Dzisiaj byłam z Jokerem u weta.Troszkę to trwało ale zależało mi,żeby obejrzał go dr.Młynarski.Joker ucieszył się na mój i mojego męża widok a widział nas drugi raz dopiero więc chyba potworem nie jest.Bez oporów wskoczył do bagażnika samochodu.U weta na widok ludzi też merdał ogonem.Dał sobie założyć kaganiec ale zakładaliśmy go dopiero u weta.Do momentu podania zastrzyku usypiającego (niestety nie było mowy o zbadaniu psa bez podania narkozy)Joker zachowywał się bardzo fajnie.Biorąc pod uwagę przejścia po jakich jest ma skłonności do szczerzenia zębów i ataku ze strachu.Po podaniu narkozy zaczął warczeć ale nie nazwałabym tego od razu agresją.Nasz Theron po podaniu narkozy w wieku 4 miesięcy łapał zębami za rękę próbując w ten sposób się bronić.Joker waży tylko 19 kg,rana bardzo ładnie zagojona ale zrobiono jeszcze dwie drenujące dziurki w których było troszkę ropy.Pobrano zesrobiny w kierunku świerzbu oraz z uszu w miejscach gdzie nie ma sierści w kierunku grzybicy.Świerzbu nie stwierdzono.Zeskrobiny z uszu zostaną wysłane.Wynik za około 10 dni.Co do oczu Jokera.Jest stan zapalny ale psiak widzi na oczy.Część z nas się obawiała czy Joker widzi.Wykonano usg jamy brzusznej,okolicy jąder.Jedno jąderko jest powiększone.Na szczęście tu też wszystko jest dobrze.Jedynie w jąderku obecny jest płyn ale nie ma żadnego procesu nowotworzenia.Przy okazji zrobiono rtg płuc (poza kosztami).Morfologia,biochemia,elektrolity w normie.Jedynie albuminy są zaniżone co może być wynikiem nieprzyswajania jakiegoś produktu.Przy okazji narkozy doprowadzono uszy do porządku,które były w brzydkim stanie.Jokera wyczesano.Jego sierść też wystawowo się nie prezentowała ale biorąc pod uwagę,że Joker nie chciał by cokolwiek przy nim z czynności pielęgnacyjnych robiono nie można nikogo za stan jego sierści obwiniać.Najzwyczajniej szczerzył zęby i wysyłał sygnały by dać mu spokój.Na koniec oględzin miła niespodzianka.Według dr.Młynarskiego Joker ma półtora a maksymalnie dwa lata.Można go zaszczepić dopiero za dwa tygodnie i za kolejne dwa wykastrować.Z mniej przyjemnych wiadomości to kwota,która jest do zapłacenia.Wizyta kosztowała ok.360 zł ale byliśmy w klinice 4 godziny.Bardzo proszę o wpłatę nawet drobnych kwot.Oprócz weterynarza do opłacenia jest również hotelik w którym Joker przebywa.
W załączeniu wyniki badań.U Jokera wykonano morfologię+biochemię (zaniżone albuminy)+elektrolity,rtg płuc,usg jamy brzusznej i jąder,bacteriologia i mycologia,zeskrobiny.
Chętnym pomóc temu biednemu colaczkowi przypominam numer konta do Fundacji.Wpłaty proszę kierowac na ten numer z dopiskiem "Dla Jokera"
Numer konta bankowego 74 1240 6902 1111 0000 5659 4412
Joker niestety jeszcze nie nadaje się do adopcji ale wierzę,że niebawem to nastąpi.
[IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-2oOGHQaW4vo/TwYw2a5HPlI/AAAAAAAAE2E/i3q3DE0Wt9I/s512/skanuj0001i.jpg[/IMG]
Zdjęcie tak mi się zeskanowało ale można je zapisać na dysk i powiększyć.Nie wiem też jak zamieścić tutaj plik pdf,w którym mam wpis z książeczki zdrowia jakie badania wykonano u Jokera.Zainteresowanym mogę wysłać na maila.
A stęsknionym trochę fotek z naszego zapoznania.Kiełbasę zjadł.
[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-8O-O3c5uZyg/Tv8TD6IeZPI/AAAAAAAAEw0/dDq3KaJa6Zo/s640/2011-12-30%25252013.22.50.jpg[/IMG]
[IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-sv013262gvI/Tv8O5CJa3LI/AAAAAAAAEws/Nepwkk0rDGc/s640/2011-12-30%25252013.23.07.jpg[/IMG]
[IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-SVE6sM7IjZQ/TwIzmPMpQNI/AAAAAAAAExQ/_--Yg7P90Ss/s640/2011-12-30%25252013.11.55.jpg[/IMG]
[IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-T4nsbM_rMQQ/TwIzsWIlK5I/AAAAAAAAExg/3upCKHDGloY/s640/2011-12-30%25252013.13.17.jpg[/IMG]