Jump to content
Dogomania

daglo

Members
  • Posts

    90
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by daglo

  1. [quote name='agaga21']macie w legnicy miłego bullowatego, który nadaje się do mieszkania z małym dzieckiem?[/QUOTE] tutaj sa aktualne legnickie pieski do adopcji:[URL="http://www.agnes.ewolontariusz.pl/adopcje.html"]http://www.agnes.ewolontariusz.pl/adopcje.html[/URL]
  2. 1. posiadanie braciszka/siostrzyczki do zabawy bez konca:cool3: 2. codzienne rytualy (dlugie spacery o okreslonej porze, pyszne jedzonko po spacerze, psie ciasteczka w nagrode, zasady- co wolno w domu a czego nie wolno) 3. Czule pieszczoty od panci i pancia:loveu: 4. Smakolyki i zabawki
  3. [quote name='Papryczka']jejku, jak ja nie lubię takiego egoistycznego podejścia. ja rozumiem, ze można sobie takie tłumaczenie stosować we własnym ogródku, ale przestrzeń publiczna jest PUBLICZNA. i to, ze TObie nie przeszkadza, to nie znaczy, że każdy ma taką perspektywę. Mi bardzo przeszkadza, jak moje psiaki nie mają nawet jak po trawie pobiegać, bo wszędzie kupy i przeszkadza mi, jak później muszę wymywać z moich psiaków te ukochane przez włascicieli kupy ich pupilków :angryy: trawa czy chodniki to nie jest toaleta - jak ktoś chce to niech mu się psiak w domu załatwia, a wychodzą na publiczny teren dobrą zasadą jest: żyj i daj żyć innym...[/QUOTE] Jestem tego samego zdania, moj psiak nie raz juz wlazl w psia kupe i po przyjsciu do domu zdazyl mi opieczatkowac podloge w przedpokoju i w kuchni a raz nawet wkoczyl na lozko, miodzio!!!:shake:
  4. Po dzisiajszym incydencie w parku postanowilam nabyc gaz pieprzowy. Szlam sobie z moimi malymi kundelkami na spacer, zobaczylam duzego psa w oddali bez kaganca i smyczy ( no bo po co?:angryy:) specjalnie zboczylam z drozki zeby przeczekac bo staram sie unikac takich sytuacji. Wiec poszlam boczna droga ok 100 metrow dalej i stoje na chwilke a pieski moje tropia trawke. Wlasciciel- starszy pan zatrzymal sie i patrzy sie na mnie. Ja sobie mysle co sie tak patrzy, niech idzie, a on patrzy i nagle jego pies biegnie do mnie a ja sie boje duzych psow i zaczynam prosic zeby go zabral, a on do mnie zebym czasem nie prala psa na rece!!! (ze niby co? jego sie rzuci czy jak???:angryy:) i prosze go dalej zeby wzial psa a ten - lenka lenka, a lenka ma w doopie i podbiega do nas coraz blizej ja juz zaczelam troche panikowac i coraz bardziej go prosic zeby wzial psa a ten stoi i sie patrzy - sluchajcie sprawia mu to przyjemnosc ze mnie pies terroryzuje!!! Gapi sie w koncu zaczelam do niego bluzgac i wyzywac a on do mnie ty k...a pies stoi przy mnie i sie patrzy, ja w bezruchu a stary sie patrzy i nic czujecie???????Psa nie wola tylko sie napawa ze jest taki wazny ze jego pies sieje postrach... Widac bylo ze sprawilo mu to duzo przyjemnosc ze trzyma nie w takim bezruchu. Tak wiec jedyna mozliwosc to calkowity brak reakcji a stary sobie odpuscil i poszedl a pies za nim. Bo chyba chcial sie z kims poklocic albo na kims powyzywac, niewiem, ale zadowolony byl bardzo z tego stanu rzeczy. I co wy nato? Co za wynaturzony potwor nie czlowiek!!! Na terenie mojego miasta obowiazuje kazdego psa smycz a rasy grozne kaganiec i co ??? Goowno:angryy: Naprawde zaczynam rozumiec ludzi ktorzy nienawidza psow bo takie sytuacje zdarzaja sie pewnie powszechnie ale wina lezy tyko i wyacznie po stronie wlascicieli.
  5. W legnicy sa juz teraz tylko 3 dzielne wolontariuszki, moze ktos chcialby im pomoc???
  6. Podnosze bo psiaki w potrzebie!!!!
  7. moje dwa psiaki sa ze schroniska i chociaz podobaja mi sie mopsiki to i tak nigdy nie kupie rasowego psa, ktory i tak napewno trafi w dobre rece. U mnie zawsze beda psiaki uratowane ze schroniska.
