Jump to content
Dogomania

Tymonka

Members
  • Posts

    19075
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Tymonka

  1. Dzięki ogromne !!! Właśnie miałam pisać ,że trzeba pomyśleć o ogłoszeniach . Może by im wszystkim wyróżnić ogłoszenia ? Troszkę pieniędzy jest .
  2. Magik grzeczny , on jest bardzo grzeczny , tylko zazdrosny okrutnie o Kamę . Zaraz uzupełnię rozliczenie . Bardzo wam dziękuję za pamięć o psiakach <3
  3. Pierwsza cesarka nie jest żadnym przeciwwskazaniem do sn , ale ma się prawo do cesarki na życzenie .
  4. Pierwsza cesarka nie jest żadnym przeciwwskazaniem do sn , ale ma się prawo do cesarki na życzenie .
  5. magdabroy gratulacje :) A wątek umiera , bo chyba całe dogo powoli umiera :(
  6. Chciałam PW wysłać , ale masz skrzynkę zapchaną :) Tu jest wątek Kory http://www.dogomania.com/forum/topic/43659-kora-od-roku-na-p%C5%82atnym-dt-co-dalej-brak-pieni%C4%99dzy-na-utrzymanie/?p=6246270
  7. Chyba mój ostatni wątek na dogo umiera :( , ale mam nadzieję ,że zajżycie zobaczyć jak się miśki mają :)
  8. Kiepskie zdjęcia bo z telefonu , ale tak wypoczywa Kama z magikiem :
  9. Dorciu2 Magik żadnych psów prócz Kamy nie akceptuje , suk też nie , nie myślałam tylko ,że aż tak . MI Magik tylko siniaka nabił , ale porządnego , bo ręka mi w tym miejscu nadal drętwieje . Poza tym upały nas wykończają , psy w południe nie wychodzą w ogóle .
  10. Tak , już dawno , ze trzy lata to na pewno .
  11. Wiesz co , to nie tak ,że jemu odbiło i coś się stało , Magik taki jest , on przy Kamie chce pozagryzać inne psy , jak by był sam może by łatwiej było go opanować . Jest ok , mze dwa dni mnie przepraszał , wiedział ,że źle zrobił .
  12. Ja już prawie wygojona , Klusek dziś ostatni antybiotyk bierze i goi się całkiem ładnie , największa rana na karku jeszcze tylko czerwona .
  13. Tak , Magik nienawidzi innych psów , tylko Kamę akceptuje , ale nie spodziewałam się ,że może wpaść w taki amok , byłam pewna ,że w razie czego go odwołam .
  14. Magik narozrabiał :( Z mojej winy , ale jednak. W sobotę pogryzł mojego psa który nie mam pojęcia czemu nie wrócił z wybiegu ( zawsze otwieram wybieg , wołam je i zamykam w domu , było już ciemno i nie zauważyłam ,że Klusek nie wrócił ) , poszłam wypuścić kamę i Magika i po chwili usłyszałam warczenie i przeraźliwy skowyt . Biegnąc na wybieg na szczęście chwyciłam grabie , bo Magik mnie w ogóle nie słyszał , nie reagował , uderzyłam go tymi grabiami i na sekundę się ogarnął , w tym czasie TZ zdążył dobiec i zagrodzić mu drogę do kluska .Magik zachowywał się jak opętany , warczał i szczerzył się na TZ , ja w tym czasie łapałam kluska który przerażony nie chciał do mnie podejść .Kiedy już miałam go na rękach Magik wyrwał się tz i dopadł do nas (Magik , nie tz ), rzucił się na moją rękę którą trzymałam Kluska , trochę mnie poszarpał , ale nie było co szyć na szczęście >powiem wam jednak ,że w tym momencie bałam się Magika , bałam się , że mnie tam porządnie pogryzie , udało mi się wyrwać i uciec kiedy tz odganiał go grabiami . Uciekłam do domu opatrzyć Kluska i siebie . Magik podobno jeszcze przez kilka minut latał w amoku z warkotem i pianą na pysku po wybiegu szukając Kluska .Pierwszy razmnie pogryzł pies i to jeszcze pies którego mam od 4 lat
