[quote name='"w podanym linku Autor"'][FONT=Arial]Jej główne założenia to[URL="http://www.beagle24.pl/#_ftn1"][1][/URL]:[/FONT]
[U]1. Pies nie śpi w naszym łóżku[/U]
Nie dopuszczenie by pies spał na naszym łóżku i wylegiwał się na naszych fotelach –za to my możemy siadać na jego posłaniu;
[U]2. Pies nigdy nie je pierwszy[/U]
Należy przygotowywać jedzenie dla psa w jego obecności –a przed podaniem psu miski należy zjeść coś wcześniej na oczach psa;
[U]3. Pies nie może wygrywać [/U]
Wszystkie gry i zabawy powinny być pod pełną naszą kontrolą, nie należy bawić się z psem w gry siłowe, a już nigdy nie należy pozwolić psu wygrać np. w przeciąganiu szarpaka;
[U]4. Pies nie może siadać na wyższym poziomie niż właściciel (np. na szczycie schodów);[/U]
Zawsze człowiek musi iść pierwszy schodami, bo musi znajdować się wyżej niż pies. W ogóle szczyt schodów, czy piętro powinny być zamknięte dla psa, gdyż tam znajduje się ‘ludzkie gniazdo’;
[U]5. Pies nigdy nie wchodzi pierwszy przez drzwi[/U]
Przy wychodzeniu, wchodzeniu z/do domu każdą próbę przepchnięcia się psa przed właściciela należy ukrócić lekkim uderzeniem drzwiami w psi nos –to go nauczy odpowiedniego zachowania;
[U]6. Pies nie może domagać się naszej uwagi[/U]
Należy przepędzać go zawsze, gdy wchodzi nam w drogę, gdy próbuje się do nas nieproszony zbliżyć. [/quote]
Witam.
Toż to brzmi bardziej jak
parodia
jakiejkolwiek teorii :)
tudzież subiektywny pastiż.
Może po kolei, tak wg mnie:
ad. 1.: nie wyobrażam sobie być na psa posłaniu - to jego miejsce i tyle
ad. 2.: jedzenie pozorowane w moim przypadku przyniosło pożądany efekt
ad. 3.: stara chińska mądrość głosi, że nie idzie się na wojnę, którą można przegrać, zatem z wielkim psem nie siłuję się, jesli mam przegrać
ad. 4.: jak to w "JOBie mówią": mongolskie teorie :lol:
ad. 5.: są inne metody niż walenie psa drzwiami
ad. 6.: no proszę... owszem, pies, podobnie jak dziecko, partner, żona niekoniecznie mają prawo stale nam zawracać głowę, ale, ucząc się psa i życia z psem, byłem też uczony, że należy się zajmować czworonogim przyjacielem.
PS. Kundelkę wyszkalałem w Hauwardzie i u mnie się sprawdziło.