  8. Moim dwom mixom ze schroniska staram sie codziennie gotowac jedzonko. Z wypelniaczy: ryz, makaron lub kasza jecznienna drobna warzywka: marchew, korzen pietruszki, brokul, kalafior. Miesko: gotowany kurczak, indyk, wolowina, czasami filet z dorsza, rzadziej puszka tunczyka a raz na miesiac podroby typu watrobka lub serduszka drobiowe. Do ugotowanego jedzonka dolewam (za poleceniem weta) kilka kropli oleju z pestek winogron lub oliwy z oliwek. Czasami tez dosypuje lyzke otrebow. Poza tym czasami dostaja makrele wedzona, jogurt naturalny, serek bialy,jajko gotowane, surowe owoce: banan i jablko Jakby byly glodne to maja w misce zawsze eukanube Oprocz tego ciasteczka eukanuba ktore uwielbiaja i kosteczki takie biale nasaczone wapnem:cool3:
  9. [quote name='Makrela']A u nas doszło do ciekawego zjawiska... Wydawało mi się, że jak dobiorę do naszej suki psa i się dogadają, to oba będą jakieś bardziej towarzyskie... że będzie to jakaś gwarancja na ich "dobre" charaktery :evil_lol: (tak wiem, to naiwne było z mojej strony). Rzeczywiście, dogadały się świetnie (suka i pies), ale zamknęły zupełnie na kontakty z zewnątrz. Zwłaszcza pies. Reagują jak stado - jednemu się coś nie podoba to drugi zaraz się dołącza i oba skaczą na intruza. Pies niestety już kwalifikuje się do szufladki "agresywny" :-( Nie przepuści żadnemu obcemu psu - nieważne jakiej płci. Jest tak zazdrosny o sukę, że od razu skacze z zębami, nie traci czasu na ostrzegawcze warczenie. Dwa tygodnie temu był kastrowany, mam nadzieję, że ten poziom agresji opadnie mu do jakiegoś akceptowalnego poziomu... Oprócz tego bierzemy się ostro za szkolenie...[/QUOTE] U mnie jest dokladnie tak samo kontakty na zewnatrz sa zamkniete, moj jamnik nie dopuszcza zadnego psa do suczki, nie pozwala jej sie zapoznawac z innymi chociaz byc tego chciala:lol: Kastrowanie u mnie zupelnie nic nie dalo.
  10. [quote name='gops']eee dlaczego jak ktos mieszka w bloku nie moze miec dwoch psow? tzn dlaczego nie polecasz? co za roznica? jesli psy wybiegasz to beda mialy tak samo dobrze jak i w domku , chyba ze myslisz o psach mieszkajacych caly czas na zewnatrz znam ludzi ktorzy maja w bloku nawet po 4 psy a psy maja 100 razy elpiej niz nie ktore w domkach ;)[/QUOTE] Masz racje niektore pieski maja lepiej w mieszkaniu niz inne w domku. Ale nie polecam dlatego ze nie zawsze i nie codziennie mam czas na dlugi spacer, ze czasami szkoda mi ich ze nie moge ich wypuscic na ogrod jak jest piekna pogoda a ja nie moge wyjsc z domu. A je rozpiera energia, mam wyjatkowo energiczne pieski, jak sie gonia to po wszystkim, po kanapach , po mnie, po mezu:lol: Moze spokojniejsze pieski to inaczej ale moje jak zaczna szczekac to jak w psiarni, jeden warknie to drugi juz szczeka i tak sie zaczyna! A mieszkajac w bloku trzeba wziasc pod uwage ze sa sasiedzi ktorym takie glosne szczekanie moze przeszkadzac. Gdybym mogla je wypuscic kazdego dnia na ogrod byly by bardziej zmeczone i spokojniejsze a w domu niestety nawet po dlugim spacerze szybko sie regeneruja i dalej jazda:lol: Moje psy sa po prostu nie do zdarcia a to sa male pieski kazdy po ok 8 kg! Druga sprawa przy dwoch pieskach to pamietajcie ze bedzie zazdrosc i rywalizacja, zawsze jeden bedzie odganial drugiego od ciebie, a jesli chodzi o zabawe to jak tylko jestem w poblizu lub maz to psy nie chca sie ze soba nawzajem bawic tylko z nami, drugi pies juz nie jest taki wazny tylko ja, malo tego nie chca sie ze mna bawic w dwojke tylko ten ktory dominuje odgania drugiego i nie pozwala