Jump to content
Dogomania

Ironiaaa

Members
  • Posts

    709
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ironiaaa

  1. Ja proponuje zrobic taka liste potrzebnych rzeczy jaka pojawila sie na watku Tessy. Co jest potrzebne w jakich ilosciach, gdzie wysylac i komu przekazywac. Druga lista kto za co jest odpowiedzialny i do robienia czego sie deklaruje. Pamietajcie ze tylko dzieki dobrej organizacji jestescie w stanie pomoc Ulence!
  2. Ja ciagle do Marsika zagladam, potrzeba by wiecej informacji na temat Marsika i kogos kto na bierzaco bedzie dawal nowe info i wtedy mozna by jakies wydarzenie na fb zrobic...
  3. Potrzebny mi nowy news na strone OwP bo czas Miziaka sie juz skonczyl. Tak wiec czekam na piekny, chwytajacy za serce tekst o ktoryms z owczarkow i zdjecie i wkleje na glowna.
  4. [quote name='BUDRYSEK'][B]dotarło 46 zl na uregulowanie transportu od Klaudii D. z paypala...wielkie dzieki :)[/B][/QUOTE] Nie ma problemu, ciesze sie ze moglam pomoc :) Macia piekne wiesci niesiesz! Ciesze sie, ze sa chetni na sunie!
  5. Ciesze sie, ze sunia juz w bezpiecznym i spokojnym kacie! Jestescie wielkie cioteczki!!!
  6. Beatko jak wyglada sprawa z Miziakiem. Wydarzenie z FB mi zniknelo, w zwiazku z tym nie wiem co jest grane. Gdzie w koncu jest Miziasty? W jakiej miejscowosci jest ta firma itd, itp? Daj znac.
  7. Super wiadomosci!!! Elza jeszcze bedzie mial dom i pelna miske na jaka zasluguje! Przynajmniej mam taka nadzieje, kapitalnie to wszystko zorganizowalyscie dziewczyny!
  8. Ajc, czyli pobyt w schronie jej zdecydowanie nie sluzy :( Sabciu do domu nowego zasuwaj, a nie sie nam marnujesz... :(
  9. Mam gdzies chyba numer komorki do Beaty napisze smsa, ilez mozna sie martwic?!
  10. [quote name='Kuna']Moim zdaniem zresztą on zarówno po kastracji jak i po operacji ucha się wycofał. Co jeszcze? Garet w kojcu uwielbia siedzieć i czuje się tam bezpiecznie, bardzo czesto, gdy wypuszczam go z psami na wybieg załatwia swoje sprawy i wchodzi do kojca, łapą przyciąga drzwi i udaje, ze jest zamknięty :), nawet zaczyna się szpulac do psów na wybiegu... Co do chodzenia na smyczy... czasami chodzi ze mna po wybiegu, ale zazwyczaj kładzie się i mogę sobie go prosić... na zewnątrz paraliż sięga zenitu, moim zdaniem on kojarzy to z kolejnymi wizytami u weta, bo przed operacją ucha było dużo lepiej i już nawet myślałam, ze się zaczyna przełamywać. W każdym razie ciężka z nim sprawa :([/QUOTE] Wlasnie dlatego zasugerowalam skojarzenie smycz-wyjscie- miska z jedzeniem/zabawa po to zeby zamknac bledne kolo zlych skojarzen. Na psi rozum wyglada to tak: zapinaja mi smycz potem mnie ciagna, ale ja nie chce isc, wiec ciagna mocniej, jak nadal nie chce isc to biora mnie rece (co zreszta wcale mi sie nie podoba), a konczy sie to weterynarzem ktorego nie lubie, albo wolna przestrzenia ktora mnie przeraza. Moje zdanie jest takie, ze trzeba do tego podejsc jak do problemu ze szczeniakiem ktory nie wie do czego sluzy smycz. Na poczatek zapinac mu smycz w czasie karmienia i po prostu tak zostawiac, odpinac jak skonczy jesc. Jesli bedzie jakis postep to posunac sie o krok dalej czyli zapinac smycz zanim da sie mu miske i postarac sie na smyczy przejsc pare krokow do miski.
