-
Posts
10277 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by koosiek
-
[quote name='anita_happy']koosiek - TY nie bierzesz udziału w puzzlowaniu BO WIDZIAŁAS na żywo Lampuszona :P Ja nie biorę udziału w odkrywaniu, bo mnie nie stać już na żadne bazarki :roll:
-
Flipery już na własnych kanapach :) Powodzenia maluchy!
koosiek replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Nie wiem, czy pojechać po nich, to by trzeba było uzgodnić z Taubim lub Madalleną. Chodzi przede wszystkim, żeby pobyć z nimi na Polach, pokazać ludziom (można z azylu pożyczyć opaski "Szukam domu"). -
[quote name='Bonsai']Dziś poznałam Johnego. No, może stwierdzenie, że poznałam to za dużo powiedziane, bo jednak jest z niego dzikusek... Co jeszcze bardziej komplikuje sprawę adopcji. Choroba chorobą, ale mały nie zna świata poza azylem i wyjście na spacer to dla niego duży stres. Jest nieufny do ludzi, ale doskonale odnajduje się wśród psów, w azylu. [/QUOTE] Tak, to też jest duży problem w jego przypadku... Jego świat ogranicza się tylko do podwórka przed kuchnią :(
-
Fabian z zamojskiego schronu po 1,5 roku wreszcie w DS!!!!!
koosiek replied to funia's topic in Już w nowym domu
Teraz lepiej? -
Fabian z zamojskiego schronu po 1,5 roku wreszcie w DS!!!!!
koosiek replied to funia's topic in Już w nowym domu
[U][B]Tekst z bazarku[/B][/U] [SIZE=1]napisany po raz drugi (i mam nadzieję, że dogo łaskawie mnie tym razem nie wywali)[/SIZE] [QUOTE][B]Fabian - ostoja łagodności![/B] Czy może być dla psa coś gorszego, niż trafić do schroniska? Gorszego niż świat widziany tylko zza krat, pusta miska i dziurawa buda? Niż samotność i brak nadziei? Może... Może, gdy jesteś tym najsłabszym. Gdy to na Tobie współtowarzysze niedoli wyładowują swoją frustrację, swój strach. Gdy to Ciebie nie dopuszczają do rzuconego gnata, gdy to Ty nie masz prawa schronić się w budzie. Gdy to Ty umierasz powoli zagryzany przez inne psy... [B]Fabian był tym najsłabszym. I pewnie nie przetrwałby długo, gdyby nie pomoc wolontariuszy. Tylko im zawdzięcza, że wciąż żyje. [/B] Pięcioletni Fabian trafił do psiego hotelu. Wreszcie może być radosny, może biegać, bawić się - może cieszyć się życiem! W hotelowych warunkach świetnie dogaduje się z suczkami - z psami nie zawsze, co zapewne jest pamiątką po jego schroniskowej przeszłości. Uwielbia ludzi i długie spacery w ich towarzystwie. Zachowuje czystość, ładnie chodzi na smyczy. Psi ideał! Brakuje mu tylko jednego - domu... [B] Może to właśnie Ty... Może to właśnie Twój dom stanowi ostatnią przystań na drodze Fabiana do pełni szczęścia?[/B] Nie czekaj dłużej! Zadzwoń: [SIZE=2][B]601 071 963[/B] i spraw, by Fabian już zawsze mógł być szczęśliwy![/SIZE][/QUOTE]Jeśli jest ok, jutro ruszam z ogłoszeniami. -
[U][B]Tekst z bazarku:[/B][/U] [quote][B]Zyta jest najlepszym potwierdzeniem prawdziwości stwierdzenia "czas leczy rany". Bo czy ktokolwiek widząc tą śliczną, wesołą suczkę mógłby pomyśleć, że jeszcze niedawno...