-
Posts
267 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Marteczka
-
Jade jutro zapisać się na egzamin :p
-
Dziękuje, napiszę :):loveu:
-
Ja też się przyłącze, zostały mi 4 godziny kursu i zapisuję się na egzamin w przyszłym tygodniu :)
-
psie dziecko zostawione na pastwę losu! 3msc. Czika - ZNLAZŁA DOM!
Marteczka replied to LadyBell's topic in Już w nowym domu
śliczna suczynka :p -
Kurcze no będą, będą, obiecuje :diabloti: Wiem, wiem, że przekret, koszmar, a już pół nocy przeryczałam jak tą boksereczkę zobaczyłam. Wszyscy wiedzą co sądzimy na ten temat, nie ma o czym gadać. Jestem bardzo ciekawa jak sprawa się potoczy :mad: Nie mam kompletnie czasu ani głowy na fotki, jeżdze 3 godziny dziennie potem szkoła i tak w kółko. Ale potem obiecuję zdjęcia moich burków w samochodzie w szelkach samochodowych :lol:
-
Zlikwidowana pseudohodowla pekińczyków- wszystkie w domkach!!!
Marteczka replied to Zmysł's topic in Już w nowym domu
Nie dziwie się. Cudna jest :p -
[quote name='C&B']No w końcu jesteś :mad:[/quote] Jestem, jestem, ostatnio nie mam czasu na nic kompletnie, a jeszcze szkoła mi się zaczeła, musze wyprosić Tżta żebyśmy poszli na spacerek i porobili fotki :) [quote name='Turkusik']Piękne zwierzaki :loveu:[/quote] Witaj :p Bardzo dziękuje :) A tak btw to zrobiłam sobie dzisiaj tatuaż :) Boże spójrzcie na to, no nie mam słów tylko łzy [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/pomocy-cien-psa-szczeniak-zabrany-zwyrodnialcowi-chce-walczyc-o-zycie-146155/?highlight=[/URL]
-
[url]http://images42.fotosik.pl/105/eabcf1dc5e26338dmed.jpg[/url] OMG ten pies zagłodzony jest? Rozumiem, że taka rasa, ale aż tak?:-o:-o:-o
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Marteczka replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Badmasi właśnie najlepiej będzie jak tak zrobisz, bo Wasze kłótnie zaczynają a w zasadzie już długo są nudne, takie sprawy załatwia sie na prv. -
Zlikwidowana pseudohodowla pekińczyków- wszystkie w domkach!!!
Marteczka replied to Zmysł's topic in Już w nowym domu
ja już się przyzwyczaiłam. Bokser zabójca. Pekińczyk wredna bestia. Ciekawa jestem jak objawia sie ta wredność, że gryzie, że nie posłuszny, ze sie nie przywiązuje do człowieka? -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Marteczka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='isabelle30'] pani sasiadka (moja ulubiona, Brutus tez ja uwielbia i okazuje jej to przy kazdym spotkaniu) - wchodzi za nami do windy, pada deszcz jest bloto, Brutus jak na prawdziwego goldka przystalo upaprany po czubek nosa. no wiec wchodzi a ja staram sie psa przygarnac do siebie bo winda raczej mala. pani do mnie "takie bydleta to powinny po schodach chodzic", ja dretwieje a Brutek wykorzystuje sytuacje i siada dupa w blocie na nogach paniusi (buiale spodnie i buty).... - wracam do domu ze spaceru. pies na klatce schodowej na smyczy jak trzeba. pod drzwiami stoi patrol policji. panowie pytaja gdzie ten drugi niebezpieczny pies. patrze na nich i wybucham smiechem. zapraszam do pokoju dziecinnego ze slowami "o tutaj siedzi caly szereg dzikich bestii, tygrysy, lwy, krokodyle, psy, niedzwiedzie..." -ta sama pani sasiadka pyta mnie przy windzie "czy ma pani zezwolenie na posiadanie tego groznego psa" tutaj juz nie wytrzymalam i zapytalam czy ona ma zezwolenie na przebywanie poza zakladem zamknietym.... [/quote] Akurat w tej sytuacji to jak dla mnie Ty wykazałaś się ogromnym chamstwem, wcale nie dziwie sie tej Pani że powiedziała ze bydlak powinien chodzić po schodach, skoro ubrudził jej białe buty i spodnie, ja chyba wrecz dała bym Ci rachunek za pralnie albo rachunki za spodnie i buty. -
Zlikwidowana pseudohodowla pekińczyków- wszystkie w domkach!!!