  15. Jestem , mam chwilowo komputer , ale nie wiem jak długo , więc nie podejmę się bazarku :( Pomożecie ?
  16. &nbsp; &nbsp; Będą :) Dzisiaj mam tylko Ofkowe , ale obiecuję najdalej w niedzielę resztę obfotografować
  17. Ofcia zdrowa :) Szaleje z małym i z innymi psami .Czeka na domek :) Kama z Magikiem też cieszą się pogodą , niestety nie wychodzimy poza podwórko , babeszjoza szaleje , wolimy mniej ruchu , a zdrowia więcej . Podobno w lipcu ma być lepiej już . Miron jak Miron , bez większych zmian . W weekend jak pogoda dopisze czeka go kąpiel , po zimie niestety trochę nam zżółknął :(
  18. Od dziś 7 dni na osi króluje Bajka Emotikon smile Dlaczego akurat Bajeczka? Bo już najwyższy czas, by Bajka poczuła, co znaczy świat z Bajki! Poznajcie smutną jej smutną historię, a zrozumiecie: Bajka nie wierzyła w Bajki:( Jej własna skończyła się w dniu śmierci ukochanej Pani.... Bajka miała tylko śliczne imię. Imię, które nadali jej pracownicy schroniska. Tylko to... i 8 lat jeszcze miała... Szorstką sierść i... nic więcej wtedy nie miała. Nie miała swojego miejsca na ziemi, nie miała Człowieka, którego mogłaby kochać. Przez kilka lat Bajce opowiadaliśmy bajki, że koszmar się skończy, że nie będzie się trzeba chować do zimnej budy. Bajka nie bardzo nam wierzyła, bo nie wiedziała, że baśnie się kończą happy endem.... Jednak my ciągle mieliśmy nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto ją zabierze do domu i uczyni Bajce życie bajką. Bajka bardzo się bała smyczy i aparatu niestety... Bardzo ciężko było ją przekonać do spacerów, w końcu troszkę się przełamała, nawet wyszła na spacer.... myślałyśmy, ze już będzie dobrze. Niestety każdy obcy psiak, każdy obcy człowiek i wycofywała się. Powoli, małymi kroczkami... Bajka zaczęła robić postępy. Trwało to trochę czasu i wymagało sporo pracy... Ile czasu mogła tak funkcjonować? Ile tak żyć w schronisku? Ile czekać aż ktoś rozchyli swoje ramiona? Schronisko nie było miejscem, gdzie mogła się w pełni otworzyć. Wyciągnęłyśmy ją zza krat... Dziś Bajka to psina, która może podarować Ci świat z bajki Emotikon smile Bajka bardzo otworzyła się na świat, na człowieka! Nabrała zaufania i teraz łaknie kontaktu z ludźmi Emotikon smile Przepada za towarzystwem innych psów Emotikon smile Uwielbia chodzić na spacerki Emotikon smile aa i spaceruje grzecznie Emotikon smile O czym więcej marzyć? O jakim Przyjacielu? Tu jest ten, co podaruje Ci całe swoje oddane psie serduszko Emotikon smile Pomóż Bajce uwierzyć w Bajki! Zakończmy jej historię Happy Endem! Kontakt w sprawie adopcji: 730-355-970 Wydarzenie Bajki: https://www.facebook.com/events/919119908138803/
  19. Z Ofcią dziś już lepiej , choć kupy jeszcze nie zrobiła Emotikon frown , ale brzuch już w miarę miękki , pozwoliła się zbadać , jest weselsza i generalnie widać poprawę . Dostała zastrzyki kolejne (rozkurczowy , przeciwbólowy i przeciwwymiotny bo zdarza jej się pawika puścić ) .Dostaje też laktulozę , jutro od rana znów czekamy na kupkę Tymczasem zrobiłam Ofce OLX i Gumtree