[/B] ...jeszcze niedawno Zyta była bliska śmierci. Koczowała na polach, gdzie oszczeniła się... Wychudzona, słaba, resztki sił poświęcała swym maleństwom. Ludzie widzieli jej walkę, ale tylko odwracali głowy... Psie życie nie miało dla nich żadnego znaczenia. I tak jej gehenna trwała przez dwa miesiące... Szczeniaczki rosły u boku swej dzielnej mamy. Dwa zostały zabrane przez chłopów. Jeden, chory, odszedł samotnie na mrozie. Jego siostra została zagryziona przez inne psy. Ostatnia sunia, zabrana przez dobrych ludzi, odeszła z wycieńczenia w lecznicy. I Zyta została sama... W końcu znalazła się dobra dusza, starsza kobieta, która mimo własnych trosk znalazła w swoim sercu trochę miejsca dla suni. Dała Zycie miejsce w stodole, zadbała, by sunia nie była już głodna. Niestety, nie dała rady zajmować się nią dłużej... Poprosiła o pomoc osobę, która zajmuję się psami takimi jak Zyta. I tak Zyta trafiła do domu tymczasowego. Trzy miesiące tam spędzone pozwoliły poznać sunię. Nakarmiona i wykąpana okazała się pięknym psem. Świetnie dogaduje się z innymi zwierzętami, uwielbia towarzystwo ludzi. Jest bardzo żywiołowa, świetnie nadawałaby się do domu z ogrodem. Teraz...[B] ...teraz Zyta czeka na dom w psim hotelu. Po tej wesołej, zadbanej suczce nie sposób poznać jej tragicznej przeszłości. [/B][B]Zyta ma już schronienie, ma pełną miskę... Brakuje jej jednego: DOMU! I człowieka, przy którym już zawsze będzie bezpieczna... [/B] Może to właśnie Ty możesz podarować Zycie miejsce w swoim sercu? Jeśli tak, zadzwoń: [SIZE=4][B] [SIZE=2]601 071 963. [/SIZE][/B][SIZE=2]Zyta zasługuje na swoje miejsce na ziemi...[/SIZE][/SIZE][/quote][SIZE=4][B][SIZE=2] [/SIZE][/B][SIZE=2]Jeśli jest ok, jutro ruszam z ogłoszeniami.[/SIZE][/SIZE]
-
Bonsai, super :) Jeszcze na wątku odzywała się Syla, ona też - o ile dobrze pamiętam? - miała psiaka z padaczką. No i Mru. Jeżeli kojarzycie jeszcze kogoś, to dajcie proszę znać. Postaram się jakoś przez święta pokombinować, jak by taki wątek miał wyglądać - już jakąś wizję mam - i będę te osoby zadręczać pytaniami ;)
-
stary BIG - zwyrodnienia stawów, starość...
koosiek replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie no jasne, że Biga zostawić nie wolno :) -
Świeżutkie fotki są tutaj: KLIK! Jeszcze ciepłe ;) Małego banerka chyba nie ma. Dzięki za pojawienie się na wątku! Może Lampo uda się tak jak Bigowi?
-
stary BIG - zwyrodnienia stawów, starość...
koosiek replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
W takim razie pozwolę sobie zaprosić Was na wątek innego brzydkiego, chorego staruszka, który potrzebuje miejsca na dożycie... Lampo został zabrany z ulicy, gdzie prawdopodobnie został porzucony przez poprzednich "właścicieli" - tak jak Big, pewnie wcześniej pilnował podwórka, ale się zestarzał... Teraz mieszka w schronisku, a jego świat ogranicza się do biura dzielonego z kilkoma innymi psami i małego podjazdu :( http://www.dogomania.pl/threads/173727-Falenicki-mustang-staruszek-Lampo-szuka-domu -
Właśnie, Lampo jest taki "wyalienowany" ;) Myślę, że wcześniej był po prostu podwórkowym kundlem i nie za bardzo wie, co to człowiek. Z drugiej strony ma takie momenty, gdy się zapomina i wtedy widać, że potrzebuje kontaktu. Zresztą, kiedy pierwszy raz go widziałam, łaził po podjeździe razem z Mona Lisą i z tej dwójki to on by pozytywniej do mnie nastawiony... Pojechałabym do Lampo... I do Miszki - chciałabym z nim pójść na łąki... Tylko na weekend po świętach planujemy kolejną akcję aniołową. Ew. w tygodniu, w poniedziałki i środy mogę, jeśli Ci pasuje. Skrzynkę sprawdziłam, ale nie dam rady Ci dzisiaj odpisać, bo trochę tego jest, a ja mam jeszcze ogłoszenia do zrobienia... I kolejna wolna środa pójdzie na psy :nonono2:
-
radosna Miki - super pies do sportu! ma dom! mieszka w Płocku!