sie mu ze mna bawic. Na szczescie jest moj maz ktory bawi sie wtedy ze swoja psinka. Jak czytam Wasze posy o tym jak 2 pieski to jak jeden bo i tak musisz karmic i tak wyprowadzac i w sumie tylko finanse sa wieksze to tak jakbym siebie kiedys slyszlala:lol: MIalam supergrzecznego spokojnego pieska i myslalam ze bedzie taki sam tylko x2, ale przekonalam sie ze jest to nieprawda. Moje pieski osobno sa grzeczne jak aniolki a jak sa dwa to dostaja diabelskich rozkow, trzeba duuuzo wiecej uwagi i czasu im poswiecic zeby je ulozyc, zeby zaspokoic ich potrzeby, zeby zadbac o higiene, o zdrowie, to jest naprawde duzy obowiazek i jedna osoba moze temu nie podolac, bo biorac psa niewiesz jakie on moze miec problemy ze zdrowiem, moze trzeba bedzie latac po wetach a co wtedy z drugim, a jak drugi zachrouje to latasz z jednym i drugim na przemian. Nie chce Wam odradzac 2 pieskow ale zastanowcie sie czy jestescie w stanie w razie takiej sytuacje zapewnic dwom najlepsza opieke? Czy podolacie to finansowo, bo chcecie zeby jadly najlepsza karme, i chcecie wszystkiego dla nich na jak najwyzszym poziomie. Sama bym sobie nie dala rady z dwojka. Kiedy wprowadzasz do domu drugiego pieska pierwszy czuje sie zagrozony i robi wszystko zeby tylko zwrocic na siebie uwage, moj jamniorek wymyslal przerozne cyrki, od robienia kupy w kuchni kazdej nocy po kladzenie sie na plecki na spacerze ze on nigdzie nie idzie dalej, jak poglaskalam nowa psine to ona zaraz dostawala kuksanca od jamnika za to ze ja poglaskalam, dlugo by opowiadac:) Troche czasu minelo zanim doszlismy do jako takiej rownowagi:lol: Ale plusow posiadania dwoch psow jest tez wiele! Podwojna radosc:loveu:
  11. Dwa pieski to bardzo duzy obowiazek, duzo wiekszy niz niektorzy mysla. Moje dwa stosunkowo mlode jak szczekaja to robia halas jak 4, mam dwa psy w domu a moge powiedziec ze mam sfore:lol: Tluka sie, biegaja, dlugie spacery obowiazkowe bo inaczej rozniosly by mi chate a to male pieski!!! Biorac pod drugiego psa wezcie tez pod uwage kto sie moze nimi zajac jak pojedziecie na wakacje. NIe kazdy sobie da rade z dwoma psami. Generalnie nie polecam jesli ktos mieszka w bloku. Do domku jak najbardziej!
  12. Moja sunia wzieta ze schroniska robila straszna demolke jak tylko zostawala sama w domu. Jednym razem portafila wyrwac wykladzine z listew bocznych i ja poskladac w koperte, a jak sie te koperte otworzyla to w srodku kupa:lol: Innym razem rozlozyla kanape i wyciagnel cala posciel! A suna nasza to raczej maly piesek wazy 8 kg! Apogeum demolki osiagnela rozpracowujac te kanape do zywego drewna. Tapicerka porozrywana, gabka w drobny mak po prostu masakra. Szczescie ze kanapa stara i do wymiany byla, zniszczyla 2 pary nowych drzwi pol godziny po ich wstawieniu:shake:. A ilu moim butom przyciela paseczki to juz nie zlicze!. Wszystkie psie zabawki w ciagu pierwszej minuty byly przegryzane i amputowano im kazdy wystajacy koniec. Niemam pojecia co przezyla zanim trafila do mnie ale przeszlo jej i teraz juz nic nie niszczy chyba ze przez przypadek z radosci cos przegryzie:lol: NIestety mieszkanie wyglada jak wyglada, ale nie wyobrazam sobie domu bez psiakow:loveu: Moj drugi piesek nic nie niszczy na szczescie Ale lubi sie tarzac a padlinie i gowienkach:lol: A kupy w domu na rzadko zdarzaja sie wtedy wiadmomo, buziaczek w czolko i tyle:lol: Ale przy dwoch psach to jest troche roboty nie powiem:)
  13. przepraszam za off... ale czy ktos pomaga w schronisku w Legnicy? Jaka tam jest sytuacja?
×
×
  • Create New...