym wątku. Jak to możliwe, że ludzie którzy kochają psy i im pomagają niejednokrotnie poświęcając dużą część swojego życia są tak mało wyrozumiali i okrutni do innych ludzi? A do dzieci? Pewnie zaraz i mnie zakrzyczycie ale może ktoś z Was się nad tym zastanowi.
  22. No to jak Pan ma takie podejście do własnego psa to, to co mówi też należy podzielić przez dwa.
  23. Ale Nika nie mogła psa zawieść do tego Pana skoro Pan jej wcześniej nie widział.
  24. [quote name='Moriaaa']A więc... Już po kontakcie z właścicielem Teosia. I tu niespodzianka. Teoś był u niego od 5 lat. Od czasu do czasu dawał nogę, kilkakrotnie był odbierany przez niego z łódzkiego schroniska. Pan nie ma pojęci kim jest Nika28, pierwszy raz zobaczył dziewczynkę na oczy wczoraj, kiedy to przyszła do niego z jakąś dorosłą kobietą. Pan nie podpisywał z nikim żadnej umowy adopcyjnej. Szukamy Teosiowi nowego domku. [B] Niko!!!! Gdzie jest Skubi????[/B][/QUOTE] Chyba nikt się nie zdziwi, że ja już z tego nic nie rozumiem. Było schronisko, adopcja? Czy Nika odebrała psa tego Pana ze schroniska i zawiozła go do niego? No i czemu szukamy domu, skoro ma właściciela?
  25. Ciaputka jest w domu u Pani W. ma tam ciepło. Nie można jej pogorszyć warunków i zabrać do kojca z budą.
×
×
  • Create New...