koosiek replied to mru's topic in Już w nowym domu
Hm, może Jamor? To byłoby idealne miejsce dla żywiołowego psa, a ceny chyba nie są u niego takie straszne. Tylko, że teraz zastój w adopcjach i trudno się zbiera deklaracje... -
Ja spanikowałam przed tą chorobą... Bo Johny to miał być mój pies. Był wśród kilku, które brałam pod uwagę, gdy szukałam psa dla siebie. I wszystkie, prócz Johny'ego, znalazły dom, a ja mam wobec niego ogromne wyrzuty sumienia :( Te psy z padaczka łażą mi po głowie cały czas... Bo ile jest takich jak Johny, którymi ktoś się zachwycił, chciał dać im domy, ale tak, jak ja, nie odważył się tego zrobić ze względu na chorobę psa? Na razie mam zawrót głowy, ale może za jakiś czas na poważnie pomyślę o takim wątku... Napiszę do osób, które mają doświadczenie w życiu z psem z tą chorobą... Trzeba jakoś pomóc tym psiakom :(
-
radosna Miki - super pies do sportu! ma dom! mieszka w Płocku!
koosiek replied to mru's topic in Już w nowym domu
Żeby pies był w Metrze, trzeba mu zrobić ogłoszenie na [URL]http://cafeanimal.pl[/URL] i... trzymać kciuki ;) -
stary BIG - zwyrodnienia stawów, starość...
koosiek replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Może na Borka? Też duży i z chorą łapa. -
Wiecie co, nawet sobie o tym wieczorem myślałam... Taki nie tyle wątek zbiorczy, co coś na kształt kompedium wiedzy. Informacje o chorobie, o tym, jak wygląda adopcja takiego psa i jak życie z nim, ale też rozwianie niektórych obaw - przede wszystkim podkreślenie, że z psem chorym na padaczkę można żyć. I na koniec psy do adopcji. Link do takiego wątku możnaby wstawiać n.p. do ogłoszeń.
-
Nie każdy pies, który jest na ulicy, potrzebuje pomocy. A Lampo, moim zdaniem, jej potrzebuje. Co z tego, że jest bezpieczny, jeżeli jego świat ogranicza się do schroniskowego biura dzielonego z kilkoma psami i niedużego podjazdu? Na spacerze widziałyśmy, że jemu to nie wystarcza...
-
Flipery już na własnych kanapach :) Powodzenia maluchy!
koosiek replied to koosiek's topic in Już w nowym domu
Nie wiem konkretnie, gdzie są, już się w tym gubię. Chyba jeden jest w Jeziórku, drugi w Bobrowcu. Dzień Ziemi jest 25 kwietnia (niedziela) na Polach Mokotowskich. -
Pilnie potrzebna pomoc dla jednego z wilków. Prosimy o deklaracje!
koosiek replied to Jetrel's topic in Już w nowym domu
[B]Evl[/B], a to schronisko, w którym jest Milva - jakie jest? Zefirek wrócił z adopcji z powodu choroby właścicielki :( -
Nieśmiała Dusia z Psiego Anioła wreszcie w DOMU
koosiek replied to pidzej's topic in Już w nowym domu
Kleszcz to raczej nie jest, zostałby wyjęty, szczególnie, jeśli jest w tak widocznym miejscu. -
stary BIG - zwyrodnienia stawów, starość...
koosiek replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ale miło zaczął mi się dzień :multi: Biguś, szczęścia w nowym domu! :loveu: Czekam z niecierpliwością na fotki szczęśliwego Biga :) -
WIOSENNE PORZĄDKI U PARÓWEK JESIENIĄ - patrz 1wszy post!
koosiek replied to Florentynka's topic in Już w nowym domu
Major nr 116 pojechał do hotelu u Funi w Zamościu. A Kumpel nr 117 jest pod Warszawą, u Astaroth. A Dina nr 121 ma dom. -
Jeszcze chyba Figo albo Fago: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/133223-Figo-i-Fago-prawie-SPRINGER-SPANIEL-i-jego-mniejszy-przyjaciel-W-WA[/URL] (tak mi się wydaje, ale pewności nie mam) i Azor: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/18672-Kochany-Azorek-owczarkowaty-starszy-psiak-bez-szans-na-dom-W-wa[/URL] . Nie wiem, czy któryś jeszcze. Swoją drogą, mógłby powstać wątek poświęcony takim psom - tak, jak są dla ślepków, staruszków czy kudłaczy. Te psy mają tak małe szanse na dom...