Marteczka replied to Zmysł's topic in Już w nowym domu
A ja ostatnio miałam śmieszną sytuację z Ferbulkiem na spacerze, tak jak wszyscy się nad nim rozczulają :loveu: tak podchodzi Pani z dwójką dzieci (koło 5 i 10 lat), dzieci na spokojnie chciały psinke pogłaskać a Pani i mówi "Nie dotykajcie dzieci, nie dotykajcie, bo te psy są takie wredne" i do mnie wielki uśmiech, śmiałam się sama do siebie przez 10 min :evil_lol: -
Ależ u nas puściutko ostatnio :razz: Ostatnio nie mam nawet minutki czasu, spełniam swoje ogromne marzenie i robie prawo jazdy :multi: a od nauki znaków i innych ''pierdółek'' czacha mi już dymi, zapraszam do komentowania, za kilka dni postaram się znaleźć troszkę czasu i pofocić mój inwentarz. U nas ostatnie same dobre cuda się dzieją, Roxanka zdrowieje :multi::multi::multi:, nie chce zapeszać, ale jeszcze chwilke i Ferbusio będzie zdrowy. Kurcze nawet nie mam czasu żeby troszkę pogadać sobie w Waszych galeriach, ale obiecuje poprawe, ale prawko w dobrej wierze, żeby moje burki nie musiały autobusami jeździć :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
-
My spacerujemy po fortach na Ochocie, Szczęśliwicach, Polu M.,Ruskim- do wyboru do koloru :)
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Marteczka replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
jak byś zobaczyła tą psinke, ona taka bida była przed śmiercią, schudła tak że skóra i kości, miała bodajże raka mózgu i przerzuty, a że nie cierpiała (nie bolało ją) to nie musieli jej ukracać cierpienia i tak dorzyła swoich dni, to była bardzo dzielna pisnka, "wychowała" 3 dzieci. :-( -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
Marteczka replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='canis_16']czesto spotykałam sie z takim zachowaniem kiedys pewna babka miała do mnie wonty ze pies z którym byłam na łace sunia w typie owczaka belgijskiego biega baz smyczy ale jest bardzo karna wiec jak ja wołałam to zawsze przychodziła jej jamnik był na smyczy autoatycznej i co chwile zaczepiał moja niunie ta sie w końcu wkurzyła i złapała go zębami za ucho a kobieta w krzyk ze pies zabójca znajomi psiarze którzy to widzieli spokojne kobiecie wytłumaczyli ze jest nie zbyt miłym gościem na łace i od tamtej pory bardziej pilnowała psa[/quote] :crazyeye::crazyeye::crazyeye: -
[quote name='mrs.ka']pisałam też o tym ale to było przed incydentem z kozą,wobec podejrzenia o nieuzasadnioną agresję Ty myślisz ,że co by z psem zrobili w schronisku,nie łudź się,że by doczekał do 7 sierpnia:shake: troche realizmu. Ali już pojechał ,zabrała go do siebie ewab,mam nadzieję,że przy dużej dozie szczęścia i przedewszystkim fakcie,że zna się na zachowaniach i charakterach boksiów poradzi sobie z tą "maskotką",która na koniec pogryzła mi jeszcze Braxa,z którym przebywał od początku pobytu u mnie. Ewab, trzymam za Was kciuki :thumbs: i przedewszystkim wielkie dzięki za pomoc:lol:[/quote] Wybacz Mrs.ka ale co Ty myślałaś że bokser po przejściach przyjdzie pod Twoje kolana i zaśnie?