  20. Ofcia się nam pochorowała . Nastraszyła nas tak ,że gnaliśmy na sygnale (ja i ona ) do innego miasta do kliniki całodobowej na badania .Ofa wczoraj pogryzła swoją poduchę ,posprzątałam , potłumaczyłam i zapomniałam .Wieczorem Ofcia zwymiotowała trawą i odrobiną jedzenia .Nie wczułam się bo często się psom zdarza trawą zwymiotować , ale dziś od popołudnia Ofa wyraźnie coraz gorzej się , koło 17 położyła się pod płotem i nie chciała przyjść do nikogo z nas , obmacałam ją i stwierdziłam ,że ma twardy brzuch . Nie zjadała dziś też nic , ale ona często zostawia w misce , więc się ty nie przejęłam . Jednak bojąc się babeszjozy która ostatnio sieje pogrom postanowiłam jednak pojechać do weta .Nasza weterynarz już miała zamknięte , więc zadzwoniłam do innego zaprzyjaźnionego weta , który kazał udać się gdziekolwiek , bo to rzeczywiście mogła być banbeszjoza . Wet do którego dotarłam stwierdził bardzo bolesny brzuch i natychmiast kazał jechać do Piotrkowa na RTG . Na szczęście na miejscu po badaniu i długachnym USG okazało się ,że owszem żołądek i jelita zagazowane okrutnie , ale nigdzie nie ma zatoru , więc wszystko (gąbka najprawdopodobniej ) się trawi . Ofa dostała 5 zastrzyków (przy których mało życia nie straciliśmy ja i doktor ) i zanim wróciłyśmy do domu czuła się już dużo lepiej . Jutro kontrola już naszych wetów . Przepraszam za chaotyczność , ale jeszcze mi się ręce trzęsą , dopiero co wróciliśmy . Znów nam się finanse posypały :) Maj Wpłaty : Maruda666-20zł Olena84 -100 zł Sharka - 20zł Dorcia2-20zł ilo-30zł Finlora -20zł Wydatki : Odrobaczanie z odkażaniem boksów -130zł Badania kału Mirona - 15zł karma -158zł Odrobaczanie / odpchlenie / jedzenie na pierwszy tydzień dla Ofy - 88zł Transport Ofci -100 zł Wizyta u weta w Piotrkowie z Ofą -40zł Transport do weta -20zł saldo :233,43zł na minusie
  21. Ten tydzień należy do naszego fundacyjnego staruszka Ozziego. Ozzi chciałby Wam coś powiedzieć: "Mijają minuty...godziny... Mijają dni...Przychodzi kolejny tydzień. Jeszcze czuję, jeszcze oddycham, jeszcze jestem... Jeszcze...ale wiem, że już niedużo zostało, za chwilę minie życie. Nie chcę odejść bez domu, bez Ciebie, bez Twoich ramion..." Ozzi modli się, by jego samotność dobiegła końca. Ile może? Ile jest w stanie znieść jeden pies? Jeden stary, skrzywdzony pies. Ozzi ponad roku temu trafił porzucony do schroniska. Nie był w stanie poradzić sobie w schronisku... bo jak ślepy, stary jak świat pies może przetrwać za kratami? Pojawiła się szansa- światełko nadziei- Ozzi trafił do dt. Minęło kilka miesięcy. Nikt nie myślał, by coś miało się zmienić. Jednak los po raz kolejny zadrwił z Ozziego. Kolejny raz miał trafić do schroniska. Znów za kraty... Nie mogliśmy na to pozwolić. I znaleźli się Oni-ludzie o wielkim sercu- podarowali mu miejsce w swoich sercach. Ozzi trafił do hoteliku "Tymczasik". To jednak nadal hotel, a Ozzi nie jest tam sam. Najbardziej potrzeba naszemu Staruszkowi spokoju. Najbardziej potrzeba, by był dla kogoś jeden jedyny, by w czyichś ramionach mógł przeżyć te ostatnie dni, miesiące, lata... Bo kto wie, ile mu pozostało? Prosimy Was o pomoc w znalezieniu dla Ozziego domu.. Ostatniego, tym razem bezpiecznego Przystanku w jego smutnym życiu...
  22. Szukam kogoś kto mi zrobi projekt ulotki , fajnie jak by kasa poszła na psy :)
  23. Asiu , Julek zaraz dwa lata skończy :) Ofcia Pięknie przespała noc , nie nabrudziła w boksie .
  24. Ofcia okazała się głuptasem który gania za piłką , podgryza pięty , zaprasza do zabawy i zachowuje jak dzieciak :) Jednocześnie potrafi być bardzo spokojna i poukładana , kładzie się przy człowieku i odpoczywa . Z moim synem dogadała się super , fajnie się razem bawili , także dom z dziećmi i to małymi (oczywiście nie takimi które urywają uszy i ogony ) jak najbardziej . Ofcia jest cichutka , nie słyszałam żeby szczekała , została sama w boksie , spała , nie piszczała . Bardzo interesują ją ludzie chodzący wzdłuż płotu .
×
×
  • Create New...