  11. [quote name='kaszanka']Tylko nie wiem czy jest sens Gareta uczyć chodzić na smyczy - jak trafi (oby w końcu) do domu z podwórkiem - to mu chodzenie na smyczy przyda się jak psu na budę :)[/QUOTE] No juz nie przesadzajmy, wiekszosc ludzi majacych ogrod swoje psy bierze na porzadne spacery, jest wiele sytuacji gdzie umiejetnosc chodzenia na smyczy, a juz tym bardziej brak strachu przed zapieciem na smycz sie przydaje np. wyjscie do weterynarza. Tak czy siak widac, ze Garet boi sie przestrzeni ktorej nie zna i nad tym trzeba popracowac.
  12. Swoje pewnie w zyciu przeszedl i wyjscie z budy z niczym dobrym mu sie nie kojarzy. Zapewne potrzebuje troche czasu, jeszcze dojrzeje do tej decyzji, miejmy nadzieje, ze w miare szybko :)
  13. Halo, halo Laps do gory! Jak sie sprawy miewaja, jakies szanse na domek?
  14. Nie miej wyrzutow sumienia... Jak widac nikt go nie zauwazyl przez dobre kilka dni... Taka trasa, tyle osob jedzie nia codziennie rano do pracy i popoludniu do domu... Nie wierze, ze nikt go nie zobaczyl tak samo jak powoli nie wierze w to, ze rodzaj ludzki jest ponoc tym lepszym...
  15. Co u Sabci slychac?
  16. Miziasty do gory! Beatko jakies wiesci? Jak tak dalej pojdzie to zostane bez paznokci to juz tylko 4 dni do ostatecznego terminu :(
  17. [quote name='beka']Aniu pisali do ciebie??[/QUOTE] I co sa jakies wiesci?
  18. Moze micha z mokrym jedzeniem go wyciagnie z budy? Piekny chlopak. Zapisuje sobie!
  19. WOW!!! Ciesze sie bardzo ze chlopak bedzie mial nowy dom! Ramonku smacznego serka ze smietana zycze!!! Powodzenia w nowym domku!
  20. No i takie myslenie ratuje wiele istnien! Grunt to patrzec z nadzieja na przyszlosc! Trzymam kciuki za zdrowie Ulenki, podwyzszony MCHC swiadczyloby o odwodnieniu, a to ma bezposredni wplyw tez na nerki wiec i mocznik we krwi. Moze faktycznie jak zacznie pic i siusiac to sie wyniki poprawia. Oby!
  21. Jestem i ja z zaproszenia cioteczki AgusiP! Biedaczysko... kto ja mogl do takiego stanu doprawdzic i jak dlugo to musialo trwac...?! W chwili obecnej bez funduszy, ale po 28 postaram sie cos dorzucic. Pytanko czy ktos bedzie moze mial PayPala tak zebym mogla sprawnie przelew z zagranicznego banku zrobic?
  22. Ajc, slabiutkie te wyniki z krwi, ten mocznik i AST nie ladnie wygladaja. Miejmy nadzieje ze wszystko takie wysokie przez to ze Ulenka jest odwodniona i wycienczona. Trzeba trzymac kciuki, ze jak zacznie jesc i pic to wszystko sie ruszy i zacznie powoli wracac do normy... Kiedy planuja powtorke z morfologii?
  23. No wlasnie, mozna juz dziekowac losowi za nowy domek?!
  24. Nie wiem co mam napisac. Przez pol dnia w pracy zastanawialam sie jak tam Madox i co bedzie z jego lapka, zrobilam obiad, nakarmilam swojego psiura i poszlam sprawdzic... Nie takich wiesci sie spodziewalam... Zostales kolejna ofiara ludzkiego zoobojetnienia i bezdusznosci... Mam nadzieje kochany, ze teraz jest Ci lepiej, bezbolesnie i ze temu kto Ci to zrobil, po czym nie pomogl los sie odplaci...
×
×
  • Create New...